-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pinkmoon
-
A oto Skarfi z moim żółtym szalikiem w roli prowizorycznego kagańca :diabloti: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1266.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1267.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1268.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1269.jpg[/IMG]
-
Skarfi to około 5 lub 6 letnia suczka, owczarek niemiecki. Wczoraj od godziny 14 leżała na parkingu przy fabryce w Rumi, przechodziło wielu ludzi ale nikt się nie zainteresował. Około 18 znalazła ją na spacerze z psami pani, która ma na tymczasie psa z Dąbrówki i zadzwoniła po nas. Do czasu gdy przyjechałyśmy z Fiks, psina już wstała i chodziła, ale średnio, była b. apatyczna. Byliśmy u weta, Skarfi nie jest połamana (ale utyka i ma bolesność tylnych łap, czyli nie wiadomo czemu ,będzie rentgen w poniedziałek). Ma też obolały i spuchnięty brzuch. Miała USG, narządy wewnętrzne w porządku. Być może ktoś ją pobił, albo trzepnął ją samochód, na tyle lekko żeby nie połamać, ale wystarczająco, żeby była obolała i w szoku. Wieczorem trafiła do Dąbrówki i noc spędziła w ciepłym hotelowym pokoiku :) Mamy nadzieję że się komuś zgubiła albo uciekła. Nie jest bardzo zaniedbana. Sierść ma w kiepskim stanie, ale nie jest wychudzona, waży 30 kg. Wczoraj była bardzo spokojna i cicha, ale to raczej szok niż miły charakter, bo słabo kontaktowała. Ale mam nadzieję, że i tak okaże się miła :) zaraz wrzucam zdjęcia na szybko z lecznicy.
-
Psy Północy w schronisku :( Alaska i Orso, Dąbrówka. Mają domy
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Orso i Alaska są ogłaszane z numerem telefonu schroniskowym a nie moim, więc nie mam możliwości w żaden sposób tego weryfikować. W zeszłą niedzielę około 14 zadzwonił jakiś pan mówiąc że przyjedzie za godzinę obejrzeć psy, ale koniec końców nie przyjechał. Z tego co wiem Orso jest zarezerwowany i ma jechać za 2 tygodnie, a Alaska jest ciągle do adopcji. Nie wiem jakie było nią zainteresowanie, ale nikt nie przyjeżdżał jej oglądać. -
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
pinkmoon replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Magda... wybacz że Cię wydałam Kanie na żer :diabloti: :loveu: -
Lśnienie jest straszne! Ja po tym parę dni bałam się spać przy zgaszonym świetle :diabloti:
-
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
pinkmoon replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Wow z Katowic?... ;) dla Trolla wizytę robiła MagdaH w Katowicach. -
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem, to mają być. O ile samochód znowu nie padnie. -
Patrzcie jaka radość :) "Witam, przesyłam Pani zdjęcia psa,którego zabraliśmy ze schroniska w Dąbrówce w dniu 23 grudnia.Miała wtedy na imię Psotka,mój syn nazwał ją Frida,ponieważ piesek nie wykazywał zainteresowania imieniem schroniskowym,a na nowe imię reaguje już dobrze. Nasza Frida jest bardzo miłym dla ludzi psem,grzecznym i dobrze ułożonym.Wykazuje hałaśliwe i żywe zainteresowanie innymi psami podczas spaceru,nie wiem czy będzie wobec nich agresywna,bo za krótko jeszcze jest z nami.Mieszka w domu jeszcze kotka Natasza,na razie obie zachowują dystans i nie zbliżają się do siebie chociaż Frida stale próbuje zaczepiać naszego kota.Kot obrażony na nas i cały świat,ponieważ nie czuje się już jedynym zwierzakiem w domu,wokół którego kręci się życie :-)Wiem,że się przyzwyczają do siebie i polubią z czasem. Frida doskonale orientuje się w domu,wie do czego służy kanapa i łóżko:-), wyleguje się na nich bez skrępowania i jest bardzo zdziwiona,że nakazujemy jej zejść.Jest czysta,sygnalizuje chęć wyjścia na spacer,nie brudzi i nie niszczy niczego w domu.Doskonale rozumie,czego od niej chcemy.Jestem pewna,że mieszkała z kimś w domu,miała stały kontakt z ludźmi,posiadła także pewne umiejętności,takie jak kładzenie się na swoim posłaniu,gdy się jej mówi "połóż się",albo podawanie raz jednej ,raz drugiej łapki,gdy o coś nas prosi.Bardzo boi się samochodu,nie chce ani wsiadać do niego ani wysiadać,jakby miała związane z tym jakieś przykre wspomnienia.Niestety wymiotuje pod koniec każdej podróży...Być może została wyrzucona z samochodu. Frida jest cudownym,ciepłym,miłym, bardzo serdecznym stworzeniem,które mimo utraty swojego domu i pobytu w schronisku jest pełne ufności i miłości do ludzi.Jesteśmy szczęśliwi,że dane nam było znaleźć tak wspaniałego psa i wiem,że Frida pozostanie z nami na zawsze." [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/Obraz0142.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/Obraz020.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/Obraz013.jpg[/IMG]
-
A co to są typowe rady? ;) Ja nie żałuję kupna i przeczytania tej książki, bardzo merytoryczna, dobrze wyważone proporcje między teorią a praktycznym zastosowaniem. Bardzo ciekawa lektura, można się naprawdę dużo dowiedzieć i poznać naukowe podstawy tego, co niektóre osoby pracujące z psami przyjmują za oczywiste.
