do ogłoszeń nie mam talentu :( byłam u Kremci z TŻem :) dostała znów trochę łakoci i jedzonka, oraz czerwoną obróżkę i chustę "szukam domu" ;) mam nadzieje, że dostaniemy jakieś fotki z Kremówką w tym "stroju" :D
a co do samej Kremci to oczywiście nadal twierdzę (ba, i nie tylko ja) - pies ideał :) dostała swój kocyk i teraz już panele są be :p Krem to sunia do kochania :) przyjdzie na mizianie, potem pójdzie się położyć, przyjdzie znów i znów pójdzie się położyć i tak w kółko :p bardzo trzyma się człowieka, biegać raczej nie lubi ;p chodzi przy nodze bez smyczy, także nadawałaby się jako towarzyszka starszej osoby, bądz osoby która nie wymaga od psa biegania, skakania itp rzeczy ;p
Krem nie wydaje z siebie żadnych dźwięków - no chyba, że chrapie - chyba nawet szczekać nie umie xD Dorota mówiła, że jak miała rewolucje w nocy to piszczała pod drzwiami jak chciała wyjść i to był jedyny raz kiedy ją słyszała ;p
co do gorszych wieści to Kremcia zaczeła kaszleć, nie zdarza się to często na razie ale na wszelki wypadek chyba jutro idą do weta bo podobno w ich okolicy rozprzestrzenia się kaszel kenelowy... lecz miejmy nadzieje, że będzie dobrze :)