-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
[quote name='panbazyl']Na Ukrainie to razem z kapusta kiszą też burale czerwone.[/QUOTE] Nie trzeba szukać tak daleko - na targu na Wileńskiej taką kupisz :) Ja też planuję zrobić. [quote name='betty_labrador']Powiedzcie mi skoro juz w temacie jestesmy.. tata poszatkował kapuste, włożył do ceramicznego pojemnika, położył na to talerz i przycisnął 5l bukłakiem z wodą. Minęła doba a soków nie puściła kapucha :roll: czy to sie zbiera od dołu? cos dodać?[/QUOTE] Ale nie zapomniał dodać soli? U mnie raz się tak zdarzyło i dolałam solanki - kapusta musi być przykryta bo się zepsuje. Ale zasadniczo jest to błąd w sztuce - nie powinno się dodawać wody. Drugi raz jak kisiłam to poszatkowaną, osoloną kapustę zostawiłam w misce na noc a następnego dnia "wyrobiłam" ją rękami tak, jak ciasto - aż się zrobiła szklista (kiedyś udeptywano nogami w bekach :)). I taką kapustę jak pakowałam do słoików to od razu puszczała sok - na tyle dużo, że cała była przykryta. Z tym że to trzeba mocno pakować - na ścisk ubijać ubijaczką do ziemniaków albo drewnianą łyżką.
-
[quote name='Martens'][B]Javena[/B], ale to nie chodzi o jakieś wielkie doświadczenie z mojej strony - to co mówi Millan i co jest pozytywnego w jego programach można znaleźć w 90% książek o wychowaniu i szkoleniu psów, i to nawet takich starszej daty. [/QUOTE] Przede wszystkim starszej daty. Millan odbił od fali pozytywnego szkolenia w momencie, w którym ludzie już zapominali o Fisherze i jego przechodzeniu przed psem w drzwiach, nie puszczaniu psa przodem, nie pozwalaniu na włażenie na kanapę itp. i nagle wydało się, że Millan jest w czymś oryginalny. Wszystko to było. I było nawet potrzebne - ale odbywało się w zaciszu placów szkoleniowych a nie na oczach całego świata. W tym wywiadzie, który podlinkowała Bonsai - prowadzący wywiad zarzuca mu wprost, że po jego programach ludzie będą maltretować psy. A on tylko wzrusza ramionami i mówi - jest napisane, jak na papierosach, że szkodzą - a ludzie i tak palą. Pośrednio w ten sposób przyznaje, że jest świadom, jak wiele szkód może wyrządzić emisja jego programu.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='obraczus87']Bardzo prosze o podpowiedź, gdzie można kupić taki gaz?? [/QUOTE] W internetowych i stacjonarnych sklepach typu "militaria", "antybandyta" itp. -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='ciaperek2']Ten zakaz z uchyloną furtką napewno obciąży hodowców kosztami sprowadzania szczeniąt z krajów w których kopiowanie nie jest zabronone.[/QUOTE] Oj, jacy biedni. Ale zawsze mogą się tam przeprowadzić - droga wolna :evil_lol: -
Dzięki za opinie, może skuszę się wiosną na taką suszarkę. Z innej beczki - ostatnio wprawiam się w kiszeniu buraków (zakwas na barszcz wigilijny) i przeczytałam, że z tych ukiszonych buraków można robić sałatki. A psu można by dać taką kiszonkę? Podobno zdrowe, mają więcej wit. C niż świeże buraki. One nie są tak kwaśne po ukiszeniu jak ogórki czy kapusta.
-
O kurka, to długo się suszy :) To mięso jednak szybciej w piekarniku :)
-
Będę musiała pomyśleć na wiosnę, bo teraz nie ma czego suszyć (zioła mam na myśli, bo grzybów nie zbieram). Jak długo trwa takie suszenie ziółek i czy praca jest faktycznie w miarę cicha? A banany dałoby się wysuszyć?
