-
Posts
20368 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Toruś już w domu stałym we Wrocławiu. Dziękujemy!
mari23 replied to Marta1990's topic in Już w nowym domu
[quote name='bdom']Nie wiem, jak można oddać psa z powodu choroby itd. Jasne, że tego się nie planuje, ale zwierzątko się kocha czy jest zdrowe, czy nie.Mango absolutnie nie jest wybrakowany :D Ma tylko mały problem. Teraz myślę, że to jakieś przeznaczenie- jeden pies w rodzinie z połamaną łapą i padaczką, drugi prawie ślepy, koń siostry ze złamanym kopytem (nie wiem dokładnie jak to się nazywa) no i teraz Manguś. Trzymajcie kciuki za piątek. Ja mam nadzieję, że okaże się, że wydobrzeje i wszystko będzie dobrze![/QUOTE] Pan Bóg wie, co robi i gdzie takie biedy kierować ;) u mnie też z jedenatsu psiaków chyba jedeno tylko "nie wybrakowane"... jesteś wspaniałym człowiekiem !!!!! Jeśli będziesz potrzebowała pomocy - pisz - nie jesteś sama !!!!!! pomożemy Torusiowi i jego cudownej Pani !!! jeśli będzie taka potrzeba, a regulanim nie pozwala robić bazarku, zrobimy cegiełkowe allegro z konta naszego stowarzyszenia -
masz rację - jak się kocha - żaden ciężar nie jest duży.... mój Charliś był średni, nieco przygrubawy ważył ok. 16 kg, jak zachorował, schudł do 11.... ale nie był lżejszy, bo bardziej bezwładny, kiedy kilka razy dziennie nosiłam go na spacer..... i nie było mi ciężko, kiedy go tuliłam niosąc w górę i w dół ( to tylko wysoki parter, 13 schodów, ale dla niego nie do pokonania były już).... nie posłuchałam życzliwych sugestii weta, żeby skrócić jemu cierpienie, a sobie ulżyć w obowiązkach..... jesli pani pokocha Gniewusię - a inaczej być nie może - będzie tak samo....
-
[quote name='Isadora7'] [FONT=georgia]Jerzy Duda Gracz w „Golgocie Jasnogórskiej” umieszcza psa. Podczas II upadku PIES pełen smutku siada przed Jezusem. Wyciąga łapę, jakby chciał Panu Jezusowi pomóc. A może chce Mu podziękować za...?[/FONT] [FONT=georgia]„A wiadomo, że takie godziny przed świętem bywają gorączkowe. I uliczki są zatłoczone”.[/FONT] [FONT=georgia](Kard. K. Wojtyła, Rekolekcje w Watykanie 1976 r.) [/FONT] [FONT=georgia]Powtórny upadek Chrystusa ma miejsce w tłumie ludzi skrzętnych i zabieganych, bo to Wielki Tydzień i za parę dni – Wielkanoc. Z Niedzieli Palmowej, kiedy witaliśmy Chrystusa, na pamiątkę wjazdu do Jerozolimy zostały tylko obrzędowe palmy. Chrystus upadł, ale jeszcze walczy, jeszcze żyje, a myśmy Go już pogrzebali i zakryli fioletem.[/FONT] [FONT=georgia]Tylko pies, który nie klasyfikuje zdarzeń, widzi, poznaje i czuje, że Bóg jest Żywy.[/FONT] [FONT=georgia]_______________[/FONT] [FONT=georgia][FONT=Arial Black]Reks ['][/FONT][/FONT] [FONT=georgia][FONT=georgia]Temida trzymaj się[/FONT] [/FONT][/QUOT Temido, wyrazy uznania i wielkiej wdzięczności dla Ciebie..... nie mam słów....łzy tylko.... Reksiu - żegnaj..... tam mój Charlie się Tobą zaopiekuje....
