Cioteczki juz po wizycie a wiec W dzwiach przywitała mnie 10 letnia sunieczka weszłam do pokoju a na wersalce cztery kotki.Pani mieszka z corka,zaczeła mi opowiadac jak pomaga pieskom i bezdomnym kotkom kobieta ma serce do zwierzat, bardzo miło mi sie rozmawiało ogolnie gadula i to tyle dobrych wiesci.Co mi sie nie podobało:
- pani ma kontakt z naszym schroniskiem,chodzi tam do weta ktory nie cieszy sie dobra opinia
-zna Pania ze strazy dla zwierzat a wiadomo ze w schronisku bid jest mnostwo,zapytałam dlaczego nie wezmie z naszego schronu Pani powiedziała ze nie wie ktorego miałaby wybrac
-mieszkanie jest wynajete pytałam czy włascicielka nie bedzie miała nic przeciwko, pani powiedziała ze nie ale wiadomo jak to bywa......
-jeszcze jedno mnie zastanowiło pani powiedziała ze moze Go odda na wies(ale powiedziała ze dobrzy ludzie,a wiecie jak jest na wsi)pozniej powiedziała ze napewno nie odda czego nie moge zagwarantowac
-warunki bardzo skromne, dzielnica nie ciekawa...........
Decyzja nalezy do Was