-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
[quote name='terra']Biedulka, na pewno ją boli. Przecież to ingerencja w żywy organizm. Ale będzie dobrze. Nie kazała wetka dawać środków przeciwbólowych? No Peterku ważą się losy twojego domku.:kciuki:[/QUOTE] za Peterka bardzo mocno trzymam kciuki!!!! z całych sił!!!! przeciwbólowe dostała, teraz jakby ją już nic nie bolało. wogóle nie pokazywała bólu - może tylko na samym początku zaraz po zabiegu jak narkoza z niej schodziła. a teraz to już nawet biega z młodszą sunią :D teraz jej już nie chcę dawac p/bólowych, żeby nie szalała za bardzo, ale właśnie wróciłysmy ze spaceru to musiałam baby uspakając bo tak szalały :mad::razz: już jestem lepszej myśli, bo na początku to w głowie kołatało mi się tylko: "boże, co ja zrobiłam.... " ;) no ale sterylka zapobiega ropomaciczu, ciążom urojonym i zmniejsza ryzyko raka gruczołów mlekowych - więc to miałam na względzie. niechcianych ciąż się nie boję, bo mam zawsze oko na sunie, ale dla wielu to też jest ważny argument.
-
jejkju, jaka dobra wiadomośc.... ale by było fajnie, gdyby się udało. niestety w sprawdzaniu domku nie mogę pomoc, ale trzymam mocno zaciśnięte kciuki :multi: u mnie sytuacja opanowana, ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że ta sterylizacja będzie taka trudna... na dodatek - ponieważ operowana również była przepuklina, ale właśnie w trakcie jej zaszywania stanęło serduszko i chirurg na szybko zaszywała podczas gdy Misia była już reanimowana, to została mała szparka i wczoraj wieczorem wyszła troszkę przepuklina na wierzch i znów jest gulka... dzisiaj znów byliśmy to pokazać, raczej się z tym nic nie da zrobić, mam masować - może się wchłonie... oby na przyszłość nie było z tym problemów, bo jakakolwiek narkoza w naszym przypadku odpada. a sunia śpi... widać, że nie najlepiej się czuje, trochę pochodzi ale zaraz już nie chce i ląduje na rączkach - chociaż normalnie to nie mam mowy o noszeniu :( mam nadzieję, że jeszcze te 2 krytyczne dni przejdziemy i wszystko wróci do normy. myślałam, że to będzie jednak troszkę łatwiejsze...
-
Mopsik - shih-tzu wyrzucony jak śmieć Ma cudowny dom
PapryczkaChili replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Bianka bo to pewnie pozostałości tego miejsca w którym był. Może w stadzie nie jest mu łatwo ale on się dużo rzeczy nauczy od psiakow. Jak mówisz ze on jest dziwny to najlepiej to opisuje sytuacje bo masz porownanie i już niejednego psiaka widzialas. Ale może z czasem się zmieni, małymi kroczkami... Jak myślisz? Tak sobie myśle ze może on był tak przeganiany z kata w kat I sie nauczyl nikomu nie przeszkadzać poprostu stojąc bez celu - bo to przecież bardzo nienaturalne. Ale on się uczy pewnych rzeczy wiec może to nzawac pewnym progresem i bedziesz dobrze? -
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
Niestety tak to wyglada... Strasznie żal... Ale tak to wyglada i takie rozmnazlnie bedą zawsze bo na te 'maskotki' zawsze bedą amatorzy, najlepiej żeby to były szczeniaczki... -
Mopsik - shih-tzu wyrzucony jak śmieć Ma cudowny dom
PapryczkaChili replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
ojoj :-( ale może z czasem się uspokoi.... piękny jest, śliczna ma mordkę i taką białą :loveu: niepoukładane ma w głowie - kto wie, co go spotkało... ja mam bardzo uległą suczkę szczeniaczka, bardzo wesoła, ale też taka ostrożna i z brzuszkiem jakby co to na wierzchu. i pamiętam jak na początku dawała sobie wyjadać z miski mojej starszej harpii, a teraz potrafi zawalczyć o swoje i uczy się od starszej takiej pewności siebie, z tym, że ją nic złego nie spotkało - poprostu taka jest maskotka przytulanka. więc może z czasem Mopsik też podniesie wysoko ogonek i nie będzie się bał. zastanawia mnie cały czas to jego przekręcanie główki... no i że tak stoi na dworze - może tak wcześniej robił - musiał robić ... biedactwo :( masz jakieś przypuszczenia jeszcze co do tego jego zachowania? -
[quote name='idusiek']yyyyyyyyyy to jak one są młode, to niekoniecznie sie zgodzi... Romek mial wziewną, ale to przez: a ) moje błaganie i niemalże płacz w słuchawkę b ) jedneg głupiego weta, który mi zabił psa rok temu.. mojego Ś.P.Koralisia:placz: c ) Romek ma 12-14 lat ( podobno, tak go określają lekarze ) a po całym zabiegu jak mnie zawołali do sali i przyjechał mój TZ to sie ze mnie wszyscy smiali , ze panikara jestem ze ho ho...jasne.... bo tam mało nie padłam przed i w trakcie i dopiero jak Romcia całego zobaczylam i na nogach to odetchnełam. Ale będzie dobrze, naprawdę. Z Patą np było wszystko w porządalu i przed i po i w trakcie= Pata ma 2 lata..[/QUOTE] wiem wiem... ale się naczytałam, że jest lżejsza... więc bardzo bym chciała. no i to płaskie pyszczki - teoretycznie gorzej znoszą narkozę. więc może przez wzgląd na to... ja też jestem panikara, niestety. myślę, że to i tak lepsze niż nie przejmowanie się psiakiem, ale czasem to trudne, bo każda decyzja robi się taaaaka poważna. no nic, nie robie już offa, bo będzie :mad: wątek zrobię jak najszybciej - mała powinna byc całkiem w dobrej formie jutro, dam znac :)
-
[quote name='terra']:evil_lol: tak to jest jak się kocha, :evil_lol: Nie ukrywam, ja też o mało nie poprosiłam o narkozę:evil_lol:[/QUOTE] no właśnie... a ja jeszcze chce ugrać z chirurgiem narkozę wziewną ( bo moje to płaski pyszczki mają) a ona jest trudno dostępna i nawet z nią jeszcze nie rozmawiałam i przez telefon stwierdziła tylko, że jak zobaczy psiaka to podejmie decyzję adekwatną do psa...
