Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Kocham Was!!!!! I łezki poleciały.....:oops:
  2. Dziękuję Asior!!!! To w takim razie Shaniu nie wysyłaj mi telefonu Pani Magdyna PW tylko wyślij od razu do Asior. Czekam z niecierpliwością na relację. Trzymam kciuki mocno. Azula - może Ci się szykuje dom, z kolegą Maksencjuszem i nową Panią...
  3. Na tych "wrzosowiskach" to wpada w obłęd tak z lekka... Cały czas się skrada, wykopuje kretowiska, skacze, buszuje w trawie.. My sobie z Reksiem potem siadamy gdzieś nad wodą, a Kula przybiega po pół godzinie umorusana w ziemi jak nieboskie stworzenie... W innych miejscach jest spokojniejsza. Idziemy "w kupie". I co jakiś czas obejmuje moją nogę łapkami, żebym się zatrzymała i ją pogłaskała, albo wycmokała w ucho. Na wrzosowiskach - nie ten pies. A w miejscu gdzie była budka Miski i posterunek kopalni, zburzyli szyb. Sterta gruzu sięga nieba. Miejsce nie do poznania. Miśka stała i patrzyła z niedowierzaniem. A ja prawie się popłakałam, bo co by z nią teraz było... A Pana Adama przeniesiono na inne miejsce. Obecni strażnicy chyba w większości Misi nie znają.
  4. [quote name='AlfaLS']Super filmik :lol: Miśka taka postrzelona, a Reksiu taki dostojny :p[/QUOTE] Powiedziałabym, że Reksiu raczej wkurzony...:diabloti: Ona tak skrzekliwie szczeka, że uszy więdną... Na szczęście az tak często się jej to nie zdarza. No i w nocy już spokój. Tfu, tfu - odpukać.
  5. Filmiki pewnie się dopiero wgrają...napisali, że będą dostępne za chwilę...:roll::roll: To jeszcze jeden z naszych "wrzosowisk": [URL]http://www.youtube.com/watch?v=PbMyzyNRUB4[/URL]
  6. Pokażę, pokażę... Na razie 40 minut wgrywałam króciuteńki filmik..uff.. (Tytuł: " Baw się ze mną, bo jak nie to ogłuchniesz..") [URL]http://www.youtube.com/watch?v=e977sJ6NG14[/URL] Wajda ze mnie nie będzie...:oops::oops:
  7. Chętnie zobaczę czołgającego się Szoko!
  8. Byliśmy wczoraj u mojej mamy na urodzinach i ogony dostały prezenty..jak zwykle. Reksio z małpką. Misia dostała misia. Ale już praktycznie przestał istnieć... W każdym razie do zdjęć się nie nadaje.. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c2cfb79b8c8d4843.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/356/c2cfb79b8c8d4843med.jpg[/IMG][/URL] A tu Kula po tym jak pogoniła bażanta: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0552b1b283b202e1.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/356/0552b1b283b202e1med.jpg[/IMG][/URL] ..i porozgryzała patyki Reksia.. On biega na tych swoich krotkich łapeczkach, dwoi się i troi, a ona mu je potem pozabiera, porozgryza i ok. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6291b27fc3eda0a6.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/360/6291b27fc3eda0a6med.jpg[/IMG][/URL]
  9. No to specjalnie dla Ciebie: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fed028566effce63.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/360/fed028566effce63med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/559fecaaf5a7d745.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/360/559fecaaf5a7d745med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a5ce5efb70d11ed1.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/360/a5ce5efb70d11ed1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d2eb3024d8164ecc.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/360/d2eb3024d8164eccmed.jpg[/IMG][/URL] Ulubione, bezpieczne miejsce podczas postojów... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e89b32fe5ece451b.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/196/e89b32fe5ece451bmed.jpg[/IMG][/URL]
  10. Jestem, jestem wielbicielką Tosiową. Tyle wątków na Dogomanii, ale są takie szczególne, na ktore zagląda się częściej... Na Waszym jest taki klimat, który zachęca do tego, żeby zostać.
  11. Shaniu - podaj mi na PW adres Pani Magdy. Poproszę kogoś, ale muszę wiedzieć z jakiej części Krakowa. A Ty kogo pytałaś?
