Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Najnowsze wieści są takie, że na szczęście oprócz wygłodzenia Wisience nic nie dolega, nie jest chora. Więc teraz tylko odkarmić i szukać najlepszego domku.
  2. Sara, Fiodor... wracajcie, tyle osób by tego chciało... :(
  3. NaamahsChild, na Silvę czeka już domek, więc nie ma potrzeby wysyłania jej na płatne tymczasy :)
  4. Straż Miejska też się "popisała" w tym temacie - wezwani przez sąsiadów badali tę sprawę już 1,5 miesiąca temu, kiedy sunia była jeszcze trzymana na łańcuchu przy budzie na zewnątrz budynku: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00070.jpg[/IMG] Wtedy jeszcze czasami ktoś z sąsiadów rzucił jej coś do jedzenia, podobno dokarmiały ją dzieci. Po interwencji Straży Miejskiej jedyne co się zmieniło w losie Wisienki, to że została zamknięta wewnątrz. Masakra... Na szczęście wezwani przez nas policjanci byli chętni do pomocy i dzięki nim wszystko udało się załatwić błyskawicznie.
  5. Wczoraj przywieźli nowego owczarka... Ech, a już myślałam że skończył się sezon na onki. Kacper na chwilę obecną szuka domowego tymczasu! (ale tylko w okolicy), a domek dla niego nie jest już taki pewny - będzie wiadomo w tym tygodniu. Tosia wczoraj pojechała :)
  6. W takim razie trzymamy kciuki? A jak Miecia oprócz tej operacji? Macie jakieś zdjęcia?
  7. Filmik jeszcze raz tym razem na youtube, w końcu chyba działa [url]http://www.youtube.com/watch?v=mqi_v9lihn8[/url]
  8. Takie durne rzeczy się robi... dzisiaj rano odruchowo wrzuciłam jej do miski jakiś drobny smakołyk, i kiedy przez 5 sekund nie przybiegła, pomyślałam w pierwszej chwili "pewnie jest z kimś na spacerze, jak wróci to zje"...
  9. Mam nadzieję że jutrzejsze badania u weta wykażą że sunia jest "tylko" wygłodzona, że nie nastąpiły jakieś długofalowe uszkodzenia wewnętrzne :(
  10. Ej ja sobie też zyczę... a raczej nie sobie, tylko Bostonowi, Timbie, Diance, Gamecie i Akuszce :D , Korbie i nawet Iksowi! Alasce, Kubie, Tazo... nowych domków! I Wisience :( http://www.dogomania.pl/threads/176628-Co-wy-robicie-z-moimi-drzwiami-czyli-ile-serca-mamy-dla-psA-w tak w dąbrówce zakończył się stary rok... :(
  11. Ja po prostu ciągle mam przed oczami tę kobietę, która ze łzami w oczach krzyczała o zniszczonych drzwiach, a jednocześnie na pytanie czy uważa że ten pies jest w dobrym stanie, odpowiedziała ze zdziwieniem "no przecież!" A gwoli ścisłości, oto te drogocenne drzwi: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00074-1.jpg[/IMG]
  12. FILMIK (już w przytulisku) [url]http://www.youtube.com/watch?v=mqi_v9lihn8[/url]
  13. najnowszy "hit" z interwencji... [url]http://www.dogomania.pl/threads/176628-Co-wy-robicie-z-moimi-drzwiami-czyli-ile-serca-mamy-dla-psA-w?p=13790888#post13790888[/url] (poprawiony link) [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00092.jpg[/IMG]
  14. Na zakończenie roku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/176628-Co-wy-robicie-z-moimi-drzwiami-czyli-ile-serca-mamy-dla-psA-w?p=13790888#post13790888"][/URL][url]http://www.dogomania.pl/threads/176628-Co-wy-robicie-z-moimi-drzwiami-czyli-ile-serca-mamy-dla-psA-w?p=13790888#post13790888[/url] nasza nowa gwiazda, Wisienka z interwencji [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00092.jpg[/IMG]
  15. ma uroczą mordkę, będzie ślicznym psem! [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00088.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00096.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00097.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00092.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00094.jpg[/IMG]
