Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Ech... zawsze jak przeglądałam inne wątki w TM, to się dziwiłam, czemu ktoś pisze że to coś pomaga, że inni napiszą i wyrażą współczucie? A teraz sama widzę. Dzięki :( W domu wszyscy chodzą zapłakani, Luna miała jedną wadę - gryzła rzeczy :diabloti: (zwłaszcza telefony i mp3 mojej siostry), i przed chwilą ktoś powiedział "zabierz z biurka te papiery bo pies pogryzie"... i pewnie długo jeszcze będziemy się łapać na takich pomyłkach i przejęzyczeniach...
  2. To nie było przy ulicy, chodzili po łąkach takich jak tam u Ciebie jak z Vegą byłyśmy... ta ulica jest kilkaset metrów dalej, ona po prostu jakiegoś pierdzielca doleciała, poleciała kompletnie nie zatrzymując się, przed siebie, przeleciała całe pole. Może jakiejś petardy się wystraszyła? Teraz u nas już strzelają. Nie wiem sama... Siostra mi własnie opowiadała... Luna przeleciała przez ulicę, była już po drugiej stronie i oprzytomniała co się dzieje. I kiedy zobaczyła tam daleko w polu Agatę z chłopakiem, to chciała wrócić do nich, i jak przebiegała z powrotem to ją trzepnęło... Co o niej pomyślę to ryczę... znalazłam zdjęcia z wakacji których jeszcze tu nie pokazywałam... Właściwie mam tylko jedno, jedyne zdjęcie z Luną, bo zawsze to ja fotografowałam :( i z Agatą
  3. a teraz? [url]http://www.dogomania.pl/threads/143902-Nasze-czarne-szczAE-A-cie-Luna-za-TM[/url]
  4. A ja przyszłam się wypłakać... mój pies, nasza kochana czarna wariatka Luna, nie żyje dzisiaj rano byłam z nią na ostatnim jak się okazało spacerze... zajrzyjcie proszę na jej wątek, zobaczcie na zdjęciach jaka była cudowna, niech ktoś oprócz mnie i naszej rodziny o niej pamięta [U] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/143902-Nasze-czarne-szczAE-A-cie-Luna-za-TM"]http://www.dogomania.pl/threads/143902-Nasze-czarne-szczAE-A-cie-Luna-za-TM [/URL] [/U](poprawiony link) I kiedy wracaliśmy od weterynarza, pomyślałam Agnieszko o Tobie i Twoich psach...jak bardzo chciałabym żeby się odnalazły, żebyś nie musiała tak ryczeć jak ja w tej chwili...
  5. a ja przyszłam się wypłakać... mój pies, nasza kochana czarna wariatka Luna, nie żyje dzisiaj rano byłam z nią na ostatnim jak się okazało spacerze... zajrzyjcie proszę na jej wątek, zobaczcie na zdjęciach jaka była cudowna, niech ktoś oprócz mnie i naszej rodziny o niej pamięta [URL="http://www.dogomania.pl/../143902-Nasze-czarne-szczAE-A-cie-Luna-za-TM"]http://www.dogomania.pl/threads/1439...cie-Luna-za-TM[/URL]
  6. a ja przyszłam się wypłakać... mój pies, nasza kochana czarna wariatka Luna, nie żyje dzisiaj rano byłam z nią na ostatnim jak się okazało spacerze... zajrzyjcie proszę na jej wątek, zobaczcie na zdjęciach jaka była cudowna, niech ktoś oprócz mnie i naszej rodziny o niej pamięta http://www.dogomania.pl/threads/143902-Nasze-czarne-szczAE-A-cie-Luna-za-TM
  7. Piszę to cała zaryczana... Wiedziałam że kiedyś przyjdzie moment żeby się pożegnać... ale to nie miało być tak szybko, miała dopiero niecałe 2 lata. Dziś wieczorem na spacerze z moją siostrą i jej chłopakiem Lunie coś odbiło i poleciała w długą, prosto na ulicę, pod samochód :placz::placz::placz: to był zawsze super odwoływalny pies, po szkoleniu, przybiegała na zawołanie nawet w połowie gonitwy za innym psem :placz: nie wiem co jej dzisiaj odpierdzieliło... Wskoczyliśmy szybko w samochód i pojechalismy, to kawałek od naszego domu, jeszcze żyła kiedy przyjechałam. Sama zeszła z drogi i leżała na poboczu, nawet powarkiwała na nas... ale kiedy 10 minut później byliśmy u weta, Luny już z nami nie było :placz: To był cudowny, wspaniały pies, najlepszy jaki przewinął się przez nasz dom. Kochała wszystkich i wszystko, kot grał jej na nosie, małe dzieci mogły z nią robić co chciały, nigdy nawet nie pokazała zębów. Uwielbiała pływanie, często jeździlismy nad morze i nad jezioro, była tak pełna radości i życia jak żaden inny pies. Niedawno bez żadnych komplikacji przeszła operację (przepuklina + sterylka) a teraz, kiedy nikt sie niczego nie spodziewał... :placz::placz::placz:
  8. Z tych co przyjeżdżają do nas, to nie da się wyciągnąć jakiegoś wniosku co do wieku. Ale czasami wystarczy spojrzeć na takich ludzi, zamienić dosłownie dwa słowa, i już wiesz co zaraz usłyszysz - prawda? nie wiem jak to określić, ale mają w sobie coś takiego, co po prostu krzyczy od nich na kilometr "my chcemy ekstra pieska".
  9. Pinki w przypływie natchnienia wpisała w google "zaginął pies rumia", i akurat było jedno na temat suni owczarki. Po dwóch dniach dzwonienia w końcu ktoś odebrał telefon ;)
  10. Agnieszka, jeśli mogę coś doradzić, może odezwij się do Bartka (eskimoteam)? W sierpniu zaginęła jego sunia Visa i Bartek przeprowadził naprawdę wzorową trwającą kilka miesięcy akcję poszukiwawczą, która oprócz kampanii informacyjnej objęła zorganizowane grupy przeszukujące lasy (Viza uciekła na terenie trójmiejskiego parku krajobrazowego, to olbrzymie zalesione tereny), włącznie z mapami, obozowaniem w lesie, itd. Na pewno ma doświadczenie i cenne sugestie jak organizować takie poszukiwania. Wątek poszukiwań Vizy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/143682-GdaA-sk-BrzeA-no-zaginAE-A-pies-grenlandzki-prosimy-o-pomoc[/url]
  11. Hehe, no to się nie wykręcisz jutro :diabloti: w końcu chłopaki mają doświadczenie w podawaniu lekarstw opornym szczeniakom, więc wiesz... :evil_lol:
  12. Kurczę, to już wiem od kogo ten sms! Rano zadzwonił do mnie jakiś facet (po głosie tak 30-40 lat, nie żaden dzieciak), powiedział że koło 15 przyjedzie do schroniska. I teraz porównałam numery... i to on napisał że rodzice nie pozwalają. :p
  13. Jutro o Vegasie napiszemy. Dostałam właśnie smsa, z nieznanego numeru... "Przepraszam ale nie mogę adoptować Seneki :( rodzice nie pozwalają :( :( " :D
  14. Napisałam jakieś 2 tygodnie temu maila do Nicole, odpisała zaraz następnego dnia i przysłała mi te 4 zdjęcia, które już wcześniej dostałyśmy (Ojek w czerwonych szelkach na jakiejś łące). Odpisałam że super, a jakby były jakieś nowsze i nowe informacje o Ojku, to też bardzo bym o nie prosiła. Niestety potem już się nie odezwała :( W poniedziałek rozmawiałam z Aline i Kathariną jak były w Dąbrówce, mówiły że u Ojka wszystko OK, jak pani wychodzi z domu to mieszka w klatce bo inaczej demolka mieszkania, zgadza się z kotami i ciągle szukają domu stałego... no ale wiesz jak to jest ,zawsze jest ta odrobina niepewności dopóki się naocznie (albo na zdjęciach) nie przekona że naprawdę jest wszystko w porządku.
