-
Posts
20271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
57
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
:lol:[quote name='Koperek']No co? Niezauważalny, niewielki i niekiedy zapomniany, a jednak przepięknie pachnący i spróbuj zjeść bez niego młode ziemnaczki:cool3:[/quote :lol: uwielbiam ziemniaczki z koperkiem:lol::evil_lol: Weronika chyba boi się dzwonić do nieznajomej o takim imieniu, więc ja dzwoniłam na podany numer, ale "abonent ma wyłączony aparat lub jest poza zasięgiem":shake: Weronika z mężem mogą (i chcą !) być w schronisku jutro rano - około 9 - 10, po południu nie mogą - czekają teraz na wiadomość ode mnie - czy jechać...
-
Charlie dziękuje za trzymanie kciuków! Wyniki bardzo dobre!:multi::multi::multi: Lekarz obejrzał i tak stwierdził, dla konsultacji chciałam jeszcze Wam pokazać, ale... Zeskanowałam i wysłałam na pocztę kikou, bo nie potrafię ich tu "wkleić":shake: Co do chudości Charlisia, to lekarz mówi, że być może przeszedł kiedyś zapalenie jelit i ma teraz słabe kosmki, źle wchłania... to możliwe, bo ta jego kupka jakby nie do końca jakaś przetrawiona wygląda... Po jego zachowaniu (zjada wszystko, nic nie zostawi, a broni nawet pustej miski) można przypuszczać, że w schronisku nie zawsze dopchał się do jedzenia... może dlatego taki chudy... ...no i przytył troszeczkę u mnie - już żeberka nie sterczą przez skórę, w końcu je 3-4 razy dziennie specjalnie dla niego gotowane potrawy:lol: ale i tak chudzinka z niego jeszcze :shake:
-
Właśnie podałam Weronice nr telefonu - mówiła, że zadzwoni i się umówi. Pytała, jak pani ma na imię, powiedziałam, że Koperek :evil_lol: Jeszcze się nie cieszę, żeby nie zapeszyć... trzymajmy kciuki, żeby trudy dojazdu ich nie zniechęcily:lol:
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Dziś też byłam odwiedzić sunieczkę - jest bardzo słaba, na spacer poszła ze mną tylko po to, żeby siusiu zrobić i z powrotem do boksu wróciła (pomimo, że chora, to czyściutka bardzo, w boksie potrzeb nie załatwi). Mizernie wygląda, ale merda ogonkiem, jak się ją głaszcze:loveu: Ma dietę ścisłą i kroplówki, mówią, że wyjdzie z tego. Wczoraj to omal zawału nie dostałam - zobaczyłam pusty boks, otwarte drzwi i jakiegoś obcego faceta przy tym boksie, suni ani śladu... te sekundy, zanim dojrzałam ją spacerującą z panią doktor po trawniku...:shake: -
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Sunia czuje się już trochę lepiej, ale słaba jeszcze bardzo. Na szczęście nie spełniły się obawy i pesymistyczne przewidywania :multi: A domek chyba będzie czekał, bo to pani, która już jednego pieska przygarnęła z tej lecznicy (oni tam już niemało piesków i kotków "udomowili" i ja też nie pierwsze biedactwo do nich zawiozłam ) -
ślepy Puko w hoteliku u leny szuka domu...Puko ma dom
mari23 replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
Zaglądam tu często do Pukusia... szkoda, że wciąż nie ma domku...:-( Próbowałam szukać, ale.... oj, w takiej sytuacji poznaje się prawdziwą "twarz" człowieka, którego niby dobrze się zna...:shake: -
