-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pinkmoon
-
Gdyńskie boksery czekają na nowych opiekunów!
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Niech tylko przestanie być taka zasmarkana, bo na razie z nosa jej leci strasznie :diabloti: -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
pinkmoon replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Proszę, nie rozdmuchujcie już tego :roll: sam Marek napisał żeby zakończyć dyskusje, Asia (Fuksio) tak samo, Achaja i Frotka udzieliły wyjaśnień. Czego chcieć więcej? Chyba tylko zdjęć Moona :diabloti::evil_lol: -
[quote name='chita']a na czym stanela sprawa z wysylaniem maili do wlascicieli psiakow ze stanow? pinkmoon wysylalas cos czy czekamy?[/quote] Ja wysłałam do właścicielki tej suczki pomeranian. Niestety nie udało się skontaktować z właścicielką wyżełki z połamaną łapą, mail podany na jej stronie nie działa. Amit wczoraj wysłał mi PW z którego wynikało że oni również z Frotką biorą pod uwagę wykorzystanie tego przykładowego listu, więc nie pisałam więcej, żeby ewentualnie nie wcinać im się i nie dublować działań.
-
Jakie to województwo, chodzi o Pruszcz Gdański czy jakiś inny?:cool1:
-
[quote name='gameta']Cioteczka zamężna widać :cool1: A mundurowi też się nadadzą :diabloti:[/quote] Gameta :evil_lol: co do tego co napisała Ajlon, może faktycznie lepiej uciąć już tutaj offtopowe dyskusje, nie chcesz chyba żeby prokurator czytał o Twoich fantazjach związanych z mężczyznami z bliznami (vide jamor) :diabloti:
-
no nie mogę, wątek matrymonialny się robi :evil_lol: tak wiem, też uważam że paru wujków na dogo to zawsze miła odmiana... tylko że dotychczas zwykle nie było problemu, nawet jak czyjś nick nie wskazywał na płeć to się pisało ciotka i w 99% przypadków pasowało, a teraz trzeba będzie się bardziej zastanawiać :diabloti:
-
Uwaga! Likaon w schronisku.Dabrówka k/Wejherowa MA DOM
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
O mamo, co Ty za psa tam wyhaczyłaś :crazyeye: świetna jest! -
Jak się ma chłopak? Nadal siedzi z tymi większymi?
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
pinkmoon replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieję że możemy nadal wszyscy w przyjaznej atmosferze trzymać kciuki za wyzdrowienie i szczęśliwy los Moona ;) Ja przynajmniej będę mu dalej kibicować, nieważne gdzie będzie mieszkał. Fajnie by było, gdyby nowy dom, niewazne kto go Moonkowi da, pokazał nam czasem parę fotek szczęśliwego psa. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
pinkmoon replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:crazyeye: Po raz pierwszy chyba pada informacja, że dom u Fuksio miał być domem tymczasowym. To zmienia postać rzeczy... -
Zaadoptowana! PEPI jak welsh corgi, miłość w wersji mini. Gdynia.
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Ludzie, zobaczcie takiego fajnego pieska :loveu: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/P9043332.jpg[/IMG] -
[quote name='Koci_Tata']Tu też zaczyna się ostra dyskusja, weźcie udział bo nas zakrzyczą: [/quote] Sorry ale nie mam siły, dyskutowałam już dużo na Wykopie, nie mam siły teraz bawić się w pisanie na jakichś podrzędnych forach. Wolę w tym czasie porobić ogłoszenia "swoim" psiakom. Co nam przyjdzie z bicia piany w internecie? Jesli ktoś będzie od początku nastawiony na nie, to parę postów go nie przekona. Zróbmy lepiej w tym czasie coś konstruktywnego zamiast się produkować na forach, które i tak mało kto czyta ;)
-
Gdyńskie boksery czekają na nowych opiekunów!
