TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
o rany co za wieści, szczyt szczęścia, wcale się nie dziwię że sie zakochały damy w Rudku przecież on jest prześliczny, !!Cicia wspaniała robota, wzorcowa od a do z, gratuluję!!!!
-
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Byłam dziś u przystojniaka, wyrażnie okazuje radość, zwłaszcza na widok siatki z przysmakami, skonsumował dziś niewąsko mięsiwka wszelakiego, no i otrzymał dla zachęty do zabezpieczania ogonka i opatrunku 2 wołowe , jak trzeba kostki, został ubrany w nowy kołnierz hiszpański, ale i to nasza mądrala umie jakoś obejść byle by się do ogońska dostać, pojadł , popił , pobawił się z nami i dostał na jakiś czas, przynajmniej dokąd nie zadziałają leki lekki skórzany kaganiec, potem może zaśnie bo bardzo się najadł, i zapomni choć na chwile o tym ogonie, potem znów pójdzie na długi spacer z panem po polach, więc znów jest mała szansa na spokój, lek obiecany jeszcze nie przyjechał do lecznicy, sprawdzę jutro/ Timo miał dziś znów przeprowadzone wszelkie zabiegi na ogonie, i trzymam kciuki aby wytrwał bez lizania w całym tym ekwipunku! Ogólnie wygląda coraz lepiej, boczki i grzbiecik pomału się wypełniają, sierść jest puszystsza i nabrała połysku, ubytki znikają, modzele są regularnie zabezpieczane przed infekcją, i tu mu już chyba nic nie grozi, bo pękniecia stare zniknęły a ponieważ miejsca wszystkie w zasadzie zmiękły, aksamitnieją pod tymi wszystkimi smarowidłami, nie pojawią się nowe napewno/ Jeszcze raz miał czyszczenie uszu bardzo dokładne i zakrapianie,uszy raczej są bezpieczne, a Timo ma też dobry nastrój, chętnie się przytula i spaceruje, a cieszy to że nieco mniej ciągnie, bardzo jest już przywiązany do pani JADZI, i czycha pod drzwiami domu jak po coś tam opiekunka wejdzie, można już go swobodnie z kością zostawić na słońcu w ogrodzie, gdzie nareszcie umie się wygodnie położyć/ miał budkę ładnie wysprzataną i wyprane ciuszki, lubi leżeć na budzie, tam też ma pościelone, jest mu tam dobrze / przekazałam pani Jadzi pieniążki za 2 miesiące/ Mała pudeleczka ma się świetnie, nawet się lubią z Timonkiem, została wykąpana w wielkiej wannie i nieco przystrzyżona, dzisiaj potraktowałam jej wyłysiałe z pukielków miejsca na grzbiecie wszystkim co w takich sytuacjach pomaga, pojadła jak i Timo prezentowego mięsiwa w dobrym gatunku i dostała do gryzienia prasowane ścięgna, ma pięknie wyścielone i zabawki /jeszcze raz będzie kąpana w naszych specjałach, dostają oboje żółteczka ekologiczne , na poprawę sierści, i sporo twarogu/ oboje czeka kolejna specjalistyczna kąpiel za 2,3 dni, potem mała może pojedzie do mnie i poczeka na ogłoszenia albo zostanie na jakiś czas u pani Jadzi, suneczka jest miła i kontaktowa, spokojna i ma jakieś pokłady dobrej energii bo Timo ją zupełnie zaakceptował/ -