-
[quote name='Bonsai'] A ten wywiad widzieliście? Świetnie podsumowuje "wiedzę" Millana[/QUOTE] Nie wiem, czy wszystko rozumiem właściwie, ale jeśli on porównał swój produkt (program) do paczki papierosów, na której wyraźnie jest napisane, że palenie zabija, a mimo to ludzie palą - no, to w zasadzie mogę to uznać za rodzaj samokrytyki ;)
-
[quote name='kelsisko'][B] Co mnie najbardziej zastanawia w składach, to 16% swieżego mięsa z kurczaka po wygotowaniu itp straci 80% wody zostaje nam 4-6% kurczaka, czyli w składzie nie powinien znajdować się na pierwszym miejscu. Wychodziłoby na to, że 80% producentów karm kłamie i te najdroższe są najgorsze bo skoro mają 50-80% świeżego mięsa to po przerobieniu 10-15% [/B][/QUOTE] Producent ma obowiązek umieszczać na etykiecie składniki produktu w kolejności - im więcej, tym wyżej na liście. Jeśli do producenta przyjeżdża dostawa świeżego mięsa - i w tej postaci jest używana do produkcji, to ono ma prawo i obowiązek znaleźć się na pierwszym miejscu listy. Jeśli w składzie jest mączka - to wiadomo, że zastosowano półprodukt - kto go wyprodukował i czego do niego użył - tego już producent produktu docelowego nie musi opisywać. Oba rozwiązania mają plusy i minusy - jeśli w karmie przeważa świeże mięso, to wiadomo, że producent musiał się "wyspowiadać" ze składu w miarę uczciwie. Jeśli przeważa mączka, to już niekoniecznie - bo np. ta mączka przez pierwszego producenta mogła być konserwowana BHT i to się już w składzie docelowego produktu nie znajdzie, ale dobra mączka jest bez porównania zasobniejsza w białko (oczywiście mięsna). Po prostu trzeba to rozróżniać - przy świadomości, że bez użycia mączki nie ma szans uzyskać takiego poziomu białka jaki jest w Orijenie. Nawet gdyby tam było 100% świeżego mięsa bez żadnych dodatków, to białko oscylowałoby w okolicach 20%, a nie 40%.
-
Dajcie jakiś link do tej suszarki, please. Dużo to miejsca zajmuje? Już na nic nie mam miejsca, ale może suszarkę bym jeszcze upchnęła - co roku mam na balkonie bazylię, oregano, tymianek i takie tam.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Mariusz1']No własnie może sobie nie życzyć ale powinien zareagować na to ze podbiega pies a tym bardziej młody do psa 2x większego z myślą o zabawie a nie trzymać rowerek bo jest ważniejszy,pies beztrosko nie był puszczony i ja go nie puściłem specjalnie by podbiegł do tego rowerzysty z psem ten rowerzysta z psem pojawił się nagle a moj pies juz biegał a ze zahaczył o nich to już pech i to był las a nie osiedle.[/QUOTE] Mariusz, tu w ogóle nie ma o czym dyskutować. Twój pies był bez smyczy, Twój pies podbiegł. Może i pech, ale co z tego - tak samo można przejechać całkiem puste skrzyżowanie na czerwonym świetle a za zakrętem policja - no pech przecież - ale czy to zwalnia od odpowiedzialności? W końcu trafi na takiego, który pośle Ci psa na szycie - dopiero będzie pech. I nawet kasy za zabieg nie odzyskasz, bo j.w. - Twój pies bez smyczy, Twój pies podbiega. [SIZE=1]A poza tym, jak długo ten Twój Killer będzie jeszcze młody? Już rok temu pytałeś, czy w lesie pies musi nosić kaganiec po tym jak sadził się do psa rowerzysty i po tym jak dostałeś mandat za brak kagańca.[/SIZE] -
Marznące łapy zimą, pies nie jest w stanie chodzić. Jest jakiś sposób?
filodendron replied to Mada:)'s topic in Łapy
Używam maści witaminowej, smaruję tuż przed wyjściem z domu (a czasem już na zewnątrz) - nie ma kiedy zlizać, bo jest już zajęty spacerem. A po dłuższym spacerze to choćby nie wiem, jak grubą warstwę nałożyć, i tak nic z niej nie zostaje. Zresztą jeśli sypią solą, to po spacerze zawsze warto spłukać łapy. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Okropna historia :( Poniekąd na temat - bo choćbyśmy na rzęsach stawali, to czasem i tak nas życie zaskoczy. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Kirinna']co do dzieci, zgadzam się że pies pod sklepem nie powinien być sam przywiązany, ale wielokrotnie był już ten temat wałkowany. wiele dzieci podbiega do psów, nawet tych co są na smyczy i w kagańcu i co wtedy jest wina właściciela jak pies zareaguje? nawet jak chce polizać taki blablador to ktoś może odebrać to jako atak i co wina właściciela? [/QUOTE] Nie no, przecież nikt nie pójdzie do sądu z powodu zaślinienia rękawa - bez przesady :) Ale jak jest obdukcja, to sprawy się komplikują. Temat był wałkowany, jasne, ale tym razem chodzi o to, żeby zniechęcić do zostawiania psa pod sklepem (czy gdzie tam) bez opieki przez ukazanie spektrum ryzyka, jakie się ponosi. Prawo jest, jakie jest - i jak ktoś zostawia psa dla idei, bo uważa że mu wolno, bo kamery, bo ludzie itd., no to ryzykuje - tak długo nic się nie stanie, aż się stanie. Nie mówiąc o tym, że jak nie ma właściciela przy psie a coś się wydarzy, to - przy braku świadków - poszkodowany może wymyślić każdą historię. Przecież pies nie powie, jak było. -
O, to trafiłam z tym spanielem :) W sumie to wygodne - brak linienia i brak kołtunów. Wszystkie pudle mają podszerstek? Będę musiała kiedyś poprosić jakiegoś fryzjera żeby mi to pokazał. Bo tak patrzę na swojego pundla - i albo on nie ma podszerstka, albo cały się z niego składa :D Wszędzie tak samo spiralne kędziory które rozczesują się na taką "watę".