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Natalia, czy ta osoba która dzwoniła umówiła się na konkretną wizytę w schronisku? Czy to było tylko takie niezobowiązujące gadu gadu? ;) -
[quote name='Agnezia']Witam to mój pierwszy post na dogomani. Nutka była pierwszym psem, któremu zamierzałam pomóc finansowo zwłaszcza, że to moja ukochana rasa. Ale trudno znajdę inną biedę. Nie martwcie się ludzie, którzy chcą pomóc nie uciekną przez jedną Martę czy jak jej tam. Pozdrawiam ;)[/quote] Witaj :) wspaniale że jest kolejna osoba która chce pomóc. Jeśli lubisz boksery, uwierz mi, niestety znajdzie się mnóstwo biedaków w potrzebie. Choćby te dwa boksie ze schroniska w Gdyni, które czekają na nowy dom... link do ich wątku:[url]http://www.dogomania.pl/forum/f1165/buba-bembenek-dwa-boksery-ktore-nie-maja-nikogo-gdynia-145785/[/url]
-
Litterka, z tą środą w artykule jest ok, wtedy pojawił się apel o pomoc łysej boksi, od którego wszystko się zaczęło. Jest napisane że to suczka, więc płeć dzieciaka też jest ok. Fakt że w artykule nie wspomniano w ogóle o pozostałych psach, na które Martusia wyłudzała pieniądze. Ale nie ma co się tu chyba bawić w sprostowania, i tak najważniejszy jest teraz przebieg sprawy na policji i w prokuraturze. edit: a nie, doczytałam, przecież jest mowa o innych psach. Jak dla mnie artykuł ok.
-
Po prostu bez sensu jest teraz marnować naszą energię i czas na jakieś komentarze w jej profilu na nk, czy nawet tutaj, na jej temat. Sprawa jest już zgłoszona na policję, więc w tym momencie kończy się ciotki nasza rola (nie mówię oczywiście o osobach poszkodowanych które coś wpłacały, i które we współpracy z Amitem i Frotką będą pewnie dalej dochodziły swoich praw). Myślę że o wiele lepiej spożytkować energię robiąc ogłoszenia dla naprawdę potrzebujących psiaków ;) a na tym wątku nie bić już piany tylko czekać spokojnie na info od Amita o dalszym rozwoju wypadków.
-
Takie coś mi powstało ;) jeśli pasuje, to zapraszam do częstowania się tekstem na potrzeby allegro i innych ogłoszeń. Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka - ci o wrażliwym sercu wiedzą, że to powiedzenie jest bezsprzecznie prawdziwe. Wielu z nas marzy o czworonożnym przyjacielu, który będzie z nami na dobre i na złe. Niestety są ludzie, którzy nie potrafią docenić prawdziwej przyjaźni… HOLY , rodowodowa amstaffka, przez całe życie była wierna swojej rodzinie. Jej właściciele dbali o nią, rozpieszczali swoją ukochaną pupilkę, zapewnili jej wszystko, co może być psu potrzebne do szczęścia. Była regularnie szczepiona, jest też wysterylizowana. Holy prawdopodobnie nigdy nie zrozumie tego, co również nam - przyjaciołom zwierząt - wydaje się nie do pojęcia. Jak ludzie, którzy opiekowali się nią od małego szczeniaka przez 13 lat , mogli bez żadnych skrupułów wyrzucić ją ze swojego życia? Jak, po kilkunastu latach przyjaźni, mogli bez mrugnięcia okiem podjąć decyzję o pozbyciu się starego psa, który dotąd nie znał niczego innego niż spokojna egzystencja u boku ukochanego pana? Teraz Holy po raz pierwszy w swoim długim życiu dowiedziała się, że ludzie mogą być okrutni i bezwzględni. Ile minie czasu, zanim pojmie, że została zdradzona przez kogoś, kto był całym jej światem? Na razie pewnie jeszcze wierzy, że właściciele wrócą po nią, że nie zostawili jej samej w schronisku, gdzie