Jump to content
Dogomania

eagle

Members
  • Posts

    180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eagle

  1. [quote name='Vectra']weź poprawkę , na ten czas kiedy rasa ewoluuje , a raczej jej użytkowość .... [/QUOTE] Vectra, przepraszam ale rozumie że ludzie z tego forum zamiescili psy poniewaz byly piekne - mi sie ttb fizycznie bardzo podobaja. Ale po ch... tlumaczenia i opisy walk najbardziej zdegenrowanych psychicznie psów ? Jakie to legendy ? Przeciez idac za twoja logika to najbardziej nieporzadani przodkowie dla psow z normalna psyche. A jeszcze ochy i achy dzisiejszych milosnikow tych psow mowia same za siebie.
  2. [quote name='an1a']Przecież to jest historia tej rasy[/QUOTE] Właśnie o to chodzi. Chyba że należysz do tych ludzi którzy wierzą że "wychowaniem" zmieni się geny. Fajnie to ja proszę o zmianę wychowaniem eksteriera onkowego w linie pracująca. Taka sama logika....Te psy są takie a nie inne ponieważ mają taką historię. Od siebie dodam pytanie . Czemu w niektórych "nie cywilizowanych" krajach zakazane jest prowadzenie szkolenia obronnego z tymi aniołami ?
  3. [quote name='dorobella']Naprawdę nie wiesz jak się taką opinię wyrabia :diabloti: [/QUOTE] Nie, taka opinie wyrabia sie czytajac samych posiadaczy ttb i tutaj chodzi o ta czesc bardziej wyedukowana i podobno majaca anioly nie psy. [URL]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewforum.php?f=11[/URL] :angryy:
  4. Tutaj możecie poczytać o kulturze "uświadomionych" posiadaczy ttb. To dział legendy rasy a tutaj jeden z fragmentów [URL]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewforum.php?f=11[/URL] [B][I]"Bully'ego - już jako dorosłego psa - kupił Bobby Hall zakładając, że po dobrym treningu będzie on doskonałym fighterem i reproduktorem. Gdy był u Bobby'ego zaatakował go. Bobby mial w rękach łopatę, którą uderzył Bully'ego w tył, od góry. Nastepnie trzymając łopatę w ręce powiedział : "Chodź tu synu". "Bully son chodź do mnie", a wtedy Bully podszedł do stóp Bobby'ego machając ogonem i liżąc go po ręce. Bobby odszedł nadal trzymając łopate w ręce ... Od tego czasu Bobby zmienił imię psa z Bully na Bullyson. Bobby puscil Bullysona przeciwko Bert's Red, który ważył 46 3/4 funta, a Bullyson 49 1/2 funta. Sędziował Maurice Carver. Gdy Bobby wszedł na ring z Bullysonem wiedział już, że dzieje się coś innego. ten pies zachowywał się jak szalonym, maniak w diabelskim wcieleniu. Gdy puścili psy rozpętało się piekło. Ostatni scratch był w dziesiątej minucie, a Bobby musial sie mocno siłować aby wciągnąć psa do narożnika. Bał się, że jego "son" może go ugryźć. W 22 minucie Red nie chciał scratch'ować. Trochę po walce Bobby sprzedał Bullysona dla Red'a Walling'a. Walling zdecydował się poprosić o pomoc Maurice Carvera, który poradziłby sobie z tym psem. Tak czy inaczej Maurice Carver miał psa. Bał się go śmiertelnie przez cay czas. Gdy brał psa do domu żona przenosiła sie do innego pokoju, a on oglądał z nim telewizję i stali sie z czasem przyjaciółmi. Maurice miał wrażenie, że gdy brał psa na arenę pies chciał być jego przyjacielem. Później Bullyson był puszczany przeciwko Ed Weaver's Sir. Waever był amatorem. I tym razem