Jestem w domku, w czwartek jadę znowu, jeszcze ze dwie takie przeprowadzkowe podróże, a potem to już jazdy tylko dla przyjemności, DROPS mnie i siostrę w Krakowie zachwycił zachowaniem!! Po pierwsze, wylatywał na ten długaśny korytarz na siusiu i nie tylko samodzielnie, po drugie długą podróż , w torbie zniosł bez pokropienia podkładów, dyskretnie dawał do zrozumienia że chce na trawniczek w przesiadkach, i tam cudownie znajdował biegając miejsce pod krzaczkiem, po trzecie w tym naszym czakramowym korytarzu biegał przeradośnie na czterech łapkach, upadając na te kolanka coraz rzadziej, nie czuł wogóle zmęczenia i było sporo momentów które pozwalały zapomnieć o jego przypadłości, coraz dłużej i częściej się utrzymuje w pozycji "zdrowo stojącej" / Zauważyłam też że nareszcie o wiele mniej podwijają mu się stopki,bo to najbardziej mnie marytwiło, a to nowość!! ma ogromny apetyt ale widzę że mu podkarmianie, zwłaszcza twarogiem naturalnym kokosowym masełkiem wychodzi na dobre, no i daję dalej to hmb/ Ponieważ miałyśmy sporo pracy przy pakowaniu ogromnej biblioteki, towarzyszył nam dzielnie, ale najbardziej go zainteresowało pakowanie ciuchów przy wybieraniu tych do schronu, łapał nam wszystko w zębiska i podtargiwał ochoczo, ogólnie wigorem i humorem przeszedł sam siebie, towarzyszył nam bez przerwy i przy pracy i przy jedzonku/ Wygląda cudownie i budzi wielkie zainteresowanie w podróży, głównie pozycjami jakie przyjmuje ,cyknęłyśmy komórką mu zdjecia ze 3,4 jak cudownie jedzie autobusem, postaram się dziś jakoś wstawić/
-
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
RAJU, znowu sos do Krakowa, dzwoniła pani opiekunka że nasz Timo największy i najmocniejszy "abażur" ochronny w ciągu dnia nosil pięknie ale w nocy porządnie nadwyrężył, pan domu pracowicie połatał, ale TIOMOL w nastepną noc załatwił to zabezpieczenie totalne, wiadomość dobra jest taka że widać natychmiastową poprawę jak jest zabezpieczony, czyli to jest tylkó swędzenie gojącej się rany jestem już w domu i zaraz pojadę do kliniki , bo wet obiecał sprowadzić na dzis środek zniechęcający do lizania, a ja jescze kupie taką maść świetną na zabezpieczenie przed śwedzeniem i równoczesnie leczącą oparta na czyrze brzozowym, to w końcuu musi pomóc -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
mieszkam na Śląsku, i w przerwach w pakowaniu do przeprowadzki w KRAKOWIE uzupełniam zaległości, o moich tymczaskach dotyczące fotek i informacji, no bo zabiegów zaniedbać nie mogę, mam nadzieję ze we wtorek już coś mi się uda wypstrykać, teraz pędzę na autobus, sama jestem ciekawa jak zdjęcie odda zmiany na suneczce! -
Odnalazłam watek, Lucas to cudowny pies i wspaniała artystyczna inspiracja, wracam tu po podróży we wtorek i coś pospamujemy!