-
[quote name='panbazyl']można - monodieta (tzn jeden gatunek mięsa - mnie się to czasem zdarza - monowołowina....)[/QUOTE] No właśnie - dlatego my chwilowo wycofujemy się z barfu. Zrobiło się zbyt monotematycznie. Podstawą diety powinna być różnorodność - wtedy organizm ma szansę zdobyć wszystko, co jest mu potrzebne.
-
[quote name='Tascha'] filodendron - a jak suszyłas to mięso ? w jakiej temp i jak długo ?cos z nim wczesniej robiłas ?[/QUOTE] Suszyłam filety z kurczaka pokrojone ostrym nożem na bardzo cieniutkie płateczki (takie prawie przezroczyste) w poprzek włókien, rozłożone na blachach przykrytych folią aluminiową (podobno papier do pieczenia lepszy - faktycznie od folii trzeba czasem odklejać, ale da się to zrobić bez strat). Temperatura na pewno poniżej 100 stopni (nastawiałam pokrętło pomiędzy 50 a 100, bo taki mam piekarnik, ale czy to jest dokładnie 75, to nie wiem) i włączony nawiew. I długo - parę godzin co najmniej. Ten sposób też wygląda ciekawie: [URL]http://rugala.pl/blog/2010/12/suszenie-miesa/[/URL] ale do tego muszą być grubsze plasterki - moje pospadałyby z patyczków.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='rozi']Ależ ja właśnie stuknęłam rowerzystę na pasach, dlatego wiem o czym mówię. Tak naprawdę rowerzysta stuknął mnie, jechał po chodniku trzy razy szybciej niż ja samochodem, ze słuchawkami na uszach (klapkami na oczach?), uderzył w moje nadkole, zdemolował mi samochód i jeszcze wyciągnął duuuże odszkodowanie, a ja jestem "karana", ponieważ złamał sobie mały palec u nogi i dostał powyżej tygodnia zwolnienia, a to podchodzi pod sprawę karną :megagrin: W dodatku sama wezwałam policję - głównie dlatego, że zleciała się banda społeczniaków i chcieli mnie zlinczować, nie mając pojęcia o przebiegu zdarzeń :megagrin: Wcześniejsze moje wypowiedzi dotyczyły logiki, nie przepisów prawnych.[/QUOTE] Wszystko się zgadza. I to powinno zniechęcać (wprawdzie trochę per analogiam ;)) do przywiązywania psów pod sklepem :p Oprócz oczywiście paru innych rzeczy dotyczących bezpieczeństwa psa. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Coś na temat z forum prawniczego: [URL]http://forumprawne.org/prawo-cywilne/130381-ugryzienie-przez-psa.html[/URL] Fajne kwoty wymieniają - w sam raz dla tego kogoś, kto się tak upiera zostawiać psa pod sklepem mimo że wie, że dzieci do niego podchodzą. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='rozi'] Z tygrysem nie możesz, bo jest silniejszy od Ciebie i nie jesteś w stanie nad nim zapanować. W żaden sposób. (:[/QUOTE] Eee, gdyby to było kryterium, to połowa psów z mojego osiedla musiałaby zniknąć. Te wszystkie starsze panie podfruwające za psami... A poza tym, jak Cię nie ma przy psie, to też raczej nad nim nie zapanujesz. Chyba że telepatycznie :) W dzisiejszym mieście nie da się żyć bez samochodów. Bez psów - z powodzeniem - i stąd czasem takie postulaty. Poza tym spróbuj stuknąć rowerzystę na przejściu dla pieszych - czyli w przestrzeni dostępnej przede wszystkim pieszym tak, jak plac przed sklepem. -
No nie wiem - chyba przez ten kolor i uszy :) I wyraz pyska :) Ale on ma chyba odrobinę bardziej gładką sierść niż typowo "pudlowa"? A może to tylko tak na fotach wygląda.
