-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
Jasza replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Ja też Wam życzę spokojnego Sylwestra i pięknego Nowego Roku! -
Tak na gorąco. Wróciliśmy właśnie ze spaceru. Poszliśmy oczywiście do Kuby. Podchodzimy...furtka otwarta, psa nie ma:crazyeye:. Miśka stanęła skonsternowana. W altanie światło zapalone. Powiedziałam do Misi:"Co, nie ma Kubusia" i wtem słyszę, przez chaszcze i śnieg przedziera się z prędkością wielką...no, domyśliłam się kto. Usłyszał nas i przybiegł się przywitać, a przywitanie było barrrrdzo wylewne, aż tyłkiem wylądowałam w śniegu. Był mokry jęzor na policzkach, był brzuszek wystawiony do drapania, były harce z Miśką. Pan Kazik wyszedł do nas, porozmawialiśmy, zaprosił mnie do środka, żebym zobaczyła na własne oczy jak mieszka Kuba. Był jeszcze drugi Pan, podobny do pierwszego :cool3: i jak się okazuje oni obydwaj opiekują się Kubą i ogródkiem razem. Była też Luna, suczka dzieci pana numer dwa( dzieci pojechały się bawić na zabawie sylwestowej i zostawiły sunię pod opieką taty). Psy szalały, myśmy sobie złożyli życzenia noworoczne. Moje wrażenia pozytywne. Panowie mi nawet szczegółowo opisywali od której do której Kuba jest sam i kiedy jest z nimi. Nie kodowałam dokładnie jak to wychodzi godzinowo, ale jest dobrze. No, tyle tylko chciałam Wam napisać. Cudne uczucie - móc go wyściskać.:loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Hugo już w DT.Szukamy najlepszego domu na świecie!
Jasza replied to Jasza's topic in Kotki już w nowych domach
Hugo już w nowym domu w Częstochowie. Papierów, czyli książeczki na razie nie ma. Mama pójdzie do sąsiadki i dowie się co i jak. Lidusia przesłała mi wieści z nowego domu: "[FONT=Times New Roman]Hugo powoli się oswaja,ma swój kąt w pokoju córki i tam sie czuje najbezpieczniej.Kiedy bierzemy go do naszego salonu,to chwilę posiedzi i szybko zmyka o siebie. Ale ma apetyt,zwiedza mieszkanie,szczególnie późnym wieczorem.Ogólnie to ufny,spokojny i niekłopotliwy kocurek. Tylko nasza Kicia ma teraz traumę,bo nie może zrozumieć co to za futrzany potwór u nas zamieszkał.Bardzo podejrzliwie do siebie podchodzą.Przez dwa pierwsze wieczory,to nasza Kicia przesiedziała za kanapą,tak się bała." [B]Strasznie się cieszę![/B][/FONT] [FONT=Times New Roman][B]Hugo - niech Ci się darzy![/B][/FONT] -
5-letni WYROK w Schronie-suczki uniewinnione,Cedra i Czarna Mają DS
Jasza replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Jak kurczak "poszedł"no to jestem spokojna! Dziewczyna wybredna jest!;) -
Mała sparaliżowana Bianka!!! Potrzebujemy pomocy !!
Jasza replied to Brysio's topic in Już w nowym domu
Bianeczko - wszystkiego dobrego w Nowym Roku! I co najważniejsze - spokojnego Sylwestra. -
5-letni WYROK w Schronie-suczki uniewinnione,Cedra i Czarna Mają DS
Jasza replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Jeżeli chodzi o suche...to na moje psy działa TYLKO jeżeli poleję karmę olejem lub oliwą z oliwek. Nie za dużo oczywiście. Wtedy wcinają. Ale jak już w ogole nic a nic nie chcą jeść,to wtedy podaję im gotowaną wątróbkę drobiową z serduszkami też drobiowymi, taką leciuteńko jeszcze ciepłą. Wiem, że to nie najzdrowsze, ale to jest akurat to co zjadają niezależnie od wszystkiego. Ale myślę,że jak się Misia całkiem ośmieli,to wszystko wróci do normy. (Moja Miśka trafiła domnie po sterylce i łapance i praktycznie nie jadła NIC przez tydzień prawie). Będzie dobrze. -
Życzymy spokojnego ,niemniej cudownego Sylwestra! Do zobaczenia w Nowym Roku!
