Jump to content
Dogomania

mala_czarna

Members
  • Posts

    14956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by mala_czarna

  1. No ok, ale to raczej sporadyczne przypadki :eviltong:
  2. Ano niestety. Chcą egzekwować od posiadaczy psów sprzątanie po nich, ale jakoś nam tego nie umożliwiają. Najśmieszniejsze jest to, że u mnie na drzewach wiszą kartki z informacją, że niesprzątanie po swoim pupilu będzie karane, ale pojemników ani widu, ani słychu :shake:
  3. U mnie z kolei bolączką jest to, że nie ma pojemników na psie kupy :shake:
  4. [quote name='pietrucha204']od owej pani z pewnością... mam kilku znajomych posiadających psy z rodowodem, którzy byli p nie w różnych częściach polski. zawsze oglądali na miejscu warunki itp. nie jeżdżą przynajmniej teraz po wetach. nie ma reguły, że każda hodowla jest w 100% dobra. ale są fora miłośników danej rasy i można się konsultować przecież[/quote] Jasne, że nie ma reguły, że każda hodowla jest dobra, ale dla uściślenia dodajmy może, że jeżdżenie i sprawdzanie warunków w hodowlach wcale nie gwarantuje, że później po wetach nie trzeba jeździć. ;)
  5. Eee, no bez przesady :evil_lol: Jak by nie patrzeć konie nie walą na trawnikach i chodnikach (przynajmniej u mnie).
  6. [quote name='pietrucha204']bez rodowodu to podróby, które masowo zalewają rynek...a oryginałów jak na lekarstwo...[/quote] Ostatnio o takich "oryginałach" było właśnie w Gazecie Wyborczej (mam na myśli "hodowlę" Katarzyny R). I dam sobie głowę uciąć, że nie jest to odosobniony przypadek. Piszę o tym dlatego, że niejednokrotnie taka "podróba" byłaby pewnie lepszym psem od tego z hodowli owej pani.
  7. Ja pognałam wczoraj do Biedronki i straszna kiszka była. Oprócz jednego legowiska, misek, nie było nic. Kupiłam tylko jedną zabawkę do przeciągania, którą Frotka załatwiła w 2 godziny :crazyeye: Przy okazji zapraszam na nasz wątek ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/mala-terrierkowata-frotka-szczesliwa-u-malej-czarnej-137285/[/url]
  8. [quote name='an1a'] Mam tylko nadzieję, że mu się nie odmieni znowu, bo nie wiem wtedy co zrobię :roll:[/quote] Na wegetarianizm przejdzie. Jak mus to mus ;)
  9. [quote name='an1a'] (alergia na białko zwierzęce) [/quote] Oooo, zaciekawiłam się. Jak się ta alergia objawiała?
  10. Podglądam Was i czytam :lol: Fotka w łóżeczku na poduszeczce z misiami jest rewelacyjna. :loveu:
  11. Myślę, że możesz śmiało podawać no-spę. Nie powinna mu zaszkodzić, a działa rozkurczowo.
  12. Paulinko, u nas ataki trzustkowe wyglądały zupełnie inaczej. Wiki wyginała kark, i potrafiła w takiej pozycji stać około kilkunastu sekund. Później robiła się niespokojna, nie mogła znaleźć sobie miejsca. Wtedy już wiedziałam, że bardzo ją boli i musiałam robić jej zastrzyk. Poza tym, przy tych pierwszych atakach, przez około tydzień (może nawet ciut dłużej), zawsze było rozwolnienie. Nam Jagielski powiedział, że trzustkę można zaleczyć, ale nie wyleczyć. U nas akurat było to przewlekłe zapalenie trzustki, jako efekt niemal 3-letniego (z przerwami oczywiście), podawania chemii :-( Póki co nie ma co prognozować. Może Czesterkowi wcale nie trzustka dokucza. Trzymam kciuki za Czesterka i czekam razem z Wami na wyniki badań kupala ;)
  13. Zdezelowana, ale nie rozwalona :evil_lol: No właśnie. Pojechałam dzisiaj do Biedronki, bo podejrzałam topik, gdzie dziewczyny pisały o fajnych zabawkach. Nic w sumie nie było, wszystko wykupione :placz:
  14. Tia... Kupiłam dzisiaj zabawkę dla Frotelii, bo podkradała Julce myszosławę Przetrwała caaałe 2 godzinki :diabloti: Może teraz coś z azbestu?:lol: [IMG]http://images41.fotosik.pl/195/268cd0b7aa2a8ed5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/199/989708afe2c638fbmed.jpg[/IMG] Tu już po "zabawce" ;) [IMG]http://images46.fotosik.pl/199/02a4303e0bc02af3med.jpg[/IMG] I najważniejsze: No soooryyy, ja nic nie zepsułam!!:eviltong: [IMG]http://images43.fotosik.pl/199/0b206c1f2955af0amed.jpg[/IMG]
  15. [quote name='wowo']A z moich obserwacji wynika, że psy sa żle przyjmowane w spoleczeństwie i do sklepu nie wpuszczają z psem.[/quote] Ja tam swoją miniaturową sznupkę brałam na ręce i nikt mi problemu nie robił. Myślę, że rzeczywiście dużo zależy od właściciela sklepu.
