TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam dzisiaj z panią NiedzwiedzkĄ w sprawie adpcji cloe, widać nie jest zecydowana ale wizytowac można . jestem z nią bardzo konkretnie umowiona na jutro więć połaczymy może siły i zbaczymy co jest grane. -
Jestem póżno za co bardzo przepraszam, emocje i koszmarna podróż zwaliły mnie z nóg nawet nie wiedziałam kiedy. zasnęłam jak niemowlę a Wy tu czekacie. Domek a raczej mieszkanie jest w niezbyt ciekawej, delikatnie mówiąc dzielnicy miasta. Jest to bardzo zniszczony blok ale z dużymi, nawet bardzo dużymi mieszkaniami. Ponieważ stan budynku nie jest imponujący, ludzie tam dostaną w bardzo szybkim czasie inne lokum. Miejsce dla psa jest. Rodzina bardzo prosta ale nie patologiczna. Pani, ma kilka dorosłych i dorastajacych dzieci, pracuje jako opiekunka dla chorych i niepełnosprawnych. Synowie dorosli, pracujący jeden z czego się bardzo cieszył jest już praktykującym kucharzem. Zaofiarował się sam BELLI gotować. no i dostarczać co trzeba. wiek ok 17, 18 lat. Bardzo chcą te sunie przygarnąć i zapewnić jej co mogą najlepszego. Miejsce jako lokum nie bardzo mi odpowiada, wolałabym dla królewny dom z ogrodem ale liczą się też ludzkie serca a miejsc nam tyle trzeba. Wygladają na ludzi o dobrych sercach i krzywdy psu nie zrobią z pewnością. Mieli już bernardyna w przeszłości. Jeśli chodzi o miejsce na spacery to raczej jest, niedaleko dość znany i rozległy teren zielony o który walczyli dzielnie mieszkańcy JAWORZNA, głównie spacerowicze i właściciele czworonogów. Uprzedziłam o wszelkich trudnościach jakie płyną z posiadania takiego psa i konieczości podpisania umowy adopcyjnej, która nakłada na adoptujacego określone ściśle obowiązki. Umowa oczywiście bezapelacyjnie zaakceptowana do podpisania jednogłośnie. Ciekawe że w rozmowie brali aktywny udział wszyscy ''domowi" członkowie rodziny, i wszyscy akceptowali warunki. Patrząc na ich wiek i zwyczaje młodzieńców w tym wieku, spodziewałam się udziału tylko mamy. Byla to miła niespodzianka i na plus rodziny. Wskazałam też na wszelkie uroki posiadania takiego psa, i szczególnie urok naszek BELLI dla której spodziewamy się opieki, tkliwości bo to pies który zasłużył na milość swym urokiem i niestety przejściami. Cała rodzina zapewniała że jest gotowa zapewnić jej to co w ich mocy. Pytałam co w czasie choroby?? z miejsca wymienili o dziwo nazwisko znanego im i jak się okazalo najlepszego weta w okolicy, z którego usług korzysta też lunarmermaid. Zwróciłysmy uwagę na to że umowa adopcyjna gwarantuje wizyty poadopcyjne, i napewno w związku z tym będziemy w kontakcie aby sprawdzać losy BELLI w sytuacji gdyby adopcja doszła do skutku. Zapewnilysmy obie że niedopełnienie umowy wiąże się z konsekwencjami. Pwiedziałam że miejsce jest takie, że zrównoważyć braki może tylko szczeglna opieka i wielkie dla suni serce, jeśli wogole adopcja ma mieć miejsce. Perspektywa mieszkania w inny miejscu nie jest bardzo dległa. równiez pani planuje na długo przeniesienie się do BUSKA, gdzie jest dom z ogrodem. Ale to są perspektywy, jakolwiek korzystne , niemniej jednak musimy oceniać fakty istniejące już, tu i teraz. Bardzo się cieszę że byłyśmy tam obie. Uwagami wymieniłyśmy się dopiero po długim spacerze do następnego domku, i wyrażnie zastanawiałyśmy się nad tym samym. Obie niezależnie doszłyśmy do wniosku że : domek w sensie ekstra przestrzeni życiowej dla psinki, luksusem nie jest . Ludzie prości nawet bardzo, ale właśnie w swej prostocie bardzo wiarygodni. i jeśli są w stanie zapewnić jej serce to i w takich warunkach , uzupełnionych parkiem olbrzymim może BELLA egzystować w miarę dobrze. Lepiej jednak zapewnić skromniejszy dom ale z sercem i najważniejsze zabrać ją ze schronu. Zawsze mi bardzo leży na sercu los psiaków, i najważniejsze jest ich dobro. To samo dotyczy lunarmermaid. tu są opisane fakty i nasza opinia. czekam na opinię zuzlkowej, bo ona najlepiej wszystko oceni i podejmie decyzję., no i opinie cioteczek która może pomóc w decyzji.
