TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
TERESA BORCZ replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
hej, dziewczyny i kto to mówi, przecież to wy człeka do roboty zachęcacie swoim przykładem!! A MOŻE TERAZ SHANTI I MAKS? -
1. ogromnie się cieszę że Sonia już w drodze, ale martwi mnie ze sama z braku kontenerka., no bo jak by 2 już pojechały to szczęście byłoby większe, zwiększy się tez koszt podrózy bo nie ma podziału na pół. to jakoś się załata. ale trzeba dać całość panu Tomkowi dla Adama. weżcie może od kogoś aby do niego dotarły bo na oparach nie za daleko dojedzie. Do czasu wyjazdu coś jeszcze się wymyśli.Może WAS PORATUJE CHWILOWO SCHRON? 2. te wszystkie ON ki sa cudne, ale smutne. wpadła mi w oko Simba. MOZE KTÓRAŚ Z CIOTECZEK PIĘKNIE JE ZAPREZENTUJE NA ONKOWYM WĄTKU, BO WIDZIAŁAM SPORO ZAPYTAŃ O TAKIE PSINKI. JA NARAZIE NIE POTRAFIĘ. Taka prezentacja może przynieść wyniki.
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
TERESA BORCZ replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
no jestem. cudowne wiadomości. lepiej być nie może . Można jechać, kasę się uzbiera w ciągu tego miesiąca, a hotelik zgodził się przy rezerwowaniu na opłatę "z dołu". milaczek jest w hoteliku oczekiwany, jutro jeszcze zadzwonię i powiem że w sobotę nasza dogo grupa się powiększy o Bingo a nie KULFONA. Będzie mu tam bardzo dobrze, a juz napewno nie zimno, bo wewnątrz. Bardzo się cieszę że tak szybko sprawa się potoczyła. ZARAZ PODAM WSZELKIE NAMIARY. -
No to Mysiu_ bedziemy razem przeżywać, bo ja też mam podobne nastawienie do takich spraw. On sie tam u Kikou nie ma prawa nie zaaklimatyzować szybko, w takich warunkach i wolności. OBY BYŁO JAK NAJLEPIEJ trzymamy wszyscy kciuki za powodzenie akcji. Mam nadzieje ze o czymś nie zapomniałyśmy. pieniążki chyba damy na transport iII etapu panu Tomkowi do przekazania razem z psikami, bo pan Adam musi napełnić bak. Słabo z kasą.
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
TERESA BORCZ replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Jeśli jest gotów hotelik, jest transport. To wyadoptowanie nie powinno być kłopotem znajdzcie kogoś szybciutko cioteczki, kogokowiek. Każdy dzień na wagę złota. Super, bardzo się cieszę bo ani rusz nie moglam znależć sensownego transportu. -
Cudna vel. Gabi już w nowym domu we Wrocławiu!:D:D:D
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
często wracam na ten wątek cudownej suni. BYŁA U MNIE PRZED WYJAZDEM DO WROCŁAWIA TAK KRÓTKO A ZDĄŻYŁAM JĄ POKOCHAĆ. TRZEBA UWAŻAĆ ABY SIĘ JAKOŚ NIE WYMKNĘŁA NA POSZUKIWANIE SWEJ PAŃCI. MUSI ZAWSZE BYĆ DOBRZE ZAPIĘTA I Z ADRESÓWKĄ. W RAZIE CZEGO. TO WIERNY PSIAK I MOŻE JEJ COŚ WPAŚĆ DO GŁOWY. POZDRAWIAM OBIE PANIE GABI I CAŁUJE SUŃCIE W NOCHALEK KOCHANY. -
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
TERESA BORCZ replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kto sprawdzał hotelik? zasadnicze pytanie czy cena jest z wyżywieniem czy bez. czy jest to miejsce kojcowe, zewnętrzne czy wewnątrz budynku, bo w jego stanie to jest istotne. jak kojcowe zewnętrzne to nie ma sensu. sama sobie ten hotelik wpisałam w moją prywatna bazę danych. gdzie to jest. jak już ktoś dzwonił to nie będę głowy zawracać tylko tu zapytam. FAKT ŻE BEZ DIAGNOZY NIEWIELE WIADOMO JAK MU POMÓC ALE SYTUACJA NIE JEST BEZNADZIEJNA. Miałam takiego pod opieką co prawda wolontariacką nie za częstą może raż lub dwa tygodniowo. ruina. teraz jest super, grubiutki, błyszczący i B I E G A J Ą C Y!!!!ODDAŁ GO KRETYN WŁAŚCICIEL BO BYŁ CHORY. NAWET DEPRESJA ZNIKNĘŁA. WEŻMY SIĘ ZA NIEGO, BĘDZIE Z NIEGO POCIECHA! ZAPISUJĘ WĄTEK I WRACAM. -
pieniążki od Agnieszki103 stała deklaracja poszły dzisiaj z góry na 3 miesiące. no to godzina zero nadchodzi. dla nas i dla Soni szczęśliwa.