-
[quote name='idusiek']eee ,saj juz 2 psy ciachałam i żyję :eviltong: ( ale myslałam ze i mi będą podawać środki nasenne, zebym nie zeszła z nerwów pod lecznicą :evil_lol:[/QUOTE] no to ja też się tego spodziewam.... a za miesiąc mam powtórkę :nerwy: moje maleństwa i już mi się od tygodnia włącza, że skazuję małe na cierpienie - mimo, że wiem, dlaczego to robię i jestem całą sobą za sterylką....
-
[quote name='terra']Będę Cię wspierać dobrymi fluidami ;)[/QUOTE] też się przydadzą, zwł. jutro, bo ja przez tą sterylizację już od wczoraj chodzę z bólem brzucha, a o jutrze to nawet nie chcę myślec... ja wiem, że sterylizacja to zabieg, ale jak w grę wchodzi moja niunia (a za miesiąc młodsza idzie...) to mam stresa. także każdy pozytywny fluid się przyda, a zrobienie tego dla Peterka będzie dla mnie przyjemnością :)
-
[quote name='idusiek']Papryczka a załozysz i podeślesz? Mzoe tam czeka na Peterka szansa?:oops:[/QUOTE] nigdy tego nie robiłam :oops:ale kiedyś trzeba ;) dzisiaj nie dam rady, bo mam totalne urwanie jajek w pracy... ale od jutra mam urlop do weekendu bo moja sunia starsza ma jutro sterylkę (strasznie się boję :placz:) więc postaram się jutro to zrobić :)
-
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
PapryczkaChili replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']Zgadzam sie calkowicie:loveu:[/QUOTE] zwłaszcza, ze my taką kwotę byśmy długo zbierały, a tak to można na inne biedy zbierać :) -
[quote name='Dogo07']Smutna prawda jest taka że ludzie nie chcą dużych dorosłych psów :(.[/QUOTE] niby tak, ale ostatnio z moich ogłoszeń dwa właśnie takie znalazły dom, więc to chyba trzeba trafić na swojego ludzia. i takiego trzeba dla Peterka znaleźc!!! może na gazeta.pl zrobić wątek jego?? widziałam, że tam dziewczyny z miau robą...tam jest więcej ludzi spoza dogo...
-
[quote name='Dogo07']Na tym zdjęciu to dla mnie [URL="http://images.google.com/imgres?imgurl=http://blog.tenbit.pl/i/blog/upload/notes/a/adopcje_p-s-i-a-k/31.jpg&imgrefurl=http://blog.tenbit.pl/adopcje_p-s-i-a-k&usg=__g2EgTBMOK4pD-qmAdcT9ertDvGw=&h=280&w=276&sz=16&hl=pl&start=2&um=1&tbnid=vQyhlGbqMclKuM:&tbnh=114&tbnw=112&prev=/images%3Fq%3Dsky%2Bterier%26hl%3Dpl%26lr%3D%26rls%3Dcom.microsoft:en-US%26rlz%3D1I7ADSA_pl%26sa%3DX%26um%3D1"][IMG]http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:vQyhlGbqMclKuM:http://blog.tenbit.pl/i/blog/upload/notes/a/adopcje_p-s-i-a-k/31.jpg[/IMG][/URL] psiaczek wygląda na dużego (nawiasem mówiąc to sky terier jest śliczny :lol:), a to niskopodłogowiec jest :). A znowu w przypadku Kibicka było odwrotnie. Papryczko, nie martw się, czasami jest wiele prób, nim zdarzy się Ten Właściwy domek. Miejmy nadzieję że i Kibicek będzie wkrótce swoją kudłatą doopcię w takim domku grzał.[/QUOTE] no tak, bedziemy walczyc o niego :cool3::lol:
-
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
PapryczkaChili replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
tak, dokładnie, trzeba podziękowac darczyńcom :loveu: za pomoc, bo wiele osób olałoby sprawę i nie zawracało sobie głowy. a taka wrażliwośc zawsze bardzo dodaje otuchy :loveu: -
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
PapryczkaChili replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy']fotki beda w weekend, w tym tyg nie mam na nic czasu a jeszce od dzis jestem sama z 3 zwierzakami [B]Polce zarasta czółko[/B]:loveu:[/QUOTE] łał :D gratulujemy i trzymamy kciuki za kolejne kłaczki :multi::razz::multi: no i powodzenia na froncie ze zwierzaczkami :lol::diabloti: -
Majunia ma dom,siostrę Pomidorcię i dwóch wspaniałych braci
PapryczkaChili replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
ja prześlę 10 zł - tylko jutro, bo dzisiaj już nie mam jak. na razie tylko tyle mogę :( -
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
nie ma sprawy :D do usług :D jakby się dało więcej zdjęć - to byłoby super :)