Jump to content
Dogomania

marlenka

Members
  • Posts

    5270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marlenka

  1. Kurcze tak myślałam że władze mają to głeboko gdzieś .... ale co sie stanie z tymi psiakami na ulicy :(
  2. [quote name='sleepingbyday']ciekawa jestem, co marlenka odpowie ... ;-)[/QUOTE] A jak myślisz ???
  3. [quote name='Monday']I miałaś dziewczyno spokojne życie...nie lepiej było dalej takie prowadzić? Potrzebny był ci ten czarny diabeł:diabloti:[/QUOTE] Bez Baraka to nie było życie :)
  4. Rozmawiałam z Jamorem , on przeprowadzi ta probę . Rozmawiałam też z Panem który chce adoptowac Karmelka wydaje sie w porządku , jak wszystko pójdzie dobrze Karmelek po świętach jedzie do nowego domku . Mocno trzymam kciuki za maluszka.
  5. [quote name='Monday']To Barak gardzi swoim kojcem? Woli łóżko, pościel i pewnie się rozkłada - hm...skąd to znam?[/QUOTE] Barak swojego kojca nie ma bo go zjadł:) Mało tego że włazi na łózko to się pakuje pod kołdrę . Jak goni z Nugatem koty to w nocy kołdra ląduje mi na podłodze , więc koty na noc do kibla hihi i noc przespana.
  6. [quote name='anawa']Eeee tam, Szarotka, przecież to nie szczeniak, pewnie wyrósł z gryzienia kapci, drzwi, dywanów itp.......[/QUOTE] no miejmy nadzieję . pamiętajcie że próba bedzie u mnie wiec nie chiałabym zastać domu zdemolowanego
  7. Wiadomo juz cos na temet wyników badań???
  8. Idusiek przypominam się , jakbyś mogła spytac o tego psinę czy do Was trafił .
  9. [quote name='Kana']Twoje wyjaśnienia nie są nic warte. Biorąc drugiego psa jako dorosla osoba na pewno mialaś świadomość konsekwencji swojego czynu. Teraz gdy piesek już jest dorosly i urósl chcesz go oddać. Dlaczego nie pomyslalaś o tym jak byl jeszcze szczeniakiem ? P.S Zapraszam do mojej kawalerki jak mam 3 lub więcej psów na raz.[/QUOTE] Ja mam dom kawalerkę , 2 małe spy w domu +jeden niby bokser + 4 koty . pracuje 8 godzin dziennie conajmniej mam dziecko 2 duże psy na podwórku i z tymi w domu trzeba wychodzić na spacery . Wstaje o 6.30 kłade się o 1 w nocy spac . Sama im czesto gotuje daje rade . Trzeba tylko chciec . Dodam że do niedawna jeszcze opiekowałam się 3 letnim synem siostry . Juz na jednym wątku dostało mi sie że ktos szuka pomocy a ja jestem "mądralińska" ale ja mysle ze to z wygody ludzie sie pozbywają psów - taka jest prawda . Ja nie jeżdze na wakacje - bo nie ma to z psami zostac a 5 sztuk nie zmieści mi ise nawet do auta . Święta spedzam głównie w domu , bo psy . Na imprezy nie chodze - bo psy . Sylwester w domu - psy sie boją wystrzałów strasznie dla ich bezpieczeństwa o północy musze być w domu . Rodzina mówi że jestem wariatka bo zycie moje sie toczy wokół psów , co ja zrobię że kocham moje sierściuchy jak dzieci .
  10. Barak i jego ulubienica - MIKI [IMG]http://images50.fotosik.pl/239/ecb1d01acc3b3592med.jpg[/IMG] A tutaj tak z innej beczki Kocham Cie Blejd [IMG]http://images50.fotosik.pl/239/c52d38c030cd242cmed.jpg[/IMG] I co mi tu po oczach pstrykasz??? [IMG]http://images50.fotosik.pl/239/c5d00818c89428b8med.jpg[/IMG]
  11. Może ja tak z innej beczki - dlaczego nie możesz wyjsc z córką na spacer w ciągu dnia i wziac raz jednego psa raz drugiego ??? przeciez są wózki dla dzieci nie trzeba nosic na rękach . Ja naprawdę juz nie wiem co myslec , kurcze tak jak napisał ktos wcześniej to jest kolejny wątek gdzie oddaja psa na zime i przed świetami .
  12. [quote name='sleepingbyday']nie wiem, jka anna z nugatem sobie poradzi, to jej problem. ja baraka biorę :-)[/QUOTE] Napisze Ci tak jak kiedyś Ty mi - TAKIEGO WAŁA :)
  13. [quote name='Piromanka']Trafiłam. Ale za późno jak się okazuje. Mieszkam w Warszawie i gdyby moja pomoc była jeszcze potrzebna - walić śmiało.[/QUOTE] Jak to za póxno kochana Ty nigdy za póxno nie trafiasz:)
  14. Jestem i ja ale mi się zdjecia nie otwierają . Podniose malucha
  15. [quote name='sonikowa']To trzymam kciuki![/QUOTE] Wszyscy trzymamy , kurcze chyba musze upchnąc gdzies Nugata bo go zje cholera mała , kto chce Nugata na wekend??? Komu Chomisia do pomiziania??