-
Księżniczki już w DS! Wszystkim dziękujemy za pomoc! :)
TERESA BORCZ replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
no nareszcie jestem i dzięki za cierpliwosć, ale jest ogrom pracy a moje tymczaski są już w tej chwili doglądane nie tylko w domu ale i w dt w Gierałtowicach i innym przyjacielskim domu, któremu należą się wielkie dzięki za pomoc i poświęcenie/ Ponieważ wszystkie są w typie wymagającym największej opieki i troski, jak wiecie doglądam wszystkiego jak mogę najstaranniej a to wszystko w trakcie przeprowadzki w innym mieście więc lekko nie jest, ale : brak wiadomości jest czasem dobrą wiadomością, suneczki są przecudne i łagodne, uroda zwraca uwagę, narazie mamy pana bardzo zainteresowanego córuchną, ale sugeruje adopcje obu dla ich dobra i dobra domku, bo dwa psiaki się nie nudzą i nie tęsknią jak nie ma właściciela, a tym samym jest cisza i spokój, pan ma wrócić z decyzją, i zobaczymy czy weżmie dwie czy jedną, narazie mamy czas, nie zapeszajmy, Sunie są gotowe do adopcji w pełny tego słowa znaczeniu, bo to chyba najlepsza wiadomość , obie przeszły wspaniale sterylkę i nic im już nie zagrozi!!!! Żadne niechciane maluchy ani tym bardziej straszliwe choróbska/to chyba fajna niespodzianka, prawda? Obie są tez zaszczepione przeciw całemu kompleksowi wirusówek, podkarmione i piękne, córeńka bardzo podrosła i wydoroślała, na domowym jedzonku i suchotkach do chrupania, pięknie chodzą razem na spacer na jednej smyczy/ i co najważniejsze bardzo zgodnie koegzystują z innymi psiakami, niesprawdzane jeszcze na stosunek do kotów, ale jest to w planie / musimy je jeszcze zaszczepić na wsciekliznę, aby były 100 % bezpieczne i miały pełne info w książeczce zdrowia, no i marzy się nam chyba zaczipowanie Zobaczymy jak wygladają finanse/ Mamy jakieś fotki, ale ja jestem ogromna fajtłapa, i musze poszukać kogoś kto je wstawi, narazie mam super cioteczkę i chyba nam pomoże obiecała tez mnie w końcu nauczyć/ Dobrze, superowo się stało że je choć z trudem odłowiłyście!!!Dobra robota! Dzisiaj, a właściwie zaraz jadę z Dropsikiem do KRAKOWA , po powrocie wszystko posprawdzam i popodliczam/ mam nadzieję że po tych wiadomościach mi opóżnienie wybaczycie i jakis grosz jeszcze na dziewczynki wpadnie aby dokończyc to co dobrze zaczęte!!! -
jestem, na moment tylko, bo stale w przelocie ale już niedługo koniec tych cząstych podroży, Drops ma się świetnie, ja też bo już mnie te zastrzyki nie przerażają, DROPS to wierny przyjaciel także w podróży, siedzi sobie zawsze na kolanach tyłem do przednich siedzeń, mordelkiem do mnie i jak sobie uroczo pokiwję głową , bo ze zęczenia zasypiam, to maluch mnie liże po brodzie i tak budzi, mam ubaw ogromny! Dostaje wszystkie leki, stara się jak najwiecej podnosić ten grubaśny już tyłeczek na kompletne podwozie, robi to z taką radością że nie do wiary/ Poniewaz stale na raty trwa moje przygotowanie do godziny zero, czyli przeprowadzki, mam go stale przy sobie, a on każdy moment wykorzystuje aby się przytulić, i tak sobie oboje pakujemy tysiace ksiażek, przegryzając smakołyki (zasmakował ostatnio w krakowskich ciasteczkach na Stradomiu/ już moją pani aptekarka jest więc wreszcie się wezmę za konkretne bardzo rozliczenie Teraz jedziemy znowu, wracamy we wtorek rano!
-
Sznaucerka Fuksia mogła stracić łapkę JUŻ W DS.
TERESA BORCZ replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Zaglądam, Boże , głupoty ludzkiej nic nie jest w stanie wytrzebić!!! sunia śliczna ,dzięki Temido za zaproszenie, jestem znów przelotem w domu, ale zapisuję i wracam spowrotem! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Trzymamy!!! Z całej siły bo bardziej superowego domu nie mozna wymarzyć!!!! -
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
wczoraj odebrałam telefon od pani Jadzi że Timo bardzo drapie tę rankę, ponieważ byłam w KRAKOWIE jedyne co mogłam zrobić to poradzić się tej naszej super kliniki, dzwoniłam do weta po radę i chyba ze zdenerwowania tym ogońskiem zapomniałam o najprostszym sposobie zabezpieczenia kołnierzem hiszpańskim, po radzie weta zamówiłam kołnierz pani JADZIA z mężem pojechali odebrać i przystojniaka zabezpieczyć, wet powiedział że środki które stosujemy są dobre a rozpoczęty proces gojenia powoduję swędzenie, dlatego Timo to gryzie , ma nam też wet dostarczyć środek paskudny w smaku i zapachu który skutecznie zniechęci przystojniaka do lizania ,, a ja dzisiaj jadę do kliniki po środek dodatkowy i zapłacić za kołnierz, a także pojadę do Gierałtowi by jak najszybciej zawieżć pani Jadzi pieniążki za dt, bo już dotarły/Mam nadzieje że to rozdrapywanie będzie ostatnie zmartwieniem z pięknota, reszta idzie zupełnie dobrze! -
Własnie wróciłam z KATOWIC, i widzę że już sa chętni, to cudownie , pozostaje trzymać kciuki za pięknyy okaz Onka i dobry ds!!!
