Rozumiem, że pies ma właściciela, czasem jest uwiązany do wanny a czasem sobie chodzi samotnie wypuszczany, przychodzi do Twojej pracy i sobie tak łazi?
Kolejna tragedia żywej istoty
Nie zajrzał, bo nie każdy w pracy ma tak dobrze by wskoczyć na dogo.....:-)
Piękny jest, wyobrażam sobie jaki musi być mięciutki.
Nie mam pieniędzy, by pomóc. Nie mogę nic wysłać:-(
Ulka to u Ciebie będzie? A Ty nie masz tymczasu domowego, czy mi się coś pomyliło?
I chyba miałaś tego psiaczka z oderwaną łapką, dobrze pamiętam?
On chyba znalazł domek...
Gratuluję, Chanel jest przeurocza:-)
A ja wróciłam wczoraj ze wsi i taka podbudowana się czuję,
bo mimo, że psiaki uwiązane to kilka razy dziennie są puszczane na chwilkę.
Tylko znowu wody nie miały....
Żaden pies nie powinien żyć na łańcuchu...
Cypisku powodzenia!!
Przeczytałam, z biciem serca oczywiśćie.
Trzymam kciuki, oby wszystko się udało
i oby pies żył i przeżył.
A łobuza mieć potem na oku, na niektórych tylko strach przed prawną konsekwencją może podziałać.
Przepraszam, ale zastanówcie się nad pojedynczą adopcją.
Jeśli Paja obserwuje Tośki, i widzi jak się zachwoują bez siebie, to
może warto to przemyśleć.
Jednemu zawsze łatwiej znaleźć domek....
Paja a co z tą panią, która zerkała na Tosię?