historia była podobna. Początkowo Sir złapał Bullysona za ucho i trzymał przez pięć minut. Gdy Bullyson uwolnil sie z chwytu trzymal Sir'a przez dwanaście kolejnych minut. Weaver's wycofał swojego psa w 17 minucie walki. To co Bullyson wyprawial z Sir'em przez te 12 minut D. Burton opisał : "to nie pies, to zwierzę !!!". Po tamtej walce Carver krył Bullysonem swoje najlepsze suki, a potomstwo było masywne, ostre i wysoko cenione. Jednym ze szczeniąt po nim był Benny Bob, z którym Bullyson nastepnie przegrał, gdy mial 7 lat, a Benny Bob 3 lata. Bullyson był lżejszy o trzy funty. Carver nadal wierzył, że Bullyson jest nadal w doskonałej formie. Mecz pomiedzy Bullyson'em a Benny Bob'em był wielki i wiele osów z całych Stanów, Kanday i Meksyku przyjechało oglądać to wydarzenie. Miało to miejsce w Fort Worth i był to wielki show. Benny Bob pokonał Bullysona w 43 minucie meczu. Ta porażka Bullysona wywołała przeróżne reakcje. Jedni uważali, że to normalne, że syn przewyższył ojca, inni obrażali Bullysona. Niewątpliwie Bullyson był doskonałym psem walczącym i reproduktorem. Linię Bullysona cechowały mocne szczęki i doskonałe umiejętności zapaśnicze." [/I][/B]Fajne ? co ciekawe to forum tych ktorzy walcza z "psem zabojca" i robia z TTB anioly :-) Ja raz dalem sie nabrac na te teksty posiadaczy ttb ze oni sa cacy a reszta do dresy z mieszancami. Obecnie mam dystans do wszystkiego co pisza i mowia. wiekszosc to propaganda :-)
  5. [quote name='Juliusz(ka)'][B]Iwona[/B] - jaja sobie robisz?:crazyeye: To jakim cudem Twój pies jescze żyje?! Ten super, hiper agresywny CTR, ten odczulany na drzewach? Jakim cudem Twój mały piesek dożył sędziwego wieku, skoro pozwalałaś mu z jazgotem latać do kogo i kiedy chciał?! Wstydu za grosz nie masz, że się w takich tematach wypowiadasz:angryy:.[/QUOTE] Ja bym do tego dodał że posiadacze jazgotów nagminnie nie sprzataja po swoich psach . Chyba z racji wielkosci psa sądzą ze to ich nie dotyczy :evil_lol:
  6. [quote name='Vectra']bez strachu , że coś nas napadnie - małego , dzikiego i agresywnego :p bo teraz , obecnie , to jest jakiś absurd ... a ja dostaje szału na widok małych gryzoni czy też innych psich idiotów , co się zachować nie potrafią ... w miejscach publicznych ... [/QUOTE] Ja bym tego lepiej nie napisał. Więc przyłączam się do tych marzeń :-)
  7. [quote name='Berek'] P.S. Co to jest "szlachetny pies"? :crazyeye:[/QUOTE] Mam na myśli ich wygląd. Może nie fortunne wyrażenie kojarzące się z uczłowieczaniem psa :-) i psyche niż wyglądem. Więc zamieniam je na - piękne i cudne ;-)
  8. [B]BRUNO ze Zlate Bereniky[/B] Przykład pracy tego psa [URL]http://www.youtube.com/watch?v=zBAD3QCKQqc[/URL]
  9. Nie możecie wrzucać wszystkich posiadaczy ttb do jednego worka. To mądre i szlachetne psy, tak samo jak ich właściciele. Te nie częste i bardzo rzadkie wypadki o niczym nie świadczą. Asty nie należą do listy ras niebezpiecznych. Zapewne te wypadki są w dużej części prowokowane.
  10. [quote name='diabelkowa']a nie jest wam najzwyczajniej ciezko ? :P[/quote] Nie, jest milo i cieplo, lubie zapach jego siersci, a on wkladac mi lapska w oczy i generalnie jestem zdominowany i poporzadkowany swojemu psu.....
