Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. z jej temperamentem to pewnie rozdepcze po drodze wszystkie małe pieski:diabloti:
  2. Na poprawę humoru zdjęcie Drixona, który z miną obrażonego polityka podaje łapę wyborcom ;> [img]http://img40.imageshack.us/img40/1310/obraz001b.jpg[/img]
  3. Jeśli znajdzie się dom w granicach 3-4 godzin samochodem od Trójmiasta (bo stąd psiak jest jak rozumiem), prawie na pewno mogę załatwić transport i go dowieźć (być może trzeba się będzie dorzucić do benzyny chociaż parę groszy, ale to w zależności dokąd jazda). Klaudia może dopisz to do pierwszego posta, że jest możliwość transportu.
  4. a to fakt, potwierdzam że za smakołyki zrobi wszystko ;) i siad, i łapa, i ten błagalny wzrok... :loveu:
  5. oo, trzymam kciuki! Tak Stefan prosi o domek... [img]http://img195.imageshack.us/img195/4025/obraz016u.jpg[/img] a tak się będzie cieszył, jak znajdzie właściciela ;) [img]http://img30.imageshack.us/img30/774/obraz020g.jpg[/img]
  6. Tak jak obiecałam ;) Tarta - młoda sunia w typie akity, jej wiek oszacowano na mniej niż 2 lata. W boksie mieszka z innym psem, ale w domu nie powinna mieć innych czworonogów. Kiedy witałam się z nią przez kraty była przemiła, garnęła się i wystawiała do miziania, lizała mnie po rękach, ale po wyciągnięciu z boksu do obfotografowania, okazało się, że to szatan wcielony. I to bez żadnej przesady! :evil_lol: Tarta jest tak żywiołowa i nadpobudliwa, że nawet pracownik schroniska miał problemy z utrzymaniem jej w jednym miejscu. (Dlatego jedyne zdjęcia które wyszły jako tako są niestety w boksie przez kraty, bo na tych z zewnątrz wyszła jedna wielka ruda, rozmazana plama). Wszystko ją rozprasza, nie może ustać w jednym miejscu, szarpie się, skacze na ludzi, na drzewa, na wszystko co jest dookoła. Była tak podekscytowana tym chwilowym wyjściem z klatki, że po powrocie do niej niestety wyładowała to na drugim psie, skacząc na niego z zębami. Więc widać, że będzie trochę pracy z tym, żeby zrobić z niej porządnego psa. Ale fajnie by było, gdyby komuś na niej na tyle zależało, żeby z nią popracować... Sunia jest jeszcze młoda, widać że ma ogromne pokłady niewyładowanej energii. Nie byłam z nią niestety na spacerze, bo po tym co zobaczyłam przy próbach robienia zdjęć, zaczęłam bać się, czy dałabym w ogóle radę utrzymać ją na smyczy. ;P Pracownicy schroniska mówią, że jest b.szczekliwa i nadaje się tylko i wyłącznie do domu z ogrodem. Zdjęcia: [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/8020/obraz011y.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/9254/obraz042.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/579/obraz044s.jpg[/IMG] Fajnie by było, gdyby ktoś z tutejszych miłośników rasy się nią zainteresował. Tarta w chwili obecnej nie jest psem idealnym, ale na pewno wysiłek włożony w pracę z nią zaprocentowałby w przyszłości ;) Szkoda, żeby taki piękny i wesoły pies zmarnował się w schronisku...
