Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Słuchajta ciotki, spłodziłam takiego maila do właścicieli psów. Może być? :diabloti: [quote]Hello, I'm writing to you on behalf of Dogomania.pl - one of the biggest Polish web portals for stray dogs' rescue and adoption. As the group of volunteers we arrange vet service, collect money, look for foster caretakers, arrange charity events and fundraisings for dogs in need. We co-operate with many pet shelters and organizations. So far we've been lucky enough to save countless number of dogs' and cats' lives. The sad thing is that recently we've all been terribly cheated on. Marta Chmielewska, citizen of Poland, downloaded few pictures of hurt or sick dogs from the Internet [B](including photos of your weimaraner Kia after car accident)[/B] and started collecting money for their treatment. The range of this fraud is unbelieveable: a lot of people helped to spread the fundraising for those dogs. We're talking about real money here, this was the country-wide campaign. She put your dog's pictures on our message board and asked for help. She also provided us with a fake list of expenses (medicines, medical surgery, private caretaker, etc.). Finally, we were told the dog had found a new home and is now living peacefully with some family in Poland. We want to bring this case to the court, and this is where we need your help. What you can do to help us is send us a declaration, in which you'd confirm following statements: -you are the legal owner of this dog: [URL="http://www.flickr.com/photos/16883271@N00/1886193509/"]Our tired Kia on Flickr - Photo Sharing![/URL] (full name of the owner required) -your dog has never been to Poland, hasn't been treated in Poland, hasn't undergone any surgeries in Poland -Marta Chmielewska, citizen of Poland was never involved in the treatment of your dog -you didn't receive any money from Marta Chmielewska or Monika Chmielewska -you didn't ask Marta and Monika Chmielewska to collect money for you nor help in any way with your dog's treatment We need such a statement as a corpus delicti. There investigation of this case will probably be launched soon, and we have to provide the court and the police with an evidence that no connections has ever been made between Marta Chmielewska and you. You can write your statement as a .pdf or Word file and then send it to me. This is our only chance to prove that Marta cheated us in such a disgusting way. I do hope you'll be kind enough to help us. We're all terribly shocked now, so much money has been wasted when we could use it helping dogs in need. This fraud will be brought to court and I hope we can get at least some of our money back. I'm looking forward to hear from you. Magda Buller[/quote]nie wiem tylko czy nie jest potrzebna jeszcze jedna rzecz, już dla tych ludzi - screen na których widać ze zdjęcia ich psa były na naszym forum. Bo z wątku np wyżełki są już pousuwane :shake: czy ktoś takie coś ma i mógłby mi podesłać mailem? nie będę wysyłała jescze tej wiadomości do właścicieli weimarki, poczekam na te screeny. Napiszę jeszcez do tej fundacji bokserów z której była Nutka.
  2. [quote name='dorobella']Pinkmoon, w USA prawo dot. oszustw jest chyba bardziej rygorystyczne, tam mają nawet ostre sprawy za kradzież tożsamości. Teoretycznie to ich psy i na leczenie tychże wyłudzała kasę..... Może zapytaj czy nie złożyliby zawiadomień, na pewno mamy podpisane umowy. Muszą wydać oświadczenie, że jej nie znają i nie kazali jej zbierać kasy i nie udostępnili materiałów (np. zdjęć). Od kiedy posiadają psa i w jakim okresie i gdzie przebywał i był leczony, np. może być ważne, że nigdy nie były w Polsce.[/quote] Rozumiem że w takim wypadku mam prawo ujawnić właścicielom psów imię i nazwisko wyłudzaczki?
  3. [quote name='gameta']Chita powklejaj, to Pinkmoon będzie mogła maile powysyłać ;)[/quote] Czy mogłabym oprócz adresów do stron amerykańskich, poprosić tez o zebranie przy nich adresów wątków tych psów na dogomanii? Sorry ale mam teraz bajzel na komputerze, pootwieranych mnóstwo stron, pozaczynane teksty, i nie mam siły przeglądać wszystkich stron tego wątku żeby znaleźć linki... :oops:
  4. Ok, to zajmę się pisaniem (w końcu jakieś ambitniejsze zajęcie z angielskiego niż nauka dzieci, ostatnio w kółko tłumaczę maluchom nazwy kolorów i zwierzątek :loveu:). Mam kontakt do właścicielki weimarki, i do fundacji która zajmowała się łysą bokserką. Gdzie pisać jeszcze?
