-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marlenka
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[url=http://www.youtube.com/watch?v=QRmuDH1V2vk&layer_token=d00d3214c5feb939]YouTube - IMGP7186[/url] -
Zapraszamy na bazarek - oprócz encyklopedi są śliczne kolczyki [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiazki-kolczyki-na-splate-steryli-zuzi-do-17-07-2009-a-141150/#post12544242[/url]
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
możesz poszukac ja gdzies miałam to zdjecie . A własnie mi się wgrywa filmik Baraka z Luna ( tą która pojechała na śląsk) -
Już czytam
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Sleep gdzie to zdjęcie ???:diabloti: Miałas znaleźć zdjęcie jak Baraczek podgryza piłeczkę :mad: -
To było tydzień temu , teraz jest jeszcze lepiej nagram coś dzis i puszczę jutro . Kropka która spała na dworzu , na trawie w deszcz i mróz panicznie boi sie burzy , dziś rano wskoczyła mi na głowę jak piorun walnął . A propos burzy moze mi poradzicie co mogę dac Korsie żeby się nie bała . Rano u nas była straszna burza , waliło tak że sama miałam stracha. A biedna Korsa mało przez szybę mi do domu nie weszła , tak piszczała na dworzu że wszystkie psy w okolicy wyły a jak wpuściliśmy ją do domu to wsystko umilkło . Może jest jakiś preparat który moge jej podawać , ale coś takiego żeby jej nie zaszkodziło , bo boje się że kiedys jej po prostu serce stanie ze strachu .
-
YouTube - IMGP7218
-
[IMG]http://images41.fotosik.pl/154/004f73802e88242amed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images44.fotosik.pl/159/07599e3da699ca65med.jpg[/IMG]
-
[quote name='GoskaGoska']przede wszytskim to niech się oni chociaż wysilą i ci psa odwiązą. \tak jak piszę xmatrix co będzie dalej??? Dla mnie są ludzie co kochają psy i traktują go jak członka rodziny, lub tacy co pies jest dodatkiem , którego się można pozbyć, z byle powodu. Co własnie będzie jak sunia zacznie zrzucać sierść zimową i sierści będzie pełno , jak się pochoruje, albo będę chcieli gdzieś jechać. Widać jednak Ci ludzie nie mieli wcześniej psa i myśleli , ze to maskotka do głaskania, a nie żywe stworzenie. [B][COLOR=Black]Decyzja należy do Ciebie - bo Ty sunię ratowałaś i TY ewentualnie miałabyś ją u siebie, więc na spokojnie musisz to wszytsko przemyśleć.[/quote][/COLOR][/B] Ja ja uratowałam i oczywiscie ze by wrociła do mnie, ale dlatego Was prosze o podpowiedz ja nie chce sie kierowac sercem i emocjami bo jesli to one by miały decydowac to zadnego psa bym nie oddała nikomu. A tym ludziom dam czas do konca tygodnia i ani dnia dłużej ,jesli jej nie chce Pan to ona to czuje , a Zuzia była najwrażliwszym psem u mnie. Jak myslicie dac im te parę dni na decyzję ??? To nie jest zabawka i nie chce żeby sunia cierpiała . Ja nie mogę spać od wczoraj siedze po p~ół nocy i myślę co tu zrobić . Tadek się wydziera na mnie bo łaże jak cień po domu i nic nie robię i tylko gadam"ciekae co u Zuzy" A tak sie w sobotę cieszyłam że ma super domek , a teraz tak się martwię żeby jej się nic nie stało :-(:-( Jakieś mam dziwne przeczucie :shake:
-
Nikt nie odwiedza Kropki? Szkoda a ona taka fajna jest . Jak będę miała chwile to wkleję filmik jak się Alfik wita jak wracam do domu:razz:. Z dnia na dzień jest coraz bardziej przyjazna, przychodzi jak ja wołam , i rusza tym swoim małym nochalem jak Kroliczek. Daje się głaskać po łapkach , wczoraj "kręciłam " jej ogonek :evil_lol:. Jeszcze dostaje dziwnych drgawek jak niespodziewanie się j~ą dotknie i w odroznieniu do innych moich siersciuchow -ONA WOLI MNIE NIŻ TADKA:multi::multi::multi:.
-
Po 15 mam sie umówic na sterylkę.
