Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. A Drops jedzie na troszkę pod wawelski czakram, ;);)może Monisia ma rację że to wpływa bo on tam lata jak zdrowy psiak, może mu sie uda w końcu spotkać z wielka swoją fanka Krakowianką. Martwiłam się że coś nie tak z drugą troskliwą cioteczką, niepokojąca była jej nieobecność, no i słusznie bo skreciła nogę :-(a DROPS tęskni za ciotkami w komplecie, odwiedza nas cioteczka hebanowa z cennymi radami. Pani Halinka jedzie na urlop wiec zintensyfikujemy wszelkie zabiegi w domu i na działce, zobaczymy jak zadziałają też zastrzyki i leki, oby wszystko się zgrało na zdrówko miluszka.:lol:
  2. W tej chwili wróciłam od Timo, to była zupełnie nie zapowiedziana wizyta, sama nie byłam pewna czy zdążę po rehabilitacji Dropsa, bo wieczorem różnie to z autobusami bywa, ale udało się, To jest nowo ustanowiny dt, choć robił świetne wrażenie od początku, trzeba zaglądać jak najczęściej, ale teraz nawet nie to było przyczyną, nie usnęłabym myśląc o Timowym gryzionym , bolącym ogonie, miał tam otwartą wygryziona rankę i ewidentnie cierpiał. Oczyściłam lekiem od wetki, zaopatrzyłam brzegi rany maścią propolisowa a samą ranę balsamem szostakowskiego, wszystkie te zapalone miejsca na skórze przerarłam wacikami nasączonymi lekiem z lecznicy, a potem propolisem, modzele przetarte, zdezynfekowane i potraktowane dość sporym wcierankiem maści tranowej, jutro pani domu powtórzy ten zabieg, za bardzo mu odpowiadała maść tranowa, wiec pani by odwrócić uwagę przyniosła mu kolację, mam nadzieję że maść już wchłonięta. Gdy przyjechałam, psiaka nie zastałam, poszedł sobie na kolejny spacer po otwartych polach z panem, ale mu się trafiło, chyba docenił zmiany bo bardzo przyjaznie zachowuje się w stosunku do nowych opiekunów, pani była uszczęśliwiona gdy podał jej sam piękną olbrzymia łapę, pan nie ma najmniejszych problemów z Timo na spacerze, w swoim domku nie porozrzucał nic, wszystko na swoim miejscu, zgryziona piłka zawsze w zasięgu łapy. Muszę mu jakąś mocną kupić. Kurek narazie nie spałaszował, dostaje sporo jedzenia więc chyba da im spokój, ale na ich widok wydał głos jakich mało, przedziwny i bardzo mocny, chyba zdziwienia. wszystko u tego psa jest potężne, jak dojdzie do siebie będzie z niego rzadki okaz, będą sie o niego domki bić. najpiękniejsze było to że mimo bólu, jaki cioteczki wczoraj widziały, dał sobie dość długo robić te wszystkie czyszcząco zabezpieczjące zabiegi,bez protestu nawet nie musiałam się bać że mnie capnie! Wygląda na to ze jest naprawdę bezpieczny i będzie miał szanse zaznać nieco szczęścia i wygody.
