Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Oj chłopaki, pamiętam o Was, że mam wysłać jeszcze na miseczkę karmy dla każdego.
  2. A wiesz, że ja dziś też o nich pomyślałam, więc dobrze że to Ty wzięłaś i znalazłaś 1sza, nie musiałam szukać:-) Parka, miejmy nadzieję, już u siebie...?
  3. AresekSe, ależ uczciwość w Tobie buzuje, dziś tak rzadko spotykana:-)
  4. O rany. Szaruś nasz kochany, myślę, że to nie tylko sedalin tak na niego zadziałał. To całe m-ce sypiania na zimnej ulicy, w mrozie i śniegu. Tytuł już zmieniam. Mogę kilka zdjęć wrzucić do 1 postu? Kurcze, nie udaje mi się wkleić linka z imageShack, dlaczego, czy coś się zmieniło z wrzucaniem fotek??
  5. Przezorny zawsze ubezpieczony, jak to mawiano kiedyś, popieram. Szaraczku wszystkiego dobrego!! Siekowa a skąd ta pani z zalesia wiedziała o naszym kudłaczu, bo chyba coś przeoczyłam?
  6. Wiem, że jutro Megii ma jechać do pani z formalnościami, a ja będę chciała oczywiście też wpaść jak się troszkę zaadaptuje. Mam telefon pani. Po jakim czasie taka wizyta? Zobaczymy co ustaliła Megii z płatnością za kastrację, gdyby pani zapłaciła całość, wtedy Twoją wpłatę prześlę. Gdyby pani miała kłopot czy może te 60zł zostać a wtedy ja dołożę, bo on musi mieć zabieg. I najlepiej jakby u weta Megii, tam jest taniej niż w w-wie.
  7. To Tomek chyba pokładał się ze śmiechu:-)
  8. Może nie miała nigdy kontaktu z człowiekiem...
  9. To może lepiej je złapać i np na paluch oddać... Powiedzieć, że razem koczowały gdzieś w w-wie... Bo co z nimi dalej na tej szosie będzie...:-(
  10. Dla mnie piątek taki był:-) Dziadeczku Zygmuntku miłego tygodnia
  11. [quote name='katarzynek']Moja Polly też taka terierkowata z wyglądu a szczuraki uwielbia.... lizać po brzuszkach ;) nigdy nie wiadomo ci siedzi w psiej główce;) ciekawe jak Kubuś zareaguje. Jak mu przyjdzie mieszkać z takimi 4 małymi ogoniastymi. Może też się w nim instynkt odezwie:p[/QUOTE] Oby nie instynkt łowczy:smile:
  12. Kochane cioteczki bardzo ale to bardzo pragnę podzielić się radosną nowiną, że Dropeczek dziś pojechał do domku:-) Baaardzo proszę, na razie cieszmy się spokojnie, trzymajmy mocno kciuki by było wszystko dobrze i by został już tam na zawsze:-) Zadzwoniła dziś do mnie pani, w czasie gdy lataliśmy za Szarakiem po Trakcie, zainteresowana Dropkiem. Chwilę porozmawiałam, dowiedziałam się chętnie pojedzie do Megii poznać chłopaka i chętnie potem się spotka ze mną w W-wie by porozmawiać itd. Uśpili niedawno 16letniego psiaka i w domu muszą mieć psa:-) Okazało się, gdy pani pojechała od razu do Megii, że zna się z jej mamą i Dropeczek pojechał. Megii a co z kastracją, czy pani sama opłaci?? Ależ dziś szczęśliwy dzień, Dziadek złapany i Dropek ma dom!!
  13. On już miał dość tego łapania i dlatego chyba skręcił wcześniej by polami dojść z powrotem pod swój krzyż. I całe szczęście, bo wtedy los się do niego uśmiechnął i wpadł prosto w ramiona z kocem Tz-ta Myszy. To już była jego ostatnia próba ucieczki, bo mieliśmy wszyscy kończyć. Dziadek był już taki zmęczony, pod kocem tylko wzdychał, normalnie słyszałam w tych oddechach ulgę, że koniec łapania, a przede wszystkim koniec bezdomności... Strasznie się bałam, że coś go potrąci jak tak latał w te i nazad po Trakcie. A u tej suki z cieczką warował wiernie pod płotem jamnikowaty kawaler. Mokry i dygoczący z zimna, ale natura silniejsza. Psiak biegał przy płocie, robił rundki po skrzyżowaniu i wracał. Ekspresowo wlazł do klatki pułapki, ale szybko go wyprowadzili:-) Szkoda go, ciekawe co z nim dalej... Mysza a Twój mąż to prawdziwy bohater, ryzykował własnym zdrowiem dla dziadeczka:-)
  14. To ja też ok12, nie chcę żeby się denerwował, że go ludzie obserwują
  15. Ja będę przed 11, wyżej jest do mnie tel, nie wiem gdzie jest suka z cieczką, będę czekała na rogu.
  16. To co robimy, czy wiadomo czy mru może? O której tam być? Już dziś nie będę na dogo, napiszcie coś...... Denerwuję się. Już dziś chyba późno na dzwonienie w sprawie elwetu.
  17. To czekamy na info czy mru będzie mogła? Jak nie może, to do psiego anioła dzwonimy?
  18. Jak będzie, nie zapomnij o linku do bazarku:-) Faduś ma chorego towarzysza.....
  19. [quote name='MARCHEWA']Nie wiem jak skończyłby Gucio,gdyby nie wasza ogromna pomoc....wielkie ukłony. Niestety,wiem z własnego doświadczenia,że większym psiakom,a do tego kundelkom bardzo trudno znaleźć domy Ludzie masowo kupują yorki i nne małe w pseudohodowlach za 200zł,nawet na poczekalni u weta byłam świadkiem jak kobiety wymieniały się adresami,gdzie można za male pieniądze kupić psa,,rasowego,,z deptaka prosto z kartonu:angryy: Ja mogę go ogłosić na ale.gratce.[/QUOTE] Mały pies to małe koszta utrzymania, leczenia i td. Ja ich rozumiem, też mam nieduże psy. Ale duużo większe od yorka:-) Tylko szkoda, że ci ludzie nie biorą ze schronu mikrusów, tylko wzbogacają pseudohodowle....
  20. Do straży nie ma co dzwonić, nie łapią, oni przyjeżdżają i zabierają złapane psy. Mysza będziecie jutro? Siekowa? Co piszę, to się okazuje, że jest post którego przedtem nie było.
  21. To co z tym Szaruskiem? Kto może być jeszcze? I o której, około 11? I dokąd miałby jechać gdyby się udało, do której lecznicy? I trzeba się umówić jak go łapać, czy ktoś wie gdzie mieszka suka z cieczką, może wlazłby na posesję i byłoby po sprawie?
  22. Może ktoś jednak zobaczy.
  23. I popłakałam się przy czytaniu o Karince na stronie Vivy.
  24. Kurcze, a może ten wyżeł ma jakiś tatuaż albo czipa...
  25. Boże... A jeszcze ratlerki to wyjątkowo wrażliwe istoty, mają ogromną zdolność wzmożonego odbierania bodźców i są psami jednego właściciela:-( Inga a może na Paca48, Cztery łapy 22 870 36 90. Tam są dobre wetki.
×
×
  • Create New...