-
Gibson znalazł człowieka do kochania, MA DOM
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
jaki on piękny - jak zawsze! -
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Tazo przybłąkał się jakiś tydzień temu do jednej z okolicznych wiosek. -
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
i domowe przedszkole nr 2 :diabloti: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1216.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1217.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1218.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1220.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1221.jpg[/IMG] -
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj w Dąbrówce i złożyłam wszystkim ulubieńcom życzenia szybkiego domku :) A takie cudo do nas przyjechało - przepiękny pies, kochany, bardzo miziasty, no i jaki imponujący wygląd ;) Tazo: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1232.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1233.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1227.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1203.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1234.jpg[/IMG] -
A to ich wigilijne zdjęcia :) Sunia wygląda na taką, która okaże się pieskiem idealnym - lizuskiem i przylepą, wpatrzoną w swojego człowieka jak w obraz. Szczeniaczki już odpchlone i odrobaczone, są śliczne. [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1207.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1213.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1209.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1212.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1211.jpg[/IMG]
-
[quote]miecia praktycznie tylko sobie lezy. wstaje do miseczki i jak musi sie zalatwic.[/quote] Czyli jej stan aż tak drastycznie się pogorszył w ciągu tych trzech dni? Przypominam że na parę dni przed wyjazdem Miecia zachowywała się tak: [url]http://www.youtube.com/watch?v=Hoxdb9yVr_0[/url] a wierz mi Marta, pies którego coś boli, porusza się trochę inaczej ;) Teraz już po prostu niezależnie od tego co mówią weterynarze, mówię o tym co widziałam i co widzieli wszyscy zajmujący się Miecią - że normalnie biegała, skakała, nie miała problemów z poruszaniem się. Dlatego nie rozumiem,co się stało przez te kilka dni? To oczywiście nie żadne oskarżenie, ale Marta, czy jesteś pewna że jest tak dramatycznie jak piszesz? Wesołych Świąt wszystkim i kciuki za Miecię!
-
Jak będzie wyglądało dalsze leczenie Mieci?
-
Noo, to moja i Fiks sąsiadka :)
-
świetny psiak :) trzeba go podtuczyć i fajne imię wymyślić!
-
Ale super! A do jakiego miasta trafiła Psotka?
-
[quote]Nikt nie prosił o zwrot kosztów, jedynie o lekkie wsparcie, co u nas na śląsku jest naturalne.[/quote] Gdyby Marta wszystko pisała na wątku, nie byłoby takich niedomówień. Nie mam na myśli prośby o wsparcie na przyjechanie po nią. Tak samo, gdyby była konieczna zrzutka na operację, sama bym pomogła. Chodzi mi o to, że dzisiaj rano Tata Marty oznajmił nam że prawdopodobnie będą musieli odwieźć Miecię do Dąbrówki, i OTOZ ma pokryć koszt tej podróży. Ja czuję się oszukana sytuacją, że w rozmowach ze mną padają zupełnie inne oświadczenia, niż w telefonach do pani kierownik. W takiej sytuacji kiedy każdy słyszy od Marty i jej rodziny inną wersję, nie ma szans na jakieś logiczne porozumienie, żeby rozwiązać tę sytuację! [quote]Nie znam matahari osobiście,[/quote] A czy to nie Ty przypadkiem pisałaś mi na priv, że ręczysz za nią w 100% ? Mi też szkoda Mieci. I Marty też, bo nie jest winna tej sytuacji. Ale nie cierpię robienia z siebie ofiary i rozczulania się nad sobą, w momencie kiedy trzeba działać. Gdyby mnie spotkała ta sytuacja, stanęłabym na głowie żeby pomóc psu, a nie płakała na wątku że świat się wali. Marta pisze o tym, jak będzie jej smutno patrząc na cierpienie psa... a więc w imię tego pozbędzie się nieprzyjemnego widoku sprzed oczu? Jeśli będą problemy finansowe, to nie zostawimy przecież ich samych, zrobi się zrzutkę, sama mogę wyszperać jakieś chociaż dwa, trzy fanty na bazarek na operację i rehabilitację. Ale chcę zobaczyć, że Marcie zależy, że daje nam jakieś konkrety, a nie że poddaje się po pierwszej diagnozie.