  3. Bardzo się cieszę ze zaglada sporo cioteczek i że pieniążki sie pojawiaja, może ich być funduszy potrzeba wiecej, ale jest nadzieja że ani grosz z uzyskanych od dobrych serc się nie zmarnuje!!Bardzo sie staram jak najmądrzej i najekonomiczniej tymi środkami dysponować, a cioteczki dzielnie w tym pomagają!! Wielkie dzięki, bo narazie to dzięki takiemu podejściu to wiecej sie zaoszczędziło niz wydało i oby tak dalej, a postępy są!! Teraz wróciłam z Katowic z Dropsińskim, znów był dziś bardzo spokojny i wyważony, nawet nie poszczekiwał na panią Halinkę, i tę upragnioną ciszę ona też zauważyła, ale nie bardzo ją ucieszył ten podejrzany spokój łobuziaka, nie wiem czemu to przypisać, reakcji na zastrzyki nivalinu i milgamme czy wpływie aury, coś oboje jesteśmy ciut "ciężkawi" ' więc chyba jednak pogoda / ale mam dobra wiadomość, stale o tym piszę bo jeszcze nie bardzo wierzę że to nie przypadki, Mimo apatii maluch wiercił się i powarkiwał, siłą chciał schodzić z kanapki i zabrałam go na szybki spacerek na zewnątrz, no i Dropsio stanął na cztery łapki, przeszedł kilka kroków, by wybrać po psiowemu miejsce odpowiednie, i przykucnął jak sunia,i w tej pozycji wytrzymał do końca!!! pięknie sie strumyczkiem wysiusiał, pokręcił ogonkiem i znów się przeleciał ze 3 kroczki / On naprawdę zaczyna kontrolować swe potrzeby za ok 20 minut powtórzył te sama operację ku naszej radości, jeżeli to sie będzie dalej powtarzaC to mamy pierwszy duŻy sukces, Kontrola tych potrzeb to bardzo ważna rzecz!!!! OGROMNIE SIE CIESZĘ !
  4. wiadomo, Lizunia jest totalnie przyjaznym zwierzakiem, dziś jeszcze raz dla pewności zrobie sesję zabawową z dwoma kiciami, i opiszę ale dopiero wieczorem , bo jadę do Kartowic z Dropsikiem z psiakami wszelkiej maści koegzystuje idealnie niezależnie od wielkości i płci,
  5. super, wielkie dzięki za staranie, możemy poczekać, bo maluch jest i tak obłożony wszelkimi dobrościami, teraz robię te zastrzyki, jest to przeżycie, nie ma co , ale przy takiej ilości nie ma wyjścia, zostanę specem , jutro mnie dobra dusza wyręczy. Dropsik się dziwnie po tych zastrzykach zachowuje, jest spokojniejszy, nie atakuje mojego jamniora z zazdrości, więcej śpi, więcej się przytula i ma jeszcze większy apetyt, muszę go jeszcze poobserwować jutro po następnej dawce, metodę opierania się o ściane w próbie chodzenia na 4 łapkach ma już wyćwiczoną, stale posuwa sie wzdłuz ściany, a próby wstawania są coraz częstsze, nie mam odwagi być zbyt szczęśliwa z tego powodu, by nie zapeszyć, może to jeszcze za wcześnie na radość, ale pociechę mam w tych staraniach.
  6. podajcie konto podślę jakiś grosik skromny na dobry początek . Żabulek ma szansę, nie można tego zaprzepaścić, to powiedziało dwóch specjalistów jak narazie , teraz muszę uciekać wracam jutro z namiarami na Wrocław, i szczegółami, uważajcie narazzie, ona powinna być unieruchomiona ,nie forsować bidulki, porozsyłajcie apele .