-
To śliczny mały psik i zasługuje na dobry nareszcie domek. Bardzo się staralam coś mu znależć i jak juz opadły mi rece z niepowodzenia , dziś po dwoch przedadopcyjnych wizytach z sukcesem zaglądam jak zwykle do Bolunie a tu takie wieści. :multi::multi::multi::multi: cudownie, oby był w domku szczęśliwy już na zawsze:laola:
-
Jestem, lepiej póżno niż jutro dopiero,. Dojechalam do domu póżno. Nie przypuszczałam że w niedzielę tak trudno się po Śląsku poruszać bez własnego środka lokomocji. Pisałam już na pw do Rity60, po powrocie padłam jak niemowle i poprostu zasnęlam. ale do rzeczy. Domek dla psika idealny Pani, pan i cały dom mega prozwierzęco nastawieni. mają psa cudownej urody i manier. zadbanego i rozumnego. mieszkanie w bloku ale to bardzo sensowne zielone osiedle, Atmosfera domu piękna i przyjazna . Państwo mają do wyboru piękny nieodległy teren zielony do spacerów z psiakami, lub własną działkę. okolice bloku też zielone i ładne na króciutki wyskok. Piesio ma miejsce super w sercach, domku i albumie tej rodziny. Psiaki mają specjalny piękny album. Pani pomaga z całego serca psiakom w potrzebie z okolicy, i ma szeroko zakrojone plany aby tę pomoc rozszerzać coraz bardziej. Nie wyobrażam sobie lepszego domku dla waszego pupila. Tego samego zdania jest lunarmermaid, która była tak uprzejma że odbyła że mną te wizytę, za co jej ogromnie dziekuję. Wizyta w tym domu to czysta przyjemność i mam nadzieję ze te kontakty nie ustaną. wyglada na to że nastepny uroczy psiak ma dobry domek na zawsze!!!
-
Lilka wygrała walkę o życie !! cała piątka w swoich domach !
TERESA BORCZ replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
nareszie po przedadopcyjnych wizytach i sobotnim schronie mam czas zajrzeć i popytać o suńkę. Pytałam w schronie co też może im to co wiemy o LILUNI przypominać, wg wielu to wygląda na wirusówkę taką jakie miały nasze 2 psiaki, ale już są super zdrowe, po antybiotykach kroplówkach i specjalnym dokarmianiu w następnym etapie. ale jedna z naszych bardzo doświadczonych i dbałych o wszelkie przejawy niezdrowę u psików kierowniczka prosiła by sprawdzić pod kątem ropomacicza, bo czasem objawy są podobne. dobrze byłoby to wykluczyć, bo czas nagli a sunia chudnie i słabnie mimo wszystko. trzymam za nia kciuki. no i czekamy na dalsze wiadomości. -
cioteczki kochane, jestem na zaproszenie. dziękuję. po pierwsze nie można psa krzywdzić usypianiem. ma czas. jest cudownie dostojny. na problemy neurologiczne jedynym wyjściem jest wizyta u dr. OLENDER w Tychach, super diagnostyk i neurolog klasy tych z BRNA w Czechach. ona zdiagnozuje bezbłędnie problemy neurologiczne. to niedaleko i są tam nasze cioteczki to pomogą to zorganizować. problemy skórne nawet typowe, a może właśnie dlatego są do opanowania przy dobrych chęciach. Narazie proponuję dla zapewnienia lepszego stanu skóry podawanie wielonienasyconych omeg 3 i 6, może w kompozycji omeganu , ktory nie jest drogi. sama poleciłabym też olej z ogórecznika z zielarskiej apteki no i rady od jakiegoś super dermatologa. No i te wzmacniające skórę i świeże żółtka jaj, oczywiście nie z TESCO ale od tzw szczęśliwych kurek z numerkami od 2,3. poszukajmy. Może na początek podawać mu Eukanubę DERMATOSIS. ? Zdjęcia cudowne. Gyby trzeba było hoteliku, to jest możliwość zaklepania miejsca w MIELCU, narazie pełno ale bedę monitorować, albo we Lwowku Śląskim, mam zarezerwowane w u Ani w BRODNICY ale trzeba jeszcze poczekać. odstąpiłabym je Alwaro w razie potrzeby. Są też inne. jest chyba dt domowy. sprawdze. Rozsyłam też watek z prosba o pomoc i pomysły. może poprosimy o wstawienie na NK. jest zawsze duzy odzew.
