Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20462
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    61

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Ladymonia0610']Wszystko będzie dobrze! Proszę być tylko dobrej myśli.;* :calus:.Dziękujemy za podanie wpłat. Jak zobaczyłam wpłatę od Pawła napisałam do niego smsa....ten człowiek coraz bardziej mnie zaskakuje.. Czyżby Księżna Ksenia:D była na plusie:) P.S. zaraz oszaleje z moim komputerem ...Otwieram okno i wywalam dziada . Ech!Jak nie brak internetu to wiesza się i muli.[/QUOTE] Monia, mało, że ma kasę, to jeszcze i serce wielkie - Ty napisz mu takiego "konkretnego" smsa ! ( no, chyba, że ma żonę, to nie... ;))
  2. [quote name='mamakasi']Przecież Nutusia to Czarownica, dla każdej bidy domek wyczaruje. Bardzo, bardzo się cieszę!!![/QUOTE] to może ja Nutusię do moich bid "wynajmę" ;) cieszę się z dobrych wieści :) :) :)
  3. [quote name='Poker']Jak czuje się Dropsik?[/QUOTE] Dropsik czuje się dużo lepiej po kroplówkach, jest już żwawy i lepiej wygląda, dzisiaj dostał tylko zastrzyk, bez kroplówki niestety Dropsikowe oczko chyba nie czuje się lepiej - swędzi go chyba, bo próbuje je sobie podrapać :( Poker, napisz więcej o tych psiaczkach po operacji, które u Ciebie były.... ja po nocach nie śpię ze strachu o Dropsika :( byłam dzisiaj u mamy - tam ostatnio przybłąkały się aż 3 kotki, w tym jeden w tragicznym stanie... tak wygląda po prawie miesiącu ( to było maleńkie kocię) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1891/40a57c9a595215d8med.jpg[/IMG][/URL] małe radio na kuchennym blacie obok mikrofalówki - to ulubione miejsce i stąd obserwuje dwa domowe psy
  4. żeby pieski dały kotkowi spokój - znalazł bezpieczne miejsce [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1891/40a57c9a595215d8med.jpg[/IMG][/URL] ten śliczny kotek jeszcze niedawno był w dramatycznym stanie, przygarnęła go moja mam, jego ulubione miejsce to małe radio na kuchennym blacie obok mikrofalówki ( tam nie sięga Ares amstaff i Misio-terier - psy mojego siostrzeńca) i jeszcze włata jest dla Rudzika-Majkelika: 20,- Ilona M.-S. z Krakowa (24.12.) edytuję, bo zapomniałam... z XI edycji bazarku ranias wpłaciła 350 złotych, w tym 70 dla naszego Rudzika :)
  5. [quote name='Marinka']Marysiu, podasz nam wpłaty w wolnej chwili? Wiem, że o takie trudno u Ciebie choćby ze względu na maleńkiego Dropsika[/QUOTE] już, a raczej dopiero, podaję i przepraszam, to już nie brak czasu, a myślenia jakiegokolwiek - wciąż się zamartwiam tym oczkiem i po prostu zapomniałam o podaniu wpłat.... 10,- handzia za XII (19.12.) 25,- Marlena J. z Góry (21.12.) 200,- Paweł Piotr W. z Wrocławia (24.12.) 350 zł - ranias - XI edycja bazarku dla 5 ogonków ( w tym 70,- dla Kseni)
  6. [quote name='mestudio']To jest niesprawiedliwe, ja mam większość starych dziadów, co to są i są, ech. Odnawiam ogłoszenia Jordiemu, czasami Mufinowi, Brinie, ale o Brinę raz ktoś pytał, o Jordiego i Mufina nikt, a Fąflica 3 lata u nas, panna z adhd - taka piękna, teraz dostanie całą nową serię ogłoszeń - to nie jest sprawiedliwe. Tylko, że ja lubię stare psy, taki mam problemik z głową. Ostatnio o Fąflicę pytała jakaś babka spod Warszawy, och i ach jaka miłośniczka zwierząt, jak się dowiedziała, że mam znajomych w jej miejscowości to już nawet adresu nie podała.[/QUOTE] ja mam dokładnie tak samo - nie dość, że stare, to jeszcze chore.... i bardzo, bardzo kochane !!! ( i dużo ich ;)) a moja mama przygarnęła ostatnio 3 koty, jeden był w bardzo złym stanie.... minął miesiąc i oto kocina tak wygląda: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1891/40a57c9a595215d8med.jpg[/IMG][/URL] to jego ulubione miejsce - na kuchennym blacie obok mikrofalówki stoi małe radio..... muzykalny kotek tam właśnie najczęściej siedzi :)
  7. [quote name='natie']hehe nie masz gdzie spać?:P[/QUOTE] ...może jakoś uda się wcisnąć.... ;) na wolne posłanko ;) [url]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/bakus1-1_zpsd69044ce.jpg[/url] [URL]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/bako_zps09a906ac.jpg[/URL] super fotka ! przesłodziutka !!!!!
