TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
opis postępowania z takimi ranami jest jak najbardziej do zastosowania, takie właśnie gołe rany, nawet z ubytkami leczy wspaniale Balsam Szostakowskiego, pomoże nawet ludzkim wypadajacym ranom spowodowanym tragicznymi odleżynami, śmiało można stosować szczególnie ten w formie łatwej do aplikacji w areozolu!! Jest to środek bezpieczny bo dla czlowieka ma nawet w odpowiedniej formie zastosowanie wewnętrzne przy ranach wrzodowych żołądka, Psiak jest cudowny, mamy tu podobnego rudaska, psiak każdy tak poraniony zdaje sobie sprawę że mu się pomaga dlatego jest spokojny i poddatny, nawet LISUNIA, ,świetnie wie kiedy nie musi się już poddawać takim zabiegom, Lisa z powyższego przykładowego wątku poddawała się trzy razy dziennie tym zabiegom a teraz już zdrowa i piękna nie bardzo lubi sie nawet poczesać Tak było z wszystkimi moimi "ozdrowieńcami", Lisa wspaniale rozgranicza uwielbiane pieszczoty od wszelkich zabiegów nawet kosmetycznych!!! Właśnie tak się dzieje że te psiaki musi się pokochać za wytrwałośc i ufność a skoro opiekunka już Rudzika pokochała to napewno zadba o to by rany nie były gołe i bez skórki, i napewno sie jej to uda, trzymam kciuki i zachęcam do odważnego zastosowania tej mojej metody!
-
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
uzgodnione że na jakiś czas PEREŁKA poddana zostanie badaniom, i pozostanie u opiekunki, ja w każdym razie miejsce trzymam dla niej otwarte, i w każdej chwili może tu być powitana Tak prawdę mówiąc najprostsze leczenie przynosi zawsze rezultaty, a takie nie było narazie zastosowane, przynajmnie w stosunku do skóry, niemniej jednak skoro ma szansę na te badania to poczekamy i trzymamy kciuki, czekamy na poniedzialkowa diagnozę! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
znowu fajnie widzieć nareszcie szczęśliwie piesiaki, rudasek to już wygląda jak w apogeum szczęścia!!!!! -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
czekam na suńkę, szykuje legowiska do wyboru swobodnego tak by czuła sie dobrze, produkuję właśnie ekstra leczniczy szamponek naturalny , no i posłałam adres dla leku Będzie dobrze,musi być jestem pełna optymizmu, gorzej z tą cieczka moj psiak da nam popalić ale załatwimy osobny pokój dla niej/ -
Spokojnie cioteczki, na wszystko przyjdzie czas, nasze gliwickie trójłapki wszystkie znalazły domek, jestem pełna nadzieji że ktoś pokocha to skromne cudo!!!!
-
Dostałam sos od ani z poznania , piekny ten Rudasek,takie rany można łatwo wyleczyć, vide moje psiaki na dt już zarośnięte jak różowiutkie pupelki noworodków, ale musi to robić opiekunka w domku, koszty nie są wielkie a doświadczenie przyda się na nie daj Boże na inne przypadki, potrzebne są mydełko oliwkowe z Aleppo z mydlarni lub Allegro, z oliwy oliwkowej i laurowego olejku, do obmywania okolic szeroko dookoła rany, wacikami średnio zwilżonymi i natartymi mydełkiem, patyczki do czyszczenia uszu dla wygody i higieny a także oszczędności leków, do nakładania substancji tylko i wyłącznie na brzegach rany, a są to olejek herbaciany naturalny, (cena ok 14 zł )antybiotyk przenikający w głębokie warstwy skóry, oraz maść propolisowa od ojców Bonifratów z Krakowa, koniecznie ekstrat propolisu w areozolu, ok 7 lub 10%do spryskiwania delikatnym obłoczkiem rany z odpowiedni dobranej odległości, leczy i dezynfekuje, nie dopuszcza do żadnych komplikacji, ranka powoli bedzie sie jakby zaciesniac do srodka, dobrze stosować potem maść hubowit również dookoła rany , a jak zacznie gojenie mieć się ku końcowi to smarować to co