mam już zdjęcia. Widziałam sunie. Przemiła. Grzeczna. Do obcych przyjaźnie nastawiona. Wychowana, a raczej dziecko przy niej sie wychowało i zero agresji, nawet warknięcia a przecież wiadomo jakie maluchy niedelikatne potrafią byc. Do zwierząt spokojna, nie zaczepia. Tyle informacji uzyskalam od zapłakanej pani.... dziecko ma duszności i terapie antyalergiczna można rozpocząć po usunięciu prawdopodobnych czynników :(
Sunia spora. Zadbana. Matka to bokser i stąd te dogowate rysy pyska. Ojciec bliżej nieznany ale chyba taki owczarkowaty był bo tak wygląda Tekila.
No i szukamy domku...