  8. [quote name='Tola']Niestety nie, bo schron zasłania się ochroną danych:( Zresztą z powodu braku czytelnej ewidencji nie jest to możliwe - musiałybyśmy wcześniej znać czip suni. Z powodu tej ewidencji - a właściwie jej braku często są problemy - często szukamy jakiegoś psa - ostatnio Arabelki i Gremnlinka (o Arabelce dostawałyśmy informację, ze jest już w nowym domu, padała nawet nazwa miejscowości:crazyeye:. A po ok 4 tyg okazało się, ze sunia nadal w schronie). Na szczęście Arabelka po cudownym odnalezieniu się pojechała do DS do Krakowa - dzięki Havance:). Podobnie było z Gremlinem. A dzisiaj wciąż telefony i zapytania o Aidę - wszystko z Wrocławia.[/QUOTE] no proszę ;) a na nasze wrocławskie psiaki chętnych brak :(
  9. codziennie tu zaglądałam z nadzieją.... i jest nadzieja - może Clonazepam wystarczy podawać krótko, zanim sunia się uzależni, albo na zmianę z innym lekiem
  10. [quote name='PACZEK']Mari dziękuję za obecność! Tak bardzo chcę uwierzyć że ktoś jednak się znajdzie bo Paluch zwłaszcza teraz w zimie, po świętach, przed i po sylwestsze to koszmar dla takiej biedy.[/QUOTE] napisałam do kogoś, kto może mieć znajomych w Warszawie, tylko czy aż tak dobrych znajomych ? ech, bezsilność to straszne uczucie :(
  11. [quote name='Havanka']Nie Marysiu, Aidzie już nie możemy pomóc. Mimo rezerwacji została wydana przez schron i prawdopodobnie podzieliła los psów łańcuchowych, albo i gorszy.[/QUOTE] ojej :( nie można jakoś "dyskretnie" tego sprawdzić? biedna sunia :(
  12. [quote name='PACZEK']Dzięki że jesteś:lol: Czasu bardzo mało ale może w Wawie lub okolicach jakiś DT choć na parę dni się znajdzie zanim coś sensownego się nie wymyśli.[/QUOTE] koniecznie choć na parę dni...... :( biedny psiaczek nie może przecież do schronu trafić
  13. [quote name='Tola']Dziękuję Ci kochana. W sprawie Aidy miałam już dzisiaj 4 telefony:([/QUOTE] oj, chyba te telefony do sympatycznych nie należały...
  14. [quote name='malagos']Wiesz, zawsze poszukać można. Moze jest dobry człowiek, który marzy o takim psie-miśku do przytulenia. U nas pozostanie tymczasowicza na stałe to raczej koniec dt.[/QUOTE] koniec DT..... ja też kiedyś myślałam, że szósty tymczasowicz to "koniec świata"..... mam ich dwukrotność teraz - tak to życie udowodniło mi, że dom, choć nie z gumy - pojemność ma nieograniczoną (latem już ich czternastka była nawet), młodsze domki znajdują, kolejne przybywają, za to staruszki - chyba utknęły na dobre...
  15. [quote name='Nutusia']Dziękuję - każdy zaciśnięty kciuk, z pewnością bardzo się przyda :)[/QUOTE] to i moje też :)
  16. [quote name='Nutusia']Rany gościa - jaki z Frycka zjawiskowy pies!!!!! Moja wyobraźnia też jest ograniczona, Jolu. No, ale skoro Motka wyrzucili, Kreskę, Żelkę, Chmurkę, to dlaczego nie Frycka? :([/QUOTE] Przecudny Frycuś jest !!!! masz rację, Nutusiu, aż trudno uwierzyć, że ktoś takie cudo wyrzucił, ale takich przypadków "nie do wiary" niestety niemało, nie tylko na dogo.....
