Mała już krząta się po pokoju swobodnie. Nawet do córki sama podeszła. Jedzenie tylko z ręki i woda też. Woda z octem? Hmm, spróbuje.Narazie mała siedzi u dzieci w pokoju z dziećmi. Ja tylko tam zaglądam bo Bunia gdy tylko wchodzę do malucha zaczyna drapać w drzwi-zazdrośnica. Teraz słysze ze jakies gazetowe szaleństwo w pokoju się odbywa u wiercipięty.
Dziś kupiłam obróbkę. Zielona :) no i witaminy, tak profilaktycznie.