Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20368
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='ulvhedinn']Szczepic byłoby idealnie 2 tygodnie od podania surowicy- o ile będą zdrowe, no i musi minąć kilka dni od zakończenia podawania antybiotyku. Z tym transporterem tak trochę dziko wyszło, raz można je było przewieźć w kartonie, nic by się nie stało, a potem pozyczyłabym któryś ze swoich. Zmarnowac się nie zmarnuje, ale nie powinno sie kupować rzeczy nadprogramowych w momencie kiedy nie ma na podstawy. Pamiętajcie, że one MOGĄ zachorowac- i co wtedy z leczeniem. Wogóle szkoda, że nie powiedziałyście co potrzeba, legowisko tez mogłam pozyczyć. Tak, kurde jest mi trochę przykro, bo ja skąpię jak sie da, żeby wypłacić sie na weta, za większość tymczasowiczów nie mogę się doprosić nawet za leczenie, karmię ze swoich. Transporterki które mam kupiłam WSZYSTKIE ze swoich, wiekszość używane, niepiękne, chociaż w DT wielokocim i sterylizujacym dziczki to absolutna podstawa- szczeniaki w pudle przewieziesz, dzikiego kota nie. Jeden transporter pojechał do Mari, może poiewdzieć, w jakim jest stanie. Sweterek "na potrzeby ogłoszeń" za 40 zł - kurcze żaden z moich psów takiego nie ma, dostają przeceny, albo uzywane, sory ale równie dobrze można było kupić śliczny sweterek za 12 zł, dokładnie tyle kosztują w TGG. Wiecie, ja na uszach staję, żeby wyrobić- normalnie ta Purina kosztowałaby o stówę więcej. To nie znaczy ze te rzeczy nie były potrzebne, ale gdybyscie zapytały, to przeciez bym pozyczyła wszystko... Dzisiaj karmę kupiłyście Wy, leczenie poszło na mój rachunek- na szczęście tylko 15 zł. Tym samym jest [B]MINUS 135 zł[/B] plus 120 zł karma, która pojechała do Bianki- [B]razem 255 zł. [/B][/QUOTE] transporterek nieźle "sfatygowany". ale bardzo przydatny - w nim wożę maluszki do wetki Mimi waży 1,9 kg, jest malusieńka, chłopak nieco większy - 2,5 kg do oczek dostaja gentamycyne, bo wyciek ropny jest, robale wciąż wyłażą, wczoraj znów z krwią wetka uspokaja, że ta krew to wynik tak silnego zarobaczenia biegunka jakby ustapiła, choc kupki dośc luźne i z robalami wciąż :( co do kosztów - u mnie ich nie będzie - biorę to na siebie kiedy dokładnie wskazane byłoby zaszczepić maluszki? niestety, mam też chyba koleje pogorszenie zdrowia Tiary....dzisiaj zamiast maluszków ją wiozę na badania :( chyba nie mam dnia bez weta od dłuższego czasu :(
  2. no i chyba koniec kuracji będzie :( kiedy wróciłam dzisiaj z pracy zastałam.... kilka "kupek" w postaci kałuż śluzu i galaretki.... posprzątałam i zabrałam się za moje futrzaste towarzystwo - posprawdzałam wszystkie "spódniczki" kudłatych.... czyste.... pozostaje więc Tiara..... na dodatek w pokoju któreś zwymiotowało żółtą cieczą.... wetka mówi, że to może być wątroba Tiary.... prawdopodobnie Ciclosporyna tak działa :(
  3. [quote name='kora78']beta ata prosze wklej wiec ten tekst, ok? czy go usunelas juz? wg mnie tekst mari nic a nic nie oddaje rzeczywistosci. zbyt slodkie jest wszystko. to trudny pies, a z tekstu wynika, ze piesek miodzio. takie sa moje wrazenia.[/QUOTE] no, tak..... wiedziałam, że się do tego nie nadaję....