  12. Dopytywałam kilka razy Shanię, czy szukać kogoś na tą wizytę, ale powiedziała mi, że kogoś już prosiła. Jeżeli razem z Shanią zdecydujecie, że po wizycie, jeżeli wszystko bedzie ok, Aza jedzie do Pani Magdy, to można by poprosić Asior, żeby ktoś z KTOZ-u sprawdził dom. Czekam na Shanię.
  13. [B]Jotpeg[/B] - już kiedyś pisałaś, że Reksio to Twój typ:cool3:..przekazałam zainteresowanemu..no, nie wiem, po mojemu, to się zawstydził..;):loveu: (Zwykle na spacerach słyszymy: Ten czarny, jaki fajny!! a po chwili: [SIZE=1]Ten żółty też[/SIZE] .. więc Reksio spragniony komplementów.:eviltong:) [B]Maciaszku[/B] - z tego co wiem, to Bazyl też spragniony widoku dzików...to zapraszamy...:diabloti: [B]Andzike[/B] - no tak, jakbym nie musiała, to bym nie pracowała...jak każdy.. Mój mąż mi wypomina, że moja wyplata w całości zasila sklep zoologiczny ..a właściwie kilka sklepów...:diabloti::diabloti:
  14. I jak tam?? Jak Aza przede wszystkim? Decyzja zapadła?? Ula, Shaniu???? Pliszka wpłaciła za szalik bazarkowy. Shaniu - jak pieniądze wpłyną to napisz proszę.
  15. To postaram się też o jakieś. Jak się ogarnę.
  16. Żabka jest rzeczywiście maleńka. I prześliczna. Nie martwcie się. Mała jest wystraszona, ciężko się dziwić, ale teraz będzie już tylko lepiej! Trzy dni temu jeszcze nie dała się do siebie zbliżyć, a teraz siedzi przytulona w objęciach CZŁOWIEKA który dotąd wywoływał w niej tylko strach... Jak już dotyk ludzkiej ręki nie będzie dla niej czymś dziwnym i strasznym, pokocha go. Jeszcze będzie z niej przytulanka jakich mało. Ma cudowną opiekę, ma Was - teraz potrzeba tylko trochę czasu.
  17. Uściski dla misia w takim razie.. A jak w końcu podaliście ten preparat Bazylowi??? Bo mnie ciekawość zżera.
  18. Zaglądamy. Całego wątku jeszcze nie przeczytałam dokładnie, ale nadrabiam. Uściski i dużo zdrowia dla Toscanki.
  19. Ja też poproszę o zdjęcia niebywałego szczęściarza...;)
  20. Zaglądam cały czas, tylko nie mogę pomóc finansowo.. Z bazarkiem też krucho. Kończę jedne, obiecałam już kolejne... Ale pomyślę...
  21. Matko, pogoda taka cudna, żal w pracy siedzieć. No, na szczęście trzy dni wolnego przed nami!!! Moc. Spacery popołudniowe nam się skróciły do trzech godzin. Wracamy około 18.20 i jest już szarawo. No i ostatnio pod starą wierzbą, tuż przy wyjściu z lasu zatarasowały nam drogę dziki. Miśka szczeknęła histerycznie i uciekła, Reksio był juz zapięty,więc uciec nie mógł, dziki zrobiłyprzeszeregowanie, chrumkały nieco za nerwowo jak na mój gust...no i zarządziłam odwrót. Wracaliśmy naokoło, przez ogródki działkowe i tak już sobie wędrujemy tamtędy od tego czasu..po co ryzykować. Żałowałam, że nie zabrałam z sobą aparatu, ale nie wiem, czy w tamtym momencie chciałoby mi się robić zdjęcia. Co prawda dziki spotykamy regularnie co jakiś czas i raczej schodzimy sobie z drogi, nie histeryzujemy, no, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże.. Zapędy Kuli do niszczenia już opanowane, chociaż wczoraj przed wieczornym spacerem zajrzałam jeszcze na chwilę do łazienki, ona za mną, tradycyjnie, przesmyknęła się koło moich kolan, po czym zniknęła.. Wychodzę, patrzę, leży, już ubrana w szeleczki, na wersalce, między łapkami moja żółta, nowa gąbeczka... Zabrałam. Nawet oddała bez niczego. Małpiszonek. Kocham ją.
×
×
  • Create New...