A ja miałam ciężką noc. Szczeniaki popłakiwały, moja sunia zazdrosna, cały czas pilnuje i nie pozwala dotknąć. karmienie tylko gdy pomagają mi córki, spacer to tez całe zamieszanie. Bunia zestresowana. Nie wiem jak to bedzie bo teraz, w ciągu roku szkolnego to niewiele wolnego czasu mamy. Reszta, męska, cześć mieszkańców narzeka na plączące sie szczeniaki i pozostawiane różne miny. Ech, domki szybko się odnajdźcie :)
Ja swoja parke też nazywam tak jak kociaki. Przecież to ta sama rodzina Meliniakow :)