podgojone aby nie ściągało i nie swędziało mocno, co gojeniu jest właściwe, poniewaz psiak napewno dostawał antybiotyki podawać koniecznie probiotyki dla ochrony przewodu pokarmowego, głównie jelit i dobrze odżywiać Moja metoda nie dopuszcza do rozwoju martwic zakażeń i jest szybka, a miejsce po ranach zarasta piękną sierścia stosunkowo szybko,patyczkami zbieram pozostałości po maści i lekach a także wydzielin z rany jeśli takie są aż do czasu pojawienia się małego, już "zdrowego strupka", ten pozostać musi do końca i nie trzeba go zrywać, takie zabiegi trzeba robić minimum 2 razy dziennie a te " śmietki zbierać bardzo delikatnie jeszcze świeże zanim zaschną / Dla oszczednosci kupuję w aptece zielarskiej propolis w grudkach, w słoiczku gotowym do zalania spirtusem czy wódecznością, na 2 tygodnie, jest tego bardzo dużo wtedy, i zalewa się 2 razy, mieszając potem oba wyciągi, buteleczka propolisu to cena ok 13, zł czasem więcej, najtaniej w zielarskich aptekach, , ale pierwsze dwie trzeba kupić i uzywac aż do czasu gotowej nalewki,maść propolisowa w pudełeczku, bonifracka ok 14 zł, a hubowit z czyru brzozowego tubka 19 zł, nie potrzebne bedzie nic wiecej, a zabiegi są dla psiaka niebolesne bo nie dotykają rany, nie tworzy sie martwica, a miejsca gdzie była też w końcu zarastają pięknie Polecam na dowód obejrzeć Lisę z wnyków kielecką, na wątku "Ja nie proszę ja błagam o miejsce dla 6k suni z wnyków" PSIAK MOZE SIE JEDYNIE BAĆ GŁOSU AREOZOLOWEGO PSIKANIA ALE MOŻNA GO JAKOS ZAJĄĆ Polecam gorąco na bardzo brzydkie i głębokie rany balsam Szostakowskiego, który nareszcie pojawil się w aptekach w areozolu, stosowałam jego obłoczki na rany LISY Jest super gojący i nie uciążliwy w stosowaniu jak ten w formie syropu/ cena to 38 zł za areozolowy pojemnik dość ekonomiczny/ MAM NADZIEJĘ ŻE BĘDZIE WSZYSTKO OK !!!!
-
Nowe wieści od Lizuni, chyba ważne!! Już się wyciszyła, widać nadrobila braki ruchowe z okresu ciężkiej choroby, nie jest już szalonym sreberkiem, spokojna, wyważona, przepięknie się przytulająca z cudownym jakby zapytaniem w pięknych oczkach i co dalej? Bardzo wzruszająca psina, świetnie sobie radzi, a udko od strony zewnętrznej pięknie zarosło nową błyszczącą sierścią i niemal się zrównało z tą "starą cześcią ", nieco podfarbowaną w lecznicy na zielono, pozwoliła się między głaskami tam nieco wyczesać, i ładnie to wygląda/ Pozostaje ta blizna juz zagojona, te masuje i wcieram specjalną maść aby te włoski predzej sie pojawiały / była jakas dogo cioteczka robiaca 130 ogłoszeń za niewielka oplatą, dziś sprawdze czy to jeszcze aktualne to zgłoszę Lizunię też i zapłacę/
-
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
super , dla nas wszystkich to tak naprawdę złote na białym, a raczej ciemnym, jasne dni dla Perełki nastały, a mnie spadł kamień z serca bo leczenie sunieczki będzie w takim razie prostsze i szybsze Ogromnie się cieszę ta wiadomością, a już myślałam żeby ją niejako po drodze skoro dojedzie do TYCHÓW skonsultować z tamtejszą idealną , słynna neurolog, p OLENDER w sprawie tego ewentualnego wpływu kregosłupa!!!Kiedy wreszcie będzie ten piątek? Pani PEREŁKA MA WSZELKIE SZANSE NA POWRÓT DO ZDROWWGO ZYCIA!!!! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Cudne zdjęcia Misia i cudowna odmiana losu, oby wiecej takich!!! -
