-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
[quote name='panbazyl'] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/431212_485006311540770_730875631_n.jpg[/IMG] [/QUOTE] Co za "szorstka" słodycz! :) Przytulamy się, ale udajemy, że nie do końca? ;D Międzygatunkowo, ale za to kolorystycznie pięknie :) Jakby przyłapani obiektywem na gorącym uczynku :D Tascha, dzięki :) Mam mnóstwo wątpliwości, ale poeksperymentuję. Czekamy na przesyłkę z podpuszczką :D
-
[quote name='Tascha'] Jesli macie piwnice to najlepiej tam wynieśc ser. I trzeba go obracac-najpierw codziennie, potem co kilka dni -no chyba ze wczesniej go zjecie :D [/QUOTE] Mamy niby piwnicę, na poziomie zero - o tej porze roku może tam być akurat te 15 stopni. Taki ser można zjeść na każdym etapie produkcji? I jeszcze jedno pytanie - z półtora litra mleka wyjdzie cokolwiek, czy to za mało będzie? (Na początek wolałabym spróbować małe ilości, żeby się takie dobro nie zmarnowało :))
-
mam wyrzuty sumienia, że karmię suchą, ktoś tak ma też??
filodendron replied to zakonna's topic in Żywienie
[quote name='zakonna']czy ktoś z was zna psy karmione suchą karmą, które dożyły przeciętnego wieku dla swojej rasy/wielkości?[/QUOTE] Mam znajomą z dwiema sukami bergamasco - jedna w tym roku skończy 11, druga za miesiąc 12 lat. I mają się dobrze - nie wiem nic o żadnych chorobach narządów, stałym leczeniu itp. Starsza ma problemy stawowe, ale to w tym wieku żadna sensacja. Przeciętna długość życia dla psów tej rasy to 11-15 lat. I znam kota, który ma 17 lat - odkąd pamiętam na whiskas :D -
[quote name='.hania.']Trochę szkoda mi tego jedzenia, które muszę wyrzucać, bo mąż po psach już nie zje :mad:. [/QUOTE] Gotuj mniejsze porcje, albo dziel na mniejsze i mróź. Ugotowane jedzenie (mięso zmieszane z warzywami) osobiście przechowuję w lodówce nawet 3 doby i nikt się jeszcze od tego nie pochorował. Ugotowany ryż też postoi dwa-trzy dni - nic mu się nie stanie, szczególnie jeśli będzie przechowywany osobno.
-
My używamy GlissKur Liquid Silk Gloss - ekspresowa do włosów matowych i łamliwych [url]http://www.frisco.pl/pid,663/n,GLISS-KUR-Liquid-Silk-Gloss-Odzywka-ekspresowa-do-wlosow-matowych-i-lamliwych/stn,product[/url]
-
No wierzę, że jak się ma wprawę, to robi się na oko, bo sama niektóre rzeczy tak robię. A potem ktoś pyta o przepis, ile tego, ile tamtego, człowiek drapie się w głowę - i: no na oko, na wyczucie, a to zależy ile dałeś tamtego itd. :) Ale na początek jakiś punkt wyjścia trzeba mieć. Tak spojrzałam jeszcze na zdjęcie Twoich serów, które podlinkowała Panbazyl i faktycznie nawet 3 miesiące robi się taki ser podobny do sera żółtego? Nie wiem, czy taki będzie dało się zrobić w mieszkaniu :D Szczególnie, że my mamy tzw. "salon z aneksem kuchennym" (czyli brak kuchni sensu stricte) :evil_lol: Bo pewnie jakoś te sery muszą pachnieć :D Już przy kiszeniu kapusty był z tym mały problemik, przynajmniej przez pierwsze kilka dni :)
-
mam wyrzuty sumienia, że karmię suchą, ktoś tak ma też??