  5. Kana, a który jest u Ciebie? Ja je tylko po umaszczeniu rozróżniam :diabloti:
  6. Nie wiem czy coś takiego jest konieczne, ale może się okazać, że będziemy musieli udowodnić, że psy na zdjęciach nigdy nie były w posiadaniu czy nawet niedalekiej odległości :diabloti: od Martusi. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/95609.html"]weimaranerklub[/URL], jeśli masz gdzieś linki do stron z których były pobrane te zdjęcia, mogłabyś je tutaj jeszcze raz wkleić? Jeśli będzie tam podany kontakt, mogę napisać maile do właścicieli tych psów lub organizacji, z prośbą o oficjalne potwierdzenie że to ich zwierzaki i że nigdy nie były w Polsce na leczeniu :p (Nie wiem czy dokument elektroniczny może być dowodem w sprawie, nie znam się na tym, ale jesli podpiszą to imieniem i nazwiskiem to może będzie coś warte? Ktoś się orientuje?)
  7. [quote]Czyli z tego wszystkiego trzeba rozumieć, że nie było takiego psa jak Czaruś i został on wymyślony tylko po to, żeby nabierać ludzi i wyłudzać pieniędzy?[/quote] Wszystkie te psy - bokserka, buldog, pomeranian, wyżełka - istnieją naprawdę, tylko gdzieś w Ameryce :angryy: Marta pościągała zdjęcia z prywatnych galerii ich właścicieli albo stron klinik weterynaryjnych i na tym zbudowała swoje obrzydliwe oszustwa.
  8. Może to trochę offtop, a może nie ;) Pomyślałam, jak można na przyszłość bronić się przed takimi oszustwami? Mamy już czarne kwiatki, może zrobimy też [B]"pozytywną listę",[/B] gdzie będą wpisane osoby sprawdzone i zaufane. Osoby, które wiadomo że jeśli firmują swoim nickiem akcje pomocy danemu psu, to jest to pewne. Jeśli ktoś spoza tej listy będzie chciał do niej dołączyć, niech spotka się z którąś z "zaufanych" osób i zostanie na żywo zweryfikowany ;) coś jak wizyta przedadopcyjna. Przykre że zaczyna być konieczne stosowanie takich systemów bezpieczeństwa, w których osoba musi być "polecona" żeby zdobyć wiarygodność, ale naszego zaufania nadużyto tak bardzo, że wydaje się to nieuniknione... I tak funkcjonuje już coś takiego, tylko nieformalnie - że ktoś za kogoś poręcza, ktoś kogoś zna i wie, że tej osobie można zaufać. Może po prostu spiszmy to w jednym miejscu, żeby wiedzieć, na kim można polegać. Co o tym myślicie?
  9. [quote]3. Ktoś musi zgłosić popełnienie przestępstwa, i jeżeli nie znajdzie się żaden adwokat to jutro, zgodnie z tym co napisałem, takie zgłoszenie wystosuję.[/quote]Amit, dobrze że na chwilę obecną zająłeś się tym od strony technicznej. Czy sprawdzałeś na mapie pomocy dogo, kto oferuje pomoc prawną? Tutaj sa prawnicy i prawniczki, może któraś z ciotek podjęłaby się pomocy czy może nawet poprowadzenia sprawy taniej, niż wyszłoby opłacanie nieznajomego prawnika. Myślę że w przypadku oszustwa na taką skalę trzeba mieć pomoc kogoś naprawdę dobrego, tę dziewczynę trzeba przycisnąć tak żeby odpowiedziała za swoje oszustwa i nie wykręciła się sianem.
  10. Wiecie co, ochłonęłam trochę po pierwszym szoku i zastanawiam się, jak mogło do tego dojść? Nie śledziłam wątków innych psów nagranych przez szanowną oszustkę, więc nie wiem jak to było - czy nikt z dogo nie mieszka w okolicy, nie wyraził chęci zobaczeina tych psiaków na żywo? Nie chcę tu broń boże oskarżać kogokolwiek z dogo o zaniedbania, tylko po prostu w większości wątków w których ja piszę zawsze jest co najmniej kilka osób które mają bezpośredni kontakt z psem, rzadko się zdarza żeby był tylko jeden "łącznik". Jak było z tymi innymi psami? Z Czarusiem, wyżełkiem? Nikt nigdy nie zapytał czy mozna je odwiedzić, wziąć na spacer? Nie było żadnych chętnych na adopcję?
  11. [quote]póki co szalejemy po wątkach a trzeba to w kupę zebrać ...[/quote] Czy jest możliwość, żeby pozostałe wątki zamieszane w sprawę zostały zablokowane? Można zostawić tam link do tego wątku i rzeczywiście kontynuować temat w jednym miejscu.
  12. Mam nadzieję że odpowie za wszystko :angryy: na zwrot pieniędzy chyba nie ma co liczyć, to jest pewnie fizycznie niemożliwe (może chociaż część), ale nie wiem, niech chociaż dostanie oprócz innej kary jakiś ładny wymiar godzin do odpracowania społecznie, wtedy najlepiej poczuje na własnej skórze że pewnych rzeczy się nie robi.