  7. :lol::lol::multi:już są wiadomości, ja już jestem spowrotem na chwilkę w domu, niesamowite Budrysek i Klaudus_ :Rose::Rose:wracają zmęczone i glodne, napiszę na szybciutko parę słów bo napewno każdy jest ciekawy,a nasze zmęczozne cioteczki zjawią się potem i jak odsapną wstawią fotki z kliniki i dt. Nasz Timo już bezpieczny, to bardzo piękny pies, cioteczki cudownie że udało się nam wszystkim takiemu psu pomóc, piękny, dostojny choć młody, Klinika oceniła go na poniżej trzech lat mimo stanu w jakim jest, ja zauważyłam już sporą poprawę, będzie dobrze/ Spodobał się nowej opiekunce, obejrzał domek a raczej ogród, zaznaczył co trzeba, zapoznał się ze ślaskimi zwierzaczkami z gipsu i kwiatkami, a potem zjadł wielką michę domowego rosołu z kurczakiem, makaronem i jarzynami, i jak porządny facet zainteresował się piłką,trochę ją pomiętolił ale to nic skoro ma takie zainteresowania dostanie nową pojutrze, Budrysek osobiście , troskliwie, wyściliła mu budę przywiezionym "dobytkiem", (tego zawsze dostarcze pod dostatkiem,)po królewsku, ciepło i miękko, oraz kojec, ma na zapas jedzonko jakby dziś jeszcze chciał, bo miał zupełnie puściutkie ruszta po chorobie lokomocyjnej/ Weterynarz przygotował konkretny plan postępowania i od jutra wdrażamy wszelkie wskazówki i leki, Timo został zważony i będziemy obserwować i porównywać, nie tylko wygląd i stan , ale i zmiany w wadze, Timo ma sporo miejsca do dyspozycji i mam nadzieję że będzie mu tam wygodnie, to bardzo przyjazny psiak i okazywał to pięknie, nawet mnie ,widzianą po raz pierwszy pieszczotliwie wychlastał ogromniastym jezorkiem po twarzy, mimo że jednak był zmęczony i coś niecoś mu napewno jeszcze dolega, ale z dolegliwościami koniec, zadbamy o niego wszyscy. Jest bardzo piękny i napewno znajdzie szybko domek, mnie już skradł serce i nie wyobrażam sobie by go nie widywać jak najczęściej .
  8. cały czas szukam miejsca blisko mnie abym mogła czynnie pomóc dla LORKI no i dla przeslicznej jamniorki z wątku Klaudus_ , bardzo zagrożonej, to straszne , taki maluch nie ma nawet dt!!!!, szukajcie jak tylko się da ! czy szukac dla małej dla ścieśnienia guza przed zabiegiem tego specyfiku z tarantuli? to bardzo ważne!
  9. dziewczyny już jadą do Timo!!!! Ja też żaraz wyjeżdzam z rzeczami dla niego, spotkamy się przy klinice.
  10. Klaudia mam nieco ale niewiele, trzeba kupić w areozolu bo bardzo łatwo stosować, ale oczywiście to jest lek tylko dorażny nie wysuszy totalnie guza nowotworowego ale zaleczy to cieknięcie, doskonale tu się sprawdzi maść brzozowa o działaniu antynowotworowym, BETULECO z zielarskiej apteki no i olejek z pestek moreli, zawiera sporo wit B17 , ogranicza przerzuty, duzo jest środków ale operacja tak czy tak natychmiast musi mieć miejsce.
  11. no jestem, byłam wczoraj w GIERAŁTOWICACH, państwo byli rozczarowani szczerze że oneczka w naszym aucie to nie do nich, Była jeszcze nasza gliwicka wolontariuszka dla obiektywniejszej oceny miejsca, obie jesteśmy za, państwo poczynili obiecane przygotowania, kojec spory wymanlowany, przygotowany, budka też, pies może w każdej chwili przyjechać, transport jest, na dziś podobno, zobaczymy jak pies się będzie zachowywał, ale zazwyczaj łatwo sie psiaki do dobrego przyzwyczjają, będzie miał swobody bardzo dużo, w ogrodowym cieniu drzew na trawie oraz na dużym terenie zadbanym przy domu, kojec wchodziłby w rachubę tylko w czasie nieobecności, rzadkiej gospodarzy czy wizyty jakichś gości, pani ma serducho wielkie, nie watpie