-
Zeby go pokarało...drania.... Nóż się w kieszeni otwiera...:angryy::angryy::angryy:
-
5-letni WYROK w Schronie-suczki uniewinnione,Cedra i Czarna Mają DS
Jasza replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Rady w kwestii jedzenia? Kurcze, najlepiej byłoby rzeczywiście gdyby Justyna napisała co Misia jadła w schronie. Może jeszcze troszkę się stresuje? Cieszę się, że z Twoją drugą sunią się dogadały. Z kotem z tego co czytam, nie jest źle. Mam nadzieje, że się mała nie rozkręci. -
Dla wesołka wysłałam dzisiaj 20 PLN. Wszystkiego dobrego i jeszcze lepszego w Nowym Roku!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Konradku....ładnie.....:diabloti::diabloti: Maciaszku - no fakt, Bazyl ma łapę porządną, to nie wiem jak by się to skończyło.;) -
[quote name='JOMA']No to może wygaszacz ekranu ?[/QUOTE] JOMA niestrudzona...:diabloti: Ja mówię pas. Nie znam się na rybkach.;)
-
Mała jest cudna. Ma sporo ogłoszeń jak widzę,mam nadzieję, że po Nowym Roku ją ktoś wypatrzy!
-
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
Jasza replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Podpisałam oczywiście. Uściski dla Cacolka. -
[quote name='Avilia']I tu się nie zgodzę:evil_lol: Miałam parę takich incydentów i gdyby nie mój TZ pewnie bym na balkonie siedziała,aż śmierdziuchy by nie zniknęły same:lol:[/QUOTE] To gratuluję Tz-ta. Mój parę razy też posprzątał, jak pierwszy wrócił do domu, a Reksio był szczylek, ale wypomina do dzisiaj...;) Ja tam jestem chyba nie do ruszenia w tych sprawach.:roll: Ludzka kupa...brrrr, ale psia - ok.:diabloti:
-
Moc!! Cudny pies i cudni ludzie! I maluszek - koleżka też cudny!
-
Dwie boksie, w tym jedna "w pakiecie" - Lili zostaje z nami na zawsze :)
Jasza replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam! Cudowne! -
Wiem,wiem...
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wczoraj z nudów wymyśliliśmy sobie grę. Zabrałam z kuchni małą metalową miseczkę, plastikowy filtr do ekspresu i metalowy duży durszlak. Położyłam miseczkę na podłodze, dnem do góry, a pod spód włożyłam psią czekoladkę. Miśka oszalała. Probowała łapkami i zębami, ale miska przylegała dokładnie do podlogi, a jak ją trącała łapką, to ta przesuwała się gładko po panelach i jeżdziła po całym pokoju... Po chyba 10 minutach jej pomogłam, podsunęłam miseczkę do progu łączącego panele w dwóch pokojach, miska się nachyliła troszkę, Kula ją zębami chwyciła za brzeg i błyskiem w oczach i z miseczką w zębach poleciała na wersalkę...czekoladka oczywiście została na podłodze...Reksio wkroczył w odpowiednim momencie...oczy mu się zaświeciły i porwał nagrodę..:diabloti: Miśka na wersalce obwąchwiala zdumiona pustą miskę...:crazyeye:...:evil_lol: Druga runda - efekt podobny. Reksio spokojnie obserwuje zmagania Misi z miską, potem wkracza i zjada czekoladkę. Za trzecim razem jej pomoglam, bo mi się żal zrobiło...;) I załapała. Potem ćwiczyliśmy z durszlakiem ( wyższy stopień trudności) i z filtrem do kawy ( najłatwiej, bo lekki i odstawał od podłogi). Reksio za każdym razem tylko drapie pazurkami, potem siada i jęczy, żeby mu dać. Trzeba go mega zachęcać, odchylać i pokazywać nagrodę, nęcić, nęcić... Miśka z zaciętością drapie, skubie,trąca nosem...i udaje jej się, no chyba, że tak jak w przypadku tych dwóch pierwszych prób - Reksio ją wycwani. Za to ich miny w momencie kiedy udaje im się dorwać smakołyk - bezcenne!:loveu: Polecam wszystkim, którzy chcą zmęczyć psa. Na dworze po godzinie odmarzają uszy, więc w domu muszę je jakoś zająć. -
Ale fajnie! Dobrze się komponuje Finka i z choinką i z kocykiem pomarańczowym!:eviltong: Wesołych POŚWIĘTACH! Brawa dla taty!