TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Miniaturowa Sisi spała na śniegu – teraz zamieszkała w Lublinie:)
TERESA BORCZ replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Miódek na serce takie wieści z rana! -
Teddy...Żegnaj Aniołku :( (*)
TERESA BORCZ replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też uważam żeto niekoniecznie musi być prawda, a co do uroseptu i tych supplementów, to takie przyspieszenie siusiania na chwilę jest zbawienne bo usunie szybko zalegające bakterie, i uniemozliwi namnażanie się innych, zanim się zrobi badania podczyści się co trzeba, a w sumie gdyby to były nerki to podobne rzeczy ni zaszkoda a moga pomóć, majqo genialny podpis, może jest pan S prozwierzęcy ale proludzki mniej, mnie też nie dał by rady obrazić! PIES JESLI MA JAKIES ZAPALENIE DRÓG MOCZOWYCH MOŻE ODCZUWAĆBÓŁ I DLATEGO JEST NIESPOKOJNY, SZUKAM DALEJ MIEJSCA DRAMATYCZNIE! -
Teddy...Żegnaj Aniołku :( (*)
TERESA BORCZ replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no genialne to nie są ale napewno desperackie, właśnie przypomniałam sobie o onkowym aniele z WARSZAWY, napiszę zaraz tymbardziej że jest zawsze free transprt super luksusowy, ja mam miejsce po Timonie ale nie wiem czy pani sie da przekonać, bo jest ogromnie wrażiwa, i przeżyła wstrząs jak nie goił się ogon Tima, jadę tam z tortem ale to może potrwać, a do tego nie ma gwarancji że się do kwietnia wyadoptuje, a ona w tedy wyjeżdza na 2, 3 tygodnie, dobrą stroną byłoby że jet blisko mnie, a ja bym go podleczyła napewno, beż wyciszajacych proszków,przeciez tomoże psu szkodzić,podsikiwanie jest łatwe, może poprostu ma zapalenie pęcherza i nie utrzymuje, trzeba go uraczyć sokiem naturalnym żurawinowym, który przy okazji ulepszy dotlenienie lepszym krążeniem oraż tabletki urosept z zielarskiej apteki, czasem można dostać free od wetów z Royala karmę Renal, tak wyleczyłam onkę tyczaskę, ide działać!! Timo ma dom TYTUŁ JESZCZE NIE ZMIENIONY,CZEKAMY NA KLAUDIĘ Haris mmmmma dom - jak wyżej! -
Teddy...Żegnaj Aniołku :( (*)
TERESA BORCZ replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skoro się powiedziało a trzeba sie zdobyć na b, ja bym najchętniej wszystkie zabrała ale wiadomo na ile pozwalają warunki, będę bardzo myśleć co zrobić ale na pierwszy rzut wiem napewno że miejsce byłoby na już w terrierze, doskonałe ale dość drogie, na już może być u zuzi m, popytam dalej może się znajdzie bdt ale dopiero dzis wiem o nim od _lary, nie można go zostawić bez pomocy, co to za dt co chce uśpić ??psa, po takim uderzeniu pozostają czasem mniejsze i większe krwiaki, aby to zlikwidowac trzeba na lepsze krążenie i uniknięcie skrzepów podawać aescin, dawałabym też kapsułki miłorzębu japońskiego, to minie, miałam takiego psa po uderzeniu łopatą, miał krwawe wylewy i paraliż, jest cudownym 70 kg psem(dog niemiecki), czy on jest już na owczarkach???NIE BĘDZIE PO PODLECZENIU GO NIC BOLEĆ, a ponieważ jakieś niewielkie zmiany neurologiczne mogły pozostać trzeba sie tym zjąć, będę z Guciem u dr Olender to podpytam co robić? sprawdzić trzeba czy jest miejsce w SARNOWIE/ -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
cioteczki, teraz spędzamy z Perełką,razem multum czasu, już nie ucieka doswoich kryjówek, siedzi stale obok mnie na wersalce, a czasem co już jest niezwykłe wtulona w janmiolka KUBĘ, tylko jak jakieś mocne odgłosy z zewnątrz dochodza to czmycha, ale ze strachu jest wtedy tak silna ze nie moge jej zatrzymać! Trudno opiekować się psiakiem w takim stanie jak wszystko idzie tak wolno, bo traci się nadzieję, ale ostatnio mała to sama radość bo to zarastanie idzie szybko, teraz jest już właściwie cała pokryta ale z różnym natężeniem, tak że miejscami delikatny puszek pozwala jeszcze przeświecać ciałkowi, ale za to skóra jest idealnie czysta i zdrowa, chyba pomogły te szampony z dziegciu sosnowego i siarkowy z uzdrowisk naszych