Dzięki Delf trafiłam na wątek, psiak cudny aż się chce do niego przytulić, pobieżnie przeczytałam wątek ale muszę jeszcze powrócić od początku do końca Szkoda że jest taki duży i nie mogę mu zaoferować pomocy w moim dt, niemniej jednak są szanse zwiększenia pomocy finansowej od cioteczek jeśli zarysuje się plan miejsca niekojcowego,/ Znam miejsce gdzie psiaki mają komfortowe, prawie domowe warunki i świetną opiekę pani JOASI z wielkim sercem, jest to wprawdzie hotelik ale chyba najlepszy w kraju, wiele dt nie może zapewnić takich warunków, odwiedzałam to miejsce z wielką przyjemnością i zawsze mamy tam 2, 3 psiaki szczególnej troski, jedyne które wogóle oddane zostały pod opiekę inna niz nasza osobista, tylko że względu na wysoki komfort dla dziadeczków To jest hotelik w MIELCU popytam o miejsce ekstra warunki, bezkojcowe/ Ciekawi mnie ta gula jaki ma wygląd i jaką konsystencję , bo mam psiaka z gulą pod opieką, nie ma badań jeszcze bardzo konkretnych i zmierzam do tego nie bez strachu przed ostateczną diagnozą, ale jeśli są to zmiany nowotworowe, to na wszelki wypadek postarałam się o naturalne substancje ograniczjace przerzuty i mające duży wpływ na zmiany onkologiczne, już sprowadziłam i podaję dwóm psiakom, suni z guzem na listwie i temu z gulą/ Są to nieoczyszczone, na zimno tłoczone olejki z pestek moreli i wiśni, zawierające polecana przez słynnego naukowca KREBSA w przypadkach onkologicznych,amigdalinę, witaminę B17/ podaje się niewielkie ilości codziennie, nie zaszkodzi absolutnie a może mieć zbawienny, ograniczający chorobę wpływ, są osiągalne w dobrych aptekach zielarskich albo do zamówienia, nie są jakoś tragicznie drogie, smaczne i o pięknym zapachu, podaje w jedzeniu lub roztarte z twarogiem i zółtkiem świeżego jajka/ Koniecznie trzeba zadbać o wątrobę psiaka póki jeszcze leki nie dokonały spustoszenia, są środki które świetnie regenerują tkankę wątroby podawać posiekane daktyle w jedzonku, są ogólnie dostępne w warzywniakach, nic nie regeneruje lepiej,(sprawdzone na mojej własnej wątrobie z cudownym skutkiem!!!) no i dosypywać nasiona ostropestu, przypominające ziarno łuskane słonecznika, tanie i dostępne/ ostropest występuje też w formie olejku tloczonego na zimno, nieoczyszczonego, i to jest forma niejako skoncentrowana/ oczywiście apteka zielarska Ważne jest szybkie zagojenie rany po amputacji ogonka, natychmiast trzeba kupić ekstrakt propolisu w areozolu i oczyszczoną rankę spryskiwać z niewielkiej odleglości obłoczkiem leku, zapobiegnie zakażeniu i przyśpieszy gojenie bezproblemowo, to silny naturalny antybiotyk, patyczkiem do czyszczenia uszu czysto i ekonomicznie nałożyć delikatnie maść propolisową od krakowskich Bonifratów, w razie problemów z gojeniem można zastosować na brzydkie rany także balsam Szostakowskiego który od niedawna dostępny jest w areozolu co ułatwia niezmiernie aplikowanie/ Cudowny naturalny antybiotyk , przenikający przez wszystkie warstwy skóry to olejek z drzewa hebrbacianego, uwaga, musi być oryginalny, aplikacja patyczkiem delikatnie wokół rany, piecze ale działa cuda (warto zobaczyć rezultaty na przykładzie Lisuni z wnyków/ kieleckiej) Co do problemów z miednicowymi kośćmi to trzeba skonsultować z najlepszym fachowcem z WROCŁAWSKIEJ uczelni, podam namiary/ Narazie tyle bo zasypiam, mimo cudownego śpiewu ptaków, dopiszę więcej potem/
-
Zaglądam delikatnie i się cieszę z wieści od cioteczek najbliżej Frani i jej nowej opiekunki, przyznaję szczerze że przeważnie mam wątpliwości i obawy także przy krajowych adopcjach, ale to normalne z troski o los zwierzaków , jakoś się staram przebić głos obawy tym nadziei że wszystko będzie dobrze, przważnie jest ,bo najczęściej sprawdzamy domki a i kontakt z adpcyjnymi rodzinami jest bezcenny/ Udało sie biednej FRANI czekamy na zdjęcia ! Powodzenia Frani i pani Ilonie!!!