że i podpieści biedaka, tak by smutki minęły ja mam dwa miejskie przystanki, będę do niego jeżdzić co drugi dzień,i dodatkowo dokarmiać gotowanym jedzeniem z warzywami, i środkami uzupełniajacymi dietę aby jak najszybciej doszedł do super formy, wtedy napewno znajdzie dom a my będziemy mieć miejsce na następną biedę/ Mam dla niego przygotowany, niezależnie od przygotowań dt dywanik, kołdry na legowisko i poduchy , tak że będzie miał miękko i wygodnie, a na powitanie dobry garniec gotowanej kurki w rosole z warzywami i makaronem, rzeczy na legowiska będzie miał systematycznie wymieniane,tym bardziej że trzeba i w ogrodzie i w kojcu, mam dostep do fajnych rzeczy/ Super wyposażona klinika w odległości jednego przystanku autobusowego, w KNUROWIE uprzedzona o ewentualnej dzisiejszej wizycie psiaka na podstawowe badanie , sprzęt najnowocześniejszy, cieszy mnie że jako niewielu na terenie Śląska są w końcu w stanie np zrobić dogłębne badanie ucha, (tu i w BRYNOWIE), a to wązne w grzybiczno, drożdzakowych i świrzbowcowych problemow skórnychmają wszelki konieczny do rozmaitych badań sprzęt, i działaja 24 godziny na dobę, w razie potrzeby jest możliwość wizyt pogotowia weterynaryjnego w domku/ Państwo są serdeczni i widać pracowici, ale nie wiem czy mają dostęp to komputera, umknęło mojej uwadze sprawdzenie ale to nie ma znaczenia bo i ja i moja wolontariacka koleżanka wizytując psiaka na bieżąco będziemy zdawać relacje z postępów i może i jakieś zdjęcia, a telefoniczny kontakt z dt na codzień/ Wygląda to bardzo dobrze, a najważniejsze że psiak będzie jedynym do dbania i miziania!! to nie hotelik! no to czekamy na Timo , oby to była 100% odmiana jego losu!
  12. mam nadziejeże juz jest jakas decyzja, transport prawdopodobnie jest, ja dziś pojadę sprawdzić przygotowania,
  13. to są dane inetrnetowe, szansa kupienia taniej spada nam z nieba i bardzo, bardzo prosimy od razu kupić, przeslemy natychmiast pieniążki, to ważne dla małego!
  14. A ja bardzo dziękuje cioteczce hebanowej za podesłanie linka do tego niezwykłego wątku, niezwykłego bo świetne wyniki uzyskała determinacja cioteczek rzeszowskich i to w warunkach schroniskowych, pouczające i optymistyczne! Gratuluje cioteczek schronislu i cioteczkom schroniska!! schroniskoj edno z niewielu z takim pozytywnym nastawieniem i do zwierzaków i do wolontariatu! Z wielką chęcią i zaangażowaniem skorzystam z porad wet MONIKI, sensowne i bezsterydowe nareszcie! Sunia prześliczna , i choć długo czeka, napewno przyjdzie i jej 5 minut, zwłaszcza że już nauczona do czego służy fotel!! Trzymam kciuki za domek dla suni!
  15. właśnie mi się w biegu udało sprawdzić na internecie , produkcja Dermapharmu, a tzw apteki dr Seidla, jest jeszcze jakiś telefon do sprawdzenia reklamujący nadzwyczajne ceny, cena jest ok 125 z groszami , 400 gr, nasz psio jako do 10 kg żywej wagi (narazie) ma brać po 2,5 g dziennie sprawdzę jutro dziś pędzę robić zabiegi i brrrr zastrzyki DROPSIOWE I Perełkowe, mam więcej czasu niż w tygodniu na to . Siedziałam szukając leku w internecie za zamkniętymi drzwiami pokoju, Dropisński jak zwykle warował po drzwiami, tak się ucieszył jak wreszcie wyszłam na chwilkę że wspiął się na 4 łapki i pognał za mną dość spory kawałek. A najważniejsze gdy wzięłam go na ręce aby z radości wyściskać, oszczędził mi prysznica, czasem mu się to zdarzało pod wpływem ucisku czy emocji, nawet mi raz tak ochrzcił panią notariusz! super ! nic się nie stało, może jednak to jest dobry znak? .
