-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Nie ma co gdybać czy i dlaczego, tylko "złapać" siuśki na jakąś tackę lub do chochli i zanieść do badania - to tanie badanie, a od razu będzie jasność w temacie.
-
Adopcja psa - skojarzenia, mity i oczekiwania
filodendron replied to LadyS's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52'] Poza tym wiele psow w schroniskach staje sie agresywnymi,gryza ze strachu ,lub maja depresje.[/QUOTE] Nie odmawiam wolontariuszom i tymczasowym opiekunom zdolności do logicznego myślenia i umiejętności oceny sytuacji, tylko zarzucam NIEKTÓRYM nadmierny optymizm i przedkładanie dziwnie pojętego interesu psa nad bezpieczeństwo ludzi. Owszem, niektórym zarzucam brak wyobraźni. I to jest najdelikatniejsze określenie jakie mam na takie przypadki jak wydanie do domu z 12-letnim dzieckiem psa, który trafił do schronu z powodu pogryzienia, potem został wyadoptowany, dwukrotnie zaatakował żonę nowego właściciela, za drugim razem skończyło się to 10 szwami na twarzy, wrócił do schronu i po paru miesiącach znów dogomaniacy pisali o nim "psi aniołek". Czy przypadek psa o nieznanej przeszłości, wydanego do nowego domu na cito, który krótko po tym zmasakrował 10-letnią córkę nowych właścicieli po czym tymczasowi opiekunowie orzekli, że to na pewno wina rodziców i radośnie odwieziono pieska na drugi koniec Polski, bo tam znalazł się tajemniczy chętny (może psychopata?) na psa z taką właśnie przeszłością. To są eksperymenty na ludziach a nie adopcje. -
Adopcja psa - skojarzenia, mity i oczekiwania
filodendron replied to LadyS's topic in Wszystko o psach
Jako zewnętrzny obserwator - miałam bardzo pozytywne zdanie na temat przygarniania psiaków ze schroniska bezpośrednio lub (choć to już statystycznie mniej) za pośrednictwem osób zaangażowanych w wolontariat. Zdanie wyrobione na podstawie znajomych przygarniętych psiaków spotykanych w rodzinie, u przyjaciół, na spacerach z psem itp. Dogomania zupełnie przewartościowała mój stosunek do adopcji psa - zdecydowanie in minus. Szczególnie bolesne jest obserwowane tu niekiedy silne parcie na wyadoptowanie agresywnych psów, które pogryzły ludzi. Osobiście nie zdecydowałabym się na szukanie psa za pośrednictwem dogomanii. Tu jest za dużo hiphiphurraizmu i oczekiwań, że każdy adoptujący będzie przynajmniej malutką Zosią Mrzewińską ;) Dobrze byłoby, żeby miłość do psów nie zamydlała aż tak oczu osobom, które starają się znaleźć im dom. Niektóre propozycje w wątkach w dziale "przygarnę psa" - biorąc pod uwagę oczekiwania założyciela wątku - są żenująco niemerytoryczne. -
A na czym polega problem - na tym, że nie zjada odpowiedniej ilości jedzenia?
-
Bo one nie lubią dzielić łóżka z dwoma "człowiekami" - niezależnie od rozmiaru (łóżka i psa) :D Mnie się z psem śpi bardzo wygodnie - rano - jak już mąż pójdzie do pracy :D [url]http://i49.tinypic.com/dokklc.jpg[/url]
-
Oj tam, sklonowałaś kota a tu bajki opowiadasz o podróżach po zwierzaka ;)
-
[quote name='julkajulcia'] Psa będę zabierać wszędzie ( w tym do znajomych,hotel, galeria i inne miejsca,które są wewnątrz-tylko nie zrozumcie źle że nie podstawą nie będzie park,łąki :D) i martwi mnie to że pies będzie chciał oznaczać ściany itp.[/QUOTE] Ja tylko w tej jednej sprawie. Mam niekastrowanego samca z mocną tendencją do znaczenia terenu na spacerach (w sensie, że na "łonie natury") - podnosi łapę nawet jak już zupełnie nic nie ma w pęcherzu. Bywam z nim w biurze, w hotelach, schroniskach, niektórych niespożywczych sklepach, restauracjach, pizzeriach, ogródkach knajpianych i oczywiście u znajomych. Ma ponad 6 lat i nigdy nie wyciął mi takiego numeru, żeby siknąć w jakimś pomieszczeniu. A suka znajomych przy każdej ich wizycie zawsze naleje mi na podłogę. Więc nie wiem, czy jest na to jakaś reguła. Nasz pies nigdy nie był jakoś specjalnie "układany" w tym kierunku. Sam z siebie wie, że pomieszczenie to pomieszczenie a nie trawa, krzaczek, drzewko. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, co mogło mieć ew. znaczenie, to fakt, że od maleńkiego szczeniaka włóczyliśmy go ze sobą w różne miejsca. W pizzerii zaczął bywać jeszcze na kwarantannie - oczywiście na rękach - akurat trafiło na taki czas, że było mało czasu na gotowanie ;) Od samego początku regularnie jeździliśmy też z wizytami do rodziców na kilka dni, więc na pewno był oswojony ze zmianą miejsca i nowymi pomieszczeniami. Nie wiem, ale może to właśnie ma znaczenie. Bo ja tego nie robiłam z rozmysłem - po prostu tak wyszło - i gdy potem przeczytałam, że niektóre psy znaczą ściany w obcym miejscu, to byłam trochę zdziwiona. Mnie nie przyszło to do głowy. Niestety, jak już jesteśmy na tym łonie natury, to muszę na niego uważać - potrafi siknąć na mniejszego od siebie psa albo na położony na trawie plecak - moje niedopatrzenie zapewne. Na szczęście, wiedząc o tej skłonności, dość łatwo zapobiegać takim wypadkom.
