TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
TERESA BORCZ replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tran i wszelkie oleje z omegami konieczne, teraz jest tego wszędzie pod dostatkiem -
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
TERESA BORCZ replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
6 tygodni chyba nie będzie trzeba aż tak pakować w biedaka , ale też i nie wszystko naraz, ilości niewielkie , sprawdzić ile psina będzie przełykać, z tego jęzorka, , robić miksy z tego co akurat się ma pod ręka a i ilości poszczególnych składników takie by nie wyszło za dużo , nie można tego trzymać nawet w lodówce musi, być świeże, u mnie takie mieszanki zdziałały cuda, mam teraz Rodzynka któremu daję na jęzorek i wcina pięknie, robi mu sie potym zaraz apetyt na chude mięsko ale też na kilka niewielkich porcji w ciągu dnia, wszystko na wyczucie,, czy psiak był odrobaczony??? To bardzo ważne!! Wydaje mi sie ze takie dopieszczanie psiaka naturalnym papu jest lepsze od mieszanek weterynaryjnych, -
Mam dobre wiadomości, ranki pięknie się goją już zarosła ta paskudna dziura na wylot, a od brzegów ran na nodze w kierunku środka coraz bardziej zacieśnia się pas sierści młodziutkiej i błyszczącej, w piątek prawdopodobnie będą u mnie cioteczki gliwickie z aparatem i poprosimy o zdjęcia, narazie jutro dam kilka z komórki, bardzo się cieszę, bo sunia ma ogromny apetyt nie tylko na zróżnicowane menu ale i na pieszczoty i zabawy, jest przecudowna, Udało mi się ja już nareszcie ostatecznie wyczesać ze zbytecznej sierści , pięknie się błyszczy no i ciut przytyła, lubi wszystko !!! Nie wierzę żeby tak cudna sunia, która już zapomniała o swoich nieszczęściach nie znalazła swej przystani, jest bardzo przytulaśna, no i piękna nawet w swym kalectwie, taka kocia, ma śliczną kocią kitkę zamiat psiego ogoneczka i bardzo miękką sierść, Dawno zrezygnowała ze swego legowiska i przeniosła sie do mnie, zgrabnie wskakuje na wersalkę, i broni warczeniem swego na niej miejsca/ Jutro badam jej reakcję no moją tymczaskę kocurkę bo z psiakami i suniami jest ok/
-
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
TERESA BORCZ replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zawsze mam takie bardzo chore staruszki i udaje mi sie na tyle im pomóc, aby uznać ze nie zawsze i nie każdego weta gdybanie należy traktować jako podstawę do decyzji o uśpieniu itp, każde nawet wątłe życie jest tak samo dla nas jak i dla zwierzaka cenne, a jeśli można poprawić komfort tego życia i jakoś pozwolić odczuć polepszenie, które psiak natychmiast odczuje może jako wynagrodzenie dotychczasowych krzywd / Dreptanie w kółko nawet, czy szukanie cichego kącika przeżywałam kilkakrotnie, przekrzywione główki i problemy z równowagą też, wszystko się normuje na jakiś czas i pozwala psiakowi w miarę normalnie funkcjonować, mam prawie osiemnastolatka który był juz niemal martwym polanem i kilka innych które zachwycają żywotnościa, wzrok nie jest problemem największym, pomyślimy jak pomóc, najważniejsze jest wzmocnienie i zabezpieczenie przewodu pokarmowego, wyleczone uszy, które normalnie są przechowalnią drożdzaków, wiele zmienią Teraz konieczne jest chronienie przewodu pokarmowego i wzmocnienie wątroby, odżywienie na maksa, Ja mam wypróbowany środek probiotyczny Nutriplant forte z "ludzkiej apteki" podaję słabeuszom wzocnione menu , tu przyda sie niezawodne siemię lniane nie parzone, zmielone odtłuszczone z dodatkiem mielonego ostropestu, i koniecznie spiruliny hawajskiej w proszku lub kapsułce, twaróg z olejem lnianym nieoczyszczonym, tzw budwigowy, oraz koniecznie od czasu do czasu żółteczko, swoje miksy uzupełniam sokiem żurawinowym i koniecznie najzwyklejszym sokiem pomidorowym z horteksu, na wzmocnienie serducha, sokiem brzozowym i koniecznie sokiem z czarnej rzepy, jak się doda zmiksowaną chudą wołowinkę to psiak zje a jak nie to na języczek strzykawką Nie trwa taka kuracja długo, bo sie wzmocni