zWiErZaKoMaNkA
Members-
Posts
191 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zWiErZaKoMaNkA
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zWiErZaKoMaNkA replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='mitheithel']Same miłośniczki "dzieciaczków" widzę :evil_lol::evil_lol:[/quote] Tak xD Ja jeszcze toleruje takie dzieci starsze,które się spytają czy mogą pogłaskać i pytają o psa-wiek itp. Takie to jeszcze przeboleje :] [QUOTE]a tu dzieciak idzie i go bierze nim zdąże zareagować i pies się stresuje :c psa przywołuję wtedy i się cieszy, że uwalnia się od bachora. jak ja nie cierpię takich dzieci :mad:[/QUOTE] Myślałam,że pozwalasz,ale to zmienia postać rzeczy :) To jest właśnie "wychowanie" dzieci :D -
To z wiekiem chyba wychodzi :) Może miej na wierzchu (w jednym miejscu) smycz i obrożę psa-jak będzie chciał wyjść to skojarzy to miejsce :]
-
[quote name='stratoos']tylko trzeba by było zaangażować w to osoby pełnoletnie, najlepiej ludzi pracujących w schronisku.[/quote] Ja tam byłam raz i pani Kasia tam pomaga. Bardzo miła i pomocna. Pogadamy na PW ;)
-
Powiem szczerze,że gdy mieszkałam na blokach mój pies sygnalizował mi (sam,nieuczony! :)) chęć wyjścia na dwór za pomocą siadania przy drzwiach wyjściowych. Działało też: "idziemy papa?" i pies był już przy drzwiach. Jeżeli pies zaczyna się wiercić w domu to raczej znak do wyjścia na dwór :)
-
[quote name='Dariette.']tylko dwa latka i parę miesięcy. :placz::placz::placz:[/quote] Szkoda go [*] Przynajmniej przez ten czas mógł zaznać miłości,a nie tułać się dalej.
-
[quote name='olekg89']zwierzakomanka-w Gliwicach jest całkiem sporo dogomaniaków.Ale w sośnicy to chyba nikogo :angryy:bleee[/quote] A w Gliwicach jest się gdzie spotkać? Ja jadę do Gliwic tylko gdy MUSZĘ coś załatwić. Tam są jakieś tereny "zielone" w ogóle? Jeżeli ktoś zorganizowałby jakiś "zlocik" psiarzy do Gliwic to może bym się wybrała :)
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zWiErZaKoMaNkA replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='nate']"ależ on nic mu nie zrobi, psy go lubią, mamy w domu rottweilera i go toleruje!" a potem Lintu warknie bo mu dziecko wsadza palec do oka i już mówią, ze mam niewychowanego i durnego psa. [/quote] Na drugi raz spytaj się rodzica/dziecko,czy jeżeli włożysz mu palec do oka to czy mu to nie będzie przeszkadzać. Jeżeli powie,że tak to oznajmij mu,że twój pies inaczej nie czuje i to też go może zdenerwować. [quote name='nate']biorą na ręce[/quote] Ja bym nie pozwoliła swojego brać na ręce. Mój tego nie lubi,a po drugie to wiesz,że u innej osoby pies może się inaczej zachować i może się krzywda z tego zrobić. Lepiej nie ryzykować. -
[quote name='Agniecha93']Mi się wydaje, że dobrze zrobiony sznurek powinien być dobry ;)[/quote] Właśnie nabyłam polarowy duży koc i zrobiłam mojemu psiakowi kilka różnych wzorów zabawek-kółeczka,zwykły do gryzienia itd. Są na prawdę wytrzymałe-zrobię kilka do schroniska,ciekawe co na to schroniskowce :) Ja technikę zaplatania sznurków znam od dawna,ale nie wiedziałam,że do zabawek dla zwierząt też się sprawdzą xD Zawsze ze sznurków breloczki robiłam :)
-