-
jestem moni na bardzo krótko, za niewiele czasu musze wyjechać i nie bardzo zdążę przeczytać dokładnie całość wątku, dobrze że przypomniałam sobie początek, z tego co na szybciutko dojrzałam wynika że problem to finanse i wątroba staruszka/ Na regenerację wątroby narazie na szybciutko polecam Sufrin, preparat z zielarskiej apteki BIOPRZYSWAJALNA NIEUTLENIONA SIARKA ORGANICZNA na bazie oleju lnianego i piniowego, samych w sobie leczniczych, siarka ma ogromne znaczenie w organizmie, i tu przyda się bardzo do porządnego, efektywnego odtoksycznienia wątroby a tym samym usprawnienia jej działania, i regeneracji, koniecznie trzeba kupić w aptece olejek z ostropestu plamistego, to taki skoncentrowany środek, łatwy do podania, ale można też używać ostropestu zmielonego albo w ziarenkach takich jak słonecznik łuskany, w aptekach zielarskich jest środek z ostropestu pod nazwa Sylimarol, przypominam wiele razy polecane daktyle, posiekane dodane do jedzonka, wspaniale regenerują nawet bardzo zniszczoną wątrobę a przy okazji odżywiają świetnie bo posiadaja niezwykle cenne składniki, w sklepach ze zdrową żywnością można dostać za małe pieniądze wielki lek syrop daktylowy, łatwy do dodania do jedzenia, dla wzmocnienia psiaka zwłaszcza gdy nie ma apetytu trzeba podać spirulinę, oraz koniecznie olej kokosowy, który psiaki bardzo lubią a ma działanie genialne ma formę takiego białego masełka o cudnym zapachu, może mieć postać twardawą schlodzona lub płynna w temp ok 25 stopni, łatwy w użyciu , wzmacnia układ immunologiczny, chroni przed infekcjami dostarcza sporo energii, chroni wszystkie ważne organy, a zwłaszcza wątrobę, trzustkę, nerki, , zmniejsza przewlekłe stany zapalne, wspaniale działa na stany zapalne jelit jest antybakteryjny, anty wirusowy i antygrzybiczny, reguluje przemianę materii, posiada wielkie bogactwo kwasów tłuszczowych oraz witamin z grupy B (1,2,3,6)oraz wit C i E, odzywi naszego pupila zapewniajac mu szeroki wachlarz składników odżywczych w małej objętości , jest dostępny w zielarskich aptekach albo w Orzeskiej firmie importującej, zaraz jak wrócę poczytam bardzo dokładnie co mu jeszcze mogę poradzić, może hmb na wzmocnienie mięśni na zaniki których cierpią starsze psiaki podawane zależnie od wagi ciała , ok 38mg na kg ? dokładnie resztę wątku,
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Podobne nieco te spanielki, ale czyżby na taką odległość trafił aż do nas, ciekawe czy choć wiek się zgadza? -
no jest MACIEJKA bardzo podobna , nawet pomyślałam w pierwszej chwili co ten DROPS taki tu szczuplutki? Nawiązałyśmy kontakt z panią z Katowic i mam nadzieję że się może w najbliżśzym czasie spotkamy w Katowicach, a wszelkie pytanie i watpliwości zostaną wyjaśnione, Drops to cudowny psiak, można się w nim zakochać absolutnie. Dzisiaj byłam w Katowicach odebrać następne dwie serie NIVALINU, warto było, różnica w cenie nie do pogardzenia, szkoda tylko że nie miałam czasu sfotografować wyrazu mordelka naszego DROPSA, , te oczy pełne wyrzutu że jednak jadę sama, a on tak czychał przy swej podróżnej torbie, cały radosny że jedzie ze mną. CARYCO, MASZ RACJE ŚWIAT NIE JEST TAKI CAŁKIEM DO KOŃCA ZŁY, NAJLEPIEJ TO WIDAĆ NA DOGO!!!