-
Najchętniej to bym ja zabrała spowrotem do siebie . Wiem że Pani Zuzi ja uwielbia i to mnie trzyma tylko że Zuzia jeszcze jest u nich . GoskaGoska oni mieli juz kiedys psa który im umarł , więc dlatego mnie strasznie dziwi że Pan się czepiał . No dam im trochę czasu ale będę sprawę kontrolowac bo mi się to bardzo nie podoba . Ja tez mam męża i jest marudny jak cholera i potrafi człowieka do białej goraczki doprowadzić swoim marudzeniem ( chociaż tego nie widać) ale sobie nie wyobrażam żeby po 2 tygodniach czekania na psa , pies przyjeżdza i wtedy jest awantura. Ja też słuchałam wiele razy na temat psów że brudzą , że sierść , że nie można nigdzie jechac bo nie ma się komu psami zaopiekować , ale wiele ray to był pretekst do tego żeby się przyczepić , jakby psów nie było to by sobie coś innego wymyślił tylko ja z tego powodu afery nie robiłam , może Pani Zuzi za bardzo się przejęła fochami męża ??? Myślę ze jak poczekam parę dni to nic sie nie stanie. I to nie to żebym Zuziki nie chciała znowu ( bo tęsknię za gówniarą ) ale może to jednak jest JEJ szansa na godne życie może nie potrzebnie robimy z tego wielkie hallo . Oby tak było
-
[quote name='donacja']Głupia sytuacja... No i jeszcze ta odległość, niby nie daleko, ale też nie blisko... Wydaje mi się, że trzeba poważnie z tymi ludźmi pogadać, przede wszystkim z tym panem, bo z tego co widać to on tam rządzi. Niech powie o co mu chodzi. Jak psa nie chce, to zabierać i nie czekać... a może jest ktoś z okolicy, kto by przeprowadził jakiś wywiad? Sama nie wiem, trochę mi głupio, bo miałam z Marlenką pojechać i ją wspierać, ale nie mogłam, a teraz się mądrzę...[/quote] Donacja nawet jak byś pojechała to i tak by było tak samo , bo uwierzcie mi -LUDZIE PRZESYMPATYCZNI. Dostała smsa od Pani że mąż przestał jeczec , że Zuzia ma się dobrze , bardzo dobrze się sprawuje i ma nadzieję że wszystko będzie oki więc ja trzymam kciuki . Dajmy mu troszke czasu może ją pokocha co??? A ja sie osobiście przejadę za jakiś czas do nich i zobacze co się dzieje chyba ze oni zadecydują że jednak Zuzia wraca. Jak myślicie? Warto dac im szanse??
-
Wiesz Lara tak dosłownie nie powiedzieli tylko Pani powiedziala że mąz robi jej wyrzuty i się czepia i sa z tego powodu kłotnie . Najpierw się zgodził na psa a teraz pies go drażni . Jak zdecydują się Zuzię oddac to niech to zrobią szybko póki nie zdązyła się przyzwyczaić . Bo jak mają mi za pół roku zadzwonić i powiedziec " sory ale my jej nie chcemy " to nie ręcze za siebie .
-
Marlenka, powiem Ci kibel :shake: Po moich doświadczeniach ja już bym jechała ją zabierać :roll: Zadzwoń do SBD i zapytaj co o tym sądzi (na pewno jeszcze nie śpi :diabloti:) Kur....a a tak ładnie wyglądało :-([/quote] Gameta pierwsze co to do niej zadzwoniłam. No i stwierdziłayśmy że poczekamy max 2 dni jak sie oni nie odezwą to ja zadzwonię, a moja pierwsza reakcja też była taka żeby po nią jechać , ale się powstrzymałam tylko daltego że Pani Zuzi naprawdę ja kocha i wiem ze dla niej będzie to straszny cios i dopiero wtedy moga sie zacząć kłótnie w domu . Jakby mój mąż odwalił mi taki numer że bym musiała oddać jakiekolwiek zwierze bo mu sie nie podoba ( chociaż ja bym tego nie zrobiła nigdy) to wtedy ja bym mu takie piekło urządziła że na kolanach by po tego psa leciał i błagał o jego oddanie. Ale na szczeście on tez jest psiarz , kociaz i wogóle i myślę że mi to nie grozi , w najgorszym wypadku to ja pójde do budy mieszkać a nie psy:evil_lol: No czekam moze Pan przemyśli sprawę a co najważniejsze pokocha Zuzię bo jej sie NIE KOCHAĆ po prostu nie da
-
