TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
TERESA BORCZ replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
przejrzałam jeszcze kawałek, i narazie widzę że wam potrzeba coś na stawy i chrząstki, CANVINTON FORTE jest oczywiście super, dobra jest też chondroityna a raczej siarczan chondroityny, zawarty zreszta w Canvitonie, ale w mniejszych opakowaniach i bez dodatków w cenie ok 30 zł / czarci pazur można podawać w kapsułkach dostępnych w zielarskich aptekach w całkiem sensownej cenie, kupowałam dla psików wielokrotnie, mogą też być inne preparaty z tego, sprawdzę jutro/ ja swoim podopIecznym podaję z dobrym ogólnym rezultatem Sufrin, znany bardziej pod nazwą oleju z HAARLEM ma wielostronne bardzo pozytywne oddziaływanie, ale tu najbardziej przydatne jest działanie na stawy i chrząstki stawowe/Siarka stanowi podstawowy budulec tkanki łącznej i kolagenu, z których zbudowane są stawy wpływa na prawidłowy rozwój chrząstek stawowych, Ma też właściwości przeciwzapalne więc łagodzi wszelkie dolegliwości bólowe , usprawnia działanie stawów i je regeneruje/ Przydatnosc preparatu jest ogromna, a tym sensowniejsze używanie że jest naturalny bio przyswajalna siarka organiczna nieutleniona na bazie olejku piniowego i lnianego, które same w sobie są lecznicze leczy wspaniale grzybice i wszelkie choroby skóry, odtoksycznia wątrobe i ją regeneruje, odtoksycznia cały organizm, wspaniale działa na włosy (i siersć!!!!) paznokcie i skórę warto poczytać szczegółowo w ulotce dołączonej do opakowania koszt 0k 38 zl w zielarskich aptekach, JA STOSUJĘ Z POWODZENIEM OGROMNYM/ -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
TERESA BORCZ replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
super, bardzo sie ciesze że oszczędzono małej wyjazdu do LUBLINA, nie mam zbyt wielkich nadziei na sensowną tam pomoc, bo nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi, zadra to super rozwiązanie , Dziś wstąpiłam do dobrej kliniki, luksusowo zaopatrzonej by zapytać o przypadek MARUSI, czy wogóle są możliwe zmiany tego typu o podłożu genetycznym Dr powiedział że aby stwierdzić jaka jest przyczyna konieczne jest badanie rentgenowske które ukaże szczątkowe paliczki jeśli wogóle były, Powiedzial też że nie jest to jakiś wielki mankament i da się bez pazurków żyć normalnie/Wreszcie poczytam wątek bardzo szczegółowo/ -
Już jestem spowrotem z podróży do nowego dt dla onka/ dzwoniłam już do zerduszko/ pytała się ktoraś z cioteczek czy są jakies niepokojące wieści no są jak widać, jest trochę póżno ale robimy co możemy i dr pochwalił wysiłki i doradził sporo , a my róbmy co sie tylko da aby sytuacja się wyjaśniła dla psika bo on zasługuje nawet na zdwojenie wysiłków/ Cioteczka hebanowa sprawdziła już ceny przepisanych leków w hurtowej znajomej aptece, a ja tu, porównamy i zakupujemy jak najszybciej
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
TERESA BORCZ replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
jestem na zaproszenie Aguchy, mam wypróbowany dobry naturalny środek na paznokcie , włosy i skórę, Teraz pędzę co sił ratować młodego ONKA zagrożonego w jednym z naszych ulubionych bliskich schronów, zaraz po powrocie opiszę dokładnie działanie, a może i dostane radę znanej weterynaryjnej osobistości/ psinka przecudna!!watek zapisany !! -
No jestem, po aktualizacji kopmuterka Dr stwierdził że dolegliwość w postaci ucisku spowodowanego kręgiem jest stosunkowo zastarzała, jest spore zwapnienie i wyrosty nie za wielkie ale są, Zmiany zwyrodnieniowe są umiejscowione między kręgami 11, 12 i 13/ Powiedział że bardzo przydał by się rezonans bo umożliwiałby dokładniejsze określenia skali szkód wyrządzonych uciskiem, wszelkie dalsze badania i ewentualny rezonans, który można wykonać albo w we Wrocławiu gdzie aparat jest mniej nowoczesny , u wspominanego wcześniej dr Wrzoska lub w Olsztynie u dr Pomianowskiego, wszystko jednak uzależniamy od jeszcze jednego dokładnego prześledzenia historii tej choroby DROPSIKA, co zaraz zrobimy i dostarczymy telefonicznie informacje dodatkowe dr FABISZOWI, tak jak prosił/ W przypadkach takich jak DROPSA, i jego schroniskowego kumpla Alwarka najważniejszy jest czas, szkoda że tak dużo go upłynęło, bo szanse byłyby większe , pewniejsze i mniej pracochłonne dr Fabisz powiedział że rehabilitacja może przynieść jakiąś poprawę, i ta którą robimy u pani HALINKI jak i u mnie w domu jest bardzo dobra, potrzebne wszystkie naświetlania, laser, bio pola, pola magnetyczne, masaże manualne, masaże z promieniami podczerwonymi ( tu się bałam że nagrzewanie może być szkodliwe, ale dr mnie uspokoił że w tym przypadku ok, ale w stawach nie trzeba nagrzewać , świetnie robi wszelka ortopedyczna gimnastyka uaktywniająca mięśnie i pobudzająca unerwienie, bardzo przydałby się basen z bieżnią ale niestety u nas to narazie marzenie, bo kosztów nie udzwignie żaden zakład weterynaryjny czy rehabilitacyjny moje pobudzające wszechstronnie kąpiele ozonowe z ziołam oceniono pozytywnie, a doktor poradził by pieska bezpiecznie podwiesić tak by nie dotykał dna i machał łapeczkami, zaraz wymyślę jakieś urządzonko, chyba z suszarki do bielizny/ Ja jeszcze włącże polegiwanko DROPSA n a profesjonalnym materacu magnetycznnym, obojgu nam się to przyda, mnie na powrót do sił a jemu wiadomo, na wszystko, spróbuję też jakoś zastosować dyski magnetyczne (dodatni i ujemny) dotąd leżące bezużytecznie z braku czasu/ Leki które przepisał dr to nivalin , 2,5 mg (do 40 amp) milgamme na 10 dni po1/2 amp, glukozamina i chondroityna (którą juz podaje od jakiegoś czasu) kwas hialuronowy, fleksus, na poprawę stanu mięśni i coś czego nie mogę odczytać a nie zapamiętałam, ale odczyta apteka/ Leki jakie narazie dajemy naturalne sa ok, teraz wdrażamy przepisane środki , szukamy dziś miejsca gdzie najtaniej możemy to wszystko dostać, gorzej że będę musiała robić te zastrzyki sama , bo za opłaty weta to juz kupimy nastepna serię, mam nieco wprawy ale okropnie mnie to stresuje/ W ogródku doktora po prześwietleniu DROPS znowu szaleńczo się wyrywał i musiałam go puścić wolno, chyba ze zdenerwowania tym prześwietleniem znowu pędził siuisać, COŚ CHYBA SIĘ NAPRAWDĘ DZIEJE BARDZO POZYTYWNEGO, wołał że chce wyjśc!!!!!TAK TO TEŻ OCENIŁ DR FABISZ Monisia z Katoowic pięknie prowadzi strone finansową wątku Franusia, poproszę ją aby mi wstawiła wszelkie uzbierane już fakturki i diagnozę dr FABISZA, ja narazie jestem gapa i ani zdjęć ani fakturek nie potrafie sama wstawić/ za prześwietlenie i wizytę zapłaciłyśmy 150 zł
-
