-
Posts
20274 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
57
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Ostatni dzień lipca.... co będzie z Kajtusiem?:-( Bo te krzaki,koty itp. to tylko pretekst, albo "uspokajanie sumienia" tej pani -nie chce, ale MA POWODY - więc ona jest dobra, tylko Kajtuś "be":shake: Przygarnęłam sześć psów - jakoś zyją w zgodzie, koty sąsiadów gonią tylko, kiedy tamte uciekają, jak koty stoją - pieski też - zabawa skończona? - dziwią się... Przy dobrej woli można pokonać wiele przeszkód, a jak jej nie ma - to i przeszkody same się znajdą... tak jak u tej pani, co Kajtusia nie chce... nie brałabym tak bardzo serio tych jej opowieści, jaki to Kajtuś zły... to koty zawsze "zaczynają", przynajmniej u mnie tak jest...
-
Jak się cieszę!!!:multi::multi::multi::multi: Elizo - jesteś wielka, wspaniała... :Rose::thumbs::Rose::thumbs::Rose::thumbs: taka wiadomość o tej porze jest lepsza od bajek na dobranoc - może zasnę spokojnie, po takiej radosnej nowinie, bo zazwyczaj wizyty na dogomanii kończą sie u mnie bezsennością i łzami... Dobrze, że jesteście - wszystkie cudowne, wrażliwe :loveu:dogo-cioteczki, pomagacie nie tylko pieskom - mnie też... żyć dalej...
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Jutro poznam odpowiedź na Wasze pytania - doktor Ola będzie dzwonić do domku - czy wciąż czekają... Co do zdrowia, to sunia miała jakieś powiklania po sterylce, najpierw krwotok, potem wyciek z rany... oj,biedna ona bardzo. Nie pojechała do domku, bo to około 20 km od lecznicy, a musiała być pod opieką lekarzy. Jeżdżę do niej prawie codziennie - zabieram na krótkie spacery - słaba jest bardzo i smutna - sama chce wracać i się położyć - miała na początku tylko kroplówki, nie mogła jeść - już jest lepiej, w tym tygodniu zdejmą szwy i może w sobotę pojedzie do domku - jeśli czeka jeszcze... Ona już do mnie sie przyzwyczaiła, cieszy się na moj widok... i wzajemnie:loveu: rozstanie nie będzie łatwe:shake::-( bo ja oczy to mam w dziwnie podmokłym miejscu :-( Jutro do niej jadę - ugotuję coś pożywnego dla biedulki:loveu: -
Sochaczew - W Teresinie czeka pies- zamienił ulicę na schron MA DOM
mari23 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[I]skorzystałam z "instrukcji" i też wkleiłam... może choć trochę pomogę...[/I] [I]biedny piesek:-([/I] -
[quote name='Koperek']No piękne wieści [B]mari[/B]:loveu::loveu::loveu:- DZIĘKUJĘ!!! [I]A mówiłam, żeby nie rozpieszczali gówniarza i żeby nie pozwolili na psy burczeć![/I] [I]Ale kto by mnie tam słuchał przy stresie adopcyjnym...:diabloti:[/I][/quote] Ależ słuchała Weronika,słuchała uważnie :lol: nawet strofowała malucha i mówiła, że pani poleciła nie pozwalać mu tak się zachowywać, ale to maleństwo gdzieś miało jej zakazy:evil_lol: Za to wczoraj Kajtuś był u mnie w pracy - grzeczniutki i słodziutki :loveu:(piesków innych nie było:evil_lol:) Psiaczek już zaprzyjaźnił się z całą rodziną, tylko mężczyzn jednak się jeszcze trochę boi (nie wskoczy na kolana:shake:)- widocznie kiedyś jakiś "typ" go skrzywdził. Dziewczynki zachwycone, reszta rodziny też - jednym słowem - Maleńki zawładnął sercami wszystkich :lol:
-
Bardzo mi żal Cyganka, pytam dobrych ludzi, ale oni nie tacy dobrzy, jak myślalam:shake: Sama mam w domu mini-schronisko, więc wziąć go nie mogę, bardzo chciałabym mu pomóc...:loveu: Już dość długo polecam jego zdjęcia i profil na naszej-klasie... no i nic!:-(:-(:-(:-(:-( jeszcze mi tylko zostało pomodlić się o dom dla niego...
-
[quote=eliza_sk;12699129 Mała już bezpieczna - teraz mam problem z Foksem z podpisu.[/quote] a kobitka "łodebrać" go już nie chce?:evil_lol: wydrukowałam już fotki i Mimi, i Foksa - znajomi na urlopach, nawet zapytać nie ma kogo:shake: Foksa wczoraj "wrzuciłam" na naszą-klasę... może tam ktoś się znajdzie... oby!
-
Kocham was psiaki od dawna :loveu:i chciałabym was wziąć - nawet bardzo, ale... mieszkam daleko (to akurat byłoby do "przeskoczenia") i piesków już dużo przygarnęłam... (i to jest przeszkoda):-( ale wydrukowałam już zdjęcia (:loveu:cudne!:loveu:) i postaram się znaleźć wam domek, choć ludziska teraz samolubne bardzo....:shake: może jednak zdarzy się cud...