i będzie łatwiej określić co mu pozostało z dolegliwości, teraz obraz jest zamazany prawdopodobna działalnością drożdzaków i spustoszeniami antybiotykowymi, w całym organizmie, jak minie kilka dni takiej kuracji będzie mniej gdybania, a i powody do radości, bo sukces cieszy niepomiernie!!! Nas i biedaka chyba też !!! Pisałam też o daktylach, koniecznie dla wątrobowców!!! regenerują watrobę jak nic innego/ Podałabym odpowiednio do wagi psiaka ADVOCATA firmy Bayer dodatkowo do kuracji uszu SUROLANEM, to pomoże szybciej zwalczyć co trzeba i przyśpieszy kurację, właśnie tak zrobiłam przy ostatniej ofierze drożdzaków i świerzbowców!!! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Super, dzięki za odrobinę optymizmu, mała wygląda na szczęśliwie udomowioną!!!! -
na szybciutko z rana odwiedzam malucha, może do mixu dodawać nieco spiruliny hawajskiej, to bardzo naturalny środek z zielarskiej apteki który posiada w zasadzie wszystko co może niezwykle korzystnie wzmocnić organizm, a co normalnie trzeba by osiagnąć podając ogromne ilości jadełka rozmaitego, zazwyczaj jest polecany szczególnie wegetarianom dla uzupełnienie braków wynikajacych z diety wege, tez to wypróbowałam na wielu tragicznych przypadkach , mała objętość duży efekt!!!
-
Jestem na zaproszenie Berkano, mam takiego stale chorującego na wszystko Rodzynka, i siłą ciagnę go na stronę życia, też nie chce jeść , ale jak każdy zwierzak coś tam sobie upodoba, aby go doprowadzić do ciut lepszego stanu po bardzo ciężkiej chorobie miksowałam mu to co wolno i trzeba było dawać i podawałam niestety strzykaweczką, ale na jęzorek, tak aby się nie zachłysnał, w ten sposób się nieco wzmocnił, a ja małymi kęsami daję mu teraz co nieco metodą próbowania co zaakceptuje /Jest to bardzo męczące i pracochlonne ale psiak jakoś się trzyma i idzie ku lepszemu, czasem próbuję po kilka rzeczy przy jednym karmieniu Przy psiakach schroniskowych trzeba próbować bo one nie znają smaku wielu produktów a w takiej sytuacji, musi się delikwenta zapoznać niejako na siłę, / Mój tymczasek Rodzynek też pogryzał mi ręce ale opłacało się bo jednak coś je i , w końcu żyje, teraz obgryza mi ręce jak mu daje cudownie puszyste racuchy z ogromną ilościa jabłek, to sobie upodobał, oraz chude wołowe mięsko, ktore mi może pomóc odbudować mięśnie Teraz musze wracać na zabiegi poooperacyne dwóch psic, ale wracam może sobie coć na te nerki przypomnę co mogłoby wspomó leczenie weterynaryjne / MOŻE BY TEŻ POMOCNY WYBÓR SAMEGO PSIAKA, BO ONE CZASEM NIE JEDZĄ INTUICYJNIE TEGO CO IM NIE SŁUŻY / w każdym razie jako nośnik leków miksowałabym kleik ryżowy z dodatkiem siemienia lnianego odtłuszczonego i amarantusowego popingu na wzmocnienie z dodatkiem soku żurawinowego, aby zakwasić cały układ moczowy i zabezpieczyć przed namnażaniem się bakterii, dodawałaby świetną mieszankę ziołową w tabletce Urosept z zielarskiej apteki
-
Stricz-pies w typie Sznaucera-na bezpłatnym DT
TERESA BORCZ replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
mam bardzo mało czasu, bo leczę intensywnie biedaki po ciężkich operacjach, Stricz jest także pod szczególną opieką odkąd zobaczyłam tego guza, ale lekarz powiedział że jest nieoperacyjny, narazie to obserwuje bo dostawał leki od weta na obkurczenie, pocieszające jest to że akurat ten lek który działa w przypadku złośliwych nowotworów, tu nie zmienił wiele / Podaje mu środki naturalne , wewnętrzne i zewnętrzne w nadziei na jakieś zmiany na lepsze, jest teraz mniejszy, jakby lżejszy i lekko galaretowaty, nie boli go to , i nie rozrasta się / WIDZIAŁAM TAKIE SAME U PSA SĄSIADA I INNY LEKARZ MU POWIEDZIAŁ ŻE NIE TRZEBA OPEROWAĆ, ta sunia jest w wieku zbliżonym do Stricza i ma takich wiele , w tym jeden większy od striczowego, ale sąsiad nic nie robi bo mówi że nie trzeba, ja wolę probować, Końcem zimy odezwały się gdzieś przechowane w uszku grzybki i znowu miał problem skórny ale to niewielki problem mam na to sposoby, Za to histerycznie