Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Dzwonił do mnie Pan Adam. Czyta wątek Misi i jest mu przykro, że niektórzy tak bardzo nie chcą, żeby Misia wróciła do nich. Mam nadzieję, że zechce się zalogować i coś tutaj napisać. Jak go poznacie, to sami zobaczycie co to za "gość". Ja już nic nie piszę, bo mój TZ dopiero bedzie zazdrosny...:evil_lol::diabloti:
  2. Jestem! Anetko, jak Wam wygodniej! Jak dzisiaj, to dzisiaj - zadzwonię do szefa i wezmę urlop na jutro i piątek. Jak jutro - to też ok. Może nawet lepiej, jak będzie jeszcze w klinice, to jakby się coś działo, to edzie pod kontrolą. Jeżeli jutro, to ja wezmę urlop na piątek i poniedziałek. Szef się ucieszy.:diabloti: A ciasta nie piekę, bo nie umiem.:oops: Niestety... Ale zupa wyszła...
  3. Ugotowałam dla męża zupę z czerwoną fasolą, boczkiem, cebulką i czosnkiem......na udobruchanie.. Teraz idę do lasu z Reksiem, żeby go zmęczyć. Czekam na wieści od Anety.
  4. Wydaje mi się, że gorsze czasami są osoby, ktore wlaśnie czytaja na temat psów, dużo czytają, tylko stare książki, w ktorych wypisywane są głupoty. Często na spacerach takie osoby spotykam i często wysłuchuję porad i teorii o których sie naczytali... Sama ostatnio dostałam w prezencie książkę na temat szkolenia psów. a co w tej ksążce...to juz nie napiszę, bo normalnie średniowiecze... A tak ładnie wydana, tyle zdjęć, taka kolorowa ;-) Pewnie się dobrze sprzedała..ludzieczytają i myślą, że jak już szkoleniowiec tak napisał, no to musi być prawda...
  5. Aneta mi wczoraj powiedziała, że jak Misia bedzie już po zabiegu, bedzie miała założone szeleczki i smycz, żeby je ciągle miała na sobie....
  6. Dalej nic nie doszło Mona! Może za "duży" list? Chociaż skrzynkę wyczyściłam.. Może spróbuj po dwa zdjęcia, lub po jednym, nie wiem co się dzieje....
  7. Czyli jeszcze nie wiadomo dokładnie co jest z małą? Wykluczono nosówkę? Mam nadzieję, że to "tylko" infekcja i że pod troskliwą opieką Portosia szybko dojdzie do siebie.
  8. Anetko, wiadomo coś o Misi?
  9. Oj, jak tłoczno na wątku! Tak trzymać! Dineh, Blood - witamy!
  10. Jestem w domu. Czekam na wieści. Być może dopiero popołudniu. Pan Adam już od 7.00 dopytuje sms-owo o Misię.. Tyle osób jej kibicuje, tyle osób ściska kciuki, że musi być dobrze. Chyba się napiję...
  11. To jeszce powiedz Maciaszku, że Reksio Misi nie pogryzie, że Misia mnie nie pogryzie, że mój mąż się nie wyprowadzi, że szef mnie nie zwolni, że dam radę....
  12. Rozmawiałam z Anetą, Misia wybudzona, wszystko ok! Jutro po nią pojadą, tylko nie wiadomo o której.
  13. Zuzolandio - uściski dla Ciebie! DZIĘKUJĘ RAZ JESZCZE!!!!!!!!
  14. Taka jest teoria.. Z Zuzią Reksio też sie poznał na neutralnym terenie i ją ignorował zupełnie...za to w domu... No, ale Misię zna i lubi - więc może będzie lepiej. Matko, czuję się jak w filmie. Jakby to nie mnie dotyczyło.
  15. Rozmawiałam z Anetą. Misia była "na stole" ok. 12.30 !! Na razie tyle wiem. Jutro mam urlop. Więc chyba Misia przyjeżdża do mnie. Wieczorem zadzwonię do Anety. Muszę zapytać, czy mogloby być tak, że mała byłaby u mnie do soboty, niedzieli..a jeśli okazałoby się, że jest strasznie, że Reksio ją atakuje, że ...no nie wiem, nie chcę wymyślać...to wtedy wróciłaby do hoteliku na te parę dni jeszcze. Chciałabym napisać, że dam radę, ale wstyd mi, że takiej pewności nie mam. Przepraszam Cię Misiu....