-
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
jakaś możliwość transportu się szykuje ale w trakcie dogrywania od KIELC na Śląsk prawdopodobnie na wtorek, czy macie możliwość dowiezienia suni do Kielc? Zawsze to ciut wcześniej/ -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Cieszę się że propozycja przyjęta, postaram się jak najlepiej potrafię, pomożemy też wszyscy w bazarku i wszelkich innych formach, mam tylko nadzieję że obejdzie się bez zabiegów i operacji/konto udostepnię, podam na pw i jakoś poprowadzę te finanse, w końcu i do tego muszę sie przyzwyczaić, najpierw jeszcze do aparatu i umieszczania zdjęć w postach i ogłoszeniach, nigdy na taką naukę nie mam czasu, zawsze jakieś biedy mają bezwzględny priorytet Teraz szukamy kogoś kto ewentualnie pomógłby z transportem wcześniej, bo każda godzina ma znaczenie No to witamy wszystkich na pokładzie perełkowej tratwy życia!!! -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
rzeczywiście wygląda na to że psinie nie można fundować ryzykownego pobytu w klinice gdzie mimo fachowej opieki, bliskość człowieka na dłuższą metę i stale raczej jest trudna do osiągnięcia / Proszę o szybką konkretną diagnozę i ewentualne wskazówki co do problemu z siusianiem i podanie daty , w miarę szybkiej kiedy sunia mogłaby być do mnie dowieziona, jakoś muszę to tak zorganizować aby miała wszystko co trzeba do osiągnięcia zdrowia /mój dt jest zawsze bezpłatny, ale w obecnej chwili nie będę mogła finansować leków których nie mam w zapasie,oraz ewentualnych kosztów weta oprócz tych które po przyjacielsku mi zostaną "zapomniane"/ Zabierając sunię z kliniki oszczędzi się nieco kasy bo jak sądzę tam jest opłata za przechowywanie i utrzymanie, będzie na leki i konsultacje/ Mam też niezłomną w pomocy przyjaciółkę, która napewno się włączy ze swym wielkim sercem i wspomoże moje działania SUNIA MA TU ZAPEWNIONA OPIEKĘ PRZEZ 24 GODZINY NA DOBĘ, WIKT I OPIERUNEK A TAKŻE WYBOROWE TOWARZYSTWO INNYCH JUŻ ZDROWYCH PSIAKÓW/ Poprosiłam Temide by popytała jednego z najsłynniejszych neurologów, u którego jest z wizytą pod WROCŁAWIEM o wpływ kłopotów z kregosłupem na jej dolegliwość/ mam NADZIEJE ZE PROPOZYCJA JEST DOBRA ? -
Przystojniak Laps szczęśliwy w nowym domu
TERESA BORCZ replied to Dzika_Figa's topic in Już w nowym domu
poszedł majowy przelew na Lapsa i Rudzika -
Lisunia ma się dobrze pięknieje z dnia na dzień, szkoda tylko że nie jest zbyt wielkim łakomczuchem aby wykorzystać okazję dostępu do wszelkich smakołyków, nigdy nie dojada do końca całej miseczki, chciałabym aby nieco więcej nabrała ciałka, wspaniale sobie radzi biega i skacze za cztery psiaki, uwielbia inicjować pieszczoty, ale co przedziwne nigdy nie jest nachalna, rano znajduje ją na poduszce obok twarzy gdy czeka cierpliwie aż otworzę oczy, by się przywitać/ ta psinka to marzenie/ Widać sama uznała że jest już zdrowa i nie pozwala sobie zbytnio zawracać głowy (od czasu zagojenia ranek zupelnego ) koniecznym wyczesywaniem zbytecznego zimowego futerka/ Muszę to robić podstępem, ale i tak sie pięknie błyszczy/ Narazie cisza, ale czekamy cierpliwie na ten jedyny kochający domek/Zaakceptowała już wreszcie swą wielka koleżankę Szarunię i już na nią nie warczy!!!