Krew pobrana, wyniki jutro o 13.00 Za pobranie w przychodni nie chcieli kasy ode mnie, więc tylko w laboratorium zapłaciłam za analizy i jutro mam odebrać wyniki. Charlisio był bardzo dzielny !:loveu: Doktor przyglądał się też jego oczkom i mówił, że całe ma już mętne, bardzo słabo widzi - chyba wkrótce zaliczymy go do "ślepaczków":-(
-
Piesio bardzo się spodobał, Weronika - tak ma na imię dziewczyna chętna adoptować maluszka - powiedziała, że mogą po niego pojechać, choć od "naszej" strony do Wrocławia wjazd przez Wrocław-Leśnicę, trasa na Zieloną Górę) teraz najprawdziwsza tragedia jechać samochodem - chyba ze 12 świateł-wahadeł po drodze i zamiast godzinkę niecałą jedzie się ponad dwie godziny (nie licząc wrocławskich korków). Czy w sobotę też można tę adopcję sfinalizować - bo nie wiem, jak u jej męża z urlopem... Popytam jutro, bo pewnie teraz kąpie córcię do snu:lol: a "czarodziejka" ze mnie taka, że już szóstkę niechcianych biedaków w domu uzbieralam :evil_lol:
-
Właśnie oglądamy wspólnie zdjęcia Kajtusia, dziewczynki w tym czasie bawią się z moimi maluszkami - bardzo ładnie sie bawią, nie ciągną za uszy czy łapki :cool3: No i najważniejsze - chcą maluszka!!! Czyli Kajtuś ma domek!!!:multi: Jak i gdzie można piesia odebrać?
-
Wrocław.2/3 życia w schronisku - malutki Filuś . MA DOMEK !!!
mari23 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Jak się cieszę!!!:multi::multi::multi: Szukałam, pytałam, dałam jego fotkę na naszą-klasę... jak to cudnie, że to słodziutkie stworzenie ma dom!!!:multi: Takie wiadomości trzymają mnie przy życiu jeszcze, bo to, co się dzieje ostatnio wokół, co potrafi "człowiek" odbiera mi chęć do życia... Dzięki Wam nie tylko Filuś jest szczęśliwy, ja trochę też...:loveu: Dziękuję! -
Jaki piękny!!! Bardzo podobny do mojego Łatka - tylko ten ma 17 miesięcy, a rok temu go ktoś wyrzucil w lesie... Moim znajomum bardzo się Łatus spodobał, ale po roku nie potrafię go już oddać... zapytam znajomych, może zechcą Kolę - naprawdę podobny... jedynie wiek może ich zniechęcić - właśnie bardzo przeżyli śmierć swojego starego Atosa i nie chcą szybko znów przez to przechodzić. Ale spróbuję, może...
-
Staszne, żeby jakieś krzaki były ważniejsze od życia zwierzaka... i to kobieta do tego....:shake: Ogród to od lat moja wielka pasja, mam "trochę" rzadkich i delikatnych roślin, które kosztowały sporo trudu i pieniędzy... a mam 1 sunię i ... pięciu "ogrodników" co te rośliny pracowicie ;) podlewają...( a jakie doły Misiek kopie :evil_lol:) jakoś żyją i rośliny, i ja, i psy... może ogród byłby piękniejszy, gdyby nie było tylu piesków, ale na pewno bardziej smutny.... Przecież taki mały piesio, jak Kajtuś naprawdę nie zaszkodzi roślinom, a nawet jeśli trochę, to warto, bo i piesek będzie szczęśliwy, i mąż tej pani, w końcu na pewno przykra jest dla niego ta sytuacja... mam nadzieję, że Kajtuś jednak tam zostanie, zdążył już pewnie pokochać tych ludzi...