  11. [quote name='BBeta']Zerknęłam sobie z ciekawości na Twojego bloga (link w podpisie) Farbowanie psów to przesada, a używanie obroży elektrycznej nie? :diabloti:[/quote] Nie, tak samo jak kolczatki. Ale to nie watek o tym chyba ze w twojej netykiecie jest zwyczaj pisania nie natemat z mojej strony to EOT.:mad:
  12. [quote name='puli']Ciekawa teoria :evil_lol: A takiego mozna na kolankach trzymać? :lol: [IMG]http://i31.tinypic.com/2cginfc.jpg[/IMG][/quote] Moj na mnie spi, czasami ja na nim i mimo ze jest bardzo terytorialny nigdy nie twierdzil ze co kolwiek jest jego wlasnoscia.
  13. [quote name='Maziak&Negra']To, to jest przesada![/quote] Ja generalnie nie lubie gdy psom sie cos przycina, podcina - uszy, ogony a już to farbowanie....
  14. [quote name='Feigned']mam prośbę, czy mógłby ktoś zeskanować i wysłać mi na maila strony z technikami rzutów z ostatniego numeru? nie mogę za nic znaleźć swojego numeru, a nie chcę drugi raz tego samego kupować. ;) jeśli ktoś mógłby to podam maila. byłabym bardzo wdzięczna![/quote] To namawienie do piractwa. Sorki ale ktoś się napracował i należy mu się za to zapłata. A twierdzenie że już się kupiło .... Tak może napisac każdy.
  15. eagle

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='gops']ja chyba zaloze watek "jak utemperowac psa?" :lol: wyostrzac juz nie musze , niestey jest az za ostry a wilczur to dla wielu osob mix onka poprostu , sama czasem uzywam tego slowa ;)[/quote] ja myslalem ze sie ostrzy noze, a ostra od urodznia to jest papryka, no a tutaj widze i psa mozna. ciekawe co polecaja do ostrzenia :-)
  16. [quote name='jamor']musisz poprostu skopiowac i wkleic sobie charakterystyke obu ras[/quote] dzieki za "pomoc" :-)
  17. Dla mnie belg to za wysokie progi na moje nogi :-) Podziwiam te psy i w sumie mimo mojej calej milosci i serca oraz "rasizmu onkowego" jesli nie onek to tylko malina :-) No ale powiedzmy sobie szczerze zabawa w szkolenie maliny a onka to dwa swiaty. Sadze ze do maliny trzeba duzo duzo wiecej doswiadczenia aby pies i pan byl szczesliwy. Dlatego pozostaje lizanie szyby :-) Onek to taki brudnopis z dobra gumka i olowkiem , a malina to piekny czysty zeszyt ale gdzie pisze sie od razu atramentem z ktorego kleksow nie mozna wytrzec, a jezeli sie uda to i tak pozostanie slad po kleksie. Kiedys w szkole pisano olowkiem a dopiero potem pozwalano dzieciom pisac od razu atramentem. Ja mam takie samo podejscie do belgow. To wyzsza szkola jazdy, owszem bardzo efektowna ale nie dla kazdego :-)
  18. [quote name='Zołza']Stary, jak nie dasz rady poswiecic psu tej rasy 3 godzin dziennie [/quote] Te zdanie dotyczy kazdej rasy ktora ma cos z pracusia. Ja swojemu poswiecam srednio 4 bez tego nie ma sensu co kolwiek z psem robic. a moj to leniwy onkowy eksterier, a co dopiero mowic o pracujacej malinie ?
  19. Jako że nie lubie teorii pytanie kieruje do ludzi którzy na codzień mają te dwie rasy pod jednym dachem. Czy możecie podzielić się różnicami między nimi ? Szkolenie, bytowanie z ludźmi i innymi psami, spacery w parku. Kary i nagrody uwzgledniające różnice u tych ras. Jaki maliniak - samiec powinien być (charakter) a co jest wadą. Różnie w diecie ? Będę wdzięczny za uwagi
  20. [quote name='okla555']Mój pies 1,7 roczny pudel mini :-o mnie terroryzuję. Najgorsze jest to że naprawdę zaczynam się go bać :-(. Jest agresywny gdy je, gdy daję mu kości dentystyczne, albo gdy poprostu chcę się z nim pobawić.Jak był młodszy nigdy tego nie robił :shake:. Zaczęło się to od niedawna, to raczej nie wścieklizna. Hodowca radził mi dawać mu lekkie klapsy, ale za każdym razem gdy daję mu klapsa on oddaje. Co mam z tym zrobić? Jak go tego oduczyć? Jakie mogą być tego powody? On już nie jest szczeniaczkiem i gryzie bardzo mocno nawet do krwi.[/quote] Super metody ma ten hodowca, moze niech stosuje je wobec siebie samego.
  21. [quote name='puli']Rozumiem ze podjęła sie tego dysponujac czysto teoretyczną wiedzą i po trzech latach tej działalnosci posiadła tak szeroka wiedze nt. agresji ze postanowiła podokształcać innych... Wypada pogratulować - wiekszosc ludzi żeby wspiąc sie na ten poziom wiedzy, potrzebowałaby co najmniej kilkunastu lat pracy u boku doskonałego szkoleniowca. Chyba przeczytam kilka ksiazek kucharskich i zaczne organizowac seminaria kulinarne dla właścicieli restauracji. Nawet praktyke jakąś mam - od 30 lat gotuje żarcie dla psów...[/quote] Dopinam sie do pytania. Jaka wiedze praktyczna ma ta Pani, ile psów osobiście poprowadziła ? Sorki ale okreslenia behawiorysta, zoopsycholog po ostatnich moich kontaktach z tego typu ludzmi wzbudzaja we mnie jedynie pusty smiech.... ps. Moze ktos mnie oswieci ale co ma wspolnego ludzka psychologia z psia, drugie czy ta pani zoopsychologie rowniez konczyla na UJ ? To bardzo ciekawe...
  22. A co tutaj tak pusto ?
  23. [quote name='avema']Jak w tytule :) Poszukuję dobrej, sprawdzonej hodowli owczarków w okolicach Łodzi. Znalazłam jedna o nazwie Ursa-major ale jakoś nie potrafię tak po prostu zaufać. Czy ktoś o niej coś słyszał???[/quote] z hetmańskiej sfory
  24. [quote name='sachma']Czy ma ktoś psa z tej hodowli? Coś o niej wie? Był , widział? Podoba mi się że jest tam tak na prawdę jedna suka i jedno szczenie, czyli hodowla mała, co daje nadzieje na bardzo dobrą socjalizację..[/quote] Wydaje sie ok. To chyba jedna z nielicznych polskich hodowli w ktorej nie zapomina sie o szkoleniu psa. Do tego wilczaste umaszczenie to domena tej hodowli. Na zdjeciach same piekne onki :-)
  25. [quote name='Leanne'][I]Mam dwuletniego (prawie trzy) labradora. Chodził na szkolenie i jest bardzo grzecznym psem, ale ma jeden problem, a mianowicie agresję. Gdy miał 1,5 roku to pogryzł się z amstaffem... Czy to dlatego? Jest to bardzo dziwne, tymbardziej że on atakuje amstaffy, pitbulle [...], owczarki niemieckie niektóre i młodzież chodzącą w kapturach. Nie wiem co mam robić... Teraz trochę się poprawiło ale nadal boję się spuszczać go na osiedlu, gdyż mieszka w pobliżu dużo amstaffów i onków. H E L P ![/I][/quote] Przepraszam a co w tym dziwnego ? Nigdzie nie doczytałem się że dorosłe samce Labka to większe niusie niż onki, asty etc.. Z tych które spotykam na łące nie wyróżniają się ani zbytnią łagodnością ani agresją na tle innych drosołych samców innych ras.
×
×
  • Create New...