  16. [quote name='sonikowa']marlenko, ja po drugiej stronie rzeki mieszkam, przez most to nie jest daleko (jak nie ma korka ;-)). Problem tylko w tym, że ja nie umiem takich rzeczy robić - tzn za grzeczna jestem i jakoś nie umiem się dopytać o co trzeba, Jak dzwonili do mnie ludzie z ogłoszenia, to po prostu kanał był.. Więc nie mogę niestety gwarantować, że będzie to porządnie zrobione, lepiej więc gdyby poszedł ktoś inny.. Telefon do Zofii był chyba na wątku Ostatniej Szany.[/QUOTE] Juz do niej napisałam zrobi wizyte , własnie pisze jej smsa z adresem . Mam nadzieję ze Karmel mi reszty mebli nie zje .
  17. Malagos a masz do Rozi jakis telefon ???
  18. [quote name='anawa']Dzięki za szybciutka odpowiedź :) A może znasz kogoś, kto mieszka blizej i kogo moglibysmy poprosic?[/QUOTE] Zofia Sasza jest z żoliborza ale mi Nugat utopił telefon i nie mam do niej numeru . Zaraz napisze do SbD ona pewnie ma .
  19. [quote name='anawa']Napisałam pw do osoby z Warszawy. Odezwę się, jak dostane odpowiedź. Fajne wieści na przekazujesz :)[/QUOTE] Chciałabym tylko takie przekazywac , facet z maili sie wydaje oki ale trzeba sprawdzić . No i Karmelek musi przejśc test czy nie opierdzieli czegoś jak sam zostanie .
  20. Dada M wiesz własnie tak jest z tymi tymczasami że jak długo siedza w DT to później jest żal oddawać psa i psu tez jest cięzko bardzo .
  21. [COLOR=Red][SIZE=5]Pilnie potrzebna osoba z żoliborza , albo telefon do zofi saszy:evil_lol: do wizyty przedadopcyjnej dla Karmelka . Która z ciotek może podjechac na plac Wilsona????? [/SIZE][/COLOR]
  22. Treść 1 maila [COLOR=red]Witam,[/COLOR] [COLOR=red]psiaczek jest cudowny, wprawdzie mógłbym mu zaoferować tylko małą[/COLOR] [COLOR=red]kawalerkę w Warszawie, ale on...też jest malutki:):). Wiadomo, mam[/COLOR] [COLOR=red]trochę obowiązków, piesek musiałby pobyć sam tak od 7.30 do 16.30. Umie[/COLOR] [COLOR=red]zostawiać, nie dobiera się do niczego?[/COLOR] [COLOR=red] odpisałam i dostałam drugiego [/COLOR]Witam ponownie, Tak - miałem już kilka piesków, 2 kundelki i jamniczkę. Ogólnie mieszkam sam, natomiast bardzo często jest u mnie dziewczyna, ok 4-5 razy w tygodniu. Karmelek miałby swoje posłanie, mógłby się wylegiwać na fotelach i kanapie, ale spałby na posłaniu. Rano spacer byłby standardowy, jakieś 15-20 min, natomiast popołudniu i wieczorem po pół godzinki. W weekendy brałbym go czasem poza osiedle albo do dziewczyny żeby się wybiegał troszkę. Procedury znam, wszystkie psy które brałem były z adopcji lub schroniska. Co do operacji nie mam wątpliwości, do dziś źle się z tym czuję że nie wysterylizowałem swojej jaminiczki. Namawiali mnie wszyscy, a ja nie chciałem jej "krzywdzić". W wieku 4 lat zmarła na raka jajnika. Także tym razem bym nie ryzykował, ale nie od razu, gdzieś po 2 m-cach od adopcji. Nie wygląda to strasznie, znam "psiość" od dziecka. Jedyne co może być problemem, to gdyby niszczył mieszkanie pod moją nieobecność, mam kawalerkę i ten pokój to całe moje mieszkanie no i jakoś musi wyglądać:). Mysle zeby wziąc bestię na wekend do domu i to sprawdzić , chyba ze Jamor to sprawdzi na swoim salonie . Jamor co Ty na to ????
  23. Dostałam zapytanie o karmela na maila odpisałam Panu i czekam na odpowiedź . Zobaczymy co z tego wyjdzie .
  24. [quote name='sleepingbyday']hehe, swięta racja ania, jamniora z nugata robią! spotkamy się w progu, ty ze swoim tozem odbijac nugata, a ja ze swoim - odbijac baraka! ten skandal musi sie skończyć! :-) :-) :-)[/QUOTE] Dlaczego tego wrednego postu nie zauwazyłam wczęśniej ???? Ale jesteście wredne , a jestem ciekawa czy Nugat albo Barak by z Wami chetnie poszedł ??? Wątpie. :) Wczoraj po południu wypuściłam Nugata na podwórko bez smyczy ( a co tam) i wyleciał jak z procy pokicał kilka kroków spojrzał na śnieg odwrócił sie do mnie z takim spojrzeniem jakby chciał powiedziec "to nie ja to zrobiłem " ubaw miałam jak nie wiem co . Barak oczywiscie szaleństwo , skoki , tarzanko . Dzisiaj rano jak chłopaki wyleciały na szybkie siusiu to Nugat podleciał do Dudka - normalnie gacie miałam pełne bo jakby Duduś go chapnął i w całości by go połknął . A nugat ledwo podskoczył mu do pyska obwąchał opierdzielił i uciekł . Dudek stał jak wryty nie wiedział o co chodzi . Wogóle dzis dzień jakis nie bardzo , rano mi sie psy duże pokłóciły bo korolka mimo że po sterylce ma pseudocieczke , Dudek mało sie ne wscieknie , Barak zazdrosny o nia jak diabli a jeszcze to małe goowienko skika im między nogami . Dom wariatów normalnie .
×
×
  • Create New...