filodendron replied to zakonna's topic in Żywienie
[quote name='zakonna']Ktoś z was też ma takie wątpliwości, że dając suchą karmę szkodzi psu? Kopnijcie mnie w tył jeżeli przesadzam.[/QUOTE] Może być kop wirtualny? ;) ;) Zdrowe masz te psy? Jak tak, to się nie przejmuj. Sama nie karmie suchą, ale nie mam klapek na oczach - znam psy, które na suchej mają się świetnie i są już w zaawansowanym wieku. Generalnie nie da się stworzyć wiarygodnej statystyki. Kiedyś psy żyły dłużej statystycznie - te, które przeżyły - bo resztę wykosił tzw. dobór naturalny. Teraz ratuje się psy za wysoką cenę, także szczenięta, to i genetycznie materiał jest słabszy a statystyka gorsza. Ale nikt nie udowodnił, że to wina karmy. Te niegdysiejsze długowieczne słynne kundle przeżywały te swoje kilkanaście lat na ziemniakach lub kaszy z resztkami z obiadu. Nikt im nie dawał mięsa, bo za drogie. -
Tascha, no mów do mnie jeszcze :) Mam coraz większe wątpliwości. Mierzenie temperatury palcem, powiadasz? :D Twaróg to w zwykłej ścierce robiłam, oj tam, sam się robił - no w takiej gęstej, ale ścierce. A tu kurczę, wyższa szkoła jazdy.
-
O, właśnie - gliskur też jest fajny. Na przykład ta w w sprayu bez spłukiwania bardzo fajna do czesania. My obecnie Loreal Elseve - odżywka. Super czesanie jest po tym, Pet silki i Ringi 5 po sześć dych za butelkę się chowają ;)
-
[quote name='Natalia&Lola'] A co do kosmetyków to wiadomo, że hodowca ma zarobek z psa, więc i musi w niego zainwestować. Zwykły kundelek nie musi być traktowany super kosmetykami.[/QUOTE] Z lektury wielu wątków na dogo wynika, że wystawowe pudle często są robione przy użyciu... Pantene pro v ;) Zwłaszcza jeśli chodzi o odżywki. To bardzo dobre kosmetyki, a już stosunek ceny do jakości po prostu super.
-
[quote name='Illusion']A masz jakieś zdjęcia? Ja co prawda nie mam rasowego pudla, tylko mix, ale na lato jest ścinana bardzo króciutko i nie zauważyłam, żeby się przegrzewała. Teraz na zimę ma dłuższe futro i czasem jak w domu robimy coś szalonego, to szybciej robi jej się gorąco, niż jak jest łysa, od razu wypija litry wody i kładzie się na płytkach ;).[/QUOTE] Niestety tylko portrecik i to już w 4 tygodnie po strzyżeniu: [url]http://i46.tinypic.com/2s9eys0.jpg[/url] Zawsze, po krótkiej drzemce w pieleszach, spał na terakocie/panelach a teraz pcha się do łóżka i zostaje tam do rana ;) Strzygłam go kiedyś trochę jakby "na lwa" (z mocnym naciskiem na "jakby" ;)) [url]http://i53.tinypic.com/fz66au.jpg[/url] To były już ciepłe, słoneczne dni i wtedy wyraźnie można było zauważyć, że tyłek nagrzewa mu się szybko, a jak wsunęło się palce w tę niby "grzywę", to tam skóra była chłodniejsza. Chociaż przy ciemnym psie, to po dłuższym spacerze w słońcu to wsio rybka - tak czy siak ciepło. Niemniej z moich doświadczeń wynika, że i latem trochę dłuższa, ale dobrze rozczesana sierść jest lepsza dla niż bardzo krótkie strzyżenie. Z psami jasnymi może być inaczej.