[quote name='Paulina87']Ja mam jakieś 17 km do schroniska, z czego jakieś 4-5 muszę iść pieszo. Jak się nie ma własnego samochodu albo roweru to ciężko tam dotrzeć :shake:. Autobusy jeżdżą we wakacje rzadko, no a i tak trzeba kawał iść na pieszo. Dlatego też w schronisku bywam sporadycznie.[/quote] To jest właśnie problem :/ Że jak się chce pomóc,to zawsze musi coś przeszkadzać-autobus/odległość. Postaram się popytać kierownika o wolontariat i możliwość jakiegoś dojazdu-jak na razie zostaje autobus :/
-
Byłam niedawno w schronisku w Rybniku i powiedziano mi,że można robić zdjęcia. Dodałam,czy mogę wkleić to na strony itp.,aby poszukać psiakom nowego domu to powiedziano mi,że to różnie bywa i każdy takie zdjęcia odbierze inaczej. Więc chyba macie racje co do tych zdjęć "przygotowanych". Jak będę miała okazję wyjść ze schroniskowcami na spacer to porobię im fotki :)
-
[quote name='tina i irish'] Nie wiem na co idą podatki od posiadania psa, ale czy 50 zł w dużym mieście gdzie jest dużo psów nie wystarcza żeby postawić pojemniki tam gdzie to konieczne....[/quote] Dokładnie. U mnie postawili w jednej części miasta i jeden może w parku się trafił. Gdzie ja mam te "niespodzianki" wyrzucać? Do zwykłego kosza nie można to nie będę paradować z jednego końca miasta na drugie :/
-
[QUOTE] Jakby pogryzł psa, to pewnie nikt by tyłka nie ruszył w tej sprawie ...[/QUOTE] Chyba,że sam właściciel psa. W mediach to zawsze bardziej nagłaśniane są sprawy typu: co pies zrobił człowiekowi,a nie co człowiek zrobił psu :/ Bo przecież co się będą rozpisywać o psie,który pogryzł psa-dla nich to może normalne? Nie wiem :/
-
[quote name='dog_master']Co do drogi formalnej, to jasne, mamy w końcu społeczeństwo obywatelskie: podanie, podpisy i do władz miasta :razz: ;)[/quote] No tak. Podpisy raczej nie wchodzą w grę,bo mało wolontariuszy jest w schronisku (tych,co mieli by dojeżdżać).
-
Właście widziałam wasze zabawki :) Wszystkie pikne,niektóre jak sklepowe wyglądają! Muszę poszperać w ciuchach i coś wykombinować. Jaka zabawka najlepiej nadawała by się dla psów w boksach w schronisku? Bo jakby mi wychodziły zabawki dla mojego psa,to zrobiłabym też do schroniska,tylko które by były najlepsze i najtrwalsze (do obgryzania itp.) Zapodawać pomysły :)
-
[QUOTE]niestety bardzo często są pomijani i mało kiedy się o nich wspomina jako o wolontariuszach, a szkoda.[/QUOTE] Prawda :/ Popytam się kierownika schroniska w Rybniku. Ja też mam w jedną stronę 15km,a mama raczej na rowerze mnie nie puści :/ Jeszcze ta pogoda-zmienia się co chwile T_T Może wiecie do kogo iść z tym pomysłem?
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zWiErZaKoMaNkA replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Bogarka']Tan nasz pies lubił gonic biegnacych ludzi i raz jak go ja trzymałam pognał za jakims starszym chłopcem a ja biegłam za nim bo nie mogłam go utrzymac a tamten widzac ze ja juz dysze to sie tylko smiał sie ze mnie, ze juz nie daje rady, i biegł dalej:mad:[/quote] Ehh... Ta "dobroć" ludzka nie zna granic. Dzisiaj wyszłam z Rokim na spacer (pierwszy raz na 10m smyczy xD). Jakieś dzieci jeździły na 4-kołowcu (nie wiem,jak się to fachowo zwie). Ja składałam smycz,bo zbliżaliśmy się do domu,Roki obok mnie na chodniku szedł. Dzieci jadą po ulicy,gdy nagle wjeżdżają z dużą prędkością na chodnik i jadą w naszą stronę. Oczywiście wystraszyli mi psa :/ Dobrze,że psiak szedł po trawie,bo by go przejechali :/ -
Śmierć psa - Adopcja "na siłę", czy błąd nowych wlaścicieli?
zWiErZaKoMaNkA replied to M@d's topic in Organizacje
Tacy "właściciele" psują reputacje tym,którzy opiekują się właściwie swoimi psami. I to jest ten ból-chociaż byśmy się starali jak mogli i tak ktoś to zwali :/ -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zWiErZaKoMaNkA replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote] A taką minę mają sąsiedzi mojej cioci, u której jestem na wakacjach, kiedy usłyszeli jak głośny potrafi być Timek :evil_lol: Wczoraj jeden z nadzieją pytał się kiedy odjeżdżam :diabloti:[/quote]A to dobre xD Za to jak ja pojechałam na wakacje do moich dziadków to wszyscy bali się mojego psa. On pilnuje zawsze swojego miejsca i domu. Gdy wylegiwał się w domu,a szedł ktoś lub po drodze z łąki szły krowy (od domu do płotu był "mały kawałek") to wystarczyło "Roki idzie,idzie!'' lub "Krowy idą!" Ten jego sprint do siatki był cudny xD Myślałam,że nie wyhamuje,a ile to frajdy dla niego miało. Później cała wieś schodziła się do jednego sklepu i mówiła,że jaki to nasz pies jest groźny albo,że on "siatkę rwie" xD A o taki przymilasty jest,że hej! :] -
NA PEWNO woła. Przecież jakby był szczęśliwy to by tam grzecznie siedział,a nie opierał się i drapał w szybę,prawda? Jak jakiś "psiarz" tego używa to współczuje mu. Nie wie,jaką krzywdę wyrządza zwierzęciu.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zWiErZaKoMaNkA replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[QUOTE]To nie jest śmieszne! Ja poszłam do przedszkola i złapałam szkarlatyne! :roll::-D[/QUOTE] xD P.S. Robimy mały Off-Top :) Mnie jeszcze denerwuje jak ludzie robią miny na właścicieli/psy. Jakby mówili "dobrze by było jakby Was nie było" :D -
[quote name='niechorzynka']co do psów biegających w lesie, to ze swojej strony proponuję zaopatrzyć się w specjalną pomarańczową taśmę, którą wiąże się na szyji psa jak obrożę...sprawi to że myśliwy nie będzie przekonany czy aby napewno pies jest "bez właściciela"...a tak ogólnie podłączam się do stwierdzeń że pies w lesie nie powinien biegać luzem :)[/quote] Czytałaś może na stronie [URL="http://www.zabilimipsa.pl/"]www.zabilimipsa.pl[/URL],że psy chociaż miały czerwone obroże to i tak myśliwy je zastrzelił? Mój pies do tej pory biegał po lesie luzem. Ale po przeczytaniu postów to się zmieni-nie będzie zadowolony,ale wolę go na smyczy żywego,niż postrzelonego przez myśliwego. Coraz mniej jest miejsc do wyprowadzania psów. Parków dla psów u mnie nie ma. Wszędzie gdzie się idzie to albo-kogoś,zakaz wstępu dla zwierząt lub grozi zastrzeleniem zwierzęcia (las). Zaczynam wariować. Dobrze,że jmam dom,to przynajmniej po placu może spokonie pobiegać.
-
Śmierć psa - Adopcja "na siłę", czy błąd nowych wlaścicieli?
zWiErZaKoMaNkA replied to M@d's topic in Organizacje
[quote name='ulvhedinn']Ulotka, owszem może pomóc, ale jeszcze długo będą istnieć głupi, niedouczeni i całkowicie odporni na wiedzę ludzie, dlatego powtarzam- KAŻDA ADOPCJA MUSI BYĆ ROZSĄDNA...... Popieram. Przeczytałam ten temat i artykuł na onecie. To jest niedaleko mojego miasta! I jeszcze policjant zabił na prośbę właściciela. Faktycznie-zależało mu na tym psie. Nie dość,że miał psa 2 dni,co jest zbyt krótkim czasem na zaaklimatyzowanie się psa w nowym miejscu i do nowego właściciela. A ten "właściciel" jeszcze go nad wodę wziął,gdzie jest pełno ludzi,hałasu i krzyków małych dzieci. Pies nie dość,że zestresowany samym nowym miejscem to jeszcze przewożony w coraz głośniejsze otoczenie. Nie dziwię się,że zaatakował-to była jego obrona. Bezmyślni ludzie-bezmyślna policja. Policja