wczoraj byłyśmy z cioteczką hebaną w lecznicy dr FABISZA w Chorzowie który jest uznanym autorytetem, Wstawałam o wpół do piątej aby zdążyć na wizytę ale zawsze warto poczekać, nic wczoraj nie byłam w stanie napisać bo po powrocie dość póżno po prostu zamieniłam się w denata, podróż autobusami w taka trasę z sporo przytyłym DROPSIKIEM nie jest łatwa,Cudnie że cioteczka hebanowa mnie odebrała w Chorzowie autem to nie musieliśmy błądzić, a potem nie tylko że służyła bardzo fachową pomocą to jeszcze mnie odwiozła do Katowic do pani HALINKI, aby uratować dzień zabiegów, Pani Halinka zgodziła się przerwać przygotowywanie obiadu dla rodzinki aby umożliwić te zabiegi wcześniej niz zwykle, i nie męczyć psiaka ponowną podróżą albo bardzo długim oczekiwaniem w parku/ Przeżyłam koszmar, bo ze zdenerwowania zapomniałam że mamy plytki 2 psiaków i przestraszył mnie doktor że pies ma złamania w kregosłupie zastarzałe i niewiele może zrobić, to Był Alwarek, nie mniej jednak jeszcze jego sprawe będziemy rozważac osobno, prześwietlenie DROPSIKA niewiele pokazywało i potrzebne było nowe, mnie ze strachyu zdrewniał zupełnie mózg, o jednak się bardzo denerwowałam, w końcu sie przywiazujemy bardzo do podopiecznych / To co powiedział doktor, opisze po aktualizacjach komputera bo zaraz się wyłaczy i mi wszystko zniknie w oczekiwaniu na cioteczke hebaową w parku DROPS wyrywał się szatańsko z torby a ponieważ trawka była zachęcajaca wypuściłam go bez pieluszki / radości nie bylo końca bbo szalał znowu nie beż przyczyny, popędził po drzewko i tam się pięknnym strumykiem wysiusiał i to dwa razy, nie kropelkami tylko strumieniem imponującym!!!!! sporo pobiegał w tempie sprintera, nieco na czterech nieco swoim pershingowym sposobem, ale podnosil sie często na 4 łapki!
-
ja gdzieś mam numerki, ale szybciej będzie skontaktować się z enedą ma napewno tvn, ja też poszukam w swoich notatkach, mam też namiar na panią z DZIENNIKA ZACHODNIEGO, ale dzis już nie zdażę poszukać/ co znajdę napisze na pw/
-
w tvn uwaga jest świetna ekipa, pomagali już w wielu psikowych sprawach, zwłaszcza w Kielcach, także tvp info zajęło super stanowisko, proponuje też program Prosto z Polski/
-
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Nareszcie dodzwoniłam się do nowego dt już niestety zrobiło się za póżno na osobista wizytę dla oceny warunków, zapowiada się dobrze, pani wstępnie zgodziła się na moje wizyty w celu przeprowadzania zabiegów na zniszczonej skórze psika, nie będę jej przeszkadzać, robiąc zabiegi czy podkarmiając ekstra potrawami czy suplementami, zgodzila się też podawać leki w określonych terminach, z relacji jej krewnej wiem że to bardzo dobrzy ludzie, nie mniej jednak jestem umówiona na piątek do południa na ostateczny rekonesans, ponieważ domek jest blisko a to ważny atut w przypadku tego psa, wszelkie braki postaramy się uzupełnić, wiem narazie że jest to dom w ogrodzie z zadaszonym kojcem, reszte obejrzę, miejscowość należy do zadbanych i gospodarnych, chyba jest na dogo jakaś dziewczyna też z Gierałtowic, postaram się ją odszukać, Pani wie jaką cenę proponowałam w innym domku,, i przypuszczam że ją zaakceptuje, będę naciskać, a jeśli uzna że to mało mamy pewne pole manewru, chciałam zaoszczędzić na leki jeśli sprawa zostanie dograna w piątek, pierwszą godzinę po zakończeniu kwarantanny zabieramy psika pod nasza opiekę , uważam że narazie nie koniecznie