-
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Ja sama bardzo bym już chciała się pracą a raczej współpracą PEREŁKI pochwalić, ona cudownie współpracuje, ale teraz aby to ukazać muszę zmienić miejsce zabiegów, bo w jej miejscu ulubionym nic nie będzie widać, ale ostatnio tyle pracy że nie nadążam, już się nareszcie przyłożę i bedą niestety narazie tylko komórkowe fotki. Będzie mi może łatwiej bo od dwóch dni Perełka się sama wprasza do głównego pokoju, po raz pierwszy wychodzi ze swej samotności, dziś nawet schowała się pod fotelem aby jej nie zabrać ale może i z obawy przed innymi tymczaskami, musi się oswoić a tam jest balkon i nieco słońca tak niezbędne to ukazania skromnisi w nowej szacie, no a teraz będzie miała następne kleopatrowe smarowanko, bo ostani kąpielowy zabieg złuszczył znowu to czego naszej mimozie nie potrzeba, więc wyczeszemy i potraktujemy olejem kokosowym z olejkiem herbacianym po raz kolejny. Oj, muzzy wujaszku, ale marzę o tym aby wreszcie zrobić użytek z nowego dla psików aparatu i sprawnie wklejać na wątki, ale zawsze mam wybór studiować zebrane już instrukcje czy ratowac psika, priorytet jasny, choć i ze zdjeć pozytek ogromny! -
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
no nareszcie mogę się znowu odezwać, jest dużo pracy bo i dużo tymczasków, a każdy wymaga super uwagi i zabiegów dlatego nie zawsze daję rady opisywać i fotografować, juz posyłam numer konta, a wiadomosci są takie: niedobre narazie tylko to że nie możemy mimo najlepszych leków i zabiegów ujarzmić Timo by nie ruszał ogona, ma tam małą rankę i wszystko co damy zlizuje, jest już lepiej o wiele, cały ogon potraktowany szczególnie w czasie kąpieli by nic go nie pieklo, nie swędziało i nie kusilo do podgryzania, ale on nie daje za wygraną najlepsze zabezpieczenie przetrwa 10 minut, damy jednak radę bo, ranka została dokładnie wyczyszczona i zaopatrzona , medykamentem od weta, propolisem w areozolu i kremie a także Balsamem Szostakowskiego, ale przedtem Timo został bardzo dokładnie trzykrotnie wykąpany , najpierw natarty mydełkiem oliwkowo laurowym, na ok 20 minut, potem wykąpany w peroxywecie , następnie w świetnym sprawdzonym środku , poleconym przez klinikę , produkcie francuskim o wielostronnym działaniu a na dodatek przedłużonym na długo po umyciu , bo pozostawia specjalne mikrokapsułki na skórze. tak w skrócie opiszę działanie bo warto, preparat zawiera łagodną substancję myjącą, monosacharydy,alkilopoliglukozydy uniemożliwiające przyleganie do skóry drobnoustrojów głównie staphylococcus intermedius oraz pseudomonas aeruginosa i malassezia pachydermatis, oraz zapewniają łagodzenie podrażnień skóry, kwas salicylowy usuwający nadmiar platków łupieżu,kwas linolowy i linolenowy, regulujące keratynizację,glukonian cynku i wit B6 , normujace produkcję łoju, zawiera też oktopiroks przywracający równowagę mikroflory skóry, oraz melaleuca czyli olejek z drzewa herbacianego, który jako naturalny antybiotyk działa świetnie na podrażnione wszystkie warstwy skóry, a jednoczesnie likwiduje świąd. Taka kapiel powtórzymy jeszczeze 2, 3 razy aby zapewnić sukces absolutny bez szans powrotu