-
No ma przyjść ta podpuszczka w przyszłym tygodniu :D Bardzo liczę na tę instrukcję obsługi, co ma do niej niby być dołączona :D Ale na początku to na pewno zaliczymy wpadkę. Oniesmieliła mnie ilość gadżetów dostępna w tym temacie - jakieś worki serowarskie, sondy z termometrem, formy do oscypków i inne cuda wianki ;)
-
No szczerze, to właśnie ja zaszalałam i ciachnęłam pudelsa na zapałkę. Pierwszy raz. I chyba ostatni. Jest śliczny - taka ostrzyżona "łowiecka", cieplutki, widać jak uszkami strzyże, bo ma lekkie, ostrzyżone uszy - nic tylko przytulać i niech się wzorce bujają. Ale zimno biedakowi. A w upalne lato, podejrzewam, z kolei szybciej by się przegrzewał.
-
[quote name='Cockermaniaczka']Zawsz mozna poprosic o podszycie polarem ;) My tez mamy kombinezonik od Pani Ani ,zwykly ortalion bo polar nie potrzebny a dla spaniela to by byll tylko [B]kolejny plus do koltunienia[/B] sie.[/QUOTE] No właśnie to jest minus polaru. Mam porównanie bo mam dwie derki - jedną podszytą polarem, drugą watowaną i pikowaną. W tej drugiej materiał od wewnątrz jest gładki. Nie jest to ortalion, ale takie śliskie coś. I to jest o wiele lepsze rozwiązanie. Niestety tylko raz udało mi się taką kupić. Trochę off top się zrobił, sorry :oops:
-
[quote name='Natalia&Lola']Kombinezon bardzo fajny. Chodzi w nim bez problemu?[/QUOTE] Przy zakładaniu focha się odrobinę, czego nie robi w przypadku derki - sądzę, że nie lubi wkładania łap do nogawek. Ale potem już ok, chodzi normalnie, nie zwraca uwagi na ubranko. Kombinezon trochę szeleści, jak to ortalion - mojemu to nie przeszkadza - nie wiem, jak wrażliwsze pieski.
-
Aaa, to teraz już rozumiem, dlaczego te twarogi wychodziły mi takie smaczne latem. Bo wtedy były 40-stopniowe upały i mleko zsiadało się galopem - prawie że w drodze do domu :) W te upały wlane do naczynia (używałam takie dużego szklanego kufla) bardzo szybko i bardzo dokładnie rozwarstwiało się na serwatkę i skrzep. Tak szybko, że ta serwatka nawet nie była szczególnie kwaśna w smaku - nawet pies chciał ją pić. No i twaróg był łagodny i o wiele mniej kwaśny niż te ze sklepu. Edit: przeczytałam właśnie Tascha, Twój post, mojemu siedzącemu obok mężowi i już kupuje podpuszczkę na allegro :D :D
-
[quote name='Cockermaniaczka']Filodendron a Cockermanka z forum?Ona szyje wszelakie kombinezony;) Royal style [URL]http://royalstyle.republika.pl/royal_style.html[/URL][/QUOTE] A ja mam kombinezon od Cocermanki: [url]http://i41.tinypic.com/1ihjmc.jpg[/url] :) Bardzo fajny (kiedyś jakiś chłopczyk podszedł do nas w zadumie i zapytał: proszę pani, czy to jest święty Mikołaj? :D) Nadaje się na deszcz, ale nie jest ocieplany. Gdyby pies był zarośnięty, to i na mróz by się nadawał, bo grzałaby go własna sierść, a ortalion chronił przed wilgocią i wiatrem. Ale że przesadziłam ze strzyżeniem, a ferie blisko, to rozglądam się za takim na mocniejsze mrozy, ocieplanym.
-
[quote name='omry']Mam świetny, bardzo ciepły kombinezon, także mała jest zabezpieczona :)[/QUOTE] A to super. Ja się ciągle jeszcze rozglądam właśnie za kombinezonem - mógłby mieć krótsze nogawki, ale żeby był nieprzemakalny i ocieplany. Na yorki to są cuda w sklepach. A na większe troszkę pieski to już nie bardzo - głownie tylko w necie, a bez przymiarki to łatwiej derkę kupić niż kombinezon.