  4. [quote name='Marinka']No tak, ale jakoś powoli 90+35=125...a ilość sprzedanych cegiełek (78) sugeruje kwotę 390zł[/QUOTE] pewnie będa tak "partiami" wpływały.... a może wśród tych wpłat, które ja podaję "na leczenie Argo" są wpłaty z allegro? czy wszyscy płacą przez PAYU ? [quote name='Marinka']Pani Zofia Czerwińska napisała na fb :[URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=100000549234110"]Zofia Czerwińska[/URL] pieniadze dla argo poszly[/QUOTE] wspaniała kobieta - gwiazda przecież, a obchodzi ją los skrzywdzonego psiaka
  5. [quote name='Marinka']35,- PAYU czyli cegiełki allegro (16.12.) W tym pewnie jest moja wpłata, bo płaciłam w tym systemie... Ale to jakoś maluczko jeszcze :([/QUOTE] już wcześniej podawałam jedna wpłatę z allegro, chyba 90 złotych.... pieniążki przelewają w miarę otrzymywanych wpłat chyba
  6. [quote name='Havanka']Czyli cyklosporyna daje już o sobie znać...:-([/QUOTE] dokładnie tak powiedziała wetka :(
  7. są wplaty na leczenie Argo: 30,- Magdalena W. z Warszawy (16.12.) 20,- Małgorzata R. z Gryfic (16.12.) 35,- PAYU czyli cegiełki allegro (16.12.)
  8. [quote name='Nutusia']Trzymam kciuki za wizytę! I mam nadzieję, że to tylko bardziej refleksyjny, przedświąteczny nastrój Ślepcia dopadł... ;) A jeśli chodzi o Tiarusię i "fasolki", to musi Pańcia lepszy pasztecik chyba zorganizować - najlepiej własnej roboty! :)[/QUOTE] Ślepciuś już "w normie" ;) tylko zachrypł i cieniutko szczeka bardzo.... wetka mówi, że to prawdopodobnie jakiś nieżyt, poczekamy do jutra z badaniem Ślepka, bo dzisiaj były maluszki na wizycie kontrolnej, a oprócz szczeniaczków mam jeszcze nowszy problem.... kiedy wróciłam dzisiaj z pracy zastałam.... kilka "kupek" w postaci kałuż śluzu i galaretki.... posprzątałam i zabrałam się za moje futrzaste towarzystwo - posprawdzałam wszystkie "spódniczki" kudłatych.... czyste.... pozostaje więc Tiara..... na dodatek w pokoju któreś zwymiotowało żółtą cieczą.... wetka mówi, że to może być wątroba Tiary....
  9. [quote name='ulvhedinn']Pewnie ze nie wszystko jest ok, samo zarobaczenie takimi glistami wystarczy, zeby szczeniaki były chore, a nawet umarły. Nifuroksazyd jest bardzo dobry, ale.... akurat tuz po odrobaczeniu lepiej nie podawac nic mocno hamujacego biegunkę... Za 2-3 dni, to i owszem.[/QUOTE] zarobaczone były straszliwie, moje biedactwa wciąż wydalają robale.... ale już nie mają tak strasznej biegunki, a w ciągu 2 dni łącznie przytyły 0,4kg ( ważyłam je razem, pojedynczo waga "nie łapie" suni wciąż gardzą Purina, ale Royal mi się skończył, więc troszkę zjadły, zgłodniały pewnie ;) zaraz im ugoruję ryżu z mięskiem ( staruszkom gotuję to codziennie) bardzo się zmartwiłam, bo wetka mi powiedziała, że pomimo odizolowania maluszków ja sama mogę przenieść wirusy od nich na któreś ze staruszków...