-
jest cudowny, jaki chory i starszy. Już przestał obserwować bez przerwy . od połowy nocy widać nareszcie poczuł się bezpieczny albo uśpiła go twarogowo mięsno oliwkowa kolacja z ciasteczkami kukurydziano gryczanymi, olejek i te omegi to za dużo tłuszczu, wiec dla zrównoważenia te ciasteczka i twaróg to wiadomo świetnie działa na kości i stawy, nie pozwala na biegunki. póżno w nocy naprawdę zasnął z zamknietymi oczyma. Innemu mojemu znależnemu skatowanemu psu zajęło obserwowanie mnie ponad 10 dni.tak więc pierwszy mały sukces za mną. Mało tego, w ciągu dnia już nie leży na posłanku, tylko chodzi za mną wszędzie gdzie sieęporuszam, a jak usiądę domaga się głasków trącajac nosem, wydaje przy tym dziwny głos jak miauknięcie kota. JE ŚWIETNIE. daje mu już tabletki na odrobaczenie, bo ma jakies ślady pasożytów. potem się przekonamy czy to jest tylko jego własny apetyt. dziś zauważyłam że miał wielką chęć przednimi łapkam wspiąć sie do mnie na kolana ale sztywne nieco tylne łapki powoduja albo ból albo niepewność, i nie mógł się pewnie na nich oprzeć. troszke dzis pooglądałam te lapki i ma je stosunkowo "suche"raczej niz sztywne, pare bardzo delikatnych ruchów usiłowałam wykonać ale jeszcze za wcześnie. od tego ciągłego jedzenia i wreszcie ruchu stał sie taki, miekszy i bardziej elastyczny. jak chodze szybko to on biegnie też machając ogonkiem. zna rozklad mieszkania , trafi nie tylko do kuchni, ale i do miseczki z wodą mineralna, no i po moich śladach idzie dokładnie tam gdzie jestem. jak jestem przy komputerze to on leży obok przynioslam mu tu drugie posłanko. dziś za pół godziny robimy pierwszy zabieg na skórę i kudełki. Może naprawimy ten szczurkowy ogoneczek, skoro nim merda nieustannie to niech ma czym. no i masażyk, może przestanie po kilkunastu być taki sztywny, uaktywni mięsnie i pobudzi do ich przyrostu. leki dostaje wg rozpiski bardzo skrupulatnie. nie ma po nich narazie żadnych sensacji. JAKI BIEDNY I SCHOROWANY A JUŻ POTRAFI DAĆ RADOŚĆ I SIĘ ODWDZIĘCZYĆ PRZYWIĄZANIEM. Po zabiegach napiszę jak je zniośł, i jakie mi się udało wdrożyć bez nadmiaru stresu. po kilku opiszę rezultaty. zaraz wetnie sobie obiadek mnóstwo warzyw na rosołku (marchewka, seler na odtoksycznienie, piertuszka, zielony groszek, zielenina , trochę białej fasolki zmiksowanej)miesko chude z dodatkiem żurawinowego soku. oczywiście nieustanie nieco siemienia w tym odtłuszczonego. będzie z nieo napewno fajny psiak, bo poddaje sie i diecie i zabiegom a to połowa sukcesu.
-
PAN ADAM zaoferował 140 zl, (byłoby po 70) do hoteliku. myśle że o formie płatności się już zadecyduje na miejscu w ZABRZU, może przekaże pan Tomek panu Adamowi razem z psiakami? macie wszelkie namiary, podałam też wszystkie panu Adamowi. jeszcze trzeba poinformować Kikou jak wyruszą , aby była w pogotowiu w razie jakiejś niespodziewanej awarii.Pan Adam ma tez telefon komórkowy Kikou. nie wiem o czym jeszcze zapomniałam, uzupełniamy jakby cos brakowało. oprocz trzymania kciuków i życzeń szczęsliwej drogi. no może jeszcze jakąś piękna wolontariuszke do pomocy psiakom w drodze. zabezpieczcie psiaki we wszelki możliwy sposób. szelki, adresówki , koce. same wiecie lepiej odemnie. ja to nowa jestem.