  16. jeżeli jest u czarnej andy to jestem spokojna o jej los, wspomogę , wysyłam narazie 25 zł! Przelew poszedł
  17. A ta wiedzma ile jeszcze "pobrzęcha", mam nadzieję że wystarczjąco długo by los zdĄżył jej dać jej to co należy, bo nic w naturze nie ginie
  18. on też porusza się bardzo szybko, zwłaszcza za suniami, ale najbardziej mnie cieszy że coraz cżęściej podnosi się na te łapki, będę te mięśnie wzmacniać jak tylko potrafię, na ostatniej wizycie polecono nam też dla Dropsa DOG VITAL HMB FORTE, przeznaczony dla psiaków cierpiących na choroby mięśni z upośledzeniem zdolności poruszania się, przyspiesza odbudowę mięśni w okresie rekonwalescencji pooperacyjnej związanej z długotrwałym unieruchomieniem, a także dla zwierząt starszych, zagrożonych zanikiem mięśni związanym z wiekiem. Dobrze się składa że to samo lekarstwo poleciła i pięknie opisała cioteczka Monika z Katowic, i dzięki niej mam tu wypisaną ściągę z której mogę się z wami najważniejszymi informacjami na temat tego środka podzielić. Jest to w pełni naturalny produkt przemian białkowych w organiżmie, hamuje rozpad bałka mięśniowego i ogranicza uszkodzenie komórek mięśniowych spowodowane wysiłkiem fizycznym. Prowadzi do zwiększonego odkładania białka i utrzymania wysokiej masy i siły mięśni. Zawarta w leku dekstroza krystaliczna regeneruje siły i wzmacnia pracę mięśni. Cena ok 126 zł , będziemy szukać wszędzie może znajdziemy taniej, musimy mu to kupić! Narazie robię zastrzyki Nivalinu i milgamme sama, cała jestem rozhisteryzowana, tak się boję aby tylko dobrze poszło, jakoś idzie. Na szczęście to HMB nie jest w zastrzykach!!
  19. niestety żle PAJO się doczytałaś, nie korzystamy z usług weterynaryjnych dr Niedzielskiego wcale ani nie planujemy, tam mamy zrobić tylko rezonans, na polecenie naszych wetów, bo to jest jedno z niewielu miejsc posiadających taką możliwość na szczęście znamy specjalistów od schorzenia na jakie cierpi Żabka i zapewniam Cię że psy pod naszą opieką, niezależnie od schorzenia,tylko do najlepszych trafiają, a aby uniknąć pomyłki, co jest ludzką rzeczą, jest to zawsze dwóch specjalistów, po zgodnej diagnozie obu dopiero podejmujemy proponowane leczenie, mam nadzieją że z tym się zgodzisz:lol:;) zapraszamy do pomocy, sunia jest śliczna, młoda a do tego adopcyjna, a swoja droga co Cię zaprowadziło w progi tej lecznicy skoro Wrocław ma mnóstwo dobrych wetów???
  20. no dzieki opatrzności i zgranej grupie cioteczek zbliżamy się do magicznej sumy potrzebnej na ratowanie psiaka w sposób bezpieczny, brakuje już bardzo mało !! Klaudus zadba świetnie o bezpieczeństwo psiaka do czasu jego stamtąd wyjazdu, tak że spokojnie!