krajowych, no bezwzględnie też ten olej konopny,kokosowy i z drzewa herbacianego, miło ja teraz głaskać, oryginalnie też pachnie, czystością/ Te uszy ma bardzo zabawne i bardzo już owłosione,nawet w środku małżowin, a używa ich chyba niezgodnie z przeznaczeniem, wtedy gdy jest czymś bardzo zainteresowana, np choinką czy szkłem kontaktowym które razem sobie oglądamy, ( moje inne psiaki na znak zainteresowania podnoszą przednią łapkę a ta perlica strzyże uszami , ustawiając je w najdziwniejszych pozycjach/ ma świetny słuch, teraz, pierwsza szczeka donośnie na powitanie jak tylko usłyszy szczęk klucza w drzwiach daleko od niej, ale najpiękniejsze jak mnie już wita, biegając po wersalce z ogonkiem w ruchu jak śmigło helikoptera,że też jej się nie "odkręci!!!), wita mnie nie schodząc z wersalki, czmycha tylko na dzwięk petard w tempie zbliżonym do szybkości światła/ Nowość to nieustanne sprawdzanie co jem, a jestem łasuchem i stale coś tam chrupię przy tv, więc najpierw sprawdza, co jest cudne bo musi się zbliżyć a potem śmiesznie prosi łapką by się z nię podzielić, ma świetny apetyt ale lubi sobie ze mną podogadzać, nawet cukierkami, uwielbia kamyczki orzeszkowe / a ostatnio i racuchy jabłkowe, przysmak wymarzony mojej czeladki/ JAK WIDAC ROBI SIE CORAZ NORMALNIEJSZYM FAJNYM PSIKIEM, W KOŃCU Z DZIKUSKI ZOSTANIE NAJPRAWDZIWSZĄ KANAPOWA PRZYTULANKĄ Dużo pomogło chyba też to że mniej jest zastraszona i spięta, może to był tak wielki dyskomfort że odbił się na jej zdrowiu, co też ona przeżyła?? Może nawet lepiej nie wiedzieć, skoro tyle czasu potrzebuje w największym luksusie na to by zaufać/ Chyba już ufa, śpi obok ale jeszcze bardzo czujnie, czasem tylko patrzę na nią nie ruszając się ani nie dotykając jej, i ona to wie natychmiast otwiera oczy i nastawia te swoje anteny czy niebezpieczeństwo nie nadchodzi, niewiarygodne! IVV,szkoda że nie możesz zobaczyc na żywo co ona robi tymi kudłatymi uszami!! -
PatSi, ratunku ona niedotrzyma do środy, takie maluchy nie wybierają towarzystwa wg płci, są zabawne z psiakami i suczynkami, wszyscy szukamy ds więc nie zabawi zbyt długo,a w pszczyńskich warunkach nie ma żadnej szansy!!!! przy takiej ilości jedna mniej jedna więcej nie stanowi tragicznej rożnicy,a dlaLusi to po prostu kwestia życia!!!!!
-
:loveu::multi::multi::multi::sweetCyb::sweetCyb:YES,YES, YES, UDAŁO SIĘ!!!!!:laola: zanim doszły uwięzione z powodu awarii w aparacie zdjęcia wykonane prawie że profesjonalnie, będą nowe a tamte już po odebraniu aparatu z naprawy, potraktujemy jako miłą archiwalną pamiątkę czarnulka już zadbanego , zdrowego, zaszczepionego i wykastrowanego, dzięki pomocy cudownych osób udało nam się to wszystko zrobić bez udziału funduszy, których po prostu nie miałyśmy, bo wyrwałyśmy śmierci sporo psiaków jednego dnia! jak zwykle psiak skradł nam serce, bo naprawdę jest piękny ichoć nieco hiperaktywny, wiele osób było nim zainteresowanych ale te gabaryty nie każdemu dawały szansę na adopcję/ Haris zasiedział się sporo, ale widać nadszedł jego szczęśliwy moment, jego własne pięć minut, które oby trwały wiecznie Haris ma dom, i jest to wielka zasługą mojej przyjaciółki i guru w psich sprawach!:calus::calus::Rose: Będą stare i nowe fotki, już z nowego domu/ piękniś zamieszkał Kozłowie/ ok Gliwic w domku z ogrodem z fajnymi ludzmi, będzie wolno biegał w ogrodzie z dostępem do domu i ogrzewanych pomieszczeń, jedziemy tam odwiedzić HARISA i sprawdzić jeszcze raz czy wszystko jest w porządku/Pies zauroczył nowych właścicieli ale trzeba sprawdzić czy on jest równie zauroczony nowym miejscem/ Bardzo jestem ciekawa jak się zaaklimatyzował i jak sobie domownicy (3) osoby radzą z jego nadzwyczajną ruchliwością, SKORO MA JUZ SWOICH LUDZI I WOLNOŚĆ MOŻE SIĘ WYCISZY/ on jest też wzruszająco wylewny w okazywaniu swych przyjaznych uczuć, i pięknie sam podaje łapę, to może wynagrodzić gospodarzom wszelkie trudy!!!