  16. Publikacjo - pięknie, wzruszająco, bez zadęcia, KLASA.
  17. Jeżeli by chodziło tylko o nastawienie mojego męża - to bym przeżyła. Bardziej boję się reakcji Reksia. I tego jak może się zachować w 34 metrowym mieszkanku taka dzikuska jak Misia. Boję się, że nie będzie chciała zejść z 4 piętra.że nie da mi do siebie podejść, nawet jeżeli będzie miała zapiętą już smycz i szelki... że się pogryzą z Reksem... Że wpadnie w panikę i zacznie biegać po mieszkaniu i co ja wtedy zrobię... Przepraszam za szczerość...nigdy nie miałam do czynienia z takim psem jak Misia. Boję się też, że ona po prostu bedzie w ciasnym mieszkaniu bardzo, bardzo nieszczęśliwa i przestraszona, że ją chcę uszczęśliwić na siłę....
  18. Dziękuję wam wszystkim za dobre myśli, za kciuki ....
  19. Dowiem się jak Aneta będzie coś wiedziała. Ona jest teraz w pracy, nie chcę jej przeszkadzać. Zerknij Moniko do mojego banerka Umieralnia w Będzinie - zobaczysz powód dla ktorego Aneta nie ma czasu na nic. Ja i tak się dziwię jak ona to ogarnia wszystko.... Od Pani Ani która pracuje w schronisku ( a hotelik jest przy schronisku) wiem, że Misia nic nie jadła, stroniła od ludzi, nie nawiązywała z nimi żadnego kontaktu... Że jest "dzikuska" i należy ją jak najszybciej wypuścić tam, gdzie była... Nie wiem już co myśleć....
  20. Ja nie jestem żadnym specem od psich zachowań, ale z teorią dominacji kompletnie się nie zgadzam. Mam w domu psa, ktorego zachowania próbowano dopasować do tej koncepcji ( był u nas szkoleniowiec z Pastela) a ja go znam i wiem, że to tylko pozory. Nie wierzę w przechodzenie przez drzwi, kolejność jedzenia, ustępowanie miejsca i spanie w łóżku ( rozumiecie moje skróty myślowe mam nadzieję...). Foksiu - trzymam , żeby zakochał się w Tobie TWÓJ człowiek
  21. [quote name='Monika:)']czyli gdzie pojedzie?? u kogo bedzie sie kurowac?? można wiedziec jak ją doprowadziliscie na miejsce zabiegu?? tzn czy na smyczy? chodzi mi o to czy dała się dotknąc czy trzeba było podac najpierw srodki uspokajające ??[/QUOTE] Jarek po nią pojechał. Misia pojechała samochodem, ale nie wiem jak do niego wsiadła.....
  22. Ja mogę wziąć urlop do końca tygodnia. Misia byłaby więc do niedzieli włącznie "zaopiekowana". Od poniedziałku nie ma mnie w domu po 9 godzin . Nie wiem jak to bedzie. Nie wiem jak by to było nawet jakbym była ciągle w domu. Mój mąż się do mnie nie odzywa, ale przeżyję. Jeżeli siostra Leonardy mogłaby i chciała zopiekować się Misią, byłoby świetnie. Ale jeśli nie - trudno - dostanę zwału ale przeżyję. Chciałabym i boję się.
  23. Dziękuję za wiadomość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Misiu - już teraz będzie tylko lepiej!
  24. Jeszcze nic nie wiem... Jak tylko się dowiem, napisze. A jak już będę poza zasięgiem Dogo (czyli na spacerze z psem, albo w drodze z pracy do domu), to napiszę sms-a do Maciaszka i _Lary. Czekam jak na szpilkach.........
  25. Trzymamy. Oby było dobrze.
×
×
  • Create New...