-
Znalazłam malucha i może mogę pomóc (mam nadzieję) Znam dziewczynę, co chce koniecznie mieszańca ratlerka, tylko koniecznie takiego, jak jej od paru lat nie żyjący Mopsik, czyli czarnego - ale może ten "się nada"... Tylko najważniejsze - tam są dzieci - 4 - 5 - letnie dziewczynki - jedna domowniczka i dwie "cioteczne" małe panieneczki - to dla nich ten piesio (jeszcze nie wiem, czy rudzielca będzie chciała, bo czarny jej się marzy). Czekam na wieści - jeśli piesek lubi dzieci - spróbuję ją zachęcic - to dobrzy ludzie, nie skrzywdzą zwierzaka, Mopsika mieli kilkanaście lat i do dziś im go żal (stąd uparcie nie chcą innego)
-
Jutro Charliś jedzie na badania. Wydaje mi się, że leciutko przytył na moim "wikcie", już chyba nie da się policzyć tak łatwo żeber przez skórę, troszkę jeszcze czuć kręgi kręgosłupa na grzbiecie, ale mniej, niż przedtem. Z kupką też dużo lepiej (już się nie leje, tylko spada:evil_lol: ) Tak sobie biegają te psiaki a ja patrzę...i coś mi do głowy "strzeliło" : :lol: Co pomyślał Charlie wysiadając z samochodu u mnie na podwórku? Otóż biedak pomyślał: o rany, znów schronisko?! :lol:
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Wracam od Czarnuszki.... źle!:-( Miałam ją dzisiaj zawieźć do nowego domu... Niestety..... Jest chora, jakieś powikłania pooperacyjne - stan zapalny, od wczoraj nie chce jeść, nawet na spacer wyjść nie bardzo chciała. Dostała kroplówki i leki - jest na szczęście pod opieką lekarzy mówią, że musi tam u nich zostać z tydzień jeszcze... jest taka smutna...:-(:-(:-( Biedna, ma pecha jakiegoś, czy co...:shake: Trzymajcie kciuki! -
Badania po niedzieli, bo trzeba termin uzgodnić - oni zawożą materiał do badania, nie wykonują analiz na miejscu. A Charliś już się zadomowił, biega po ogrodzie z resztą piesków, nie uwierzycie - ten staruszek to nie potulny "dziadzio" - on jest "szefem stada" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, no, noże jednak "vice" ,ale "szef" w kojcu, więc Charlie rządzi:cool3: Bardzo dziwnie chodzi, zwłaszcza po schodach, ma chyba problemy ze stawami - doktor mówił, że to i stawy, i wzrok niestety (zaćma), ale jak na swój wiek - jest dobrze (to słowa doktora po oględzinach Charlisia). Pytałam o czyszczenie zębów, bo potwornie..... pachnie mu z buźki:placz: ni o nie ma za wiele co czyścić, bo dużo mu tych zębów nie zostało, a te, co są, to tylko połówki - na razie dam mu spokój i zajmę się pilniejszymi sprawami, czyli zdrowiem. Ogłoszeń ma tyle nasz elegant, ale telefonu ani jednego nie było - no cóż, w schroniskach tyle mlodych piesków - po co komu stary pies...
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Wracam od suni i spieszę z dobrymi nowinami: sunia już wysterylizowana, w poniedziałek zawiozę ją do jej nowego domu!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Wielki ukłon dla władz gminy - zapłacą za sterylizację:klacz: Wielkie, ogromne podziękowania dla przychodni weterynaryjnej przy ul. Targowej w Środzie Śląskiej - przygarnęli biedulke, opiekują się nią serdecznie i bezinteresownie, nie mają przecież takiego obowiązku :loveu::loveu::loveu: W poniedziałek - jak już wrócę po odwiezieniu Czarnuszki - zdam relację i można będzie przenieść ją do działu "szczęśliwych", wcześniej nie, żeby nie zapeszyć:cool3: -
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam dodać - Czarnuszka przebywa w przychodni weterynaryjnej w Środzie Śląskiej (pomiędzy Wrocławiem a Legnicą) -