-
dzięki Jo37, za ekspresową reakcję, nigdy nie zawodzisz!!!, to dramat, żeby ktos tę zagłodzoną zabrał blisko mnie ja bym się nia zajęła, ale miejsca nie mam wyakrmiłabym chocbym miała żebrać, może ktos się zlituje tu w okolicach Gliwic i da miejsce, Sylwunia zaraz poogłaszamy do by było nieco lżej on taki piękny i superadopcyjny!!! Zuzliku posyłam mail , tam poślesz artykuli o Sylwku, z najpiękniejszym zdjęciem, i opisem walorów psiaka, ja tam zadzwonię jutro i uprzedzę, będzie bezpłatnie, no i bez większych ograniczeń tekstu, jeśli dasz radę w poniedziałek do południa ukaże się w czwartek,jeśli nie to dopiero w następny i będziesz mieć nieco luzu, to tygodniowa gazeta a my potrzymamy kciuki/
-
Nie miała biedna szczęścia jak jeszcze wiele innych psiaków kiedy nasze serca zabiły dla nich ciut za póżno, zawsze mi bardzo ciężko w takich przypadkach, a w przypadku MIKUNI szczególnie może zdążymy sie zorganizować dla zagłodzonej niemal BERNARDYNKI z Olkusza, nie tylko zuzlikowa się zamartwia jak ją wyciągnąć, uznana została biedulka za "szczypiorek" tak wychudzona i zmarznięta a idą 30 stopniowe mrozy!
-
To są tak naprawdę komplementy, Polu 53, Rozmawiałam dzisiaj z TERRIEREM, tzn z panią Joasią Miejsce jest i nawet się zgodziła poczekać na część deklaracji, aby tylko psu zapewnić bezpieczeństwo, On sam jak się poczuje bezpieczny , będzie spokojny, po takich kolejach losu my też byśmy kąsały/ Trzeba sie decydować i działac na rzeczkasy,skoro już jest jakiś wstepny plan to bedzie łatwiej z kasą/
-
Miniaturowa Sisi spała na śniegu – teraz zamieszkała w Lublinie:)
TERESA BORCZ replied to Tola's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki za wizytę, milczy Wrocław, nie wie co traci, ta mała jest cudowna, trzymam kciuki za wizytę i mam nadzieję ze teresz będzie odpowiednio wymagajacym inspektorem Witaj Kli na dogo czyżbym się żle doczytała czy mamy super nabytek na dogo wujaszka, zapraszamy gorąco do nas!!! -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
TERESA BORCZ replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ja też dramatycznie potrzebuję nivalinu na dokończenie leczenia paraliżu u Dropsa i Gucia, nivalin jest tylko w ludzkich aptekach a raczej był, narazie nie ma w żadnych hurtowniach a ponieważ u nas jest jak jest spróbuje sie dowiedzieć u producenta dlaczego w kraju naszym tego nie ma/ jeśli producent działa i istnieje pojedziemy na wycieczkę, nie?? Macie szczeniaki w niebezpieczeństwie? -
czy są jakieś jej fotki, postaram się jakoś dotrzeć do fajnych Krakowiaków bez spamu, żeby było miejsce gdzieś blisko mnie sama bym ją wyfutrowała na grubaska swoim sumptem, ale do bloku nie wciągnę, nie da rady, Sylwiński napewno szybko znajdzie domek to ona by wskoczyła na jego miejsce, trzeba cos wymyslić/