-
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
mari23 replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='fiorsteinbock']Przypominam, że los trójki z tych psiaków nadal jest niepewny. Czy ktoś jeszcze może pomóc? Po jednym maluchu i się uda! _ogonku_ trzeba je ogłaszać bo nikt nie ma pewności, że są chore lub zdrowe. Gdy trafią do schroniska pójdą do pierwszej lepszej adopcji i tyle. Możemy mieć wpływ na ich kolejne etapy życia! POMÓŻCIE tym psiakom. Spójrzcie na zdjęcia, w ich oczy...czy naprawdę nikt już nic nie może zrobić?[/QUOTE] u mnie przepełnienie, ale jesli nie znajdziecie nic lepszego - to i ja pomogę... "po jednym maluchu", może i dwa - gdybyśmy wszystkie wzięły - pomożemy im skutecznie... przecież trzeba pomóc bez względu na wszystkie przeszkody! tylko wet byłby tu na miejscu i ewentualnie w Środzie Śląskiej duża lecznica - zaprzyjaźniona - nie mam możliwości wożenia ich do Wrocławia, do 14.00 pracuję, po 14.00 pilnuję małego dziecka aż do 18-tej albo i dłużej czasem zwariowałam... wiem.... -
[quote name='Igiełka']Witajcie wieczorkiem Cioteczki :multi::multi: Dzisiaj w pisaniu pomagają mi dwie urocze pannice :cool3:- mniejsza wertuje w ekran monitora siedząc na kolanach a większa dotrzymuje towarzystwa zerkając na nas i klawiaturę- nie mam nic prywatności ehh :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] a mnie tu w łokieć trąca Tiarusia...ale nie pomaga w pisaniu, chce, żebym zawołała Miłeczkę - najmniejsza z psinek zajęła właśnie największy - Tiarkowy - pontonik.... Tiara zawsze w takiej sytuacji prosi mnie o pomoc... a Twoje sunie, Igiełko cudne i szczęśliwe.... zaglądając tu i ja troszkę "odzyskuję radość życia" będę zaglądać często - obiecuję !
-
dziękuje Wam za te słowa..... jakoś tak "ubogo" się czuję ze swoim darem, bo "wielodzietna" bardzo jestem i jedenastkę psich nieszczęść w domu uzbierałam ( a było już latem 14 nawet), deklaracji na dogo boję się podsumować.... to naprawdę od serca, Gniewka tak mocno zapadła mi w serce, że piszę, a łzy mi kapią na klawiaturę..... te jej oczy wciąż widzę.... mam nadzieję, że znajdzie cudowny domek, bo jeśli nie.... będzie dwunasta u mnie, nie zostanie w schronisku!
-
[quote name='ranias']Tak, cegiełki się ładnie sprzedają- ludzie chętniej dają pieniądze , kiedy pojawia się jakieś nieszczęście ....[/QUOTE] niestety, to prawda - im większe nieszczęście, tym większa ofiarność.... taki "zwykły kundelek" nie ma szans dużą pomoc bez jakiegoś dramatu, a już najlepiej sensacji....że wspomnę podpalonego Kubę chociażby... [quote name='funia'][B]Wysłałam fakture od weta .Ponad 550 zł ....[/B].Termin płatnosci 14 dni .Proszę o zapłatę w terminie gdyż wtedy zawsze w razie potrzeby będę mogła nie mając pieniedzy pomóc innemu psu .[/QUOTE] ciężko będzie :(
-
[quote name='kaja69']Mari ,wielkie dziekuje :)[/QUOTE] ależ nie ma za co dziękować! najlepsze podziękowanie to biegający zdrowy Krecik będzie ! daj znać, jak dojdą zastrzyki, bo w "sezonie przedświątecznym" to różnie z tym być może...