  10. poszedł przelew do gabinetu weterynaryjnego za leczenie Argo, kwota: [B]610,20 złotych[/B]
  11. [quote name='Erica']Problemu żadnego nie sprawi, mam jeszcze sporo biżu z zeszłorocznej kolekcji a i trochę książek się znajdzie. Jedynie z czasem przed świętami jest ciężko ( od wtorku to maleństwo http://www.dogomania.pl/threads/219541-Zamo%C5%9B%C4%87-6mies.-Wednesday-w-typie-spaniela-wyrzucona-z-samochodu-PILNIE-szuka-DT-DS rządzi moim czasem), ale w święta powinnam już mieć luzy. Jak to organizujemy? Ciotki wpłacają do mnie, a ja odsyłam całą kwotę czy od razu dzielimy - za zakupy do Ciebie a do mnie tylko za przesyłkę? Zdecyduj, a ja już resztę zrobię :) Czyli te dziurki, to wynik autoagresji? Wiem, że jestem starsznie nie na bieżąco, ale na razie nie zdołam przeczytać całego wątku :shake: Czy ktoś może mi dać linka do postu gdzie to już było wyjaśnione? niestety te dziurki to prawdopodobnie wynik autoagresji, weterynarze podejrzewają albo toczeń, albo pecherzycę, albo inne przyczyny spowodowane autoagresją organizmu.... jedynym skutecznym lekiem jak dotąd były sterydy ( ale wątroba jej siadła), a teraz Ciclosporyna..... to potwierdzałoby trafnośc diagnozy niestety, choć ja wciąż mam nadzieję, że jednak jest to jakaś inna przyczyna.... ona ma też bardzo chore nerki, złe wskazania wyników wątrobowych, jelita słabiutkie ( miała tasiemca i długo krwawiła z odbytu, weci znaleźli niewielki uchyłek w końcowym odcinku, tuż przy odbycie), ale to nie powinno dawać takich objawów to tak w wielkim skrócie dla Ciebie :) co do bazarku - chyba lepiej, żeby kupujący zrobili jeden przelew do Ciebie a po rozliczeniu bazarku całość przelejesz na konto stowarzyszenia ( wydatki na Tiarę są przez konto Stowarzyszenia Help Animals, nie moje prywatne :))
  12. dokładnie tak samo myślę! z domkiem nie ma co się spieszyć i nie ma co dawać do pierwszego chętnego, jeśli nie będzie to wspaniały dom z wielkim sercem.... w końcu Gniewka w schronisku jest pod dobrą opieką i lepsze takie dobre miejsce w schronisku, niż w byle jakim, nieodpowiednim domu.... a ze czasem takie się zdarzają, to niestety wszyscy wiemy.... ale dla Gniewusi znajdzie się ten jeden jedyny, wymarzony, wyjątkowy, taki - na który warto czekać tego życzę i Gniewce, i temu maleństwu z postu 539 :loveu::loveu:
  13. [quote name='ewa gonzales'][IMG]http://www.e-gify.com/gify/257.gif[/IMG][IMG]http://www.e-gify.com/gify/253.gif[/IMG]odwiedzam i sciskam mocniutkooooo aby sie na lepsze poprawilo u was Igieleczko[IMG]http://www.e-gify.com/gify/254.gif[/IMG]pozdrawiam psie serdunkaaaaaaaaaaa[/QUOTE] i ja też w odwiedzinki! :)