-
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
TERESA BORCZ replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
O co za cudowne wieśći z rana, niech żyje optymizm, tak trzymać cioteńki!!! -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
No jestem cała w rozterce bo nie pomóc się nie da a jak pomóc w taki przepełnionym szpitaliku ? miałam przecudowną sunię na dt która miała problem z siusianiem i mocz wypełniał organizm, duża cudowna owczarka skazana przez weta na uśpienie/ nasze cudowne gliwickie cioteczki z niezwyklym uporem sunię zawiozły na operację do super weta, i zaryzykował bo jakie miał wyjście przy uporze dziewczyn / Leczyła się u mnie długo i cierpliwie i udało się, mam jeszcze opakowania po lekach i jednym sprowadzonym z Niemiec, cudne psikowe życie uratowane a ona dostarczyla mi tyle radości swym uczuciem i zrozumieniem wszystkiego co z nią robiłam , a było tego sporo / Można po diagnozie skonsultowac jeszcze z tym zabrskim wetem i zobaczyc co się da zrobić/ kontakt do podania jest/ Wygląda sunia na maleńką, ale ja ze zdjęć nie bardzo oceniam prawidlowo jej wielkość, znowu jak w przypadku LISY kieleckiej , mimo przepełnienia biorę jednak pod uwagę pomoc dla małej Mam zapytanie o kieleckiego Foksika który był u mnie dla odżywienia i poskromienia przeogromego przerażenia na widok "ludzia"/ Jeśli adopcja doszła by do skutku, szanse na przyjęcie małej by sie pojawiły/ Niestety nie mam ogrodu, ale tylko działkę odległą o trzy autobusowe przystanki, z której często korzystają moi pacjenci, ma chęci niezmierzalne i sporo czasu, a także psiaka który wspaniale resocjalizuje takie biedy i uczy je co trzeba/ muszę się dobrze zastanowić czy podołam i zorganizować jak najlepiej/ Pobyt w lecznicy nie jest dobrym i tanim rozwiązaniem, należałoby się skupić na konkretnej diagnozie, zwłaszcza co do przyczyn tego stanu ( kręgosłup??) Gdybym podjęła decyzję o przyjęciu suni, to musiałabym mieć jej książeczkę zdrowia ze szczepieniami, abym mogła się bezproblemowo poruszać , diagnozę no i pewnośc że po wyleczeniu pomożecie w adopcji, nie mogę przetrzymywać za długo bo są zawsze takie nagłe przypadki/ Widzę że jest chętna cioteczka za jakiś czas, skoro urzekla ją teraz to jak będzie piękna ,zdrowa i kudłata, w co wierzę urzeknie ją bardziej więc może możemy na nią liczyć? Takie uratowane i odpielęgnowane psiaki są potem ogromnie ufne i przytulaśne, przykładem najnowszy jest Lisunia po koszmarnych przejściach, już zapomniała i jest przeudownym pieszczochem (zajrzyjcie na wątek Ja nie proszę ja błagam o miejsce dla suni z wnyków) Co znaczy że sunia ma śmieci w moczu, czy w pęcherzu? Ja dla usprawnienia leczenia i zapobieżenia namnażania sie bakterii dawałam mojej GRACJI wodę mineralna Jana i Józefa i koniecznie sok naturalny z żurawiny, z zielarskiej apteki, wet niezmiernie docenił działanie po kilku dniach! Widzę że rozważałyście hotelik, polecam gorąco na wszelki wypadek hotelik TERRIER, super opiekunki Joasi kolo MIELCA, nasz wypróbowany pod każdym względem! Kiedy diagnoza? Bardzo prosze o szczegóły tego leku i cene na pw dolaczę to do mojego arsenału, dosc bogatego w walce o skórę psiaków!!! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Cudne fotki i cudne wiadomosci!!!!a ile nadziei na więcej !!!!! -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