schorzeń skórnych. Grzbiet Tima już wyglada lepiej wyczesany dla dostępu powietrza, nic go tam nie niepokoi ,zapalenie opanowane zupełnie, boki gdzie były ubytki sierści wracają do normy , rosną kudełki, zachęcane smarowidelkami i wtaminami, a także żółtkami z omegami 4 typów i Preparatem siarki naturalnej, to wszystko kontynuujemy,czekamy na piekny połysk, pojawi sie lada dzień. Modzele na zgięciach łap są juz elastyczne, nie ma na nich peknięć i krwawych ranek, zabezpieczone i miękkie , mają szansę wydobrzeć absolutnie pod pokrywą masci propolisowej, maści tranowej i oleju kokosowego, tu już problemu nie ma . Oczy regularnie czyszczone, i traktowane okładami z czarnej herbaty,narazie nie sprawiają kłopotu. Uszy w czasie tej wizyty wyczyszczone dokładnie i zakropione , dochodzą do normy. Timo ma ogromny apetyt i to bardzo dobrze, bo musi nieco tej masy mięśniowej nabrać, Pani Jadwiga dba o niego jak może, a ja za każdym razem zawożę potężny poczęstunek, teraz zjadł po domowym obiedzie pani JADZI wielki baton drobiowy, o wiele za dużo suchych chrupek z puriny ryżowo jagnięcych, kostki chrząstkowej już nie tknął, została na zapas aby pobudzić i przyspieszyć przyrost mięśni zwłaszcza w tylnich łapkach dostaje odpowiednią do wagi ciała dawkę hmb, musimy wzmocnić wszystkie mięśnie bo Timo przysiada za cżęsto na tylnie łapy, a jest za młody na problemy stawowe, więc chyba chodzi o mięśnie , dobrze że ma apetyt więc szybciej dojdzie do siebie, już mam dla niego następną porcję smakołyków, no i wreszcie zamówiłam trudne tu do zdobycia odpowiednie kości wołowe, może zostawi ten ogon jak się zajmie tymi kostkami. Powinnyśmy go jeszcze po tej ekstra kąpieli zabezpieczyć olejkiem kokosowym z herbacianym, ale ponieważ zabiegi trwały bardzo długo tym raze, odpuściłyśmy, i będzie to robione za dwa dni przy następnym zabiegu, Oprócz hmb dostaje preparat siarkowy o wszechstronnym działaniu, drożdze piwne, kapsułki omega w najlepszym składzie, Nutriplant forte, wit C, powinno być dobrze, po weekendzie umowiona wizyta w klinice dla sprawdzenia postępów i ewentualnych badań uznanych przez weta za konieczne. Pies jest nadzwycajnie duży i piękny, ma nieposkromiona energię i strasznie jest żywy, nie lubi być sam i zmusza domowników do stałej uwagi, bardzo ciągnie jeszcze na spacerach i na to skarży sie pani JADZIA ale jest to skarga sympatyczna, raczej dla podziwu jak pięknie sobie radzi, oboje z mężem dokładaja wszelkich starań, choć nie ukrywają że nie spodziewali się owczarka o takich gabarytach, pies budzi podziw swą uroda wśród sąsiadów, a mamy nadzieję że wróci do normy szybciutko i znajdzie domek. Byłam pod ogromnym wrażeniem jak już jest przywiązany do swej opiekunki, szkoda że już nie miałyśmy zupełnie sił a i warunków, po zaczęło padać,no i zabiegi trwały kilka godzin, aby zrobić cudowne zdjęcia jak on wspaniale się tuli do pani JADZI stojąc na dwóch łapach, opierając się na jej ramionach, musimy to koniecznie uwiecznić bo też świadczy o powracaniu psiaka do normalnego życia. Ma zawsze czysto, porzadnie wyścielone w budzie i na budzie bo tam sobie lubi popatrzeć na świat nieco z wysokości, a pan domu zrobił mu dla zabezpieczenia w razie potrzeby fajnie poyślaną żółtą roletę, chyba mu tam będzie dobrze do czasu znalezienia ds. ma zapas "pościeli" kocy i kaptakze wygody zapewnione. Narazie tyle, moze dzis się skontaktuje po jakis pomysł na ten ogon z kliniką. -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
