Jump to content
Dogomania

mala_czarna

Members
  • Posts

    14956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by mala_czarna

  1. [quote name='an1a']Dużo zależy też od Twojej reakcji.[/quote] Ciotka, a zajrzyj Ty może na mój wątek i doradź mi coś? :cool3: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/mala-terrierkowata-frotka-szczesliwa-u-malej-czarnej-137285/index67.html#post12949102[/url]
  2. [IMG]http://images47.fotosik.pl/196/2697bed35a50584dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/108/85420c6511a81629med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/196/80b39f772994efccmed.jpg[/IMG]
  3. Tu kilka fotek Froci z wczorajszej wizyty. Wzięłam jej nawet ucho z domu żeby się dziewczyna nie nudziła, a ona mi taki numer strzela :-( [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/986/obraz011hw.jpg[/IMG]
  4. Frocia dostała wczoraj w dupsko. Nie było innej rady :mad: Może od początku zacznę: wczoraj wybrałam się do mojej przyjaciółki. Postanowiłam zabrać ze sobą Frocię, bo nie chcę jej na dzikusa wychować, to raz, a dwa, psiapsióła chciała ją w końcu zobaczyć. Siedziałyśmy u niej na tarasie (dość sporym), koleżanka Frocię głaskała, przytulała, Frocia dostawała od niej smakołyki przyniesione przeze mnie z domu. Wszystko cacy; sielanka. Za jakąś godzinę, koleżanka zaczęła wstawać z fotela w celu udania się w miejsce ustronne. I w tym momencie Frocia najpierw warknęła, a później szczeknęła raz, ale kurde jak!! Ok, myślę sobie, coś jej się nie spodobało i tyle. Trudno. Póżniej poszłyśmy do pokoju oglądać na kompie zdjęcia z wakacji. No i znowu wszystko cacy, Frocia leży pod fotelem i liże psiapsiółę po nodze. Ta ją znowu głaszcze (Frocie, a nie nogę :cool3:) Ja siedziałam na łóżku, oglądałam zdjęcia, i od czasu do czasu głaskałam Frocinę po mordce. Sytuacja analogiczna: psiapsióła wstaje od biurka, idzie w stronę kuchni.... Frocia wstaje spod fotela i co?? Cap za spódnicę!! Niech ktoś mi teraz mądrzejszy wytłumaczy o co chodzi, bo ja zdurniałam do reszty. Czy ona mnie pilnuje? Ma silnie rozwinięty instynt terytorialny? Boi się? :roll::roll:
  5. [quote name='nateenanu'] Powinni zamknąć natychmiast ja, jej fabrykę, a biedne psiska oddać w dobre ręce.. :angryy:[/quote] To chyba raczej niemożliwe. Zdaje się, że w Polsce nie ma stosownych uregulowań prawnych w tym temacie. Natomiast do znawców tematu mam pytanie: po kiego grzyba istnieje w Polsce instytucja ZK?
  6. [quote name='karjo2'] Przeszlo mu, jak wychowal "swoje" (ludzkie) domowe dziecko od malego ;).[/quote] No ja raczej nie przewiduję się rozmnażać:oops: W każdym razie masz rację - to są najczęściej dzieci w wieku przedszkolnym i bardzo wczesno - szkolnym. Na spacery chodzę obok pobliskiej szkoły, ale nie z racji bliskości i chęci wygody, tylko dlatego, że tam jest sporo terenów zielonych ;)
  7. [quote name='an1a']Dużo zależy też od Twojej reakcji.[/quote] Hmm. Być może sama tego nie wyczuwam, ale czy to możliwe, że bezwiednie napinam się widząc jakieś dziecko, a Frotka to czuje?:roll:
  8. [quote name='Martens']Na szybkiego co zauważyłam - nie przyciągaj suni do siebie na widok dziecka, tylko wyjmuj smakołyk i wołaj. Smycz cały czas luźna tylko w pogotowiu. Smycz to świetny przewodnik emocji i ściągnie jej na widok dziecka jest dla psa sygnałem, ze się denerwujesz i zbliża się zagrożenie, co prowokuje ją do warczenia.[/quote] Może masz rację. Spróbuję. Jedno co mnie zastanawia, że ta reakcja wobec dzieci jest zawsze inna. Czasem warczy i ciągnie się, czasem jest zupełnie obojętna, a wręcz przyjaźnie nastawiona.