-
zofija, mam, mam !!!! transport w ostatniej chwili na 2gi etap. Bardzo trudno, jakies ferie , wakacje , urlopy dla yeti. Ale jest. Masz zapchana skrzyneczkę. Posyłam wszelkie namiary do idealnej koordynacji mysi_ i tobie. jedziecie zabrze wrocław z tomkiem. Wroclaw gryfów ślaski z adamem. awaryjnie macie kikou gdyby cos w drodze nawaliło podaje wszelkie namiary łącznie z moim dla ewentualnej koordynacji. Zaraz podam panom wzajemnie telefony umowia się na konkretne miejsce spotkania i godzinę we wrocławiu. w momencie wyjazdu z zabrza trzeba poinformować adama. teraz tez potrzebne zielone światło od mysi_ i ciebie abym mogła juz ich harmonogram zaklepać.
-
cioteńki kochane. jest transport. nie muszę wam pisać jak było trudno. dlatego nie zdobyty błyskawicznie choć bardzo się staralam. Wszystkie osoby ktore brałyśmy pod uwagę przez te kilka dnij a i Ingrid44 nie były albo uchwytne albo dyspozycyjne. mamy , płatny z Wrocławia do KIKOU WIECZORKIEM PO GODZINIE 19. Nie mam pojecia ile trwa podróż z Zabrza do Wrocławia, ale dwaj panowie będą się komunikować telefonicznie. Jest też bardzo, bardzo awaryjna opcja zaproponowana przez Kikou, ale wwieczore, po wiejskich drogach w wiekszości nie jest to 'damskie ' rozwiazanie, zwlaszcza w zimie. podam na wszelki wypadek oby panom telefon Kkou na wypadek koniecznego s.o.s.. MUSIMY TO ZGRAC IDEALNIE DLA OBU PSIAKÓW, BO NAPRAWDĘ NIE JEST ŁATWO, A I SZKODA CZASU NIECH JUŻ BĘDĄ BEZPIECZNE I SZCZĘŚLIWE OD JUŻ.
-
[MLB] Cudna *SZANTA* - MA WRESZCIE DOM!
TERESA BORCZ replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Dzięki za ekspres jak zawsze niezawodny ubocze, super ta szanta. Az sie chce przytulić do futrzaczki. -
[MLB] Cudna *SZANTA* - MA WRESZCIE DOM!
TERESA BORCZ replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
jak to nic nie ma ? zaraz będzie mieć rymowanki, i banerki, cyborgowie reklamy przybywajcie, pomóżcie pięknej damie. narazie zapisuję. wracam niebawem. -
Ja też zbieram, terroryzuje gości w domy. Zanim sie rozsiąda w fotelu do starej kompotiery na stole "rozbrajają" kieszenie i pormonetki z żołtej waluty. Dla nas są to drobniaki. Ale w zaprzyjaznionej drogerii ustawilam duza puszkę i zbiera sie pomału są tacy dla ktorych ku naszej radości drobna to piataki. Oby takich więcej. Poślejak sie dozbiera więcej.
-
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
TERESA BORCZ replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Szcżęście nadeszło, ozzy już bezpieczny. Szukamy domku stałego.(może tak) -
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
TERESA BORCZ replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Przyprawicie mnie o zawał czy wyjazd do swobody to sądny dzień. Ale mnie wystraszyłyście. Wszyscy zaglądamy, co chwile i śledzimy wątek z zapartym tchem. Oby wszystko sie udało. Jak narazie transport bezpieczny , domek też. Trzymamy kciuki za szcżęsliwa podróż. I dziekujemy za tę szanse dostarczenia psika w lepsze życie!!!!! -
Mysiu_, wcale się tobie nie dziwie że tak emocjonalnie do tego wszystkiego podchodzisz, my chyba wszystkie na ten syndrom nadopiekuńczości cierpimy, bo chciałoby sie je wszystkie otoczyc opieką i dobrością. JA NA WATKI GDZIE COŚ POSZŁO NIE TAK NIEMAM ODWAGI WEJŚĆ. BĘDZIE DOBRZE. TAK DUŻO NAS STARA SIĘ Z CAŁEGO SERCA. MUSI BYĆ DOBRZE. A CZY NIE MÓGŁBY KTOS POTOWARZYSZYC PSIKOWI CHOĆBY DO WROCŁAWIA ? SAMA BYM TO ZROBIŁA GDYBY PROMYCZEK JESZCZE NIE BYŁ U MNIE.
-
j w piatek moja ukochana tymczaska ma zabieg. skonsultuję te wyniki z dobrym wetem w Gliwicach i przekażę wynik a może i jakis pomysł na lek, tak jak ja to widze to wszystko normalne po takim zyciu, ale i do opanowania, grunt morfologia dobra. postaramy sie o niego!!! porozmawiam też z panem KAZIEM.TRZYMAJ SIĘ BOSMANIE !!!