  14. [quote name='kora78']przypominam sie z tekstem dla Dianki.[/QUOTE] chyba jednak zdrowie nie dopisało.... spróbowałam ja.... ale nie potrafię napisać o jej trudnym charakterze i nieobliczalnym zachowaniu.... zmodyfikujcie to, jeśli trzeba, bo nie jest to "obiektywny" tekst, a sercem pisany... i łzami tez... [B] "Oddam ci całą moją miłość, oddam ci całe moje serce, staniesz się całym moim życiem, tylko mnie przytul, weź na ręce!"[/B] Dianę trudno wziąć na ręce, jest dość duża, prawie wielkości owczarka niemieckiego, ale wiersz wyraża to, co widać w jej spojrzeniu. Diana ma tylko 3 lata,a choć wiele złego doświadczyła od ludzi- bardzo przywiązuje się do opiekuna, okazuje mu swoją miłość i wierność w sposób chwytający za serce każdego, kto miał okazję ją poznać. Niezwykle inteligentna, bystra, posłuszna, ale nieufna wobec najmłodszych dzieci i obcych - to skutek jej smutnej przeszłości. Jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana. Akceptuje inne psy i nie robi krzywdy kotom, jednak wymaga zdecydowanego opiekuna, który umiejętnie pokaże jej co wolno, a co jest zakazane. Obecnie Diana przebywa w domu tymczasowym u szkoleniowca, mieszka tam z kilkoma innymi psami i kotami oraz dziećmi w wieku szkolnym - pod fachowym okiem trenerki uczy się dobrych manier. Adoptując Dianę zyskasz wyjątkową przyjaciółkę ! kontakt w sprawie adopcji Diany: Eliza: 602 720 676 ______________________________ a Diana da się wziąć na ręce - przecież wlazła mi na kolana "w całości":loveu:
  15. [quote name='_ogonek_']bo jakim prawem żądasz od niej zwrotu kosztów :diabloti: skoro stan szczylków nie jest stabilny to ja poczekam, ogłoszenia nie zwieją :) a coś wam jako opiekunkom maluszków jest potrzebne?[/QUOTE] pani się pewnie marzył darmowy prezencik pod choinkę, a tu koszty jakieś nagle.... oj, nieładnie, ciotki, nieładnie :diabloti: a mnie - jako opiekunce - pilnie fachowe rady potrzebne, bom naprawdę zielona, choć parę szczeniąt na DT miałam, to jednak starszych i nie tak bardzo "specjalnej troski"..... wciąż się boję o te maleństwa, chociaż poprawa jest bardzo widoczna
  16. [quote name='Igiełka']popieram Cioteczki i też jestem za odnowieniem budki :) Kochana kruszynka jak patrzy- znajdziemy najlepszy domek :) A właśnie Kobietki jak będzie wyglądała kwestia transportu ? jak będzie trzeba - zrobimy zbiórkę - grosik do grosika i Gniewusia pojedzie do swojego wymarzonego domeczku, oby tylko się znalazł taki wyjątkowy i wspaniały, z sercem, kochający - bo tylko takiemu można ją dać
  17. [quote name='malawaszka']cudna jest :loveu:[/QUOTE] oj, tak, cuuuuuuuuudnaaaaaaaaaa !!!!!!!!!
  18. [quote name='Marinka']Spełni się, bo po prostu musi :)[/QUOTE] i ja mam taką nadzieję ! Marinko, moja Kasia będzie jutro przejeżdżała przez Twoje miasto, jedzie na święta do drugiej babci :) a Rudzik dostał pieniążki: 30,- ilo z dogomanii (14.12.)
  19. [quote name='ranias']musimy z Marcelkiem rozpisać ćwiczenia no i oczywiście racje żywieniowe, bo to podstawa :lol:[/QUOTE] na zimę racje żywnościowe trzeba zwiększyć koniecznie! ;) a to wieści z konta: 70,- Kama210 dla Argo i Marcela za VI,VII (15.12.) 100,- leczenie Argo od Barbary W. z Rudnika nad Sanem (14.12.) 10,- leczenie Argo - od Agaty K.-B. z Warszawy (14.12.)