-
z dziureczkami trochę lepiej, za to z łykaniem tabletek - dużo gorzej.... ale łyka - przymuszona zdecydowanym wrzuceniem tabletek do gardła prosto... zdjęć jest sporo, tych "przerażonych" z hotelu i tych radośniejszych u mnie.... szkoda, że ona tak się boi aparatu bardzo, bo piękna jest bardzo, a tak trudni jej zdjęcie zrobić
-
[quote name='kora78']mnie to juz nie interesuje. Maja ma inny dom, bardzo fajny, tamto to juz przeszlosc ;) oby piesek jakis znalaz tam dom i byl szczesliwy, to najwazniejsze. dzis sie Maja spotkala ze swoja schroniskowa znajoma Daisy, ktora poejchala zamiast Maji do Anuli na bdt. obie sunie grzeczniutkie i przyjacielskie, mimo zapoznania na wlosciach Maji, u mnie w domu. Maja lata juz spokojnie bez smyczy, zawsze reaguje na wolanie, zawsze od razu wraca w moja strone. No i niewybiegana jest, p otych dniach lezenia po sterylce, lata wiec jak pedziwiatr, zwlaszcza,ze np dzis mamy bardzo wietrzny dzien, a Maji cala siersc na wietrze fruwa i tworza sie fale, jak na morzu :) dzis mijalysmy 10letnich chlopcow na sciezce polnej, Maja na ich wolanie i cmokanie biegla z daleka machajac ogonem. ona sie wita naprawde z kazdym. bo mieszkamy na malej, spokojnej uliczce, gdzie niewiele osob chodzi. a dzis jadla surowa marchewke, nie wiedzialam, ze lubi. suchego nadal nie chce jesc.[/QUOTE] bardzo się cieszę, że taki fajny domek Majeczka będzie miała, bo to naprawdę cudo-psinka jest :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/217152-Wybieramy-Miss-i-MIstera-Paskud-DOGO-2011!!!!?p=18199032#post18199032[/URL] ruszyło głosowanie.... Ślepek prosi o głosy !!! -
[quote name='holmina']czyli ta pani zrezygnowala z Mai jak mialo dojsc ostatecznie do pa???[/QUOTE] wklejam wiadomość, jaką dostałam wczoraj od pani Ezłbiety na naszej-klasie: skopiowane: PANI MARYSIU PODJĘŁAM DECYZJĘ ŻE DALEKO NIE BĘDĘ SZUKAŁA SUNI ,LECZ TYLKO WE WROCŁAWSKIM SCHRONISKU dlatego ( po raz drugi już) podałam pani kontakt do Basi - lepiej przecież, żeby w wyborze pomogła pani osoba z dużym doświadczeniem i znająca psy... jeśli pani skorzysta z pomocy, bo przecież nie musi to nie jest zła kobieta i zły dom - wręcz przeciwnie - ale nie każdy piesek nadaje się do tego domu....
-
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
mari23 replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
w takich chwilach łzy same kapią z bezsilności... mam dziesięcioro biedaków w domu, w tym slepka i ciężko chorą Tiarę, wziąć więc na DT nie mogę, :( proszę o nr konta, wpłacę choć trochę dla nich, ale nie będzie to dużo niestety..... przepraszam, pieseczki :( -
[quote name='Poker']dziwna kobieta z niej. Dobrze,że mi głowy z Braszką nie zawraca.I tak by jej nie dostała, bo to za delikatna sunia. Zaczynam się zastanawiać czy ona w ogóle powinna dostać psa z naszą pomocą.[/QUOTE] od początku nad tym się zastanawiałam, ale lepiej z naszą pomocą i pod nadzorem, niż "samopas"...
-
Toruś już w domu stałym we Wrocławiu. Dziękujemy!
