Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. [quote name='majqa']A jasne, właśnie się odstresowuję przy horrorze. ;-)[/QUOTE] Ja ostatnio też. Przy horrorach, kryminałach z panną Marple i filmach z superbohaterami. A wczoraj przeczytałam opinię o kerry blue terierach z 1922r.: "Kerry blue terier jest właściwie psem pozbawionym wad, o ile ktoś nie uzna za wadę faktu, iż gdziekolwiek się on pojawi w krótkim czasie nie będzie żadnych kotów" ...widać Cacek miał dziadka lub babkę kerry blue.....:eviltong::eviltong:
  2. Z tym szukaniem smaków to TAK, to co myślałaś parę postów wyżej. Ja polecam. A wczoraj bawiliśmy się jeszcze inaczej, zaglądnij do Miśki....;) Mam nadzieję, że dzisiaj już lepiej w "gardłowej" sprawie. Rybki...zgaduję dalej...a właściwie nie zgaduję, bo chyba JOMA napisała to co ja chciałam...:razz: Uściski dla Tąby Zylowej.:eviltong:
  3. Generalnie najczęściej Tz-ci są mniej odporni na takie sytuacje...ech,faceci...:diabloti:
  4. Gdzie Ty Avilia wynajdujesz takie domy???
  5. Zapiszę wątek. Mała jest cudna.
  6. Zapiszę wątek.
  7. No proszę i obróżka pod kolor bombek! Miśku - szczęściaro,trzymaj się ciepło!
  8. [SIZE=1]Akwarium na ekranie monitora, oj,tam, oj tam...[/SIZE] No, tak Białas odsypiał Twoje niespanie. To może spróbuj tak jak on, głową ( chciałam napisać "pyskiem" :evil_lol:) w dół. Flegma wyleci...a potem ją znajdziesz za szafą, przy kolejnych porządkach, tak jak tą bazylową...:diabloti: Szwankuje mi spacja...napiszę coś a potem wciskam odstępy.. napisałam więci się zastanawiałamm co to jest TĄBA ZYLOWA...;) A na poważnie - Maciaszku - zdrowia moc!
  9. Zaglądnęłam. Dżordż bossski! Na DT jak dobrze doczytałam? Jak Czaputek przeżyje rozstanie??? Nowy tymczas koleżance zaproponujesz?;):eviltong:
  10. Zaglądamy...a kiedyś jak zajrzymy...to przeczytamy, że Lenka złapana...
  11. Nowy Rok - nowe pomysly na życie, nowe postanowienia.. ...może i dla kogoś Nowy Pies...:roll::loveu:
  12. Może po Nowym Roku, tak z nowymi postanowieniami i nowymi pomysłami na życie ktoś ( dobry ktoś, najlepszy ktoś) zapragnie spotkać na swojej drodze psa..i spotka Niunię...
  13. Jasza

    Metamorfozy

    Cudny! Dobrze, że go zabraliście!
  14. O kurcze, tfu,tfu... A swoją drogą, to i tak mi się myli i do Reksia mówię Misiu - do Misi - Reksia. A potem: Misia przynieś misia, albo: Misia, gdzie masz misia? i Reksiu, gdzie jest misiu, a Reksio zagląda na Misię...uffff....
  15. Zrobiłam Cackowi w czasie Świąt nową Alegratkę i Gumtree, ale w Święta to chyba i tak nikt nie zagląda...Może po Nowym Roku coś ruszy.
  16. Pewnie zajrzy, jak wróci od rodziców. Tak myślę.
  17. Misiu zakończył swój żywot. Zostały oczy,a właściwie jedno oko, rozgryziony mechanizm pierdzący w płóciennym woreczku, kilo waty i pusta misiowa powłoczka...:shake: Wszystko oprócz powłoczki wylądowało w koszu. Misia wczoaj wieczorem podeszła do "zwłok", trąciła je nosem parę razy, dźwięk się żaden nie wydobył, więc pogardziła zepsutą zabawka i położyła się na fotelu wzdychając głęboko.. Pewnie z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.:evil_lol: Owieczka została przeze mnie ewakuowana i wyciągnę ją po paru dniach. Co prawda nie cieszy się aż takim powodzeniem jak miś...ale zawsze coś..co można rozszarpać, rozgryźć i zamordować.;)
  18. My też jesteśmy u Kubula codziennie...nawet i trzy razy. Boski jest. Chociaż jak przechodzi ktoś z dużym psem, to się odszczekuje, że hej! Nas z daleka słyszy i popiskuje. Piątek mam wolny,to zrobię zdjęcia. Będzie widno, jak go odwiedzimy. Wczoraj w altanie się świeciło światło wieczorem. Ale nikogo nie widziałam. Może zasnął. Pan K. ma się rozumieć, a nie Kuba. Żegnamy się ostatnio słowami: Byle do wiosny...
  19. Misia - pięknie! (Najpiękniej zresztą, jak mi podszeptuje moja Misia..:cool3:) Fuksiara że hej.
  20. Pozdrawiamy i życzymy zdrówka...ja aż takich problemów z gardłem na szczęście jeszcze nie miałam...nie zazdroszczę...chyba bez antybiotyku się nie obędzie. Co do palców marznących to niestety nie mam żadnego patentu..próbowałam nawet zakładać woreczki foliowe i na to rękawice bez palców ( w sensie - takie "makówy"), ale niewiele pomogło. Generalnie najlepiej jak mam ręce w kieszeniach ale jak prowadzę dwa psy przez osiedle to raczej niemożliwe... Nawet mi nogi tak nie marzną jak ręce..masakra. A jak wracamy i wchodzę do klatki schodowej, to czuję jak drętwienie mija powoli, ale za to ból taki, jakby mi ktoś miażdżył dłonie... Kiedyś były w Lidlu takie wkładki rozgrzewające, nie wiem jak to się stało, że nie kupiłam.. może wykupili..inni zmarznięci...
  21. Czyli utrafione w gust! (Moje dostały od "dziadków" pierdzącego misia - i szał!)
  22. Wesołych POŚWIĘTACH Franiu!
  23. Jasza

    Metamorfozy

    [quote name='truskawa144']Oooo widzę, że się przydałam:) Miałam takich więcej i nawet chciałam je zgłosić na bazarek fotograficzny tylko są w zbyt małej rozdzielczości.[/QUOTE] Chętnie zobaczę!
  24. Odpoczywa, ale jednym okiem czuwa, a co!
×
×
  • Create New...