dbam o jego menu, chcąc mu wynagrodzić ten guz, ma bardzo dobry apetyt, aż za dobry i to chyba bardzo dobrze, bo z reguły psiak z nowotworami złośliwymi, nie chcą jeść i chudną szybko/ Przed nami jeszcze badanie w klinice w ZABRZU, myślę że narazie jeszcze się nim poopiekuje bo jak go wyadoptujemy i coś by się działo, to nie mam pewności czy ktoś by się nim wogóle tak zajmował,/ jak się tylko coś zmieni to wtedy pomyślimy o ogłoszeniach/ Jeszcze od czasu schronu miał problemy z tylnimi łapkami, tej zimy nieco dawały o sobie znać ale narazie jest ok, chodzi dość dobrze dostaje glukozaminę wzbogacona witaminami, oleje, canwinton i ekstra jedzenie i oby tak dalej Postaram się o jakieś fotki, jak dorwę chwilę i prześle do zerduszko do wstawienia bo ja dalej jestem gapa/ Ale mam szczęście do takich "tymczasowych " bied które boję się wyadoptować, to samo dzieje sie z Rodzynkiem, stale podleczam i stale coś wychodzi nowego nie mam odwagi wyadoptowywać słabszych psiaków, przynajmniej dokąd mam siłę się o nie troszczyć, jednak dobrze że Striczka zabrałam bo już by pewno nie żył/ KONIECZNIE TRZEBA COS ROBIĆ W SPRAWIE LAPSIA I RUDUSIA, nie maja kasy, moja deklaracje idzie systematycznie ale coś się dzieje nie tak z ich kasą!! NIE ZAUWAŻYŁAM W POŚPIECHU ŻE WĄTEK STRICZA ZBIERA DEKLARACJE, BO ON JEST NA MOIM WYŁĄCZNYM UTRZYMANIU I TAK BYŁO OD POCZĄTKU, JEŚLI SĄ JAKIEŚ DEKLARACJE TO TRZEBA DAĆ NA LAPSIA I RUDUSIA, CHYBA ŻEBY SIĘ OKAZAŁO ŻE JEDNAK ZABIEG JAKIŚ KOSZTOWNY BĘDZIE KONIECZNY TO BEDĘ WOŁAĆ O POMOC JAK NIE WYDOLĘ SAMA -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
TERESA BORCZ replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
trzeba to koniecznie zgłosić do Komisji Etyki Zawodowej , przy Izbie Lekarsko-weterynaryjnej odpowiedniej dla województwa, jesli nie pomoże to dalej, dla suni konieczny propolis w areozolu , olejek z drzewa herbacianego i koniecznie balsam szostakowskiego, który na szczęście ostatnio pojawił się w areozolu, wlasnie tym, wyleczyłam okropniaste rany i marticę Lizuni z wnyków, świetnie goi maść propolisowa!! -
Buraj za TM :-( na zawsze w naszej pamięci!
TERESA BORCZ replied to ihabe's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ten psiak ma piekną naturę i świetną pamięć!!! poszedł przelew ode mnie i Joasi z Knurowa -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki za super fotki i tempo ekspresowe w ich zamieszczeniu, nareszcie jestem spokojna o los psinki idealnej, zasługuje na dobry domek i mam nadzieję że nowi przyjaciele docenią szybciutko jej wszelkie zalety i pokochaja ją z całego serca tak jak my!!!! -
w tym Lisowie psiak był w lecznicy czy jest możliwe ze stamtąd pochodzi? może jej ktoś szuka? Przydałoby się zgłosić o wnykach w lasach do odpowiednich "czynników", może jakiegoś nadleśnictwa??? Savannah, rany były naprawdę bardzo duże i okropne, na wylot, teraz są malutkie i czyste, tak że już i dreny nie bedą potrzebne, nie da się opisać jak mnie to cieszy, sunia próbuje juz przewodzić calej mojej ferajnie, a dziś co najśmieszniejsze znalazłam ją w środku nocy na mojej kołdrze, nie dziw że nie mogłam się poruszyć! Jedzenie starannie wybiera, wszystko, łącznie ze smakołykami dokładnie i długo obwąchuje i smakuje zanim zabierze się do jedzenia, trochę mi to więc zajmuje czasu, ale czego sie nie robi dla takiego cuda? Tuż przy moim pseudo balkonie na podstawie do anteny satelitarnej cukrówki założyły , jak co roku, gniazdo i już są w nim jajeczka, sunia jest ogromnie zainteresowana tą rodzinką, najpierw ptaszki obszczekiwała, teraz już tylko obserwuje/ Nareszcie odkryłam czemu część zdjęć mi wychodziło w opcji video, i prawdopodobnie nie wszędzie da sie wstawić a część normalnie Zrobię jeszcze raz takie portretowe fotki bez kołnierza będzie więcej do podziwiania i może kogos o dobrym sercu zauroczy tak jak nas/ Już nareszcie powzięłam mocne postanowienie zakupu ekstra aparatu i nauczenia się tych ogłoszeń, to wiecej pomogę!!