  13. Przepraszam jeśli odpowiedź na to pytanie juz gdzieś padła, ale [B]czy jest możliwość ustalenia jakie mniej więcej sumy zostały wyłudzone[/B]? Czy na wątkach innych psów były prowadzone rozliczenia, czy ktoś to kontrolował? Mam szczerą nadzieję że nikt nie da się wziąć na litość biednej skrzywdzonej nastolatki, która nie ma na książki. A jeśli ktoś (nie mówię o ludziach z dogo, tylko tych nie-psiarzy) będzie miał jakieś wątpliwości, to do jasnej cholery sama zaprowadzę go do schroniska i pokażę psy które tam zdychają, bo nie ma pieniędzy na tymczasy, na lepszą karmę, na operacje. :angryy:
  14. I jak, maluch już na miejscu? ;)
  15. Rany, o co chodzi? Fotka jest ta sama, dziewczyna z tego wątku http://www.dogomania.pl/forum/f96/buldog-francuski-owczarek-niemiecki-powiat-pucki-145756/ przesłała mi ją z prośbą o wstawienie :crazyeye: co ona, chciała mi poglądowo pokazać jak buldożek francuski wygląda, czy jak? :evil_lol:
  16. Boże święty, co to się porobiło :crazyeye: czytam i po prostu NIE WIERZĘ, nie wierzę w takie skur*ystyństwo. Właśnie wróciłam do domu... przez cały dzień zastanawiałam się jak rozwiąże się ta sprawa i to pierwszy wątek na który weszłam. Masakra. W najgorszych przypuszczeniach nie pomyślałam, że sprawa może dotyczyc większej ilości psów niż tylko tej małej. To, że z tą boksią coś śmierdzi to było oczywiste juz od wczoraj wieczór, ale że były w to zamieszane inne psy... Przecież to może mieć koszmarne konsekwencje. Zmarnowane mnóstwo pieniędzy, a do tego utrata zaufania ludzi spoza do jakichkolwiek akcji zbierania na zwierzęta w potrzebie. Po prostu NIE MAM SŁÓW. Boże, ile psów mozna by uratować za pieniądze które ta oszustka od nas wyłudziła. Nasze psy gniją w schronach a my w dobrej wierze fundujemy laptopy i ubrania komuś, kto musi być tak podły i cyniczny w tym co robi, że nie mam słów.
  17. A ja dopiero teraz zauważyłam, że w sumie w pierwszym poście [B]jest[/B] podany "kontakt do hoteliku", adres mailowy. Tylko że to właśnie ten adres z którego było wystawiane allegro na potrąconą bokserkę, z negatywem. Coś tutaj dziwnie wygląda:shake:
  18. Buba ma prawie 100 wejść na alegratce, Bembenek trochę mniej, ale przecież ktoś w końcu musi je wypatrzeć i się zakochać.
  19. Może przydałoby się napisać do dziewczyn, które zajmowały się buldogiem Czarusiem w hoteliku w Witkowie? Może one mają kontakt z tym miejscem.
  20. Tak czy inaczej z jakąkolwiek akcją trzeba poczekać na wiarygodne potwierdzenie faktycznego stanu rzeczy. Mam tylko nadzieję że będzie to jak najszybciej, nie ulega wątpliwości że psu ze zdjęć potrzebna jest pomoc.
  21. Mam nadzieję, że Aga nie zapomniała, że ma w domu Svena :diabloti:
  22. Ciocie od buldożkow :diabloti: przepraszam że tak wam się wetnę, ale taka psina zaginęła półtora miesiące temu :roll: w woj. pomorskim (okolice Pucka) Nie orientujecie się czy ten pies nie trafił do jakiegoś schronu? Ma 2 lata.
  23. Wspaniałe wiadomości :loveu: Ciekawe, czy Stella w końcu zapozna się z Twoimi yorkami :cool3:
  24. To teraz już nie wiem, czy na pewno mówimy o tym samym :diabloti: Konstrukcja mojego wniosku była taka: 1.Nie wydaliście Moona na Śląsk nie dlatego że dom tam był nieodpowiedni, tylko dlatego, że w międzyczasie znalazł się tak samo dobry kandydat i był bliżej, więc uznaliście to za decydujące. 2.Spytałam jaki w takim razie jest punkt krytyczny, po którym dana osoba ma pewność, że pies trafi akurat do niej. Gdyby w momencie kiedy oddawałabyś Moona czy innego psa w ręce osób z Krakowa, w schronisku pojawiłaby się inna osoba która oferuje jeszcze lepsze warunki, czy zmieniłybyście zdanie. 3.Odpowiedziałaś że tak, zresztą ten fragment jest cytowany przeze mnie w poście powyżej. Więc zdaje mi się że rozmawiamy tu właśnie o przypadkach ,w których decyzja o odmowie adopcji jest równoznaczna z przekazaniem psa w inne ręce.
  25. Kajtusiu, do góry, potrzebujesz więcej ciotek które przejęłyby się twoim losem...
×
×
  • Create New...