-
KARO-wkońcu ma dom o którym tak bardzo marzył :)
TERESA BORCZ replied to Angel's topic in Już w nowym domu
zapisuję watek, fajny z niego psiak. trzeba mu ogłoszeń gazetowych!!! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Jest napewno ktoś kto zrobi wizytę przedadopcyjna dla was w Gliwicach,,prosimy o namiary. -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
TERESA BORCZ replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
CIOTECZKI MAM PYTANIE. Czy tę gąbkę trzeba przesyłać w jakichś konkretnych warunkach termicznych , jeśli pójdzie przesyłka priorytetową?? Ile takiej gąbki wystarczy na zabieg? MAMY DRUGĄ!!!!! Następna czarodziejka posle druga gąbeczkę. Ale macie opiekunki psiureczki!!!! Super ODI!!! CZY PSIAKOWI Z URWANĄ ŁAPKĄ TEŻ TRZEBA? -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
TERESA BORCZ replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
super że jest Cajus JB, bedą banerki. jedna z cioteczek wstawi psika na NK. DZIĘKI. -
Pogryziony Miso w DS .Pani TERESO dziekujemy z całego serca :-)
TERESA BORCZ replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
mam wielką nadzieję że znajdzie domek . to jest najbardziej domowy z domowych przytulak, i na dodatek zwraca uwage na ulicy. na każdym spacerku sobie z innymi spacerowiczami pogadamy i achom nie ma końca. Wiem ze u kikou czarodziejki będzie miał dobrze, ale jakby się udało mu domek zapewnić to byłoby szczęście dla nas wszystkich i dla jakiegoś nowego biedaka, który zyskał by miejsce. Ten jego urok nie pozwala mi sie z nim rozstać. Jak by się znalazł domek to jeszcze bym miała miejsce na innego bardzo rannego psika. Jakoś opatrzność pomaga i wszystkie się fajnie leczą. Teraz mnie bardzo poruszyła dzialkowa sunia z dziurą w brzuchu. -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
TERESA BORCZ replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Czerdo jesteś napewno czarodziejką, Wiem to napewno bo tyle miejsc przeszukałam ja i wszyscy znajomi bliżsi i dalsi i na nic a Tobie się udało!!!!Dobrze że Cię ma Volwek. To juz teraz reszta "przyspieszenia" w zdrowieniu w lapkach Volwa. TRZYMAJ SIE PSINKO!! -
Lilka wygrała walkę o życie !! cała piątka w swoich domach !