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Ale cudne wiadomości!!! Oby takich wiecej!!!! -
z całym szacunkiem dla weta, ale często sie zdarza że biora za alergie inne zupełnie schorzenie albo i kilka razem dręczy psiaka / Można spróbować równocześnie nie przerywając leczenia zaleconego przez weta środki kóre mogą pomóc a napewno nie zaszkodzą, podawałabym kapsułki z probiotykiem, aby uporzadkować naturalna florę bakteryjną przewodu pokarmowego, głównie jelitek, do tego miejsca swędzące przemywałabym watą nawilżoną i dobrze natarta mydełkiem oliwkowo laurowym z Aleppo, to idealny środek antybakteryjny i antyuczuleniowy w pełni naturalny z ok 7% oliwy z oliwek i oliwki z liścia laurowego, (dostępne na Allegro lub w dobrych mydlarniach, a następnie spryskiwała ekstraktem propolisu w areozolu, tez naturalny antybiotyk, powinno pomóc bo tak wyleczyłam dziesiatki psiaków które wyłysiały od drapania w ponad 80% to moze być tez uczulenie nie na karmę ale na insektowe odchody, może gdzieś załapała pchełki i tak się dzieje choć pcheł może juz nie mieć!
-
No dzieęki za wstawienie zdjęć, ja stale jestem zajęta łataniem takich bied i nie mam czasu się nauczyć, zrobiłam wczoraj bardzo dużo zdjęć co jest zajęciem niewyobrażalnie ekstremalnym przy żywotności sunieczki, ale co nieco się udało, mam sporo w drugim telefonie i nie poszły bo uruchamianie usługi pracochłonne ale spróbuję, tam jest sporo bez tego kołnierza, to jeszcze nam ozdobi wątek Najbardziej mnie cieszy że wyszły te fotki z kudełkami, bo jak wiecie one rosną tylko na zupełnie zdrowych fragmentach skóry, co znaczy że zbliżamy się do sukcesu!!!! Widać tylko ciemne, ale jest mnóstwo przepięknych delikatnych jasnych i takiego meszku , coraz bliżej rany!! NIE MA ŚLADU PO MARTWICY OD RANY KU STOPIE!!! Trudno opisać jak się cieszę zwłaszcza że sunia nie odczuwa bólu, w maści jest także składnik przeciwbólowy, sunia biega i skacza na wersalkę i z wersalki, poszczekuje na innych czworonożnych współmieszkańców, i ma cudowny apetyt, sierść się pięknie błyszczy a sunia ma cudowną zdolność doceniania świeżo wypranych i wyprasowanych legowisk i prześcieradełek , wspaniale się na nich rożciąga/ Muszę prasować by nie było za wiele bakterii , zostawiam te ranki zawsze odkryte, szybciej się goją/ Lizunia jest też takim domowym strażnikiem temperatury, jak jest tylko ciut za ciepło, przenosi się z legowiska na podłogę! Wzrusza to że jakoś mi wybacza wszystkie te tortury 3 razy dziennie,albo tak szybko zapomina bo przecudownie się przytula, i jak przerywam głaski wciska mi mordeczkę w dłonie z prośbą w oczach o jeszcze / Staram się robić wszystko bardzo delikatnie i pomalutku i jak widać to owocuje, postaram sie zrobić jakies zdjęcia takie portrecikowe bez kołnierza i wstawimy z czyjąś pomocą/ TEKST O WNYKACH BARDZO PIĘKNY!!1
-
Właśnie , ma motorek i to super nowoczesny, tak bardzo pragnie człowieka że bez przerwy biega za mną, nie usiedzi a ja nie bardzo chcę by za wiele się ruszała bo wtedy przy nadmiernych ruchach te ranki mają mniejsze szanse na szybsze zasklepienie, więc jestem przez to sporo dnia uziemiona, siedząc obok niej i głaskajac, bo wtedy jest spokojna/ Może nadmiar głasków zaspokoi choć częściowo jej dramatyczne na nie zapotrzebowanie/ Jest zainteresowane programem tv i tak sobie razem ogladądamy, ostatnio obszczekała jak należy reklamę Pedigree, nie darowała też planszy z MASTIFEM ale tam to już był głos więc obszczekanie bardziej zrozumiałe, jest śliczna bedę to sreberko póbowała jakos obfocić/
-
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