mari23 replied to Marta1990's topic in Już w nowym domu
[quote name='Drzagodha']Ja mam ten problem i z dorosłymi psami, także pilnuję, żeby kuweta była na bieżąco sprzątana. Jak kot się nie boi wchodzić, to dobrym rozwiązaniem są te zakryte kuwety, psy tam rzadziej zaglądają ;)[/QUOTE] sposób mojej wetki, działa doskonale w przypadku mojej tymczaski Bruny - to tabletki "Rumen-tabs"... naprawdę skuteczne.... i coś jeszcze - odgrodziłam w kącie kuwetę ładnym drewnianym płotkiem, przez który przeskakuje kot, a nie przeskakują pieski ;)obok płotka stoi kwietnik z zielenią i wszystko "jakoś" wygląda.... ale najważniejsze -psiaki nie delektują się kocim przysmakiem ;) -
[quote name='kora78']czyli dacie jej psa ze schronu, a psa z hotelu nie? ja nie mialam kontaktu z p.ela od niedzieli rano. patrzcie, jaka pani niestala, niezdecydowana. to zle. ale heca.[/QUOTE] damy..... hmmm.... przecież schronisko wydaje psy każdemu chętnemu, kto sie zgłosi i jakiego sobie wybierze, więc lepiej, żeby pomogła jej wybrać szczekającą sunię Basia, która pieski zna, niż żeby pani wzięła pierwsze lepsze stworzenie, które jej wpadnie w oko i znów będzie problem... już jedno oddawała :( a parę lat temu też oddała rotweilerkę, zanim później wzięła Pandę, która w sierpniu odeszła ( mieszkała w bloku, a ich sunia sąsiadom przeszkadzała, więc ją oddali) tylko dlatego prosiłam ją, żeby przed wyjazdem skontaktowała się z Basią i mam nadzieję, że tak zrobi.... jeśli Rozalka czy Maja mieszkają w domu, to ciężko podjąć decyzję o wydaniu pieska do domu szukającego jednak stróża-szczekacza... zresztą, pani sama taką decyzję podjęła, zarówno jesli chodzi o Rozi, jak i o Majkę, nikt przecież jej nie powiedział, że nie... pewnie dlatego już nie dzwoniła do Ciebie, że jednak inną decyzję podjęła.... że niestała, to ja od początku pisałam, pani Ela tłumaczy sie tym, że to poważna decyzja i dlatego tak długo szuka i wybiera... na wątku Rozalki ani słowa nie napisałam o ewentualnym domku - żeby nie zapeszyć... i dobrze, bo dla Rozi był to jak dotąd jedyny chętny domek.... a pani się wycofała, jak tylko usłyszała, że sunia może być chora ( choć dopiero czekamy na wyniki badań, to nie jest jeszcze potwierdzone) byłoby tyle radości, ile potem zawiedzionych nadzieji...
-
[quote name='Klauzunka']Majucha z Telmuchą są rozchwytywanie :)[/QUOTE] czyli który domek dla Majeczki? cieszę się, że jest tyle chętnych, bo.... bo pani Elzbieta odpisała mi wczoraj na naszej-klasie ( napisałam jej chyba 2 dni temu, że ja albo ktoś inny przyjedzie do niej na wizytę p.a. dla Majeczki) odpisała, że nie będzie jednak szukała aż tak daleko i wybiera się osobiście po suczkę do wrocławskiego schroniska... podałam jej więc znów nr telefonu Basi, żeby odpowiednie stworzenie wynalazła w tym schronie, ona zna tam wszystkie starsze malizny od Basi zaczynałyśmy, zanim z ekostraży pani wzięła.... więc kółeczko poszukiwań od nowa się kręci...
-
[quote name='funia']Przepraszam ,ale wczoraj juz poległam ....Siostra urodziła dziecko a ja trzeci dzień do niej nie pojechałam .....wstyd...Doba za krótka i jeszcze Argusia ptaszek nam wczoraj zagrodził drogę do dzidziusia ...Ale ważne ,ze jest lepiej .Jedziemy dzisiaj zobaczyc maleństwo . Argo wczoraj dostał trzy zastrzyki .Jeden z nich działa do tygodnia .Bodajze przeciwświadowo i zapalnie . Faktycznie wczoraj tak nie wiercił się i nie tłukł kołnierzem w to miejsce .Więc chyba pomogło .Opuchlizna według weta nie jest niczym strasznym ,ale skoro podał mu leki to mysle ze dobrze ze pojechałąm . [B]Koszt furaginum bo zapomniałam to 7 zł .[/B][/QUOTE] oj, ciocia funia.... ptaszek ważniejszy od dzidziusia ! ;) wielkie dzięki za wielkie serce i taką troskliwą opiekę !!!!!!!
-
[quote name='kaja69']Mari,spokojnie jeszcze mam Nivalin...Krecio robi postępy w chodzeniu,ale moze wolniejsze postępy są przez ta przerwę ,najwazniejsze ,ze sie nie cofnął...no ale co było robic...trzeba było pęcherz naprawić...[/QUOTE] przesyłka poszła wczoraj dla Krecika kochanego