-
Malutka jest cudna! Nawet hycel okazał jej serce, a ktoś, kogo kochala - wyrzucił...:placz: Do Milicza mam niedaleko - popytam... też myślę, że to cudeńko długo na dom czekać nie będzie. Cały czas "męczy" mnie sprawa hycla i wywózki do schronu...:-( DLACZEGO ??? :shake::-(Przecież przez przypadek można wywieźć psa, który ma dom, ale np. uciekł "na suczki"... u nas najpierw próbują pomóc zwierzakowi, znaleźć dom, wysterylizować, dopiero w ostateczności jest decyzja o schronisku.... (znam tylko jeden taki przypadek, ale pies był agresywny, został po samotnym właścicielu zmarłym z powodu nadużywania alkoholu)
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Sunia wciąż w lecznicy - smutna bardzo, schudła, ale jest poprawa w gojeniu rany pooperacyjnej. Znajoma, która ją pod tym lasem znalazła i chciała przygarnąć wciąż o nią pyta... szkoda, że ta jej labradorka taka małpa niedobra, dom byłby wspaniały dla Czarnuszki... znów nam "objazd" zrobili, ale i tak pojadę dziś zobaczyć, co u suni :loveu: -
Oj, Charliś to nie tylko nie "głup" ale i nie cichutki,potulny baranek, jak myślałam. Pieski już sobie "ustawił", na mnie przyszła kolej:razz: Wczoraj go wykąpałam - ciężko było, ale jakoś poszło:cool3: ależ ten łobuz potrafi pokazać ząbki:shake: a raczej ich resztki:evil_lol: minę ma przy tym niezbyt miłą i warczy okropnie łypiąc ślepawymi oczkami... ale tylko tyle... wszystko dobrze się skończyło, piesio śliczny -puszysty i pachnący (z kąpielą czekałam, aż się bardziej zadomowi, jednak razem z Łatkiem zrobili sobie "poranną toaletę" na ogrodowym kompostowniku, więc obaj wylądowali w łazience:lol: )
-
Dzięki, ja się trzymam, gorzej z moimi maluszkami - straszliwie się boją... Za to Charlie nie boi się burzy - albo taki odważny, albo w swej starości nie widzi piorunów i nie słyszy grzmotów:evil_lol:
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Tak się cieszę z dobrych wieści!:multi::multi::multi: Oby nasz Łatuś jak najszybciej widział... widział domek i swojego człowieka! Tych, co tak skutecznie piją zdrowie psiaków zachęcam do dalszych owocnych wysiłków:evil_lol: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
mari23 replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też odwiedzam słodziutkiego Promysia!:loveu: dzielny i wspaniały piesio! dzielna i wspaniała kikou !!!:loveu: -
"na bieżąco" wklejam::evil_lol: Kajtuś właśnie mnie dziś odwiedził wracając ze spacerku ze swoja Pańcią i dziewczynkami - ależ naszczekal straszliwie na moje psiaki, jakie to maleństwo zadziorne, nawet mój Misiek mu nie dorówna:lol::evil_lol::lol: Jest bardzo grzeczny i posłuszny (dopóki nie widzi innych piesków:evil_lol:), wszyscy domownicy (a to spora rodzina) bardzo go lubią, choć nie czarny - jednak ich ukochanego Mopsika przypomina - psinka naprawdę wspaniale trafiła:multi: raz nawet pozwolili mu spać z nimi w łóżku:lol: ale jak nie pozwolą - grzeczniutko idzie do siebie... przesłodki!
-
Dziękuję za przelew ! Pieniążki dotarły jeszcze 23.07. ale mnie (całą miejscowość) na 3 dni od świata (czytaj - prądu) odcięło... Po Legnicy i Prochowicach jesteśmy chyba najbardziej poszkodowaną miejscowością (tak słyszałam w radiu, ale widoki naprawdę są tu straszne:-() Rozmroziły sie wszystkie zapasy w zamrażarce, trzeba było smażyć i gotować natychmiast, więc pieski miały tyle jedzenia, że Charli po raz pierwszy ZOSTAWIŁ COŚ W MISCE :evil_lol: Mam nadzieję, że to nie tyle z przejedzenia, ile z poczucia bezpieczeństwa - pewności, że nikt mu tu jedzonka nie odbierze... A jaki on pieszczoch sę zrobił! I już nawet dopomina się o "swoje" :cool3:
-
pies z wypalonymi oczami! zdj. str. 5. Potrzebne wsparcie! Feluś ma dom.
mari23 replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę z dobrych wieści o Felusiu, dorzucę też coś dla niego, choć ostatnio mam sporo wydatków, bo zabrałam się za "odjajczanie" moich domowników (mąż zdecydowanie odmówił :evil_lol::evil_lol::evil_lol:), jeszcze mi tylko do zabiegu Łatek został:lol: Dziękuję Wam, :loveu:kochane dziewczyny, :loveu:że przywracacie mi wiarę w człowieka i chęć do życia :loveu: bo jak sobie czasem poczytam wątki, to tydzien płaczę i żyć mi się odechciewa... Jak to dobrze, ze jesteście !!!:loveu: -
"odcięłó" mnie i wszystkich tutaj od świata czyli prądu na 3 dni, nasza miejscowość jest jedną z najbardziej poszkodowanych w okolicach Legnicy :-( Domek Kajtusia nie ucierpial:lol: Mam nadzieję, że tak, jak w bajce: "żyli długo i szczęśliwie" to właściwy tytuł fotki, na której Weronika z mężem i piesiem ślicznie wyszli. A w domu - cała rodzina szczęśliwa :multi:wszyscy już go polubili, :cool3: ponieważ to moi dawni sąsiedzi, a obecnie - sąsiedzi mojej córki - będę tam zaglądać i odwiedzać maluszka czasem, choć myślę, że o jego przyszłość martwić się nie trzeba :lol:
-
Dzwonili, są po "rozmowie przedadopcyjnej":cool3: , wszystko OK,:lol: zaraz wyjeżdżają po maluszka, obiecali wstąpić w drodze powrotnej i pokazać piesia - jak tylko otworzą sklepy - lecę po jakiś prezencik dla niego!:Dog_run: z radością poczekam do ich powrotu....