  9. [quote name='an1a'] Później próbował każde zaatakować. Nie było możliwości, żeby dziecko stało obok niego, o mijaniu też można było zapomnieć. Na pewno normalnie traktowany pies nie reaguje w taki sposób ;)[/quote] Jak temu zaradziłaś? ;) Pytam na wszelki wypadek (tfu, tfu, odpukać), żeby w razie czego jakoś odpowiednio reagować. Póki co, jak zbliżamy się do jakiegoś dziecka, przyciągam Frotkę do siebie, a jak zaczyna powarkiwać to stanowczym tonem mówię "nie wolno".
  10. [quote name='eria']i oczywiście wyrwałaś mu wszystkie zęby i jesteś pewna że na 100% niezależnie od sytuacji nikogo nie ugryzie. gratuluję[/quote] Daremne żale, próżny trud... Niektórym po prostu nie wytłumaczysz, że nigdy do końca nie można przewidzieć reakcji psa. No i później takie kwiatki się czyta: a on taki spokojny jest, nie wiem co mu do łba strzeliło.
  11. Moja Frotka, którą wzięłam ze schroniska 8 sierpnia również nie lubi dzieci. Nie można nazwać tego agresją, ale jednak. Na widok dziecka (szczególnie trzymającego coś w ręku), zaczyna wyrywać się, powarkiwać, dość mocno szarpać. Być może w przeszłości jakiś brzdąc jej dokuczył, i teraz są tego skutki?
  12. Czytał ktoś? Jeśli nie, to tytułem wstępu, czyli jak to jest z hodowlą psów... "Znana działaczka Związku Kynologicznego w Łodzi hoduje w swoim mieszkaniu 30 psów rasowych na sprzedaż. Zamknięte na całe dnie w maleńkich klatkach pełnych odchodów zagryzają się nawzajem. Katarzyna R. ogłasza się w internecie, w "Gratce" i miesięczniku "Pies". W "hodowli" są yorki, pudle, maltańczyki i chihuahua. Polecam przeczytać cały artykuł, gdzie między innymi napisane jest o tym, jak yorki z hodowli Pani Katarzyny zagryzły pudla. Zagryzły również ciężarną suczkę yorka. Tak sobie pomyślałam, czy nie ma bata na takich ludzi? Czy to rzeczywiście tylko o kasę chodzi? A gdzie zwykła, ludzka przyzwoitość? Gdzie ta niby miłość do czworonogów? Dlaczego, pomimo tego, że o procederze wiedzą inni hodowcy z Łodzi, ZK nic z tym nie robi? Chore państwo.
  13. Ja znam tylko Dembele - przyjmuje na SGGW bądź na Białobrzeskiej. Sporo znajomych leczyło u niego swoje psy; nikt nie narzekał, wręcz przeciwnie.
  14. [quote name='isabelle30']gdzie w tej chwili przyjmuje dr K. Dembele? walczymy z gronkowcem 1,5 miesiaca....[/quote] w przychodni na Białobrzeskiej i na SGGW
  15. [quote name='saganka']Dr. Neska oprocz swojej wiedzy jest przede wszystkim wetem z powolania - kocha zwierzaki i do kazdego przypadku podchodzi indywidualnie. A my mamy dobre wiesci ( z jednej strony..)- otoz wyniki nerkowe nigdy nie byly tak dobre. Oprocz niskiego ciezaru wlasciwego, reszta rewelacja - kreatynina 1,6, moczniki leciutko przekroczony, bo tylko 48, fosfor troche powyzej 3, bialko w normie, zero waleczkow w moczu ( a zawsze byly!). Bruno od pol roku w wiekszosci byl na gotowanym zarelku. Ale za to mamy kiepskie wyniki watroby.. Oszalec mozna! :shake:[/quote] Dobre wieści z tymi nerkami!! :multi: A co wątroby to o co chodzi? Normy przekroczone? Może to nic poważnego? :roll:
  16. [quote name='Matuth']Staraj się jak najbardziej unikać ziemniaków ponieważ podobnie jak u ludzi może się to skończyć cukrzycą[/quote] Ta, jasne. Moja sunia chora na nerki miała zalecane w diecie ziemniaki. Myślisz, że lekarz był idiotą? :cool3:
  17. [quote name='ASIK70']mam 12 letniego psa, 5 miesięcy temu zdiagnozowano u niego niewydolność nerek. Pomimo leczenia stan się pogarsza w szybkim tempie. Przeglądając ostatnie posty zauwazyłam często pojawiające sie nazwisko dr A.Neska i pochwały na jej temat. Czy ktoś mógły powiedzieć mi coś bliżej o niej i ewentualnie jak można się z nią skontaktować? Będę wdzięczna z informacje.[/quote] Tu jest strona internetowa Pani doktor; znajdziesz tam wszystkie potrzebne informacje. [URL="http://www.nerkiwet.com"]www.nerkiwet.com[/URL] Powodzenia i dużo zdrowia dla pieska.