  16. Zdjęcia są średniej jakości... tu Wisia już w Dąbrówce: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00083.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00084.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00085.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00086.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00089.jpg[/IMG]
  17. Kochani, na zakończenie roku 2009 - poznajcie Wisienkę: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00094.jpg[/IMG] Prześliczna sunia o liskowatej urodzie i mądrych, łagodnych oczach. Do dzisiaj jej domem była rozpadająca się rudera na jednej z posesji w miejskich ogródkach działkowych - tak wyglądał ten "hotel" [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00071.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00081.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00082.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00071.jpg[/IMG] Zamknięta w tym rozpadającym się budynku, w pomieszczeniu pełnym własnych odchodów i śmieci, Wisienka spędziła ostatni miesiąc. Ósemka szczeniaków, która według sąsiadów była tam jeszcze w listopadzie, zniknęła bez śladu - prawdopodobnie padły z głodu, a umierająca z głodu suka zjadła ich zwłoki. Kręcąca się w kółko po małym, zagraconym pomieszczeniu, na naszych oczach zjadająca własne odchody... to cud, że przeżyła. Podczas dzisiejszej (31.12.2009) interwencji, została w asyście Policji odebrana "właścicielom" i przewieziona do przytuliska w Dąbrówce. Pani opiekująca się Wisią, która dotarła na miejsce gdy były już tam odpowiednie służby, stwierdziła, że nie widzi żadnych zaniedbań w jej stanie... bo jej brat przecież codziennie chodził karmić tego psa! Według sąsiadów którzy kilka tygodni temu zgłaszali to do Straży Miejskiej a dziś zadzwonili do Animalsów, ostatni raz widzieli kogokolwiek na tej posesji około 2 tygodnie temu. Gdy przyjechała Policja i Straż Pożarna, pani właścicielka miała łzy w oczach... bo zniszczylismy jej drzwi! Niemal płakała przy nas wyklinając ile będzie musiała wydać na remont wyważonych przez strażaków drzwi (bo sama "nie wiedziała gdzie są klucze i nie wie gdzie ich szukać".), podczas gdy wyprowadzaliśmy z budynku żywy szkielet, kobieta nawet nie zająknęła się na temat skandalicznego stanu psa! Policjanci byli wstrząśnięci widokiem Wisienki, ale jedyne co do powiedzenia miała właścicielka psa i jej koleżanka to oburzone "ale żeby wedle psa dom mi rozwalać? o matko, jeszcze mi policja działkę odbierze..." Wisienka wyprowadzana z budynku: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/DSC00076.jpg[/IMG] Po przewiezieniu do przytuliska i umieszczeniu w ogrzewanym, wewnętrznym boksie, Wisienka okazała się cudowną, łagodną, przytulaśną sunią! Lizała mnie po rękach gdy do niej przyszłam, skakała, kręciła dupką, cieszyła się całą sobą na widok przyjaznego człowieka. Wydaje się, że będzie fajnym, łagodnym i spokojnym, cichutkim psiakiem. Nie jest w ogóle zamknięta w sobie (aż zadziwiające po tym co przeszła), bardzo kontaktowa, kochana, otwarta. Momentalnie przekonała się do wszystkich nowych osób, które się nią zajęły. Jutro weterynarz wyda opinię, która będzie podstawą do wniesienia oskarżenia o znęcanie się nad zwierzęciem. Tymczasem potrzebne mocne kciuki za Wisienkę i jej drogę do zdrowia! Za chwilę wstawię więcej zdjęć, mam też filmik, ale nie wiem czy uda się go wgrać.
