Miałam dzisiaj dwa telefony po ogłoszeniu w Dzienniku.
Jedna Pani z Sosnowca. Powiedziała, że Olo za daleko, ale jutro zadzwoni jeszcze...no nie wiem....Powiedziałam, że odległość nie ma aż takiego znaczenia, , opowiedziałam o procedurach...zobaczymy..
Drugi telefon od dziewczyny a Katowic.
Wysłałam jej przed chwilą zdjęcia Olo mailem.
Niby pierwsze pytanie bylo:"Czy ten piesek jest rasowy?"
Ale potem rozmowa byla w miarę fajna.
Miała sporo pytań..
Zobaczytmy.