  7. I jeszcze dwa rozmazane portreciki :diabloti: [img]http://img34.imageshack.us/img34/9665/obraz010l.jpg[/img] [img]http://img30.imageshack.us/img30/471/obraz040x.jpg[/img]
  8. Mhm, jutro ją obfotografuję i dowiem się czegoś na jej temat. Na chwilę obecną mogę tylko powiedzieć, że mieszka w boksie z innym psem i jeszcze się nie zagryzły ani nic na to nie wskazuje ;)
  9. [quote name='akodirka'][URL]http://img142.imageshack.us/img142/3600/fenix0106.jpg[/URL] prawie dałabym sobie rękę uciąć, ze widziałam tego psa w piatek albo sobote w Gdańsku :diabloti:[/quote] O to Fenix oprócz bycia najstarszym amstaffem świata podróżuje w czasie i przestrzeni :diabloti: bo wczoraj siedział grzecznie w schronie i nie chwalił się wypadami do sąsiednich miast, coś muszę dziadka wypytać :diabloti:
  10. Hej, nie wiem czy ktoś tu o niej słyszał (przepraszam ale nie miałam czasu przeglądać całego wątku), ale dzisiaj w gdyńskim Ciapkowie przyuważyłam sunię, bardzo akitowatą ;) Smutno wyglądała, może ktoś z miłosników rasy pomoże jej znaleźć dom? Bo tam ginie pośród setek innych psiaków, raczej nikt jej nie zauważy. Jeśli będzie potrzeba, mogę w środę zrobić jej parę zdjęć i popytać o nią pracowników, może jakiś spacerek albo coś ;) Tylko napiszcie czy ktoś się już tym nie zajął przypadkiem ;0
  11. Nie przesadzasz czasem? Przecież jak pies ma 3,5 roku to już na spacery nawet nie wychodzi tylko leży i czeka na śmierć :evil_lol:
  12. Ostatnio natknęłam się na prawdziwego znawcę psów :cool1: Komentował Fenixa (około 8-letniego asta ze schroniska, poniżej zdjęcie, bo to istotne) [img]http://img142.imageshack.us/img142/3600/fenix0106.jpg[/img] -O, a to to to... to chyba taki stary już pies, prawda? -No, stary, stary, dziadek już prawie. -(z długim namysłem i pełnym szacunku spojrzeniem na psa) Nooo, widać po nim... ze trzy lata już chyba będzie miał, co? ;)
  13. Mnie dzisiaj pies strasznie urządził, ale tak, że ciągle się z tego jak głupia śmieję sama do siebie. Bo to naprawdę przekomiczne było :lol: Pod koniec spaceru, po wszystkich zabawach, bieganiu, tarzaniu się w trawie (pies, nie ja ;p) postanowiłam zrobić sobie krótki odpoczynek i przysiadłam w lesie na takim dość dużym kamieniu. Pies najpierw połaził dookoła, potem rozwalił się pod moimi nogami, potem się dopominał o mizianie po mordzie, jak to pies. Potem zaczął chodzić dookoła mnie na ile mu smycz pozwalała, a ja sobie siedzę i odpoczywam podziwiając las. No i nagle czuję takie jakieś ciepełko na plecach... najpierw pomyślałam rozczulona "o jak się we mnie wtulił, jak mnie ogrzewa"... :D ale po chwili coś mi zaczęło nie grać, odwróciłam się tylko i zobaczyłam wymownie podniesioną łapę... :D tak mnie pies olał! zachciało się siedzieć na miejscu wymarzonym do zaznaczania terenu to mam za swoje ;)
  14. śliczna moja Filomena! zawsze ją miziam przez ogrodzenie, jak przechodzę. a na spacerze to wariatka jest! ręki mi mało nie urwała :loveu:
  15. Coxa jest w Ciapkowie (a przynajmniej była tam jeszcze godzinę temu), chyba że już ją właściciele po raz kolejny odebrali. Sunia jest przekochana, ale na spacerze to mała lokomotywa, niezmordowanie ciągnie do przodu i nie zauważa niczego po drodze. A Stefan dzisiaj chyba poddał się depresji, bo po raz pierwszy nie czekał na mnie przy kratach boksu, tylko leżał w budzie tyłem do całego świata i dopiero po chwili udało się nam go stamtąd wyciągnąć. Ale na spacerze pięknie się rozruszał ;) było tarzanie w trawie i zabawy z patykami, tylko szkoda, że po tym wszystkim znowu trzeba wracać do boksu...
  16. Ehh wygląda na to, że nie będzie końca porzucanym astom... co któryś znajdzie dom, to na jego miejsce kilka następnych, i tak w kółeczko... Powrzucać ogłoszenia Coxy i Szexpira? Bo porejestrowałam się wszędzie przy ogłaszaniu Stefana, to szkoda tego nie wykorzystać ;) A z dobrych wieści, to ponoć Spox ma trafić do nowego domku? Będę jutro w Ciapkowie koło południa, jeśli tylko nie będzie lało, to wymiziam bullki, bo się stęskniłam od piątku ;]
  17. Hm, jak Sopot to coś nie doczytałam, a misio ma sobowtóra w gdyńskim Ciapkowie. Bo naprawdę wypisz-wymaluj białasek tam siedzi, byłam pewna że to on, bo w temacie było tylko że Trójmiasto ;)
  18. No cooker-spaniel to przeciez pies gotujacy, tacy z was milosnicy zwierzat a takiej rasy nie znac. wstyd! :cool1:
  19. przeczytałam kilkanaście stron z forum wizażowego i załamała mnie ludzka głupota, naprawdę. Ale oprócz tego też jest pewna prawidłowość: tak jak psy ras popularnych (labki, goldeny, asty) są rozmnażane przez pseudo tylko i wyłącznie dla kasy, tak te wszystkie słodkie idiotki ze swoimi "szituniami" robią to altruistycznie! Żeby suni macierzyństwa nie brakowało! Bo one kochają swoje pieski w typie rasy;) A szczeniaczki nie pójdą za kasę tylko dla rodziny, bo ciocia też chce mieć.
