-
Posts
26439 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Nie ma takiej opcji,żeby go zaprowaqdzic do weta. Ja mogę go pogłaskać,ale jest bardzo czujny i jakikolwiek ruch ucieka. Ten człowiek zaprowadził go na szczepienie to mu uciekł. Jakoś drugi raz mu się udało.Ale Bartuś go ugryzł ,a pretensje o to miał do mnie. Gdyby jakaś fundacja chciała pomóc to może by coś z tego wyszło. A ja jak go zmuszę do tego,zeby go zaprowadził na kastrację czy cokoliwiek innego? Nawet nie będzie chciał ze mna rozmawiać.
-
Poker wysłała 2 duże paki Z kocykami,pościelą,ręcznikami,i jest trochę rzeczy na bazarek Bardzo dziękuję Oczywiście podzielę się z sue,już jej mówiłam,zeby przyszła i wybrała sobie co będzie jej odpowiadało Wczoraj dostałam karmę od Fundacji ZEA. Bardzo dziękuję Oczywiście również podzielę się z sue.
-
Nie,on go nie skrzywdzi Jakiś czas temu widziałam jak podpity człapał gdzieś tam,a Bartuś za nim Takie są psy Z tym człowiekiem nie idzie się dogadać,ale wiem,że w najgorsze mrozy wpuszczał go do kotłowni,a w upały do chłodnej piwnicy Nie wiem ile Bartuś ma lat,może zapytam tego człowieka następnym razem jak tam pójdę i brama będzie otwarta Ale napewno ma powyżej 10lat,ale ile dokładnie to nie wiem...12-13?
-
Z nim się nie da,dobrze,ze mogę tam pojśc i czasami kocyk wytrzepać lub wymienić,zanieśc karmę ostatnio nie mogłam wejśc,brama była założona deska i nie mogłam jej podnieść Przerzuciłam karmę przez bramę Dla mnie też jest to trudny okres,mieszkam na 4 piętrze,dach z blachy Jak gorąco w mieszkaniu:( On nie jest do końca normalny,raz wrzeszczy ,innym razem się nie odzywa,czasami coś powie,burknie pod nosem Jak ostanio były takie upały to mówił,ze wpuszczał Bartusia do piwnicy A tam jest chłodniej,pewnie teraz też tak jest
-
Feluś nigdy nie był agresywny w stosunku do kotów. Na działce dogadywał się z nimi. Na Stefanka na początku troszkę buczał,ale pózniej już nie było problemu. Zrobiłam ogłoszenie na dom z wolierą,ale teraz myślę,ze może być niewychodzący,tylko,zeby w domu był jakiś miły kotek.Bo z wolierą to pewnie nigdy nie znajdzie.
-
Molusia W kwietniu minęły 4 lata od jej adopcji Jak ją oddałam zrozumiałam,że ja nie mogę być dt Limonka pamietasz? Jakie stwarzałam problemy,chciałam ją odebrać,eh...nie chcę do tego wracać A to bardzo dobra adopcja,szkoda,ze Gliwice tak daleko Faktycznie dwie kicie dobrze trafiły,czekamy na domy w Gliwicach dla kocurków: Felusia,Julka,Ozorka,Mrozika Pani Ania co roku wysyłała mi zdjęcie Molci,w tym roku nie dostałam,miałam pisać do niej ,ale czasu brakuje Molcię zabrałam w Boże Narodzenie,malutka 3 miesięczna kulka została wyrzucona,siedziała na wycieraczce. Kobieta do mnie zadzwoniła i poszłam po nią.To takie wspomnienia. Limonka bardzo dziekuję za zdjęcia Molci i Muszki