wśród setek młodszych, atrakcyjniejszych psów, stara amstaffka nie ma szans na nowy dom. Jakby mało było nieszczęść które spadły nagle na tego psa, lekarze zdiagnozowali u Holy chorobę nowotworową. Holy nie ma już dużo czasu: być może to kwestia tygodni, być może miesięcy. A może roku czy dwóch - nikt nie jest w stanie tego określić. Czy ten wierny, łagodny i spokojny pies będzie skazany na to, aby umierać w schronisku dla zwierząt, jako jeden z jego anonimowych mieszkańców? Czy zasługuje na to, by po trzynastu latach spędzonych w przyjaznym domu, zakończyć życie w samotności i strachu? W imieniu Holy, w imieniu tego tak niesprawiedliwie skrzywdzonego psa, prosimy o nowy dom dla niej. Wierzymy, że znajdzie się ktoś o dobrym sercu, kto zechce pochylić się nad bezbronną i porzuconą sunią i zapewnić jej godną starość i możliwość odejścia w spokoju. Holy nie jest wymagającym psem, nie dla niej już długie spacery czy szalone zabawy - ona po prostu potrzebuje spokoju i ciszy. Potrzebuje miejsca, w którym w ostatnich chwilach swojego życia znowu poczuje, że jest komuś potrzebna, przez kogoś kochana. Nie pozwólmy jej odejść bezimiennie w schronisku. Holy jest bardzo łagodna, przyjazna ludziom, nie sprawia kłopotów wychowawczych. Bez żadnej skargi znosi zabiegi pielęgnacyjne, zgadza się na wszelkie podejmowane wokół niej działania. Z całej jej postaci bije ogromny smutek i tęsknota za poprzednim życiem, w którym była kochanym, docenianym psem, w którym dla kogoś była ważna. Może właśnie dzięki Tobie będzie mogła znów się tak poczuć?
-
[quote name='grilleiro']Witam wszystkich Forumowiczów. Trafiłem na Wasze forum z Wykopu (niestety, nie udało Wam się przeprowadzić całej akcji cichaczem ;) ) i przyznam szczerze, że z zapartym tchem przeczytałem cały wątek (od dechy do dechy) dotyczący ''Nutki'' i jej ''wybawicielki''. Przede wszystkim chciałem Wam wszystkim pogratulować udanej akcji, dzięki której błyskawicznie dorwaliście oszustki :) Panny Chmielewskie mają już na pewno nauczkę do końca życia, że kłamstwo i oszustwo nie popłaca. Oczywiście powinna spotkać je z tego powodu jak najsurwosza kara, co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Wiem, że każdy popełnia jakieś tam błędy, ale skoro one robiły takie wałki z premedytacją na ogólnopolską skalę, doskonale wiedziały, co czynią... Ja osobiście nie mam żadnego szacunku do ludzi, którzy w tak perfidny sposób naciągają innych... Tak samo, jak nie wierzę im w żadne słowo ich skruchy, bo takie perfidne dranie nie mają sumienia, skoro są gotowe do tego typu przekrętów kosztem bezdomnych zwierząt. I nie wierzę w żadne ''tak mi dopomóż Bóg'', bo tacy ludzie nie mają Boga w sercu... Skoro tu jestem, to pozwolę sobie jeszcze wrzucić kolejną rzecz, którą znalazłem na Wykopie... Może to da im jeszcze bardziej do myślenia... [URL]http://www.voila.pl/043/td6x7/index.php?get=1&f=1[/URL] [/quote] Wiedziałam, że będą fotoszopki :diabloti: Przyznam że po dyskusji jaka wywiązała się na wykopie odetchnęłam z ulgą; jeszcze wczoraj wieczorem ostrzegałam przed dawaniem tam info, bojąc się linczu nas a nie oszustek - teraz z przyjemnością przyznaję, że się myliłam. Szkoda tylko że miało to efekt uboczny w postaci ataku na Martusię na nk, ale poza tym widzę że sprawa spotkała się z pozytywnym odzewem w stronę dogo. Dzięki ;)