Ale wieści cudne!
Na takie czekałam!
I strasznie się cieszę,że mały trafił w takie fajne miejsce.
Ludzie, którzy go kochają, dzieci, psy, koty...
Szczęściarz!
A, że nie lubi, jak mu się nosek ogląda,to nic dziwnego,tak jak piszesz Porta, pewnie z niczym miłym mu się to nie kojarzy...