-
[quote name='omry']Całkiem na golasa nie będzie, ale dosyć krótko. Poza tym ubranka są zawsze :evil_lol: [/QUOTE] A masz takie solidniejsze ubranko? Bo ponoć będzie jeszcze zima. W tym sezonie popełniłam błąd i ściachałam psa za krótko - no i ewidentnie zimno mu było. Galopem dokupowaliśmy dobrze ocieplaną derkę, ale to i tak tylko na zwykłe spacery, bo gdyby w grudniu kroił nam się wyjazd na ferie świąteczne, to krucho by było. Wyjeżdżamy dopiero końcem lutego - liczę, że jeszcze zarośnie.
-
[quote name='daguerrotype']Moja teściowa robi czasem ser z krowiego mleka i chyba bez takich dodatków, ale nie jest zbyt smaczny... ;)[/QUOTE] Robiłam z krowiego mleka najzwyklejszy twaróg - no taki biały ser. Smaczny wychodził - przynajmniej my tak uważaliśmy :) W każdym razie na pewno lepszy niż twaróg ze sklepu. Tyle że przy takim zwykłym twarogu nie bardzo ma się wpływ na smak - może jedynie stopień zakwaszenia mleka. Jak świeżo zsiadłe, to twaróg łagodniejszy. Jak długo stoi to zsiadłe, to ser jest kwaśniejszy. A takie z podpuszczką to chyba wyższa szkoła jazdy :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
filodendron replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A ja od lat bywam w tej samej podgórskiej miejscowości - może nie jest to wieś, tylko gmina - no ale zabudowa wszędzie jednorodzinna, zero bloków, wszyscy mają większe lub mniejsze ogrody - i muszę przyznać, że z roku na rok coraz częściej widuję mieszkańców z psami na spacerach. Co więcej, będąc w potrzebie weterynaryjnej, ze zdumieniem skonstatowałam, że miejscowy weterynarz ma w sprzedaży karmę Nutram, a nie wszechobecny w moim wojewódzkim mieście Royal Canin czy Eukanubę. Z jeszcze większym zdumieniem przeczytałam któregoś dnia w wakacje ogłoszenie na słupach, opatrzone zdjęciem, że z przydomowego ogrodu zginęła przyjazna, oswojona, łagodna... świnia wietnamska :) Jeśli mnie wzrok nie mylił, to na tym zdjęciu świnka miała apaszkę :) Także zmienia się powoli i w małych miejscowościach. -
Schowaj mikrofalę do szafki na tydzień - może się zdezorientują jak nie będą miały pod czym piszczeć ;)
-
A czy one są za chude, że tak bardzo się starasz? Sama mam psa niełatwego do nakarmienia, sucha karma praktycznie odpada w ogóle, ale jego nie bardzo da się przegłodzić - cierpliwie je mniej, i mniej, tylko tyle, żeby zabić głód, i chudnie. Nie można tego ciągnąć w nieskończoność. Ale jeśli psice mają prawidłową wagę, to nie wahaj się przegłodzić nawet nie jeden ale dwa i trzy dni. No i tego Royala koniecznie schowaj - muszą wiedzieć, że albo zjedzą albo stracą szansę do następnej pory karmienia. Nie wiem tylko jak z tym karmieniem bezpośrednio po długim spacerze - pies powinien chyba trochę odpocząć. U ras podatnych na skręt żołądka mówi się, że nawet do godziny. Nie wiem jednak, czy jamniki do nich należą.
-
A Royala będą jeść? :)
-
To ja już nie bardzo rozumiem - dostawały to gotowane od szczeniaka czy od 1,5 tygodnia? Czy kiedyś dostawały sporadycznie a teraz codziennie? Bo jeśli tak, to może być nietolerancja pokarmowa kurczaka czy ryżu - zdarza się, że słabo tolerowany pokarm podany raz na tydzień nie wywoła objawów, a podawany codziennie - owszem i to nawet silne.