  16. [quote name='isabelle30'] w jaki tepy sposob ludzie ucza swoje malutkie pieski niekontrolowanej agresji do calego swiata [/quote] Czy Ty aby nie przesadzasz trochę? Na czym ta agresja ma polegać? Uczą yorki jak się do gardła rzucać czy może jak świsnąć komuś portfel z kieszeni? :evil_lol:
  17. Jaki fajny słodziak :lol: Gdybym nie wiedziała, że jest chory, nie uwierzyłabym. Paulina, a co do tych "nagazowanych" jelit, pytałaś lekarza, czy można Czesterkowi dać espumisan? Co do tych napadów bólu w okolicach brzuszka, to jak częste są? Trwają krótko czy długo? Pytam, bo ten luźny stolec, ataki bólu były objawem początków problemu z trzustką u Wiki, a i tak ciężko to było w sumie zdiagnozować. Dużo zdrowia dla Czesterka i dla Was.;)
  18. [quote name='bagira@sara']az tak nie przesadzajmy, to bylo kiedyś, [/quote] Dlatego napisałam, że to za czasów ZSRR. Jak jest teraz nie wiem, ale te 3 gotowe już ukraińskie stadiony na Euro mówią same za siebie ;)
  19. [quote name='irenaka'] Faceta trzeba krótko trzymać i długo lać ( jak mawiała moja babcia);). [/quote] I patrzeć czy równo puchnie :evil_lol::evil_lol:
  20. [quote name='isabelle30'] ale opis tego okreslonego osiedla i takiej wlasnie sytuacji zakrawa mi tu na "typowego wlasciciela Yorka[/quote] Nie zauważyłam tego. Jestem właścicielką Frotki - suczka, mix teriera walijskiego. Nie jest tycim pieskiem, sprawia troszkę problemów (niedawno adoptowana), i do łba by mi nie przyszło (póki co), żeby po osiedlu latała bez smyczy.
  21. [quote name='isabelle30']Napisał [B]mala_czarna[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1059/grozny-pies-rasy-amstaff-zaatakowal-dziecko-zagryzl-psa-138801-post12971768/#post12971768"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/styles/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]W takim razie Wawka, a konkretnie moje osiedle, to jednak wsiowe zadupie. Kundelki i psy małych ras zawsze na smyczy (myślę, że to z obawy przed dużymi psami), ale uwierz mi, amstaffy, chow chowy, dogi, wszystko to lata bez smyczy i kagańca. Czasem to mi się chce wyć z wściekłości i bezsilności, że nie ma na nich bata :shake:[/I] [I]mysle ze wymienila [B]tylko to co jej przyszlo na mysl w danej chwili.[/B][/I] [I][B]ale smesza mnie dogi. te lagodne baranki poczciwiny ktore boja sie podejsc do malutkiego psiaka zeby go nie nadepnac....kocham te psy po prostu za ich wielkie serducho, bijace od nich cieplo i troske w oczetach![/B][/I][/quote] iza. Zapraszam do mnie na osiedle. Co do dogów to chodziło mi o de bordeax. I ja się akurat ich boję. Żeby nie wdawać się w szczegóły powiem tyle: mieszkam na Woli, ale w dość nieciekawej jej części. Wolę odwinąć się na pięcie nic dostać od dresa w łeb.
  22. Dziewczyny. Żeby dolać oliwy do ognia powiem Wam tylko tyle: najwięcej psów bez smyczy i kagańca pałęta się u mnie na tyłach budynku straży miejskiej. Zresztą pisałam już o tym na dogo :roll: Paradoks? Raczej nie. Strażnicy wolą walić mandaty babciom, które przy pobliskim kościele handlują warzywami, niż narażać się na zwrócenie uwagi dresiarzowi.
  23. [quote name='pinkmoon'] Chociaż żeby nie było takiego pesymistycznego czarnowidztwa to powiem, że w moim bliższym lub dalszym sąsiedztwie mieszka około 5 amstaffów i jeszcze nigdy nie widziałam żadnego z nich biegającego luzem po osiedlu. [/quote] W takim razie Wawka, a konkretnie moje osiedle, to jednak wsiowe zadupie. Kundelki i psy małych ras zawsze na smyczy (myślę, że to z obawy przed dużymi psami), ale uwierz mi, amstaffy, chow chowy, dogi, wszystko to lata bez smyczy i kagańca. Czasem to mi się chce wyć z wściekłości i bezsilności, że nie ma na nich bata :shake:
  24. Ciekawe masz podejście. Przykopać psu, który szczeka, ew. leci do nóg. Notabene małemu psu. W pierwszej kolejności przykopałabym właścicielowi za to, że nie panuje nad psem.
  25. [quote name='ihasia'] Troszke liczylam na wsparcie z waszej strony.. ale rozumiem ze jest tu wiele trudnych przypadkow i nie da sie wszystkim odpisac. Mimo to ciesze sie ze jest takie miejsce gdzie mozna napisac o tym co nas martwi i uzyskac wsparcie. Trzymajcie kciuki zeby wszystko bylo w porzadku.[/quote] Kciuki trzymane, a co do tego, że na Twój post nie było odzewu, wynika to pewnie z faktu, że jak się nie wie, to nie ma się co mądrzyć. Lepiej nie pisać nic niż zaszkodzić pisaniem ;)
×
×
  • Create New...