-
O rety, mój pies waży 9,5 - a to kocisko :-o
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='moni12']Kurcze przeczytałam kilka ostatnich postów i mam wrażenie, ze siedzicie tu i bajki piszecie. Jestem w szoku , ze zamiast pomóc nawet w podnoszeniu wątku danego psa piszecie takie głupoty , wymyslone z palca.Brak mi słow na ten grzecznie powiem "dziwny watek" .A to , ze poleje się zaraz lawina bzdur pod moim adresem mam gdzieś ,bo weszlam tu przypadkiem i wracać nie zamierzam.I prosze zamiast pisac bajki weżcie się za realną pomoc tym psiakom co jej bardzo potrzebują.Mam 3 psy w bloku i takich historii jak tu opisane w zyciu nie miałam. Nigdy zadne nas nie atakowały i moje nikogo nie atakują . Zamiast wymyślc niestworzone historie zajmijcie się szkoleniem swoich pociech i ewentualnie mądrą rozmowę z osobą , której psiak ma troszke do nadrobienia. Nie ma nic łatwiejszego niz siedziec przed kompem , bzdury wymyslac i liczyć na poklask wokół.[/QUOTE] Bardzo ładnie zadebiutowałaś na tym wątku - nie ma to jak siąść przed kompem i zarzucić innym wymyślanie bzdur, nieróbstwo i pragnienie poklasku. Nie odchodź - pasujesz tu :) -
Gdybym miała psa białego, to pewnie bym czerpała, ale mojego niestety nie da się zafarbować bez szkody dla sierści. Mogę jedynie poszaleć w photoshopie :D [url]http://i52.tinypic.com/adkttv.jpg[/url]
-
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='Faustus']idąc tym tropem myślenia...Ty także potrzebujesz oddychać, jeść, odpoczywać...natomiast posiadanie psa to już nie potrzeba, a Twoja fanaberia ;) [/QUOTE] Rozumiem ten sposób myślenia, ponieważ sama często zastanawiam się nad tym, co np. kieruje ideowymi weganami, którzy decydują się na kupno psa/kota z hodowli (w sensie, że kupują mięsożercę, choć sami nie chcą stwarzać popytu na mięso). Nie mogę jednak do końca się zgodzić z zasugerowanym tu tropem myślenia, ponieważ psa można posiadać na różne sposoby. Można go mieć z wybranej, dobrej, szanującej zwierzęta hodowli (abstrahując już od wegan), można go posiadać na skutek aktu dobrej woli i - właśnie empatii - biorąc zwierzę wyrzucone na bruk, przywiązane do drzewa, skazane na dożywocie w schronisku. Można też posiadać psa na skutek nagłego impulsu i wzięcia na siebie odpowiedzialności - lub nawet na skutek bezmyślności - to też, oczywiście. Ale świadomie decydując, i tylko z estetycznej potrzeby chcąc posiadać psa kopiowanego, można jedynie na jeden sposób - wziąć skalpel w ręce lub kogoś o to poprosić, i uciąć zdrowy kawałek ciała. -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='Faustus']ale....to nie zwolennicy kopiowania wysunęli argumenty związane z etyką ;) [/QUOTE] Bo musieliby nieźle zamotać, żeby uzasadnić kopiowanie argumentami etycznymi :) Empatia oczywiście jest w pewnym sensie także kategorią etyczną - chodzi nie tylko o współodczuwanie lub współczucie ale i o odpowiedź na pytanie, czy wolno zadawać cierpienie kierując się wyłącznie względami estetycznymi. To jest pytanie etyczne - fakt. Nie bez powodu mówi się o empatii jako o "etycznym instynkcie". [quote name='Faustus'] Niezależnie od tego czy mi się podoba, czy nie, tak więc dyskusja ta jest w zasadzie czysto akademicka. [/QUOTE] Ja bardzo liczę na to, że nie tylko akademicka ale z czasem stanie się także teoretyczna bez zastosowania w praktyce :) Z powodów jak najbardziej kulturowych - trzeba tylko poczekać. Ja tam wierzę w ludzi :) -
czy w okresie jesiennym również zabezpieczać psa przed kleszczami???