TERESA BORCZ replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
otrzymałam wiadomość , jestem, muszę poczytać i może coś wspólnie poradzimy, polecam wątek( długachny!!!) Dropsa, na pozór sytuacja beznadziejna ale coś sie pozytywnego dzieje ! poczytam i zbiorę wieści o Kreciku jak tylko odrobie zaległości na dogo, najważniejsze pytanie jak dawno powstał uraz, czy miał badanie konkretne ? -
Fado w DS! Iga, Tośka, Majka i Perła też!
TERESA BORCZ replied to AgnieszkaO's topic in Już w nowym domu
zaznaczam narazie i szukam ! -
wróciłam z Dropsiakiem z Krakowa, skończyły się już nareszcie zastrzyki z Vit B12, 10 razy po połowie, no i pierwsza seria NIVALINU = 30, Udało się wszystko, DROPSIK mini igiełka nic nie czuje a ja i owszem, stały niepokój, nowego "fachowca" czy aby wszystko ok mamy jeszcze 30 nivalinów i pojadę po nowe serie do KATOWIC, chyba już mamy zakupione. W Krakowie DROPSIK jak zwykle szalal po długaśnym korytarzu, na 4 łapkach, podskakując i merdając ogonkiem radośnie jak każdy normalny psiak/ Przednie łapy pracowały z wielka silą i prędkością także tylnie nie nadążały i w rezultacie przyklękał na nie, ale szybko sam się podnosił i gnał dalej !!potem jak już odreagował długą podróż w torbie, podjadł smakołyków , na deser maślanych herbatników ze słonecznikiem i sezamem, i poszedł spać na swej podusi, wszystko dla mnie piękne przeżycie bo zachowanie dropsińskiego normalnieje z godziny na godzinę. Najlepsze bylo jednak to że po jakimś czasie sam wstał na 4 łapki i poszedł sobie na korytarz, tam załatwił co trzeba nawet dwa razy i wrócił "do siebie", Ten korytarz nie jest częścią mieszkania, ale ponieważ szykuję się do przeprowadzki, drzwi byly otwarte, więc sam podjął jedynie słuszną decyzję. jesli chodzi o hmb to DROPSIK bierze to pod kontrolą dwóch lekarzy, po 38 mg na kg wagi ciała, bardzo uważam dając mu cokolwiek, bo tyle pracy kosztuje doprowadzanie go do normalnosci że szkoda coś zawalić, to na szczęście pomaga na odpowiednie wykorzystanie i zatrzymanie białka podawanego w jedzonku i uzupełniania mięśni, nie szkodzi na nic, ale wagi pilnuję!Może jego kręgosłup będzie stabilniejszy i lepiej utrzyma cały jego ciężar bez tego przyklękiwania. To musi być nadzwyczajna rodzina z KATOWIC skoro bierze pod uwagę psiaka z problemem, ale i psiak jest nadzwyczajny, spokojny, grzeczny, nie piszczy, nie wyje nic nie niszczy, bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, taki pies ktory odczul tak konkretną zmianę swego losu zawsze w końcu zostaje psem ideałem, wspaniale pdróżuje wszelkimi środkami lokomocji i swym zachowaniem w drodze budzi podziw współpasażerów. To kochana psinka, nazywam go blalbladorkiem mini, tak wygląda i w umaszczeniu i w ciałku. Podaję adres mailowy [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], tel 502526010,