TERESA BORCZ replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wspaniała wiadomość!!!! Zaprosiła mnie moni do pomocy i zanim doszła odpowiedż od cudownych ludzi, do których przesłałam link z prośbą o dach dla psinka , jest inna możliwość zaklepana/ to sie nazywa akcja!!! -
sok taki to wielkie lekarstwo ja podawałam dla wzmocnienia efektu w wodach mineralnych ze żródła JANA I Józefa a także sok brzozowy, ilość można dostosować do możliwości psiaka , jak mocny roztwór może wypić, nie zaskodzi żadna ilość, a pomoże każda/ Sa też te kapsułki ale za dużo w tym tych " nosnych " składników, poprostu w soku jest tej żurawiny więcej, kapsułki tylko w przypadku gdyby nie dało się psiakowi "wmówić "soku w mineralnych wodach, a te podawać absoulutnie zamiast zwykłej wody, będzie spragniony to wypije, a za efekt gwarantuję/ bo sprawdzone to wszystko na beznadziejnym przypadku /Bardzo pomocne są też drażowane tabletki z poznańskiego Herbapolu Urosept zawierające gęste wyciagi z liści brzozy, korzenia pietruszki i naowocni fasolowej, rumianku, liści borówki, czyli wszystkiego co naturalne a pomocne w tym przypadku, koszt niewielki w stosunku do efektu Ponadto dawałam w jedzeniu sporo ugotowane i rozgniecionej pietruszki oraz selera które mają nadzwyczajne zdolnosci moczopędne i oczyszczające organizm z toksyn wszelkiego gatunku, jesli psiak akceptuje zupki to kroic nozyczkami dla wygody sporo listków zielonej pietruszki/ dodawać też w miarę często do picia sok brzozowy teraz juz na szczęście ogólnie dostepny
-
no jest kupeczka, ależ można się z kupalki cieszyć, tymbardziej że jest prawidłowa, właśnie zakończyłam drugi dzisiaj opatrunek, bardzo jestem przejęta i nawet zapomniałam napisać że na kikutku wyrosła piękna , błyszcząca sierść , narazie na ok 2/4 powierzchni, i idzie dalej, daję jej, żołteczka ekologiczne na tę sierść, bo chodzi mi głównie o to martwiczne miejsce/dieta jest naprawdę dobra, chyba to zachamowanie było z przejęcia nowym miejscem wszystko co mam w domu daję suni, bardzo jej posmakował biały twaróg, owoców świeżych narazie nie chce ale chętnie je takie jabłuszka w cieście albo racuchy z jabłkami , to przysmak PROMYKA więc się chętnie załapuje, daje sporo gotowanej marchewki, selera i pietruszki rozgniecionej na papkę widelcem, tak by tego z rosołku nie wybrała jak inne tymczaski i nie ułożyla obok miski/ Mała dostaje probiotyk, bo napewno antybiotyki nieco nadwyrężyły jej florę bakteryjną daję Nutriplant forte z inuliną i witamina C, wzmacniam też i ochraniam dodatkową dawka wit C z soku żurawinowego100%, no i Omegan Nie muszę dawać żadnych odżywek bo ma naprawdę królewskie , naturalne menu i to jej najlepiej służy Jeśli chodzi o finanse to niezręcznie mi brać na bdt pieniążki na sunię, narazie kupiłam wszelkie potrzebne środki, i dokąd się nie skończą jest ok, to mój wkład w zdrową przyszłość Lizuska ale ponieważ będzie potrzebna następna seria dla tego obrazu rozpaczy, to może wtedy poproszę o pomoc dogo rodzinki, nie będzie to jakiś kolosalny wydatek i zakupie to w miarę możliwości w jednej aptece zielarskiej i dam fakturę/ stosuje leki sprawdzone i szybkie, leczące bez komplikacji i nie dające na nie szans, będzie tak taniej i pewniej/ Suni jak widać to odpowiada, bo bez przerwy się tuli i wita szaleńczo po każdym wejściu do pokoju,co mnie nie cieszy bo wolałabym by mniej się nadwyrężała, Pozostało mi jeszcze wyszorowanie i odkażenie wirkonem kołnierza, abym mogła go spokojnie na dzień zakładać, bo próbuje się drapać, co zresztą też jest objawem dobrym, goi się to i swędzi, w nocy dla jej wygody kołnierz ściagam , bo i tak jestem przy niej bez przerwy W tekście do ogłoszeń trzeba koniecznie napisać że to zrobili jej ludzie (????)