Jestem załamana :placz:. czekali na psa 2 tygodnie , miał świadomość że przyjedzie sunia nie za młoda ( bo chcieli dorosłego psa) ale 3 lata to przecież jeszce nie stara. Facet pracuje w wojsku z psami , opowiadał z fascynacją o "swoich " psach , normalnie dom wydawał się marzenie - jestem zaskoczona tym bardziej że juz kiedyś mieli psa . Mam jeszcze cichą nadzieję że mu się "odmieni" chociaz jak ma się za 5 lat okaże że jej nie chce to niech lepiej wróci Zuzia do domu . Czekam na ostatecną decyzję Pana Zuzi . Nie mogę pojąc jak mogłam dać się tak oszukać -kurcze facet idealny - zadowolony, miział Zuzię jak pojechaliśmy do nich , wydawał się naprawdę zadowolony . Zastanawiam się czy to ja jestem nienormalna czy to inni sa nieodpowiedzialni. Coś mnie tknęło żeby zadzwonić dzis do Zuzi i tu takie niedobre wieści. Czekam na informację od nich - jeśli w ciągu 2 dni nie zadzwonią zrobię to ja. MTF jasne że chcę , tylko nie wiem kiedy będę u Ciebie na "wsi" A tak na marginesie to jakby mój Tadek usłyszał że piszesz o Jego ukochanym Zalesiu wieś to by mu piana z " pyszczka" poszła :evil_lol:
-
Dzwoniłam do nowej Pani Zuzi i :-(:-(:-(. Pani mąż nie lubi Zuzi . Pani jest tym załamana bo ona i jej córka bardzo Zuzię kochają , sunia nie zrobiła nic co by mogło Pana do niej zniechęcić , ja nie wiem co robić . Pani próbuje porozmawiać z męzem jeszcze , czy zmieni decyzję , bo ma ciągle w domu jakieś jazdy . Podczas wizyty Pan wydawałoby się był zachwycony Zuzią , a teraz mu wszystko przeszkadza, że pies ma 3 lata , że szczeknie, że sierść gubi że bąka puści . Czy nad Zuzią jakieś fatum zawisło czy co??? Ja rozumiem żeby Zuza brudziła w domu zeby ciągle ujadała było coś co czego oni by nie wiedzieli ale nic się takiego nie stało . Sunia ani razu nie nabrudziła , zawarczała kilka razy jak usłyszała jak psy na dworzu szczekają , jest zdrowa, spokojna, nie szaleje nie wymaga jakiejś szczegolnej uwagi -o co On się czepia ??:placz::placz::placz: To jest naprawdę bardzo spokojny pies i bardzo się martwię co dalej z nią będzie?? A zapowiadało sie tak fajnie , nic nie wskazywało na to żeby było coś nie tak . Z czystym sumieniem ja tam zostawiałam , a teraz oczy pełne łez i załamanie nerwowe. Po tym co usłyszałam najchętniej bym po nią nawet dziś pojechała -moja mała napewno nie jest szczęśliwa :-(
-
Oj już jej się okazja nie nadarzy. Już jej nie ufam :mad:. Ale widze że ona mnie kocha:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='gameta']Zrobiłam bazarki, bazarki są dzielone, bo obiecałam pomoc także innym, mam nadzieję, że nikt się nie obrazi :roll: Marlenka, ponieważ zaznaczyłam, że część Zuzki idzie na spłatę długu za sterylkę, podaj proszę ile wynosi tan dług ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/magnesy-z-wzorcowni-na-lodowke-wielkie-zoo-unikaty-na-konia-psy-do-10-07-a-141535/#post12578112[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/ciuchy-xl-xxl-l-troche-bielizny-buty-na-konia-dwa-piesy-do-10-07-a-141503/[/URL][/quote] Za sterylkę Zuzi jest dług 250 zł ( oczywiście ja się dorzucę jeśli zabraknie)
-
[IMG]http://images48.fotosik.pl/157/c300455a814592b3med.jpg[/IMG] Zuźka Ty mi się tu nie rozpychaj :diabloti:
-
[IMG]http://images49.fotosik.pl/157/6ae9aaf25d95af6cmed.jpg[/IMG][IMG]http://images37.fotosik.pl/153/8498f32abb81916emed.jpg[/IMG][IMG]http://images38.fotosik.pl/153/fcfed464258fe9b2med.jpg[/IMG][IMG]http://images50.fotosik.pl/157/316893e2faa5c4d1med.jpg[/IMG]
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Narazie chętnych brak . Od wczoraj ni mogę się dodzwonić do Ali - pewnie znowu ma uszkodzony telefon po burzy. Jeden psiak już może jechać do domu. Tylko muszę się z Alą skontaktować -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
marlenka replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Jeżeli chodzi o Dt to może u Jamora w Warce jest miejsce - 15 zł doba , super kojce i facet się naprawdę psami zajmuje . Ale widomo trzeba mieć na to kasę , kurczę ja nie pomogę finansowo bo sama mam dług u weta po sterylce suni która juz znalazła domek:multi:. P.S. A banerek mi się udało "ugryźć" :multi: