Ja już jestem miękka ;-)
Zdecydowanie z b y t miękka.
Zaczęłam pisać, kiedyś tam, utknęłam na 67 stronie i ani literki więcej.
Teraz szykuję bazarek obrazkowy dla Rockiego i Franki, ale też utykam.
Jedyne w czym jestem konsekwentna i nieutknięta to sprawy tobołkowe - one nie pozwalają na to, żeby choć na chwilę dać sobie spokój.:diabloti: