-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Daj znać Anetko, jak bedziesz wiedziała..... -
Mała sparaliżowana Bianka!!! Potrzebujemy pomocy !!
Jasza replied to Brysio's topic in Już w nowym domu
Nie ma za co . Będę się starała go zrobić w tym dniu, w jakim dostanę zdjęcia. Ja w niedzielę tez byłam, ale rano i na chwilkę. -
Cudny Esterek! I jakie ma szykowne przyjaciólki! Szczęścia życzę!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Prawdopodobnie jutro rano Misia pojedzie do kliniki.. Czekam na wiadomości od Anety. -
Swietne wieści Kisiaraf!!!!! Czyta się je z wypiekami, że to już, że wreszcie! Czekamy na fotki!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Zeby tylko w ten wtorek wszystko sie poukładało. A jutro Jarek zawozi budkę Misi z powrotem. Pan Adam ją przyszykuje na Misi powrót. Ale ja to już chyba pisałam....:oops: -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='OlaLola']A co ona ma do jedzonka, z tego co pisała Jasza na kocie żarełko i kurczaczka sie połasiła.... Z drugiej strony, jak zgłodnieje to i tak powinna zjeść ...[/QUOTE] Nie wiem co ma do jedzenia. Misia jak przychodzilam do niej, to raz coś zjadła, a raz schowała na potem. Zawsze miała miski pełne, Reksio jej wyjadał... Strażnicy jej przynosili mięso, kotlety, kości, kiełbaski, miała też zawsze worek suchej karmy,mleko w misce (podgrzane !) a sama przynosiła co chwilkę to co sama upolowała: mysz, skrzydło jakiegoś ptaka, gołębia... Z tego co wiem ona nigdy nie była aż tak skupiona na jedzeniu. Reksiowi ustępowała. Jak brała jedzenie z ręki - to delikatnie, a nie łapczywie... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Maciaszku...jak ona tak nic nie je i jest taka zestresowana, to może jej się stać krzywda jakaś? Zaraz mam przed oczami tą sunię ONkowatą, długowłosą, która sobie pazury do krwi zdarła i niestety nie przeżyła tego stresu schroniskowego...Pamiętasz? -
Kurcze, to szkoda, że mnie nie było potem nie mogłam zobaczyć Pinokia na własne oczy! A ten szczeniak, ktory przyjechał cały brudny - to co z nim? Chory? Kurcze, jakoś mi zapadły w pamięć te maluchy z wydętymi brzuszkami....
-
Mała sparaliżowana Bianka!!! Potrzebujemy pomocy !!
Jasza replied to Brysio's topic in Już w nowym domu
Mona - jak wyślessz mi zdjęcia, zaraz robię bazarek dla Bianki. Cieszę się, że mogłam Cię poznać. -
Dziękuję za wieści. Szkoda mi Perełki. A jak szczeniaki? Były dzisiaj te dwie malizny z wczoraj? Znalazły dom? A Piksel - fajny domek znalazł?
-
Jest jakiś odzew z Rumkowych ogłoszeń? Dzwoni ktoś? Wiem, że ma sporo ogłoszeń od _Lary, ale ja mu tez zrobię Alegratke i Gumtree. Zawsze co więcej, to więcej....
-
Kisiaraf - skończ się obżerać ;), dawaj nam tutaj relację i fotki! :mad::diabloti:
-
Prawdziwa psia KSIĘŻNICZKA!Już w nowym,wspaniałym domku;)
Jasza replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Wiemy, wiemy...zaglądamy do Hany zawsze, cisza tutaj straszna.... -
No to już możemy czekać spokojnie na relację! Jak bosko - to bosko! Esterku...jak sobie przypomnę tego przerażonego osiołka ktorym byłeś...
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jak wróci do siebie, to ma tam tyle swoich zakątków, swoich miejsc, o których nie wiemy....mam nadzieję, że poczuje się szczęśliwa, że wróciła, zrobi rekonesans i pojawi się jak zawsze.... Ale na razie skupiam się na sterylizacji. Żeby wszystko poszło dobrze, żeby Misi szybciutko doszła do siebie... -
Byłam sprawdzić dom, ale jak się okazuje nie dla Bartusia tylko dla innego kota - Grześka. Wszystko ok. Trzymam dzisiaj kciuki, żeby Perełka znalazła dom. I Piksel. I szczylki. I Bursztynek.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A Reksio nie wie co się dzieje... Zagląda za ogrodzenie, wypatruje... Kurcze, ech..już nic. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wiadomości na dzisiaj sa takie: 1. Misia nie chce nic jeść, nie zjadła wg. słow Pani Ani nic odkąd ją Jarek przywiózł. Pije tylko wodę. :-( Zachowuje dystans. Jest przestraszona, ale nie spanikowana. 2. Sterylizacja na 99% we wtorek. Potem jeżeli będzie miejsce zostanie w klinice, a jeśli nie to wróci do hoteliku, żeby się wszystko zagoiło. Potem jedzie do siebie. 3. Jutro Jarek zawozi budkę Misi z powrotem. Tak sie umówili ze strażnikami, Pan Adam ją wyszykuje we wtorek, bo ma na rano. MARTWI MNIE TO, ŻE MAŁA NIE JE. NIECH JUŻ BĘDZIE PO WSZYSTKIM!!!! -
Trzymamy....
-
To już dzisiaj, no nie? Trzymam kciuki za szczęśliwą podróż! Jedżcie ostrożnie i wracajcie ! A Tobie Esterku - niech się w nowym domu wiedzie jak najlepiej! Bądź grzeczny i nie poluj na koty!
-
[quote name='JOMA']Właśnie wróciłam z "miau" i okazało się, że ze schronu poszły do domków dwa koty - przed samym końcem akcji ! Czyli: 6 psów i 4 koty ! Widziałam fajną młodą parę, ktora do końca stała przy tych kotkach i bardzo długo rozmawiali z jakąś wolontariuszką. Byli jeszcze jak już psiaki pojechały. To chyba oni się zdecydowali. Bardzo się cieszę!
-
[quote name='zapka']A kto wziął mojego kociaka Bartka? Mnie nie było dzisiaj i jestem ciekawa do kogo trafił. Macie jakieś zdjęcie czy jakieś info gdzie trafił?[/QUOTE] Jeżeli to taki grubaśny, szaro-biały, to ja zaraz jadę sprawdzić dom, do ktorego trafił. Mam nadzieję, że dobre wieści przywiozę.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wierzcie mi, że mam mętlik w głowie jak nigdy... Misia jest jedynym psem do tej pory, który został zaakceptowany przez mojego psa ( przynajmniej na terenie "niereksiowym"). Z tego powodu rozważałam i rozważam nadal zabranie Misi do siebie ( przy czym mój mąż powiedział, że się z domu wyprowadzi...). Z drugiej jednak strony, miejsce w ktorym była do tej pory, jest miejscem w ktorym była szczęśliwa. 1. Panowie na nią czekają...Kupili słomę, chcą wyporządzić budkę, jak już będzie z powrotem, mają nadzieję, że będzie bardziej ośmielona i "zmieszka" z nimi w stróżówce. 2. Jeden z Panów zdecydował, że gdyby rzeczywiście nastąpić miała likwidacja kopalni, to on Misię zabierze do siebie. 3. Ja jestem tam codziennie. Latem kilka godzin. Widywałabym się z nią więc i wierzcie, nie ma dnia, żebym nie czekała na to, żeby Misia odprowadzając mnie i Reksia, nie zdecydowała się pójść z nami...ale zawsze wraca. -
Bounty - Ciebie też miło było poznać. Zresztą - każdy z Was tutaj na Dogo jest dla mnie takim fajnym człowiekiem, że przebywanie wśród Was jest nobilitujące. Idę teraz poprzytulać mojego Reksia bo się stęsknił za mną nieco....