Ja też uważam, że nieludzka...nawet jak sobie teraz siedzę...to myślę i się zastanawiam, jak ja wstaję???:p:roll:;)
Nawet ostatnio futra muszę spod kołdry odkopywać...
Ale muszę je wybiegać przed moim wyjściem do pracy, więc trudno...
Jak Miśka miała "okres szczekający" i nie dawała spać, to spałyśmy po trzy, cztery godziny - potem dosypiałam na spacerach, na"naszej" łące pod drzewem...
Ech..
A Twoje psy zostają same w domu?
Długo?
I jak masz to spacerowo rozpracowane?