Mam propozycję, aby nie pisać tu glośno o wyciąganiu go ze schronu. Nie wiemy kto i co czyta, a ludzie mogą być perfidni. Jeśli będzie mowa o szczegółach to lepiej PW.
Same wiecie, w różnych schronach dzieje się różnie, a jak się nieraz ktoś uprze to psa nie wydadzą i koniec.
Ja adoptowałam od nich w ciągu pół roku dwa psiaki, odpukac wszystko się obyło bardzo profesjonalnie, kontakty z pracownikami idealne, mogę te schronisko pozytywnie zareklamować:-)
Opalek skarbie chciałabym Cie poznać, bo mi wyjątkowo wkroczyłeś do serca