  20. [quote name='Marinka']I mocno ściskamy...jednocześnie dając całuski w ten śliczny nochalek :) Iljova...może Twoje życzenie odnośnie cegiełek się ziści...bo zostało ich zaledwie 34[/QUOTE] oj, tak, tak ! dogo mi chodzi strasznie..... albo to mój komputer wymaga "wymiany na młodszy model" ;) mam dobre wieści.... czyli wpłaty: 70,- Kama210 dla Argo i Marcela za VI,VII (15.12.) 100,- leczenie Argo od Barbary W. z Rudnika nad Sanem (14.12.) 10,- leczenie Argo - od Agaty K.-B. z Warszawy (14.12.) na poczcie widziałam maila z allegro, jutro pewnie wpłyną pieniążki za cegiełki i jutro pójdzie też przelew do lecznicy za Argusia naszego
  21. [quote name='_ogonek_']Powtórzę się: Czy maluchy są już do adopcji? Edyta, mari, ola, jak myślicie?[/QUOTE] jak już po raz kolejny stwierdzam - nie jestem fachowcem od szczeniaczków, ale wydaje mi się, że one wymagają jeszcze ustabilizowania się stanu zdrowia i wykonania szczepień.... domki zazwyczaj chcą zdrowe i zaszczepione szczenięta.... tak mi się wydaje, ale skoro jedno ma jechac do Jaworzyny, to chyba jednak mogą już być do adopcji.... no i się dowiedziałaś.... tyle, co nic :shake:
  22. [quote name='olalolaa']Moje trochę kiepsko. W nocy Oliwer nie chciał jeść, dzisiaj Oskarek, i cieknie z nich woda. Liwia tez nie ma super4 kupki, ale czuje się najlepiej. Nie wiem czy nie pojedziemy z Ulv do weta dzisiaj.[/QUOTE] a moje nieco lepiej - koopki coraz bardziej prawidłowe, ale wziąż z robalami.... krwi ani śladu, a dzieciaczki rozrabiaki Royala zjadły ( próbki się już skończyły) , Puriny nie chcą.... jutro muszę chyba poszukać, w której lecznicy mają Royala dla nich, one takie chudziutkie, trzeba je podtuczyć ;) Ulv - proszę o przypominanie mi, co kiedy im podać ( szczepionka lub cokolwiek innego) bo ja nie mam doświadczenia z takim żłobkiem, u mnie geriatria raczej ;)
  23. [quote name='Havanka']Kiedy pojawią sie lepsze wiadomości, to zaraz musi być przeciwwaga - Ślepek. Faktycznie, niby normalne zachowanie, ale nie u niego. Wcześniej nieustanne szczekanie, szaleńczy bieg przed siebie, teraz smutek i spokój. Oby tylko nie był chory.[/QUOTE] u szczeniaczków wciąż lepiej, koopki już się nie leją, a spadają, nie ma krwi.... ale robactwo wciąż jeszcze się wydala... brrrr :( ależ one były zarobaczone! a Ślepcio bez zmian, więc jutro jedziemy do weta..... ale jak ona go zbada?????? jestem jedyną osobą, która Ślepcia może dotknąć....
  24. Witaj! Mam nadzieję, że ta dwójeczka dzieci Tiary, które trafiły z nią do "hotelu" ma naprawdę dobre domki.... nic pewnego nie wiemy i raczej nie ma możliwości tego sprawdzić, na wszystkie pytania policjantów odpowiedź "bezpieczna" jest: nie pamiętam.... a co do pomocy dla Tiarusi... leki "ludzkie" Tiara ma od czerdy gratis ( Ciclosporyna jest b.droga!) ale weterynaryjne trzeba jej kupić... pudełko Ipakitine kosztuje 50 złotych, tak więc bazarek przydałby się, jeśli to nie sprawi zbyt wiele kłopotów, bo oprócz Tiaruśki jest jeszcze niemało innych bied psich pod opieką
  25. [quote name='Justyna Klimek']Jestem u Kaji na żywo pierwszy raz i jestem pod wrażeniem... zdecydowanie pozytywnym! Psiaki są świetne - wesołe, miłe, wydaje się, jakby były tam, gdzie powinny być. Właściwie, gdyby nie beznadziejna sytuacja z dt i ds dla polskich bezdomniaków, to można by rzec, że tak powinno u Kaji zostać. Ale gdzie byśmy wtedy znaleźli takie drugie dt?... Dzisiaj spała ze mną Dafi - anioł a nie pies - grzeje, nie rozpycha się, przytula. Wilczek lekko zdystansowny, ale zainteresowany towarzystwem przybysza. Reszta do glaskania i tulenia niemal stoi w kolejce :) Tylko Ryżyk mnie jeszcze regularnie obszczekuje, no może coraz mniej intensywnie :) Krecik, Ahmed, Pyzdra, Misia i mój chrześniak Cymek - misiaki przytulaki, jakich mało! A konie, ach! :) Jutro będzie sesja zdjęciowa - efekty przedstawię w poniedziałek lub we wtorek.[/QUOTE] ależ Ci zazdroszczę ! i jeszcze konie......ach..... pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie, przesyłam uściski i mizianka dla zwierzaków, a szczególnie dla mojego ukochanego Krecika !:loveu:
×
×
  • Create New...