TERESA BORCZ replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
jestem, zawsze mnie poniesie na takie biedne wątki, psinki cudowne. miałyśmy taki przypadek ze schroniska w Sosnowcu, parwo nie parwo, bardzo wycieńczająca choroba . Leczyła nasza cudowna gliwicka Basia z super wetem, trwało to ok tygdnia, czy 10 dni. Bardzo psinka wychudzona ale żyje i nabiera sił, a nawet rozrabia już wyadoptowana do raju drugiej Basi. zaraz zapytam jak sie pora przyzwoitsza zrobi co oprócz anytybiotyków i kroplowek podawano. Mój schronowy tymczasek miał to samo ale w lżejszej formie, i dzięki optarzności i dobrej odpornoSci po 10 dniach też wyszedl z tego. ale chudzizna , nie do opisania spadła z 3/4 swej dobrej wagi. pomysl z szałwią dla mnie nowy i zaraz zapisuję. Jak tylko sie da podawać coś do pyszczka to proponuje cienki kleiczek ryżowy, z odrobiną zmielonego siemienia lnianego , odtłuszczonego koniecznie. z zielarskiej apteki i koniecznie glukoza . To łagodzi podrażnienie jelit i calego przewodu pokarmowego a glukoza wzmocni sporo, można podawać małymi porcyjkami strzykawką,na języczek, może zwrocić jak wszystko ale próbować trzeba bo choć nieco załagodzi i coś tam może się zatrzyma. Kleiczek moŻna kupić z nestle lub bebiko bardzo szybko i łatwo się szykuje, i podawać lekko letni. Śliczne te piesiaki, trzymaj sie IRENKO przechodzilam przez to wielokrotnie. -
wyszło głupio, bo sobie przypomniałam o jednym miejscu, ale w nawale pracy się pomyliło bo co do tego miejsca stale zachodzily zmiany,PRZEPRASZAM ZA NIEPOROZUMIENIE. Dla Mozarta szukam równie dobrego hoteliku, gdyby cudowna propozycja Karoly odniosla się jednak do Jaśka, biedny ten Mozart , tak by mu sie domek stały przydał. Mam kilka propozycji, jest jeszcze jedno pewne miejsce dla małej suni jeśli ktoś ma to jest miejsce na już potwierdzone teraz w Brzyściu u Pani Joasi. Lenka już podobno ma fajne miejsce.
-
Porzucona,niepełnosprawna sunia.Juz w nowym domu, hurral
TERESA BORCZ replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Słoneczna piękna sunieczka. tak jak te zdjęcia wygląda ptymizm. Ona ma jeszcze jakieś szanse na adopcje ale tylko przez ogłoszenia gazetowe. Podleczy się suńke i co się da poprawi. Jej schroniskowy zapaszek Kasiu minie dopiero po trzecim myciu. takie domowe warunki mogą same też wplynąć na poprawę jej zdrowia, juz brak betonku to część leczenia, nie mówię już o depresji. Jest na dobrej drodze. -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
TERESA BORCZ replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
psiaczek jest z Rudy Śląskiej. Operacja ma mieć miejsce w Chorzowie. Oby sie znalazł kawałeczek tego szczęścia dla Volwa!!!! trzymamy kciuki!!! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
rito, bedzie robiona wizyta w JAWORZNIE lada godzina od piątku począwszy dla zuzlikowej. Jest z Jaworzna Lunarmaid, no i jest prawdopodobne że ja też pojadę stąd. podaj namiary to może obie wizyty się uda zrobić razem W sobotę deklarowała też pomoc cioteczka z Dąbrowy Górniczej. -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
TERESA BORCZ replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki bardzo mocno Fioneczko, może opatrzność bedzie czuwać nad Volwem, i uda ci się zdobyć.!!! Ja znów mam odpowiedż z dwóch następnych szpitali, jak wszędzie, wyliczane co do grosza, i nie ma przeterminowanych. rzadko używane. i nie dziwię się ze są szpitale gdzie to nawet nie jest znane. Cioteczka chorzowska nie opusciła nawet wizyt u ząbkowych chirurgów. Stomatolodzy też nie mogli pomóc. czekam na cud u fioneczki. jesli nie ma i nie da się zastąpic to skladamy się i kupujemy ilość wymaganą, byle już volw nareszcie chodził i był zdrowy. Nie jest nam przeceż potrzebna jakaś wielka ilość do tej łapki. no to mierzymy nasze przywiązanie do psikowego szczęścia szczyptami gąbki z nieba, cioteczki nie zostawiamy volwa bez garamycynowego szczęścia, a nóż zostanie ciut dla psika z urwanym fragmentem łapki. -
BAGUŚ-cudem URATOWANY z BAGIEN kosmita-ZNALAZŁ DOM !
TERESA BORCZ replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
piękny psinek i piękne wiadomości. Nieco optymizmu na następne wątki do rozpracowania. Wiele szczęścia i pani i pieskowi!!!