  18. Byłam dzisiaj w Dąbrówce... i cholera, na każdym kroku napotykamy się na psy niepotrzebne, niekochane, żyjące chyba tylko na złość "właścicielom", przetrzymujące jakoś ostatkiem sił głód, bicie, łańcuch, wyrzucanie z samochodu, kilkutygodniowe nieraz błąkanie się po obcych miastach... i żyją. A wczoraj wystarczyło kilkanaście minut, żeby szczęśliwy pies odszedł za TM, mimo tego, że tak bardzo chcieliśmy żeby została z nami.
  19. Z Ickiem słabo, schudł, zmizerniał, nie chce jeść, nie chce chodzić...
  20. Zaglądałam tutaj wiele razy i nieraz łzy poleciały przy czytaniu o Vario, ale dopiero teraz mogę sama coś napisać. Bo... bo dzisiaj do Vario i innych psów za TM dołączyła moja Luna... http://www.dogomania.pl/threads/143902-Nasze-czarne-szczAE-A-cie-Luna-za-TM/page6 Vario się nią zaopiekuje, co? Przyda jej się jej jakiś fajny kumpel, ona uwielbiała inne zwierzaki, kochała wszystko i wszystkich...
  21. Jak rozumiem, Fibi już ma zapewniony dom, tak?
  22. I naprawdę dziękuję wszystkim którzy tutaj piszą - no bo kto oprócz psiarzy zrozumie, że można płakać po psie...?
  23. i już nie będzie zwierzaków razem tutaj kiepskie zdjęcia, ale widać na nich jak Luniadło zawsze się pchało do człowieka, ciężko ją było uchwycić bo chciała być jak najbliżej, wleźć na kolana... ja ciągle nie mogę uwierzyć w to co się stało, tak szybko i niespodziewanie, w przeciągu zaledwie jakeijś pół godziny...
  24. Wiecie co, ciągle nam się coś przypomina... Luna była często strasznie namolna ze swoimi czułościami, i zdarzało się tak że ktoś nie mógł się opędzić od niej, i wołał do reszty domowników "zawołaj psa!", ktoś gwizdał i Luna leciałado niego. I po paru tygodniach tak się nauczyła, że wystarczyło tylko powiedzieć w przestrzeń "zawołaj psa", i ona już biegła do innego pokoju. I przychodziła na "kici kici", zawsze jak wołaliśmy Pucka. Rany, jak ona uwielbiała tego kota, to była bajka patrzeć jak się razem bawią. Luna potrafiła brać całą jego głowę do pyska i lizać po uszach, a nigdy nawet zadrapania nie zrobiła. To był najłagodniejszy pies jakiego w życiu widziałam, nigdy nawet nie pokazywała zębów, dzisiaj po tym wypadku kiedy była już zamroczona, pierwszy raz w całym jej życiu zdarzyło się że na kogoś warknęła... Kiedy ktoś w nocy wstawał do łazienki, Luna też się budziła, szła i kładła się przy wannie, a potem czekała aż z pańcią lub panem wróci razem do pokoju... I tak się baliśmy komplikacji po sterylce - była bardzo żywym, rozbieganym psem, więc obawialiśmy się że pozrywa szwy, miała zielony fartuszek, przez ładnych parę dni wnosiliśmy ją po schodach, nawet były zamontowane specjalne drzwiczki na dole żeby sama nie pchała się na górę... Tak się jej pilnowało, a nikt nawet nie pomyślał że na spacerze, w miejscu gdzie była już setki razy coś takiego się przydarzy.
  25. Luna, wychuchana, wypieszczona, hodowlę wybieraliśmy chyba z pół roku, potem czekaliśmy na szczeniaki, od samego początku wszystko było idealnie... teraz widzę, że zbyt idealnie żeby to trwało długo... :placz: Przy poprzednich psach które odchodziły - nasza pierwsza sunia, dalmatynka Nutka, w wieku 5 lat - po 3letniej walce z padaczką - był czas, aby się przygotować - a dzisiaj, to po prostu jak jakiś zły sen. To miał być zwykły spacer jak codziennie :placz::placz::placz:
×
×
  • Create New...