  15. Te świeżo po przyjeździe też dostałam. Ale fajnie byłoby zobaczyć, że po paru tygodniach/miesiącach nadal jest OK. No a wiadomo że na Ojku to mi najbardziej zależy, w końcu im swoje ukochane dziecko oddałam.
  16. A ja tylko przypomnę że cała akcja ze Skarfi by nie wyszła, gdyby nie Fiks i jej mąż, którzy uratowali sytuację zapewniając transport samochodowy ;) dlatego jutro do schroniska przynoszę bombonierkę i nikt się nie wykręci żadną dietą :diabloti:
  17. [quote][SIZE=2]Bo my chcemy pieska, serce nam krwawi, gdy patrzymy na te kundelki i "najchętniej zabralibyśmy wszystkie". Ale może macie małego, rasowego, ślicznego, ułożonego, milutkiego, podającego rano kawę do łożka, nie posiadającego potrzeb fizjologicznych, z gwarancja dożywotniego zdrowia ładnego jamnika? I ma być wdzięczny. . . wdzięczny jak ten Markus zza krat, ale to nie ma być on, to ma być coś lepszego od niego. Bo mamy serce i chcemy uratować coś biednego ze schroniska i kochamy wszystkie te biedne pieski, ale dajcie nam coś ekstra. Piowtórzymy jeszcze 10 razy, aż sami w to uwierzymy, jakie mamy WIELKIE serce i jak nam szkoda tego pieseczka, ale. . . ej, no pokażcie nam jakiegoś EKSTRA psa.[/SIZE][/quote][SIZE=2] o jaaaa.... idealne podsumowanie tego typu ludzi :shake: [/SIZE]
  18. a ja bym chciała obejrzeć jakieś aktualne zdjęcia psów które pojechały poprzednim razem...
  19. Okamia, wysłałaś mi tę fakturę za szczepienia? Bo szczerze mówiąc nie pamiętam czy podawałam Ci adres :P No i zdjęć się nie mogę doczekać ;)
  20. [quote]To wolnych ON-ków na stanie nie ma?[/quote] Szok, nie? Ale pozytywny? Rozmawiałam z Jolą która była w schronisku kiedy przyjechała właścicielka Skarfi (tzn Warki), pani popłakała się z radości a pies wariował też ;) A ja dostałam ładną bombonierę i trochę kasy, więc wreszcie będzie za co powyróżniać ogłoszenia :)
  21. Kacper jest w DT w Wejherowie, 10 min samochodem od schroniska ;) i Adam (pracownik) jeździ do niego codziennie wychodzić z nim na spacery i doglądać chłopaka, Kacper jeździ też na regularne kontrole do weta, tak więc wszystko pod kontrolą. DS jak pytałam wczoraj, to ciągle czeka i po nowym roku mają jechać.
  22. Violcia też pojechała, z Alinką!
  23. Wiecie co, jak mnie wkurza jak ktoś przychodzi z taką reklamą bazarku i wali ją przez wszystkie tematy jakie się nawiną. Ani MyszkaMiki ani cel bazarku nie mają nic wspólnego z naszymi psami. To po prostu ordynarny spam i mam ochotę takie rzeczy zgłaszać do moderatora, bo nie życzę sobie żeby teraz 10 wątków w moich subskrypcjach było zaśmiecone "nowymi" postami które nic nie wnoszą do tematu.
  24. Wiem że pisać i gdybać to sobie możemy... ale ja naprawdę wierzę, że one wrócą, że znajdą się całe i zdrowe. I tak bardzo bym tego chciała - to nie puste, grzecznościowe formułki żeby pocieszyć, przeczytałam wczoraj prawie cały wątek, o pierwszych dniach Fiodorka u was, oglądałam piękne zdjęcia z Sarą, i po prostu niemożliwe, żeby coś tak pięknego się rozpadło. Wrócą, muszą wrócić!
  25. A to nie doczytałam. W takim razie albo kasa pójdzie do dąbrówkowej skarbonki, albo zrobię za nią wyróżnione ogłoszenia dla psów ;)
×
×
  • Create New...