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
wielkie dzięki za ogłoszenia dla BELLI, kończy się jej tymczas a musi mieć wspaniały domek , tak jak GRACJA , TO JEST CUDOWNA I MĄDRA SUNIA!!! -
Bardzo jestem zadowolona z postępów w leczeniu tych ran, zmienił się kolor na taki jaki nazywam poprostu zdrowszym, nie ma żadnych wycieków, ranki są suche i czyste, nie robią sie zaschnięte strupki na obrzeżach bo zapobiegają temu super maści, nie bandażuję i nie okrywam, za to zabezpieczm naturalnymi antybiotykami no i nareszcie udało mi się dostać w przyzwoitej postaci areozolu balsam Szostakowskiego, to bardzo pomocne na tak głębokie rany/ Sunia jest ogromnie żywa i w pełni zaakceptowała wszelkie moje tortury, staram się to robić jak mogę najdelikatniej i najsterylniej, trzy razy dziennie / Skarb ma ogromny apetyt, do pierwszy raz spotkanych potraw podchodzi z rezerwą ale przekonuje się do dobrości nader szybko, z pozostałymi psiakami koegzystuje w zupełnym spokoju ale denerwuje ją każdy zakus na jej michę i wtedy warczy jak każdy pies / Postaram się jakieś zdjęcia podesłać ale będą to niestety narazie z komórki/ Psie Wolny, spoko niech się martwi Ktosiowa że zmarnowała szansę na to cudo, pies jest idealny, sprawdzę jeszcze jak się zachowa w stosunku do mojej kociej tymczaski /NAJWAŻNIEJSZE ŻE CUDOWNIE SOBIE RADZI BEZ TEJ ŁAPKI, JEJ UROK NAWET NIE BARDZO POZWALA NA TE ŁAPKĘ ZWRACAĆ UWAGĘ !!!! jest ogromnym pieszczochem! Ważne że martwica chyba opanowana , wszystko na to wskazuje, niemniej jednak aż do czasu pierwszych nowych kudełków masuję wytrwale i wcieram co trzeba, juz te martwiczne cząstki wszystkie odpadły, nowych nie ma !! Narazie jedyny problem to brak kupki, chyba zastosuję metodę znalezioną na dogo , chyba sugerowaną przez Goldenek!
-
Jestem na apel obraczusia, stale powtarzam że najgorzej gdy mieszkanie nie chce być rozciągliwe, bo sił zawsze starczy na jedną wiecej biedę: u mnie straszny tłok psiaków , i nie dam sama rady narazie nic pomóc, poczytam wątek dokładnie i będę intensywnie szukać jakiegoś rozwiązania, dolegliwości FRANI nie są aż tak uciążliwe, by nie było możliwe znalezienie domku, ale to wymaga czasu!
-
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
TERESA BORCZ replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Nareszcie trafiłam do prawie że imiennika mojego pupila, ma śliczne umaszczenie!! No i szczęście, oby stale / czytałam w jednym z postów malgos o zapotrzebowaniu na balsam szostakowskieo/ ja stosuję to często z powodzeniem w najgorszych przypadkach/ zawsze miałam taki lepki,gęsty trudny dla mnie do aplikacji, a dzisiaj znalazłam w areozolu i w całkiem przystępnej cenie 38 zł/ będzie jak znalazł dla lizuni z wnyków/ na takie rany świetna jest tez maść hubovit z bardzo wartościowymi składnikami, miedzy innymi z czyrem brzozowym (huba) o bardzo efektywnym działaniu wypróbowana przezemnie na bardzo poranionych psiakach/