  21. jak by się los uśmiechnął i jeden z moich wspaniałych ozdrowieńców się wyadoptował, albo dwa inne psiaki zagubione,natychmiast go wezmę, mam pięknego rasowego gończego polskiego bardzo młodego o cudownych nawykach, pięknego czarnego jamniorka, te nie były na nic chore poprostu zgubione, nie mam nawet czasu ich poogłaszać tyle pracy jest przy reszcie, a byłoy miejsce dla Kuby i suni Klauduskowej w strasnzym stanie /ale jak potraficie te proste czynności wykonać to pies będzie szybko zdrowy a wy zaoszczędzicie na transporcie/ Isadoro, mam tego o którym nie mogłam dawniej pisać, (budryskowy) uratowany z zagrożenia mordownią, piękny zadbany i błyszczący zupełnie tak wygląda jak Kacperek ze SZCZYTNA ale jest młodszy, zadbany, ogromnie przyjazny i przytulaśny, niekłopotliwy, stale go jeszcze mam bo nie mam sumienia go dać byle gdzie, jest odrobaczony, odpchlony, i wypielęgnowany przez czas pobytu u mnie i czeka na dobry dom, miał napewno dobry dom bo i maniery dobre, podejrzewam że został skradziony, bo jest psem spokojnym i nie skorym do ucieczek/ Drugi to mój osobisty wyadoptowany ze schroniska krakowskiego jako najmłodszy z najmłodszych dla ratowania życia przed ponad czterema laty
  22. jestem cioteczki na zaproszenie Akrum i cicia1977, Znowu mnie serce boli że nie mogę go natychmiast zabrać do siebie chociaż na kilkudniowe leczenie, am 9 ogonków wtym dwa jamniory które są o sieie zazdrosne, psiaki ktore leczę teraz potrzebuja 24 godziny na dobe , w tym Drops sam ok 6 godzin, Mam środki wyprobowane tysiąckrotnie które nie dopuszćzą do martwicy, zdezynfekują, zapobiegną ropieniu , swędzeniu itd a najważniejsze zadziałaja nieszkodliwie jako bezwzględny antybiotyk, może napiszę co można zrobić i co kupić aby efekt był szybki i konkretny polecam zawsze mieć przy sobie czysto oliwkowo laurowe syryjskie mydełko , wygoloną zewnętrzna i normalna wewnętrzną część uszka myć wacikiem natartym dobrze na wilgotno tym mydełkiem, odkazi, odczuli i zlikwiduje stopniowo twardość i sztywność . Mydełko z Aleppo koszt 20 zł ale na wiele takich przypadków, potem przemyć uszko watą zanurzoną delikatnie w płynnym Rivanolu, i spryskać ekstraktem ok 7 lub 10% w areozolu, jak się wchłonie, patyczkiem do uszu takim z wacikiem nasmarować uszko smarowidełkiem zrobionym z oleju kokosowego dostępnego w aptekach zielarskich z rozpuszczonymi w nim kiloma kroplami olejku z drzewa herbacianego (raz dla ekonomicznego wykorzystania, dwa dla wzmocnienia efektu) , olejek to wspaniały naturalny antybiotyk, wchłonie się w najgłębsze wartwy skóry, a olej kokosowy sam w sobie jest wielkim lekarstwem tu użyty jako nośnik równocześnie zadziała swa mocą, uszko nie będzie ropieć, swedzieć ani sztywnieć, oba środki są lecznicze, anty bakteryjne , antyzapalne i nieszkodliwe absolutnie, NIE UZYWAC POD ŻADNYM POZOREM WODY UTLENIONEJ,, AN WODY POZA Tą JAKA POTRZEBA DO ROZMIęKCZENIA OLIWKOWEGO MYDEŁKA. Można wymiennie ze smarowidełkiem używać maści propolisowej, nakładanej cienką wartwa patczkiem, może nie nie zupełnie na otwarte ranki ale bardzo dokładnie dookoła, patyczkami czystymi, często zmienianymi, zbieramy z obrębów rany wszelkie wydzieliny i pozostałości niewchłoniętej maści czy propolisu, tak by nie tworzył się żaden strupek a rana pozostawała czysta i sucha dopiero ostatni strupeczek z zagojonym dookoła kręgiem skóry zostawić, aż sam odpadnie, tego strupka nie wolno zrywać .