-
Prawie wszystko :) czego o końskiej kupie chyba nie można powiedzieć :) Na studiach kazali jeść banany "na mózg" (nie wiem, czy poskutkowało :D)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='rozi']Ani słowa, bo amstaf był na zbyt długiej smyczy, czyli był "częściowo przywiązany" ;)[/QUOTE] To znaczy, że gdyby był krócej uwiązany, to już byłaby wina czternastolatka? W obu przypadkach problem jest ten sam - brak osoby, która mogłaby uregulować długość smyczy odpowiednio do sytuacji. No sorry, a jeśli wśród psiarzy będzie przyzwolenie na to, żeby w miejscach publicznych zostawiać bez opieki uwiązane psy, które gryzą ludzi, to może jednak rację mają ci, którzy całkiem chcą wywalić psy z miasta? Miasto jest najpierw dla ludzi. Jeśli nie, to może zacznę sobie spacerować z tygrysem bengalskim - obiecuję że będę go solidnie przywiązywać na odpowiednio krótkiej smyczy :) I czekać na rozwój wypadków :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='rozi'] Moim zdaniem dzieci się nie zostawia przed sklepem, przywiązanego psa można.[/QUOTE] Piszesz tak, bo w newsie jest mowa o trzylatku - i wtedy łatwo po dogomaniacku zakrzyknąć "a gdzie byli rodzice?". A o czternastolatku, który przejechał na rowerze obok amstafa już ani słowa ;) Nie wiem, może mam pecha do takich "sąsiedzkich" historii. Też nie nowa sprawa, ale zdarzyła się dosłownie na osiedlu obok - pani przywiązała psa pod sklepem i poszła na zakupy. Do przywiązanego psa podszedł luzem biegający amstaf i zaatakował. Pani słysząc szamotaninę wypadła ze sklepu i ruszyła na ratunek swojemu psu. Została pogryziona tak jak i jej pies. A amstaf dostał kulkę, bo akuratnie policja sprawiła się rach ciaszkiem, jak nie ona. Szkoda dwóch psów i szkoda pani - i co z tego, że ast był bez opiekuna i w związku z tym prawo było po jej stronie? Przedwczoraj pod Stokrotką widziałam uwiązanego posokowca. Suka jak marzenie. Na dodatek do każdego uchachana od ucha do ucha. Jaki chlupot mózgu trzeba mieć, żeby takiego psa zostawić pod sklepem? Pewnie nie czytali ogłoszeń na tablicy w tym samym sklepie - o zaginionym yorku, też przywiązanym na czas zakupów. Dla mnie "zachowanie zwykłych (czyli zdroworozsądkowych) i nakazanych środków ostrożności przy utrzymaniu zwierzęcia" w miejscu publicznym to jest nie tylko smycz ale po prostu bycie przy tym psie i reagowanie stosownie do potrzeb. Trudno zareagować, jak się stoi przy kasie. Dlatego nie można zostawiać psów i narażać ich na kontakt z nieznajomymi - w obcym miejscu, w "trybie pracy" (bo nauczony) albo w stanie pobudzenia (bo nienauczony) - licząc na to, że nic się nie stanie. W końcu się stanie. -
[quote name='Tascha']Ooo-powaznie ? hmm... nawet dla mnie da sie tam wyczuc zapach zwaczy, wydaje mi sie,ze to własnie psom tak pasuje w Marcusie[/QUOTE] Wiesz, mam psa dziwaka. Kupowałam suszone żwacze ale w ogóle nie chciał ich jeść. Tylko w chałupie śmierdziało, zwłaszcza jak trochę rozlizał i zostawił :) W końcu oddałam znajomej. [quote name='Tascha'] zamist słoiczków gerberków, moze spróbuj ususzyc mięsko na wyjazdy ? gdzie ja miałam opis jak suszyc mieso...:hmmmm:[/QUOTE] Suszyłam w piekarniku piersi z kurczaka - nawet nieźle wychodzą. Tylko musiałabym je zamknąć pod kluczem przed resztą rodziny :D Normalnie radziliśmy sobie na wyjazdach z tym Orijenem plus dodatki z "pańskiego stołu", ale w tym roku pies zaczął się po nim drapać. Może jakaś trefna partia albo jakiś zbieg okoliczności - nie wiem.