  17. [quote name='Nutusia']Fryderyku - Jola Ci znajdzie dom jak z marzeń - zobaczysz :)[/QUOTE] pewnie, że tak !!! on jest przecudny!!!! troszkę podobny do mojego dużego Łatka ( bo dwóch ŁATKÓW mam ;))
  18. Beciu - z pozdrowieniami od Łatusia - dla Ciebie fotka "poduchowa" Łatek przypomniał sobie ( albo się nauczył) jak się szczeka przy płocie i.... jak się szybko wskakuje na łóżko, zanim pani zdąży pościelić :)
  19. jest moja kochana Havanka! :) Elu, jeśli masz jakieś fanty niesprzedane w poprzednich bazarkach - może wystaw je dla Daszy..... a ja jeszcze poszukam, poszperam...może Ci jutro podrzucę coś jeszcze
  20. Jolu, nie ma takich słów, które pocieszą.... nie ma..... i czas to też marny lekarz na ból.... chciałam, by i Misia zostawiła swój ślad na wątku, który w styczniu rozpoczynały i moje ukochane.... poprosiłam moderatora, Misia jest w poście 206 tego wątku: http://www.dogomania.pl/forum/threads/220332-Nasz******-i-inne-zwierzęta-które-odeszły-w-2012-roku?p=20194197#post20194197
  21. [quote name='Nikaragua']Jeszcze chwila i będzie rok od przygarnięcia biszkoptów przez martuuch i jej rodzinę.[/QUOTE] jak ten czas leci.... zaglądam, podczytuję... cieszę się dobrymi wieściami... a ze szczekaniem mam ten sam problem, tylko stado dużo większe...
  22. [quote name='Poker']Cieszę się ,że pan sie odezwał.Oni naprawdę czekają na nią. Aż podziwiam ich cierpliwość.[/QUOTE] bardzo sie cieszę, to naprawdę wspaniały domek
  23. ja też czegoś poszukam i myślę, że wspólnie z Havanką uda się jakiś bazar zrobić dla suni
  24. [quote name='Ellig']Sliczne sa i Dropsik ,i Łatuś, trzymajcie sie psiaki, Mari23 bądż dobrej mysli:)[/QUOTE] z całych sił staram się myśleć pozytywnie i wciąż mam nikłą nadzieję na wzrok dla Dropsika ale to coraz trudniejsze - nie załamywać się... [quote name='Poker']Niestety , nie jestem dobrej myśli. Miałam w domu pod opieką 2 psy po operacji oczu.Miały podobne powikłania po operacji usuwania soczewek. Nie widzą, ale spanielka i tak jest szczęśliwa.[/QUOTE] czy miały operowane oba oczka, czy tylko jedno? stan oczek Dropsika nie był dobry, dlatego operacja nie była na oba pomimo takiego planu.... tak bardzo bym chciała, żeby choć odrobinkę widział, żeby jego cierpienia nie były nadaremne samo zwichnięcie-wypadnięcie soczewek jest bolesne, więc ten zabieg usunie dyskomfort w tym oczku, ale mam nadzieje, że nie tylko...... i że tego oczka nie trzeba będzie usuwać..... jedyne, co mnie pociesza to fakt, że Dropsik nie martwi się tym, jedyne jego zmartwienie, to przeszkadzający kołnierz.... tylko ja nie śpię po nocach.... Ingrid - wspaniałe te rady na fajerwerkową noc, ale jak je zastosować przy stadzie ? :( najbardziej zawsze bał się Kilerek [*], za to Charliś [*] był albo dzielny, albo mocno niedosłyszący - nie bał się wcale Hektor się nie boi wystrzałów, Łatek ( duży) szczeka na każdy wystrzał, ale nie ucieka, nie trzęsie się, więc raczej się nie boi,Lena też na razie się nie boi tych ostatnich kanonad, ale muszę zwrócić na nią szczególną uwagę, bo najkrócej jest u mnie Misiek, Pusia, Miłeczka i Dropsik bardzo się boją, najbardziej Dropsik maleńki Tiarusia boi się wszystkiego, ale ona tylko się kuli, nie panikuje, jak maluszki, wystarczy jej, że przy niej jestem reakcji "Lubliniaków" czyli Majeczki, Puszka i Łatusia nie znam jeszcze, myślę, że jak wszystkie maluszki - pewnie się boją kilka lat temu zastosowałam leki uspokajające i to był błąd - o północy wystrzały zbudziły uśpione psy, które w panice i pod wpływem leków po prostu kręciły się przerażone w kółko, potem spały prawie dobę, aż się bałam, że coś im się stało ( leki były oczywiście od weta) od tamtej pory nie stosuję leków, a tylko zamknięte i zasłonięte okna, łagodna muzyka i moja z nimi obecność
×
×
  • Create New...