  18. [quote name='gusia0106'] za mną łaził krok w krok, ale z nim się bawił, ja byłam fajna żeby przytulać, ale w głaskaniu on był mistrzem. [/quote] U mnie w domu jest tak, że to ja jestem najfajniejsza. Jak idę do łazienki, Frocia czeka przed łazienką. Wychodzę do sklepu, Frocia czeka na przedpokoju. A jak już wie, że nie ma mnie na dłużej to sobie mój kapeć na łózko zanosi i się do niego przytula :cool3:
  19. [quote name='Ania62']Myślę, że gdyby moje sunie spały zawsze razem, ustaliłaby się między nimi odpowiednia chierarchia i nie byłoby problemu.[/quote] Mam nadzieję, że malutka Perełka wydobrzeje :roll: Aniu, ale co będzie dalej?
  20. Dobrze, że Frotka nie pcha się do "domku" yorczki, bo tylko głowa by jej tam weszła. Pieski chodzą po całym mieszkaniu. W ciągu dnia, jak Frocia leży na moim łóżku, a Julka wchodzi do mojego pokoju, to w sumie reakcja zerowa. Zupełnie jakby jej nie było.
  21. [quote name='Ania62'] ale kiedy Misiek wraca ze spaceru warczy i nie chce go wpuścić do domu.[/quote] O kurde, to niewesoła jest sytuacja :shake::placz:
  22. Aniu, a na tej fotce Perełka leży na Muszce? Słuchaj, a może coś przeoczyłaś, czegoś nie zauważyłaś? Może malutka dokuczała tej starszej? :roll:
  23. [quote name='Ania62']Niestety to ja jestem właścicielką drugiej suczki, mieszkały razem 2 lata i bardzo się lubiły, nie wiem co się stało, [B]to był moment, kazałam Muszce zejść z Perełkowego legowiska, zeszła i skręciła kark Perełce! [/B] teraz widzę że sunia Muszka, mieszaniec-bezrasowiec stała się bardzo zazdrosna i zaborcza... Warczy nawet jak głaskam rudzielca Miśka. [/quote] O rany :roll: A wcześniej nie było żadnych sygnałów zazdrości? Powarkiwanie, szczekanie na małą? Ja mam suczkę ze schroniska (mix terriera). Frocia jak była u nas 2 dni, to skarciła małą yorczkę za to, że ta położyła się na jej legowisku (Julka ma już 5 miesięcy). Teraz jakoś nie zwraca na nią uwagi, ale też jest zazdrosna. Zawsze po przyjściu do domu obie na mnie czekają, ale głaszczę jako pierwszą tę dużą. Staram się też karmić je oddzielnie, ale to nie zawsze wychodzi, bo mała wyjada jedzenie z Frociowej miski, jak tylko ta się odwróci ;)
  24. [quote name='Ania62']Ja niestety zaczynam ratować [COLOR=Blue][B]Perełkę[/B][/COLOR] (maleńką yorczkę, której duży pies skręcił kark), [/quote] Aniu, a właściciel psa nie poczuwa się do obowiązku poniesienia kosztów leczenia??? Jak doszło do wypadku? Cocarboxylasa jest dość droga, wiem, bo sama kupowałam. Perełka piszczy, bo ten zastrzyk jest bardzo bolący.
  25. [quote name='marta23t']nie chce zaśmiecać wątku ale co stało się małej? i:oops:[/quote] Odpowiedź jest w poście z 05-09-2009, 18:37
×
×
  • Create New...