powinna wiedzieć,że o eutanazji psa decyduje lekarz weterynarii,nie on sam,bo "właściciel chciał". Niektórzy pisali tam,że było to zagrożenie życia. Jak dla mnie to na początku powinien go złapać w pętlę czy złapać tak,aby nikogo nie mógł ugryźć. Czy my już jesteśmy tacy ześwirowani,że chcemy dobra zwierząt i coraz więcej mądrych właścicieli? Oto niektóre "mądre" komentarze w tym temacie,ale nie na temat: 1. przyjacielu, zakup sobie paralizator można bez zezwolenia, właśnie polecany dla biegaczy i rowerzystów/ i najpierw pana, a potem pieska. 2.MIEJ ZAWSZE PRZY SOBIE KAWAŁKI KIEŁBASY ZE ŚRUBĄ W ŚRODKU,SUKCES MUROWANY 3. Najbardziej wredne są pekińczyki.Gryzą po nogach i drą ryja.Wredne stworzenia. 4. Nie lubię psów. Są hałasliwe i głupie. 5. SŁOWA UZNANIA I SZACUNKU DLA POLICJANTA FACET Z JAJAMI,OBY WIĘCEJ TAKICH. Chciałam coś odpisać na te komentarze,ale mądry głupiego nie przegada. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem takich ludzi. To takie dziwne i głupie stworzenia. -
Właśnie chciałam założyć nowy temat i natknęłam się ta ten. Chociaż nie jestem jeszcze wolontariuszką to chciałabym w przyszłości zostać. Też interesują mnie te bilety. Miesięczny to też jednak wydatek na który nie każdy może sobie pozwolić. Za te pieniądze można by przecież kupić karmę dla zwierząt czy wspomóc akcje. Rozmawiałam kiedyś z moimi znajomymi na ten temat i wpadł nam do głowy taki pomysł-dlaczego miasto nie może wydrukować i specjalnie oznaczyć bezpłatnych przejazdów dla wolontariuszy? Wyglądało by to jak plakietki smyczy czy nawet legitymacja. To pokazane kontrolerowi pozwala nam na bezpłatny dojazd do schroniska. I nikt na tym nie traci-bo przecież autobus będzie jechał tą czy inną trasą,bo przecież MUSI. Kiedyś w telewizji poruszany był ten temat (o wszystkich wolontariuszach-w domach opieki itd.),którzy zrezygnowali właśnie z powodu tych biletów. Bo jak napisała BlackSheWolf codzienny dojazd do schroniska kosztuje ją 9 złotych. Więc pomnóżmy to sobie przez liczbę dni w lipcu i wychodzi nam 279 złotych. Bilet miesięczny nam pewnie tą kwotę obniży,ale pamiętajmy,że NIE do każdego schroniska dojeżdża autobus,są też PKS-y,w których płacimy za ilość kilometrów. Może i rower to rozwiązanie,ale na dłuższą metę nie da rady (chyba,że ktoś ma dobrą kondychę). Co o tych legitymacjach/plakietkach sądzicie?
-
Ja robiłam kiedyś zdjęcia telefonem w schronisku w Gliwicach. Pozwolili mi jak najbardziej,ale nie chcieli,abym udostępniała np. na plakatach. Kierowniczka schroniska powiedziała,że może nam załatwić płytkę ze zdjęciami psów jak są na spacerach, w ładną pogodę itp.,żeby to zachęcało ludzi do adopcji zwierząt. Jak dla mnie to właśnie zdjęcia zwierząt ze schronisk (takie "nieprzygotowane") bardziej zmotywowało mnie do działania i pomagania im niż takie,na których wszystkie zwierzęta są szczęśliwe. Ja zrozumiałabym to tak: w schronisku mają dobrze,więc niech tam zostaną-pójdę do hodowcy itp. Przynajmniej ja to tak odbieram,nie wiem jak wy.
-
[quote name='Martens']Lepiej psa pilnować, niż udowadniać swoje racje, kiedy pies jest już martwy.[/quote] "Lepiej zapobiegać niż leczyć". Popieram Was,pies nie może biegać samopas jeszcze przy takim "człowieku". Stronę [URL="http://www.stopodstrzalom.pl/"]www.stopodstrzalom.pl[/URL] czytałam. Oczywiście prawo jest po stronie tych myśliwych. Jeżeli czytaliście komentarze tam,to było o tym (nie pamiętam dokładnie),że jeden z myśliwych miał jakąś wadę wzroku i strzelał pod słońce. Więc po co się za to bierze? Nie rozumiem tych ludzi :/