musimy psa męczyć wetem tymbardziej że wynik badań nie będzie zbyt jasny, lepiej zrobić to co już wiemy i poddać go badaniom już w parę dni po odpoczynku i podkarmieniu w nowym miejscu Dotyczy to zwłaszcza skóry, niezależnie od tego jaka będzie diagnoza, a bywa zawsze jedna, niekoniecznie prawidłowa (dowodem moje tymczasy!!), leczenie tej skóry jest takie samo/ nie zgadzamy się oczywiście na żadne radykalne środki w rodzaju zabójczych sterydów, lecczących doraznie jedno schorzenie kosztem kilku nowych Dowiem sie jaki wet rezyduje w Gierałtowicach i jaką ma opinię, jeśli nie w standardzie odpowiednim mamy w Gliwicach sporo dobrych/ Narazie aby psiak nie cierpiał, może ktoś zdoła mu te ranki oczyścić i narazie spryskać ekstraktem propolisu w areozolu, i lekko natrzeć maścią propolisową, świetnie podziałłby na miejsca zmienione antybiotyk naturalny / olejek z drzewa herbacianego, po takim opatrunku zniknie świąd i psiak wytrzyma do wyjazdu/ Jeżeli ułoży się wszystko,niezależnie od opieki dt, ja mogę podjeżdzać do psika co drugi dzień lub częściej i zastosować moje sprawdzone metody i dokarmiać czymś treściwym i zdrowym aby odzyskał zdrowie i urodę, analizy weterynaryjne napewno przydadzą sie nieco potem jak już bedzie pełen obraz sytuacji i poczynione konkretne obserwacje, aby uniknąc gdybania/ Na wszzelki wypadek sprawdzam też inną alternatywę, co wy na to? -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
cioteńki, mam nieco mało czasu, sporo tych zabiegów małej i Dropsa a także SZARUNI, zmiany u Perełki bardzo mnie zachĘcajĄ do coraz to nowych zabiegów i leków, pudeleczkiem to ona nie bĘdzie ale nie ze względu na ilość kudelaczków ale na ich naturę, te co się pojawiaja są raczej proste na grzbiecie aż po ogon,(te już mają połysk!!) na klatce piersiowej z boku są proste ale delikatniejsze i układają się w takie kręgi jak przy skoszonej trawie, na udach jest już spory mech i coraz mocniejszy, a co najlepsze najpiękniej zarasta pyszczek, ale ma sporo białych, nie wiem czy sa to białe czy siwe kudełki świadczące o wieku/ Mam nadzieję że za 2, 3, dni zacznę ja fotografować aby sukcesywnie ocenić postępy/ Perełka zaczyna już też nabierać odwagi, powędrowała do pokoju siostry, nie obawiając się wielkiego gończego polskiego, zamieszkała na wielkiej wersalce i wcale nie chciała się dać stamtąd wyprosić, ale ze względu na jej szczególny stan, i w obawie przeniesienia na nią czegoś ze zdrowego psika stale wędrującego po parku, wolałam ją stamtąd zabrać, w nagrodę musiała dostać upominek smakołykowy/ Jak jest dłużej sama, poszczekuje delikatnie, i schodzi ze swego azylu poszukując mnie, może w nadziei na nowy przysmak,zaczyna być coraz bardziej normalnym psiakiem/ Cudowne jest to że mogę jej dawać wszelkie leki i kapsułki bez ukrywania w jedzonku czy przysmakach, no i nie grymasi,równie chętnie je rosołki, jarzynki, royala na przegryzkę jak i samiutkie chudziutkie mięsko, nie gardzi lodami i zawsze rozgląda się za ich następną porcją/ Jest bardzo mało klopotliwym psiakiem, jak już dojdzie do siebie będzie fajnym towarzyszem spokojnej ,wrażliwej osoby, która doceni jej delikatność, w myślach nazywam ją czarna mimozą/ -