  20. dziewczyny, a gdzie ten przystojniak teraz dokładnie siedzi? jak mi powiecie to go jutro pomiziam jak wypatrzę w schronisku :cool1:
  21. I jak po spacerze nasza nowa bullowata gwiazda?
  22. jak wspaniaaale ;) a jeszcze w piątek kiedy byłam w schronisku to szczekał do mnie jak przechodziłam obok i go skojarzyłam z tego forum, że to chyba własnie ten 'biały miś' ;]
  23. Szłam ostatnio ze Stefanem (amstaff z mojego avatara ;) ), mimo że w lesie, ale pies na smyczy a kaganiec w ręku przygotowany, bo nawet tam ludzie się psów morderców czasami czepiają ;] Widzę z daleka starszego pana z dwoma psami, jeden na smyczy a drugi maluch luzem leci w naszą stronę, więc szybko założyłam Stefkowi na mordę kaganiec. Psy się obwąchały, no i widzę że pan strasznie oburzony idzie w moją stronę i coś woła. Już się przygotowałam na wykład o rasach niebezpiecznych i czemu ja z nim w ogóle wychodzę, ale przeżyłam szok, kiedy zostałam ochrzaniona za kaganiec właśnie :D "Pani mu to z pyska zdejmie, to barbarzyństwo, on w tym taki nieszczęśliwy! Serca ludzie nie mają!" Dodam, że dosłownie 10 minut później Stefan spróbował się pogryźć ze spotkaną po drodze suką - koleżanką z tego samego schroniska, więc nigdy w życiu jeszcze nie byłam taka szczęśliwa, że miał na mordzie kaganiec, bo inaczej mogłoby się źle skończyć. No ale on przecież w tym taki nieszczęśliwy :cool1:
  24. [quote name='WŁADCZYNI'] Pinkmoon wyśrubowane ok, ale niektóre są bezsensowne - mój pies nie był zostawiany i nie będzie pod sklepem więc uczenie jest zostawania w obcym miejscu jest dla mnie bez sensu. Ok, Twój pies, z Tobą, ale taki już urok egzaminów, w których kryteria ustala się nie indywidualnie, biorąc pod uwagę nawyki i zwyczaje konkretnych osób, tylko zbiorowo, aby przewidzieć wszelkie możliwe sytuacje. Kogos kto układał te zadania nie obchodzi ile procent osób nie "skorzysta" z tego że pies umie zostawać sam w obcym miejscu, kazali mu pewnie ułożyć takie kryteria żeby w każdej sytuacji była gwarancja bezpieczeństwa i posłuszeństwa. To tak, jakbyś na kursie prawa jazdy powiedziała, że nie musisz się uczyć zawracania, bo jeździsz tylko kilkoma ustalonymi trasami, po których można ciągle jechać prosto ;) [quote name='puli'][quote name='pinkmoon']ejj, wszyscy się oburzają, że wymagania za bardzo wyśrubowane, że ciężko będzie zaliczyć, ale w końcu jaka jest za to nagroda - pies może sobie biegać bez smyczy i kagańca. Nie moze. Przeczytaj dokładnie. Ze strony zalinkowanej w pierwszym poście: ?
  25. ejj, wszyscy się oburzają, że wymagania za bardzo wyśrubowane, że ciężko będzie zaliczyć, ale w końcu jaka jest za to nagroda - pies może sobie biegać bez smyczy i kagańca. Taki psiak musi być naprawdę aniołem, żeby w mieście oprzeć się wszelkim miejskim pokusom ;) A nawiasem mówiąc, nie bardzo wiem, po co to komu. Tzn. oczywiście jest potrzebna akcja, która uświadomi ludziom że z psem można w mieście koegzystować, ale ja osobiście, nawet gdybym miała takie pozwolenie poparte zdanym 'ezgaminem', nie spuściłabym w mieście psa ze smyczy. Oczywiście nie dotyczy to miejsc typu oddalone od centrum osiedle w lesie czy przystosowany do tego park, ale w miejscu gzdie jest dużo ludzi i jezdzą samochody i tak wolałabym nie ryzykować ;)
×
×
  • Create New...