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Czarnuszka - pasuje do niej :lol: Nie mogłam sie wczoraj cały dzień zalogować - jakis błąd serwera :shake: Już jestem i spieszę z wieściami: Jeżdżę do niej codziennie, bardzo radośnie mnie wita:loveu: Wczoraj wydawała mi się jeszcze ładniejsza i weselsza, ma tam towarzystwo strasznie hałaśliwego jamnika-biedaka :evil_lol: Do poniedziałku może zostać w tej przychodni, ale myślę, że uproszę jeszcze parę dni - to dobrzy ludzie i ulitują się - mam nadzieję (jakie szczęście, że że ją do siebie wzięli ) Sunia ma tylko rok, jest bardzo żywiołowa, aż szkoda ją w tej klatce zostawiać, serce pęka, kiedy trzeba odejść. Ona chce się bawić, lubi głaskanie i drapanie - naprawdę kochana - polubili ją tam doktorzy, też szukają jej domu no i opiekują się nią troskliwie :multi: szczególnie pani doktor Ola - wspaniała dziewczyna :loveu: Podobno ktoś się zastanawia nad jej adopcją, tylko problem z transportem - oczywiscie "ofiarowałam się" natychmiast, a ponieważ jestem tam codziennie - dopilnuję sprawy - mam nadzieję, że zastanowią się na TAK . Dzisiaj postaram się zrobić jej lepsze zdjęcia, ale bez pomocy drugiej osoby to trudne - ona tak się cieszy i skacze, że nie sposób "trafić" :lol::lol: -
:-(:-(:-( taki mam dziś dzień... zobaczyłam allegro Charlisia... to była kropla, która przelała dzban :placz: ja się chyba nie nadaję ani na dom tymczasowy, ani do ratowania porzuconych pod lasem w polu piesków... :placz::placz::placz: o badania zapytam jutro, bo jadę do lecznicy z sunią sąsiadów. Z kupką Charliego już prawie dobrze, pije i sika, ale to sikanie takie trochę "kropelkowe" jakby...
-
Po moim ogródku biega sporo psiaków i raczej nie powinno być tam niczego, co mógłby zjeść, tylko trawę lubi czasem poskubać razem z resztą towarzystwa:cool3: Charlie zjada tyle, ile widzi, nawet gdyby potem miał trochę zwymiotować :lol: moja kuchnia mu odpowiada:evil_lol: ale nie można mu dać za dużo do miski - nie zostawi nawet odrobinki! Suchej karmy nie je, bo już prawie nie ma zębów, a te, co mu zostały... oj brzydko pachną...:placz: wet go oglądał i orzekł, że "jak na jego wiek jest nieźle" ale- zaćma! widać te mętne plamki, no i chodzi troszkę śmiesznie - albo to stawy, albo źle widzi - a pewnie i jedno, i drugie. Pomimo wilczego apetytu jest strasznie chudy! Ma długą sierść, więc tego nie widać, ale kiedy się go pogłaska... żebra i kręgi można policzyć ! Piszę o tym, bo nie mam doświadczenia w opiece nad staruszkiem, być może jego stan jest adekwatny do wieku, ale ja się martwię... Myślałam, że doktor coś poradzi, ale on orzekł, że wszystko ok, za to jak zobaczył mnie z kolejnym psem - tabletkę na odrobaczenie dał mi gratis :lol: Doradźcie mi, co Charlisiowi do jedzenia kupić i co poradzić na te jego "kupkowe" kłopoty (nie jest to już biegunka, ale jeszcze przydałaby się dalsza poprawa:lol:) Dziękuję Kikou !:loveu: I Charlie też dziękuje! :loveu:
-
[quote name='__Lara']Tak jak Cyklopek wypięknieje :lol: zaraz wysyłam zaproszenia na wątek.[/quote] Dziękuję za zaproszenie;) Chciałabym jakoś pomóc, ale właśnie szóste nieszczęście psie przygarnęłam - tymczasowo niby... :cool3: ale czarno to widzę, bo to staruszek Charlie... jest śliczny, podoba się ludziom, ale jak ułyszą: ma 12 lat... już się nie podoba :-( Jeśli jednak mogę się na coś przydać - proszę o "instrukcje", bo nowa tu jestem :evil_lol: Pozdrawiam!