  23. Sunia jest coraz odważniejsza, coraz chętniej schodzi ze swego piedestału by za mną pobiegać a nawet są próby przytulania do dłoni, i coraz bardziej pokrywa się sierścią, ale ona nie będzie czarna, a pierwsze kudełeczki wyrażniejsze na pyszczku w kolorze białym chyba nie były znakiem wieku, ona prawdopodobnie będzie miała umaszczenie typu marengo, nie wiem czy to dobrze określam ale kudełki czarne przeplatają się z białymi. Ona się bardzo boi wszelkich wyładowań atmosferycznych, wtedy szuka kontaktu i staram się przy niej wtedy zawsze być . Nie ma już kłopotów z pęcherzem czy nerkami, wszystko jest w porządku, pilnuję i czestuję żurawinowym sokiem na wszelki wypadek. Nie wiem tylko co znaczy określenie że jest jakiś "rąbek"w nerkach , nasz wet nie wie też co to znaczy, a dobrze by było to sprawdzić i jesli trzeba to podleczyć, pomocy w wyjaśnieniu.
  24. zaglądam, zaglądałam już wcześniej , Super że ktoś z tej SZWAJCARII się zlitował, bo naprawdę jest coraz ciężej w takich przypadkach, pytał ktoś o Balsam Szostakowskiego, stosuję zawsze , nie rozstaję sie z tym lekiem, mogę się postarać o nowy pojemnik areozolowy, narazie dokąd nie zostanie zoperowana, można zastosować leki dezynfekujące i ograniczajace to papranie i cieknięcie, a może i przerzuty, no i wyczyscić bardzo dokładnie nie wiem czy to jest nowotwór czy tylko paprzący się guz ale miałam w domu taką sunię i operował ją dr Zimiński w Gliwicach miała cieknące obrzydliwe rany niemal większe od niej, jest zdrowa i wyadoptowana szczęśliwie,mimo ze nie miałam odwagi zapytać, sprawdzily dziewczyny i ma sie świetnie do dziś/ Skoro jest kasa trzeba podjąć decyzje a ja postaram się o preparaty które mogą pomóc przed i po operacji, TO MUSI BYC BARDZO DOBRY WET, muszę poczytać wątek. Mam w domu sporo specyfików, które z powodzeniem stosuję w najgorszych przypadkach i jestem gotowa pomóc. KLAUDUSKU jeśli Timo ma jechać do Gierałtowic to może umówić wizytę dla suni w Gliwicach i będzie jeden transport, ja musi zobaczyć ktoś bardzo doświadczony, macie takiego weta? Taka operacje robił dla nas tez dr FABISZ, gdyby dr Zimiński był na urlopie, albo dr Młynarski z ZABRZA? . warto byłoby przed zabiegiem , czyli na już podać preparat z tarantuli, ściągający nieco takie guzy, spytam czy w naszym ostatnio wykorzystanym zródle jeszcze to jest osiagalne, jeśli tak to kupię natychmiast. gdzie ona jest, i kto może się nią narazie zająć, ja mam w domu przepełnienie, i nie dam rady choć bardzo nad tym myślę, gdyby ktoś zaoferował dt blisko mnie podjęłabym się całej reszty/
  25. MaDi, to jest link do strony Brzyścia, ale w rzeczywistości jest o wiele lepszy, tak jest głównie wygląd nie pokazuje serca opieki i doświadczenia weta, ali opini kontoli weterynaryjnych, dlatego go polecam , mamy tam kilka ważnych dla nas psiaków i cioteczki często je odwiedzają, sama bym się tam wyhotelikowała jak każda z nas, Matki gdzie systematycznie pojawiają się wiadomości i fotografie psiaków, ja nie nalegam ale na jakiejś podstawie trzeba wybrać i wybór do was należy/ To że piszesz o odebraniu z hotelików psów brudnych i zaniedbanych świadczy o tym że już wam się zdarzyło niedobrze wybrać, i nie tylko wam, ja też miałam kiedyś pecha,odebrałam psy ale jak już wiemy kto jest kto to nie warto odkrywać Ameryki po raz wtóry ,oby ten super Szeraton pod Lublinem nie okazał się też niewypałem/Macie link do ich strony? Widzę że cioteczka MERYS usunęła swój wpis pod cytatem z mojego postu nazywając go drążeniem tematu wyczerpanego, czyżby zauważyła delikatnie mówiąc niestosowność takiej uwagi??
×
×
  • Create New...