filodendron replied to Iza85's topic in Pasożyty
[quote name='ewtos'] Kleszcze mają dwa szczyty aktywności dobowej - poranny od ok. 8[SUP]00[/SUP] – 9[SUP]00[/SUP] do 11[SUP]00[/SUP] – 12[SUP]00[/SUP] oraz popołudniowy od godziny 16[SUP]00[/SUP] – 17[SUP]00[/SUP] do zmroku.[/QUOTE] A to tego nie wiedziałam. Poniekąd to tłumaczy fakt, dlaczego mój pies tak rzadko łapie kleszcze (odpukać) - nie licząc spacerów higienicznych głównie i aktywnie poruszamy się w zakresie między 12 a 16. -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
Wydaje mi się, że to mniej kwestia etyki a bardziej empatii. Ktoś potrafi się utożsamić z cierpieniem wywołanym [B]niepotrzebnym[/B] okaleczeniem, a ktoś inny nie. Do każdego z przytoczonych "przykładów flagowych" - aborcji, kary śmierci czy eutanazji mogą zaistnieć przesłanki. Dla jednych będą one absolutnie nie do przyjęcia, dla innych - w określonych warunkach - owszem. Ale ani przesłanki, ani ostrość warunków nie będą miały nic wspólnego z poczuciem estetyki - bo tak jest ładniej - jak to ma miejsce w dyskusji o kopiowaniu. A nawet gdyby tak się stało (uśmiercę staruszka, bo mi psuje widok w oknie), to raczej większość społeczeństwa o tych wspólnych korzeniach kulturowych zgodnie uzna, że ma do czynienia z patologią. -
Zapiszę sobie, bo się rozglądam. Choć trochę sporo grochu i ciecierzycy - poniekąd z nich to spore białko, bo mięso - poza kurczakiem - jest liczone w postaci świeżej, czyli białko z niego to średnio 20% z podanych procentów.
-
O foty, jakie fajne! :) Cudne kocisko. (Ja też nie jestem na fb)
-
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
:) Z tego wynika, że należy zjeść te psie ogony - będzie nawet lepiej niż z krową, bo "pacjent przeżył". Znałam hodowców - z czasów, gdy temat nie był jeszcze dyskutowany - którzy wycofali się z hodowli po pierwszym miocie - nie byli w stanie tego znieść. Hipokryci bez rozsądku. -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='Amber']Och ojejku, czepiaj się słówek i ich "wolty semantycznej" - chyba każdy wie o co chodzi. A o czym to świadczy? No przecież jak nie o tym, że ze mnie podły sadysta :diabloti: Dzwoń na TOZ. Bo przecież nikt normalny nie może używać takich określeń i lubić kopiowane psy - musi być w tym jakieś drugie dno :lol:[/QUOTE] Jakie drugie dno? Jedno nie wystarczy? Nie ma żadnego drugiego dna. Jest tylko zwykły, poczciwy egocentryzm, który cierpi - on, a dobermany przy okazji. Powiedz - ucięłaś kiedyś własnoręcznie ogon szczenięciu albo asystowałaś przy takim zabiegu? -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='Amber'] Są rasy, które [B]ucierpiały[/B] mniej lub bardziej. Doberman [B]ucierpiał[/B] ogromnie. [/QUOTE] Biorąc pod uwagę kontekst, w którym tkwimy, nawet nie wiem, jak nazwać tę woltę semantyczną ani myśleć, o czym ona świadczy :roll: [I]Cierpienie - ból, męka, męczarnia, dolegliwość, przykrość; cierpienie fizyczne, cierpienie moralne. Znosić cierpienie. Sprawić, zadać komuś cierpienie. Przysporzyć komuś cierpień. Ulżyć komuś w cierpieniu. Koić, łagodzić cierpienie. [/I](Słownik języka polskiego PWN). -
100 gram białka a nie mięsa. Mięso zawiera około 15%-22% białka w zależności z czego to mięso, jakie mięso (chude, tłuste), czy surowe czy gotowane (w gotowanym białka jest nieco więcej, bo mięso częściowo jest odparowane). Mięso to nie samo białko, ale też tłuszcz, a przede wszystkim - woda. Tabele znajdziesz na portalu czarnego teriera. Uśredniając zawartość białka w mięsie do 20% to pół kilo mięsa daje to 100 gram białka, ale to jest takie liczenie pi razy drzwi, bo mięso mięsu nierówne - to może być filet z kurczaka albo tłuste skrawki. Wreszcie źródłami białka są też jaja i produkty mleczne, a w pewnym, znacznie mniejszym jeśli chodzi o przyswajalność stopniu także wypełniacz.
-
[quote name='montana40']Witam.wiem że temat był poruszany co do proporcji gotowanego jedzenia ale tak jakoś ogólnikowo np2:1 1:1 itp. mnie interesuje jak to wagowo podać na psa 30kg tzn. ile dkg mięsa na dzień , ile gram ryżu i ile gram warzyw na całodzienną porcje oczywiście to sobie podziele na 3 posiłki bo tyle dostaje tylko nie umiem jakoś tych proporcji zbilansować ile dokładnie czego ma być i tez tak na oko robie dodam że pies ma 3 lata i jest to bokser z wrażliwym układem pokarmowym,bardzo dziękuję za odpowiedź[/QUOTE] Głównie chodzi o dzienną podaż białka, a co do tego zdania w literaturze są podzielone i podawane wartości mieszczą się na ogół w widełkach 2-5 grama białka na kilogram masy ciała psa (dorosłego, nieszczególnie pracującego, nieciężarnego itd. - zwykły pies). Przyjmując środkową wartość tych widełek (3,5 grama) wychodzi na to, że pies o wadze 30 kg powinien otrzymywać około 100 gram białka dziennie. No i teraz trzeba siąść z tabelami i policzyć pi razy oko ile jest tego białka w tym, co pies zjada, uwzględniając przede wszystkim produkty pochodzenia zwierzęcego - nie tylko mięso ale też jajka, jogurty, sery jeśli pies je jada. Szczegółowe tabele można znaleźć m.in na portalu czarnego teriera - w zakładce żywienie, w artykule o białku. Pozostałe składniki - wypełniacze, warzywa i owoce - dobierasz dość dowolnie biorąc pod uwagę kondycję psa, to czy powinien zachować wagę, czy przytyć, czy odwrotnie. Najlepiej psa zważyć i kontrolować wagę co jakiś czas - szybko się zorientujesz, czy podawane porcje są odpowiednie.
-
No nie wiem, dziewczyny - sie wtrącać nie będę, bo nie znam sytuacji. Ale weźcie też pod uwagę taką koncepcję, że czasowe diety nic nie dają - jedyne, co ma sens, to zmiana trybu życia ;) Na stałe ;) Bo inaczej problemy wracają jak bumerang. Nasze babki robiły sobie "detoks" pokrzywą - kto miał co tracić z wagi, to tracił. A jak kto nie ma co tracić, to i nie powinien - primum non nocere ;)
-
Wydaje mi się, że pies powinien dostawać wszystko to, co inne psy w jego wieku - mięso, warzywa, owoce, które toleruje - tyle że zmiksowane/mielone na papkę. Ew. dobra sucha karma w namoczonej postaci. Psy i tak nie przeżuwają pokarmu.
-
[quote name='betty_labrador'] tak, jest tak. Ale ja obecnie jestem na diecie pani Ewy Dąbrowskiej której dieta sprawiła ze mocz po buraczkach nie jest czerwony. I ona sama tlumaczyła nam to ze jelito jest przepuszczalne wlasnie kiedy mocz jest barwiony. Polecam jej książki-tez warte uwagi i zastosowania na sobie. Ale odnosnie działania organizmow tez mozna sie wiele dowiedziec.[/QUOTE] To ta Dąbrowska od leczenia warzywami i owocami nawet przypadków, które na cito wymagają bypassów? I od odchudzania? Qrczę, ja to już stara jestem i mnie takie rzeczy jakoś nie biorą. Racjonalne, zróżnicowane odżywianie plus zdrowy tryb życia - owszem, jak najbardziej. Co do diet odchudzających, to jest jedna skuteczna - MŻ ;) A reszta to trochę takie mody - nie żeby całkiem bez podstaw, ale w zasadzie te same skutki można osiągnąć zachowując się po prostu rozsądnie.
-
[quote name='panbazyl']ja też uwielbiam baski, ale te rude, najlepiej z białym - wiem, jestem w tym jak 90% populacji, ale co zrobić :) [/QUOTE] No to taki, jak po sąsiedzku - rudy z białym :)