Kochany staruszek;)
Dziadzio Zdzisio trafił do nas w Wigilię z poważnym zapaleniem płuc. Był brudny, zmarznięty, zapchlony W trakcie badania okazało się, że ma również problemy z serduszkiem, zaćmę na obu oczach, włókniaka na łebku oraz nadziaślaka przy górnych zębach, których stan również pozostawia dużo do życzenia.
Został oszacowany na +10 lat. Ile ma dokładnie? Nie wiemy.
Początkowo piesek był bardzo zmęczony chorobą, mocno kaszlał, widać, że źle się czuł.
Po długim leczeniu, Zdzisio jest jak nowonarodzony
Pełny energii, wesoły, bardzo przyjazny i towarzyski
W takim wypadku nie pozostaje nam nic innego, tylko ogłaszać młodzieńca do adopcji
Oczywiście przed tym zostanie skonsultowany kardiologicznie, omówimy z lekarzami kwestie leczenia jego zębów, usunięcia nadziaślaka oraz kastracje.
Dziadzio Zdzisio nie jest wymagającym pieskiem, potrzebuje tylko towarzystwa człowieka, obowiązkowo musi się troszkę pokręcić komuś pod nogami, przywitać radosnymi podskokami oraz upominać o jedzonko i głaskanie.
To straszna przylepa, potrafi chodzić za człowiekiem krok w krok dobrze dogaduje się z innymi psami oraz kotami, grzecznie zostaje sam w domu.
Spacery zależą od pogody - zimno- szybkie siusiu i do domciu, ale gdy pogoda dopisuje Zdzisio wcale nie chce wracać na kanapę.
Gdy się rozbryka, można zobaczyć jak chłopczyk pięknie biega nie ma to jak młodzieńczy wigor
Jest tylko jeden malutki problem z czystością. Zdzisio czasami lubi sobie oznaczyć jakąś ścianę, no wiadomo przecież, że to jego
Coraz rzadziej się to zdaża, ale jest do wypracowania
No więc, zaczynamy kto pierwszy ten lepszy
Obowiązują procedury adopcyjne.
Pomożemy z transportem do nowego domu
Udostępnij