wczoraj już niestety nie miałam sił wejść na dogo, powalona upałem zasnęłam ogromnie mocno, a są inne dobre chyba wieści! Dobrze że Monisia się zjawiła z nowymi fotkami psiaka, choć nie jest go łatwo fotografować, taki jest aktywny/Moni musi się dobrze nagimnastykować aby wybrać jakieś nie tylko nie poruszone ale i nie wstrząśniete fotki/ mały urwis wymaga nieustannej obserwacji i zrozumienia jego żadań, bo to już są gwałtowne żądania/ Wczoraj wyrywał się i szczekal, ja myślałam i pani Halinka też, że jak zwykle domaga się poczestunku z kuchni, ale w końcu aby umilkl i dał rehabilitantce pracować postanowiłam go wynieść przed zakład na kupalka, okazało się że moje szczęście zrobiło wielka fontannę w jednym miejscu, a za chwilę drugą równie ogromną i znów w jednym miejscu, coś co dotąd wydawało mi się przypadkową obserwacją sie powtarza częściej/ On jakby od czasu do czasu to siusianko czuje!!! A byłoby to cudowne gdyby te coraz częstsze przypadki utrwalić, Zastanawiam się czy czasem ta jego dolegliwość to nie jest zwykłe zapalenie dróg moczowych, bo on nie siusia leżąc, śpiąc, jak bylo to u jednej naszej suni zupełnie bez kontroli, ale, siusia biegnąc, po kropelce na całej lini biegu, odnoszę wrażenie że go coś boli przy oddawaniu moczu, a nie zdarzyło się też prawie nigdy by załatwil siusianko w autousie, w torbie mimo że jest zabezpieczony/ Nie jestem lekarzem, nie wszystkie mechanizmy są dla mnie jasne ale te obserwacje podam jutro na wizycie u dr Fabisza, jesteśmy umówieni na rano, i wielką pomoc zaoferował mi cioteczka hebanowa, fachowiec zresztą, jadę autobusem do Chorzowa a tam mnie odbierze i nie bedę musiała szukać gabinetu z DROPSIKIEM na ramieniu/ Może jeszcze się załapiemy na codzienną rehabilitacje w KATOWICACH, W czasie zabiegów zauważyłyśmy maleńką żółtą kropelkę wydzieliny jakby lekko ropnej na siusiorku, to jeszcze bardziej skłania mnie do podejrzenia zapalenia, zakupiłam mu fajne pół literka, i będę dawać ile się da, aby ewentualną infekcje bakteryjną natychmiast powstrzymać i wyleczyć, To jest czysty, sok żurawinowy apteczny, przyda mu się także na wzmocnienie działania glukozaminy i biosiarki, także wydatek bardzo efektywny , podniesie też ogólną odporność organizmu/ dziś jeszcze zdecydowałam dodatkowo kupić zielarski urosept, ktorego działanie już mam świetnie wypróbowane / Jeśli mi się uda złapać nieco materiału do pojemniczka rano, na czczo zabieram na badanie mocz/ Nie wiem czy pisałam ale daje mu też witaminy naturalne z grupy B zawarte w drożdzach piwnych, Wczoraj zawiozłam dla Pani Halinki otrzymane na moje konto 600 zł na poczet zabiegów/ dostanę pokwitowanie/ Przedwczoraj nie bardzo DROPS chciał sie ruszać że swego koszyczka, i zaczęłam sie martwić, ale wczoraj i dzis jest bardziej aktywny, nawet na czterech łapinkach biega za jedna z moich suczynek, NO I SZUKAŁ MNIE PO MIESZKANIU TEŻ NA CZTERECH ŁAPKACH, TO BARDZO CIESZY!!!
-
Babunia i dziadeczek zajrzyjcie pomóżcie !!!!!!
TERESA BORCZ replied to abra64's topic in Już w nowym domu
szukam czegos bardzo dobrego dla dziadzia, możemy zbierać na ten płatny dt po 7 zł dziennie, gdyby moja opcja chyba bezplatna nie dała mu szansy, pieniazki bedą jak znalazł! -
Absolutnie tak __laro, a może wspomozemy petycja do sądu jak w przypadku psotki tyle że z wnioskiem o wykonanie wyroku w zwiazku z jego zlekceważeniem, , wszyscy podpiszą migiem!
-
Jestem Parys...czekamy na wieści z nowego domu....
