-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
Jasza replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']A jasne, właśnie się odstresowuję przy horrorze. ;-)[/QUOTE] Ja ostatnio też. Przy horrorach, kryminałach z panną Marple i filmach z superbohaterami. A wczoraj przeczytałam opinię o kerry blue terierach z 1922r.: "Kerry blue terier jest właściwie psem pozbawionym wad, o ile ktoś nie uzna za wadę faktu, iż gdziekolwiek się on pojawi w krótkim czasie nie będzie żadnych kotów" ...widać Cacek miał dziadka lub babkę kerry blue.....:eviltong::eviltong: -
Z tym szukaniem smaków to TAK, to co myślałaś parę postów wyżej. Ja polecam. A wczoraj bawiliśmy się jeszcze inaczej, zaglądnij do Miśki....;) Mam nadzieję, że dzisiaj już lepiej w "gardłowej" sprawie. Rybki...zgaduję dalej...a właściwie nie zgaduję, bo chyba JOMA napisała to co ja chciałam...:razz: Uściski dla Tąby Zylowej.:eviltong:
-
Generalnie najczęściej Tz-ci są mniej odporni na takie sytuacje...ech,faceci...:diabloti:
-
Zapiszę wątek. Mała jest cudna.
-
Zapiszę wątek.
-
5-letni WYROK w Schronie-suczki uniewinnione,Cedra i Czarna Mają DS
Jasza replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
No proszę i obróżka pod kolor bombek! Miśku - szczęściaro,trzymaj się ciepło! -
[SIZE=1]Akwarium na ekranie monitora, oj,tam, oj tam...[/SIZE] No, tak Białas odsypiał Twoje niespanie. To może spróbuj tak jak on, głową ( chciałam napisać "pyskiem" :evil_lol:) w dół. Flegma wyleci...a potem ją znajdziesz za szafą, przy kolejnych porządkach, tak jak tą bazylową...:diabloti: Szwankuje mi spacja...napiszę coś a potem wciskam odstępy.. napisałam więci się zastanawiałamm co to jest TĄBA ZYLOWA...;) A na poważnie - Maciaszku - zdrowia moc!
-
Cudny! Dobrze, że go zabraliście!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
O kurcze, tfu,tfu... A swoją drogą, to i tak mi się myli i do Reksia mówię Misiu - do Misi - Reksia. A potem: Misia przynieś misia, albo: Misia, gdzie masz misia? i Reksiu, gdzie jest misiu, a Reksio zagląda na Misię...uffff.... -
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
Jasza replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam Cackowi w czasie Świąt nową Alegratkę i Gumtree, ale w Święta to chyba i tak nikt nie zagląda...Może po Nowym Roku coś ruszy. -
Pewnie zajrzy, jak wróci od rodziców. Tak myślę.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Misiu zakończył swój żywot. Zostały oczy,a właściwie jedno oko, rozgryziony mechanizm pierdzący w płóciennym woreczku, kilo waty i pusta misiowa powłoczka...:shake: Wszystko oprócz powłoczki wylądowało w koszu. Misia wczoaj wieczorem podeszła do "zwłok", trąciła je nosem parę razy, dźwięk się żaden nie wydobył, więc pogardziła zepsutą zabawka i położyła się na fotelu wzdychając głęboko.. Pewnie z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.:evil_lol: Owieczka została przeze mnie ewakuowana i wyciągnę ją po paru dniach. Co prawda nie cieszy się aż takim powodzeniem jak miś...ale zawsze coś..co można rozszarpać, rozgryźć i zamordować.;) -
My też jesteśmy u Kubula codziennie...nawet i trzy razy. Boski jest. Chociaż jak przechodzi ktoś z dużym psem, to się odszczekuje, że hej! Nas z daleka słyszy i popiskuje. Piątek mam wolny,to zrobię zdjęcia. Będzie widno, jak go odwiedzimy. Wczoraj w altanie się świeciło światło wieczorem. Ale nikogo nie widziałam. Może zasnął. Pan K. ma się rozumieć, a nie Kuba. Żegnamy się ostatnio słowami: Byle do wiosny...
-
5-letni WYROK w Schronie-suczki uniewinnione,Cedra i Czarna Mają DS
Jasza replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Misia - pięknie! (Najpiękniej zresztą, jak mi podszeptuje moja Misia..:cool3:) Fuksiara że hej. -
Pozdrawiamy i życzymy zdrówka...ja aż takich problemów z gardłem na szczęście jeszcze nie miałam...nie zazdroszczę...chyba bez antybiotyku się nie obędzie. Co do palców marznących to niestety nie mam żadnego patentu..próbowałam nawet zakładać woreczki foliowe i na to rękawice bez palców ( w sensie - takie "makówy"), ale niewiele pomogło. Generalnie najlepiej jak mam ręce w kieszeniach ale jak prowadzę dwa psy przez osiedle to raczej niemożliwe... Nawet mi nogi tak nie marzną jak ręce..masakra. A jak wracamy i wchodzę do klatki schodowej, to czuję jak drętwienie mija powoli, ale za to ból taki, jakby mi ktoś miażdżył dłonie... Kiedyś były w Lidlu takie wkładki rozgrzewające, nie wiem jak to się stało, że nie kupiłam.. może wykupili..inni zmarznięci...
-
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
Jasza replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Czyli utrafione w gust! (Moje dostały od "dziadków" pierdzącego misia - i szał!) -
Wesołych POŚWIĘTACH Franiu!
-
[quote name='truskawa144']Oooo widzę, że się przydałam:) Miałam takich więcej i nawet chciałam je zgłosić na bazarek fotograficzny tylko są w zbyt małej rozdzielczości.[/QUOTE] Chętnie zobaczę!
-
Nordi nie szuka już domu. Zostaje z nami na dobre i złe . ...
Jasza replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Odpoczywa, ale jednym okiem czuwa, a co!