TERESA BORCZ replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żegnaj GRUBCIO piękny psiaku, długo czekałeś na domek!!! Fajny psiak, miałam okazję go poznać w hoteliku, dobrze że mimo braku domku miał Was coteczki i zaznał dobrej opieki dzięki Wam, nie odszedł w schroniskowej klatce! -
Mało ostatnio promykowych wiesci, bo spora ta moja zgraja i 2 wymagają kilkugodzinnych zabiegów codziennie/ Dobrze że ich rany i dolegliwości mają się ku końcowi bardzo szczęśliwie/ Szczęśliwie zakończyła się długa praca przy uszkach PROMYCZKA, są czyściutkie i suchutkie, nie będą mi zarażały skórki na grzbiecie psineczka , nie będzie więc nawrotów grzybicy / Odszedł mi niestety ciut młodszy, ale bardzo schorowany psiak (między innymi schorzeniami, niestety guz wątroby nowotworowy) o którego walczyłam prawie 10 miesięcy, cudny, pokorny i cierpliwy Rodzynek, pociesza mnie tylko że doznał opieki i tyle serca jak nigdy w swym nieszczęśliwym życiu/ Teraz bardzo się boję o PROMYCZKA bo czas jest nieubłagany, chciałabym wierzyć w błędną ocenę jego wieku przez weta śremskiego, bo w końcu wg oceny powinien już wchodzic w roczek 18!!!stale mam go przy sobie i dopieszczam ogromnie aby doznał jak najwięcej szczęścia zanim przyjdzie pożegnać te moją czarną kuleczkę , tak kochaną że chciałabym go mieć na zawsze / Narazie jest zdrowy, bierze bardzo skrupulatnie nasercowe leki,wspomagam też profilaktycznie jego stawy, no i systematycznie sprawdzam stan płucek, bo przy jego chorobie sercowej czasem się nawadniają, jest delikatnie opukiwany i odwadniany okresow,apetyt ma nieziemski, zwłaszcza na przysmaki, ale najwiecej domaga sie pieszczot, jest nieustannie noszony przeze mnie i moją siostrę w objęciach, jak nie śpi albo nie leżakuje na słoneczku,/ Mimo wszystko jest nadal apodyktyczny, musi mieć i robić akurat to na co ma ochotę w danej chwili, a to dobrze bo świadczy o zdrówku na miarę możliwości oczywiście, Postaram się o jakieś zdjęcia i poproszę kogoś o wstawienie Są 3 dzięki uprzejmości cioteczki Korespondentki, na wątku LIZUNI z wnyków, ale bał sie lampy błyskowej, więc nie męczyłyśmy go zbytnio/ Promalek pięknie spędził świąteczny dzień, dzielnie partycypując w całej święconce i ciastach wszelakich, tak że nie bylo już mowy by zmieścił jego tradycyjny obiadek o właściwej porze, dla niego i innych pupili były ekstra jajeczka zniesione przez wolno biegające kurki dzień wcześniej!!
-
@ULA@-ma swój DOM, ludzi, kolegów psich i KOTA :)
TERESA BORCZ replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
narazie zapisuję, muszę uporzadkować moje deklaracje i zobowiązania wobec mojej sporej czeladki bdt, wracam z jakaś pomocą napewno!