-
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Siedzenie dla naszych przyjaciołek jest niezdrowe! Lepiej niech nie siedzą, dopiero wróciłam z podróży do Katowic i KRAKOWA, nadrabiam 3 dniowe zaległości na dogo i u Timona, oraz księżniczek, dzis jadę do Timona a narazie gnam na zaKupy dla niego, zdam relację, narazie mogę napisać że spotkałam jego opiekunkę w Knurowie na ulicy, robiła własnie dla Timona zakupy, skarżyła się tylko na lobuziaka że bardzo ciągnie na spacerach, trzeba będzie nad tym popracować choć ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, był tak długo w złych warunkach, że teraz te lepsze go nastrajają tak rozrywkowo i wszędzie się spieszy, może to ulegnie zmianie wkrótce jak u mojej owczareczki tymczaski, ta juz uwerzyla że zmiana na lepsze nie jest ulotna i bardzo godnie i spokojnie spaceruje / -
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
TERESA BORCZ replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
jestem w domku spowrotem, byłam w KRAKOWIE Sunia robi cudne postępy, ma miejsca już niemał calutkie pokryte właściwej długości sierścią tak jak pisałam biało czarnej, zabawna jest bo stale się przygotowuje do zabiegów układajac ciałko w pozycji na boku z uniesioną tylnią łapką, musze ją tak ufocić, widać zabiegi jej odpowiadają, zwłaszcza nacieranie kokosowo herbacianym smarowidełkiem, mydełko oliwkowe uwielbia jeść , więc muszę ją stale zabawiać by ją powstrzymać, zjadła już też dosć sporo tego kokosowego tłuszczyku i wychodzi jej to na dobre, żadnymi specyfikami nie gardzi jeśli tylko są tym kokosem opatulone, albo masełkiem markowym,to bardzo fajna sunia , dziękuje za zabiegi skromnym polizankiem dloni, a z nowości to poszczekiwanie delikatne na inne tymczaski, ale raczej nie wrogie/ chyba juz nie bedziemy jej podswiadomie nawet nazywać łysolinką za kilka dni! Narazie mam małą przerwe w codziennych dojazdach z Dropsem na rehabilitacje ( przybędzie mi kilka godzin na inne sprawy!)to zamieszczę wreszcie te zdjęcia no i na rachunki z zielarskiej apteki, no i zobaczymy na czym stoimy, musiałam nieco poczekać, bo mi aptekarka umknęła na mały urlop i mam u niej uwięzioną fakturkę, chyba jutro lub nawet dziś będzie w pracy/ -
pędzę zaraz do Katowic z Dropsikiem, ale muszę podziękować FELIKSIK bardzo :iloveyou::iloveyou:za otrzymana kasę , calutką seteczkę, przyznam sie że zaraz po wpisie z obietnicą pognałam kupić hmb, znalazłam o 20 gr taniej na kapsulce niż wszędzie gdzie indziej i kupiłam!!!! psik już dostaje, i ma super wsparcie, teraz bedę szukac sekretnego dojścia do kwasu hialuronowego, cena kosmiczna ale cuda się zdarzają . Nareszcie z musu przezwyciężyłam koszmarny strach przed kłuciem małego, nauczyłam się nawet dobierać igiełkę tak by mały nic nie czuł i ja też, bo mnie to chyba bardziej bolało niż psiaka, zwłaszcza B12, przy dwóch zastrzykach dziennie zaoszczędzam na usłudze weterynaryjnej ok 500 zł, bo musi mieć ich DROPS conajmniej 50, ( 10 ZPAŁACIŁAM PIERWSZY RAZ W CHORZOWIE!) będzie więc coś niecos na leki wspomagajace np CANIVINTON FORTE, BO RECOVERY BALANCE JAKAS DOBRA DUSZA ZASPONSOROWAŁA!!! Hurra!:multi: !