TERESA BORCZ replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
we Wroclawiu jest najlepszy dr Wrzosek, tego nam poleciła pani dr OLENDER, gdyby miała jakieś watpliwości w ocenie stanu Dropsika z paraliżem łapek/ Ja czekam na dr Olender, po urlopie a potem i tak pojadę tam do Wrocławskej sławy/ Mam w domu koteczke w średnim wieku z padaczka, w każdym "wyadoptowanym' domku miała ataki, ja dałam jej we wszystkim wolny wybór, wszelkie wygody, pełen komfort, nawet gorczycy nie musze używać, jest super od początku, może PARYSEK tez ma jakis typ padaczki emocjonalnej i jak zmieni warunki, będzie ok?? na to liczę i trzymam kciuki, dajcie adres gdzie będzie to spreparuję tę opaskę i poślę, będzie twarzowa dla pięknisia, czerwona! -
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Spróbuję tam dziś pojechać po rehabilitacji DROPSA , ja się, staram by koszty nie były duże, a ponieważ jest to kilka przystanków ode mnie autobusem mogłabym sporo koło niego zrobić, tylko pytanie czy się nie wystraszą , ja chce zaproponować cenę 250 zł, tak mi się już nie raz udało,Mam nadzieję że wszystko sie wyklaruje zanim zakończymy kwarantannę, nie jest daleko więc wyjście optymalne a leki mam przećwiczone lepiej niż wet, właśnie poprawiam robotę weta/leki proste i naturalne nieinwazyjne przygotowane mogli by podawać opiekunowie, a ja bym była od tzw brudnej roboty i ekstra dokarmiania / -
Jestem na zaproszenie muzzy, zaskoczyła mnie ta żabcia, jest niemalże klonem mojej tyczaski Lisy kieleckiej po wnykach/ już zdrowa i czeka na adopcję ZABCIA MA WSZELKIE SZANSE NA WYZDROWIENIE, Mam Dropsika konińskiego który jeszcze stale poddawany jest reabiitacji, ale walczymy też z niekontrolowaniem siusianka, aby chodził pewnie i świadomie, jeszcze trochę musimy poćwiczyć/ tymczasków, narazie dokąd nie mogę zmieścić jeszcze ŻABKI podam co należy robić i jakie cwiczenia wykonywać, jakie leki podawać by nieco to schorzenie cofnąć, A PRZYNAJMNIEJ NIE POGORSZYĆ NIC NIE ROBIENIEM/ teraz muszę się troche przespać, ale wracam z radami a mże i jakimś pomysłem jak ja tu ściągnąć i gdzie umieścić/
-
Jestem Parys...czekamy na wieści z nowego domu....
TERESA BORCZ replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
pięknie witać dzień o piatej rano taka wiadomością, , zwłaszcza że jeszcze się nie kładłam spać, zapisuję wątek/ W Tychach jest cudowna Pani Elunia która ma adoptowanego psika z padaczką i , trzyma się dobrze!!! A Paryskowi zrobimy opaskę szerszą pod obróżkę wypełnioną gorczycą która przez bardzo długi czas będzie wytwarzać takie bezpieczne bio pola wspomagające istoty padaczkowe, / to bio pole uspokaja i znaczne ogranicza ataki/ Psiak jest piękny, i dr Olender napewno dobrze go zdiagnozuje, więc warto pomagać!!! -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
MaDi wiesz, ja coś w te nużycę nie wierzę, myślę że obecność nużeńców stwierdzono ale stąd o nużycy bardzo daleko, w każdej psinie takie przyjemniaczki są ale uaktywniają się w okresie osłabienia, spadku odporności, obojętnie z jakiej przyczyny, ale to się rozwija stopniowo i o nużycy mówimy jak już się problemy skórne bardzo rozwiną, ona ma zupełnie inne objawy, przypominajace raczej akcję drożdzaków zarówno wewnątrz organizmu jak i na skórze, / Na szczęście zapaszek i tłusta lepkość paskudna zniknęła, o chrostkach zapalonych zapomnieliśmy już na amen, włoski wnet zamienią się w pukielki, rosną z godziny na godzinę, choć nie we wszystkich miejscach jednakowo szybko, ale to normalne, /Do podsuwania brzuszka do wmasowywania dobrości naturalnych smarowidełek jako jedynego objawu sympatii do swojej oprawczyni, czyli do mnie, trzeba dodawać stopniowo inne: zaczyna już za mną delikatnie spacerować, schodząc ze swego piedestału na zaścielonej szafce, a to postęp spory , no i daje mi nie proszona łapeczkę a czasem pomrukuje, lub wręcz zaczyna poszczekiwać subtelnie by zwrócić na siebie uwagę/ Tak że jest spory postęp/ Nie ma żadnych anomalii w działaniu pęcherza, i oby tak dalej, Jeszcze ją zabezpieczę profilaktyką żurawinową aby ten dobry stan utrzymać, myśle że bardzo dobrze wpływa u niej dosłownie na wszystko podawany Sufrin, i La pacho, zmiany na lepsze są bardzo duże i szybkie/ Już chyba nie będzie potrzebna melatonina na stan psychiczny, bo jak się poprawi stan ogólny i znikną rozmaite dręczące ją dyskomforty to będzie poprostu szczęśliwym piesiem, w końcu zrobimy jej badania na obraz krwi nad którym pracuję odpowiednią dietą, podciągniemy wszelkie inne wyniki badań nie będące w normie/SUNIĄTKO JE WSZYSTKO, NAWET TABLETKI I KAPSUŁKI, NIE WYŁĄCZAJAC TYCH GORZKICH!!!! Może jak będę mieć nieco więcej czasu to zbiorę to co wypróbowałam na moich pacjentach zwłaszcza na okropne rany, wątrobę, skórę , uszy, odżywienie zagłodzonych psiaków a przedewszystkim co najważniejsze o jelitach,od których tak wiele zależy itd, Stosuję tylko odpowiednią dietę i naturalne środki, i ich działanie jest naprawdę super, a co najważniejsze sprawki natury natury są rozwojowe, stale próbuję coś nowego,nie tylko dlatego że poznaje i dopasowuje nie znane mi dotąd, a i zielarskie sklepy, czasem też sklepy ze zdrową żywnoscią mają coraz więcej doskonałych rzeczy/ Narazie szykujemy Perełkę do nowych fotek, teraz jeszcze nie za bardzo widać byłoby na fotkach fryzurkę bo kolor skóry i kudełków jeszcze delikatnych jest taki sam/ -
ludkowie, jak odrzuca trzeba próbować, w końcu się udaje, pamiętać by na końcu potwierdzić podpis w petycji , dalej rozsyłam do rana kto dostanie niech podpisuje by było jak najwięcej
-
Niewidomy staruszek z sosnowieckiego schroniska - MA DOM
TERESA BORCZ replied to abra64's topic in Już w nowym domu
zapisuję i wątek i bazarek -
Babunia i dziadeczek zajrzyjcie pomóżcie !!!!!!
TERESA BORCZ replied to abra64's topic in Już w nowym domu
jestem, dzięki za zaproszenie, myślę nad pomocą -
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
bardzo chętnie z dziką więc przyjemnością ale skromnie nie chciałam się narzucić, metody mam dobre , naturalne i działają niezależnie od diagnozy, są wewnętrzne i zewnętrzne, jeden wielki front/ Mam to wypróbowane na wielu psiakach w tym na naszej gliwickiej once w gorszym stanie niż ten oto pan/ Wiem że masz takie hospicjum gdzie można by radykalnie poprawić życie wielu psiakom, bez pomocy sterydów, bo to w końcu zawsze stan pogarsza/ Ja to mam na mniejszą skalę ten moj szpitalik, ale myślę o siedlisku na taki ratujące psiaki spa-przybytek / MAM TAKICH PRZYPADKÓW SPORO, I NIE ZARAŻAŁY MI SIĘ PSIAKI NIGDY JEDEN OD DRUGIEGO/ Napiszę na pw wszystko dokładnie co na te skóry kupić i jak stosować, ale dopiero wieczorem bo zaraz jadę na rehabilitacje DROPSA z paraliżem do Katowic/ To miejsce w Girerałtowicach to jeden z nowo ustanowionych dt , ale na warunkach naszych, niewysokie opłaty i jeden maksimum dwa psiaki, dla ich komfortu i możliwości ogarnięcia wszelkich psich potrzeb, pojadę tam wszystko sprawdzić, bedą przyjmowali pierwszego psa, ale już mieli w przeszłości własnego/wszystko do rozważenia wszelkich za i przeciw, zdecydują cioteczki jak tylko skończy się kwarantanna gdzie mu będzie najlepiej/ -
Lista psiaków w wielkiej potrzebie!Prosimy o pomoc!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Cioteczki sprawdzcie w drugiej lecznicy czy doszła moja wpłata na 2 najmniej zadłużone psiki, Rutkę i wenę w sumie 71 zł, i czy dług ich wymazano, niech się o ciut zmniejszy!! -
mam odpowiedż, trzeba natychmiast podesłać namiary na pw do ElzaMilicz, kto rozmawiał o adopcji z panią "Bilonkową "proszony jest o przekazanie wszystkiego co trzeba, mamy kogoś do sprawdzenia domeczku dla Bilona,(Fundacja PASTERZE) i może okaże się to domek szczęśliwy, dajcie znać jak najszybciej a ja już szukam coś na bezpłatny transport !! trzymajmy kciuki za pięknisia!!