Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. Przepraszam Jumbo za tego offa... Kubuś jest w rozpaczliwej sytuacji. Zajrzyjcie proszę do niego Cioteczki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199667-Kubu%C5%9B-%E2%80%93-jego-Pani-jest-ci%C4%99%C5%BCko-chora-%28%28-Rozpaczliwa-sytuacja-DT-DS-na-CITO[/url]!
  2. Cioteczki tu czeka na pomoc kolejny psiak... Zajrzyjcie proszę: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199667-Kubu%C5%9B-%E2%80%93-jego-Pani-jest-ci%C4%99%C5%BCko-chora-%28%28-Rozpaczliwa-sytuacja-DT-DS-na-CITO[/url]!
  3. Przepraszam za offa :( Kubuś jest w rozpaczliwej sytuacji. Zajrzyjcie proszę do niego: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199667-Kubu%C5%9B-%E2%80%93-jego-Pani-jest-ci%C4%99%C5%BCko-chora-%28%28-Rozpaczliwa-sytuacja-DT-DS-na-CITO[/url]!
  4. a podchodzi do Ciebie na tyle blisko byś mogła go np. pogłaskać?
  5. [SIZE=3]Wątek Kubusia na forum adopcyjnym:[/SIZE] [url]http://www.adopcje**********/male-mieszance,4/kubus-jego-pani-umiera-kubus-potrzebuje-nowego-domu,3251.html#9139[/url]
  6. [SIZE=3][COLOR=darkorange][B]Bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu pieska. Treść ogłoszenia poniżej.[/B][/COLOR] [/SIZE] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]Kubuś – niewielki, puchaty i bardzo kochany psiak szuka domu! [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Kiedyś adoptowany ze schroniska dziś znów znalazł się w rozpaczliwej sytuacji :( Jego dotychczasowa Pani jest ciężko chora i już nie wyzdrowieje :( Szukamy dla tego uroczego psiaka nowego, pełnego miłości domu! [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Kubuś jest średniego wzrostu – sięga poniżej kolan. Ma piękne długie futerko o biało brązowym umaszczeniu. To przeuroczy piesek. Ma około 8-10 lat, ale wciąż jest bardzo energiczny i aktywny :) Uwielbia biegać, brykać oraz przytulać się do człowieka. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi - taka puchata przylepka :) Dobrze reaguje na dzieci. Prawdopodobnie dogadałby się także z innym psem lub suczką. [B]Zobacz jak Kubuś bawi się piłeczką! [/B](filmik) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=v7VUAwBNnMQ&feature=player_embedded[/URL] [/SIZE] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Kubuś przebywa na warszawskim Żoliborzu. Można go obejrzeć i poznać osobiście po wcześniejszym umówieniu się z nami :)[/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][SIZE=3]Kontakt w sprawie adopcji:[/SIZE][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]tel. 607-617-949[/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Warunkiem wydania psa jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.[/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [LEFT] W przypadku aukcji (np. allegro) jeszcze: [/LEFT] [CENTER][CENTER][B][COLOR=red]AUKCJA MA NA CELU ZNALEZIENIE DOMU DLA PSA. WYLICYTOWANIE NIE OZNACZA WYGRANEJ. ZANIM ZALICYTUJESZ ZADZWOŃ! [/COLOR][COLOR=red] ZASTRZEGAMY SOBIE PRAWO WYBORU ODPOWIEDNIEGO OPIEKUNA ORAZ ZAKOŃCZENIE AUKCJI PRZED CZASEM. [IMG]http://images37.fotosik.pl/513/7b47e18ee20da178.jpg[/IMG] [/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [IMG]http://images38.fotosik.pl/531/48e6a909ed25451dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/541/9156b9b1acc85d1emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/535/c649475d9d6165dfmed.jpg[/IMG] [/CENTER] [/CENTER]
  7. [CENTER][CENTER][B][SIZE=4][COLOR=red]KOLEJNY PIES POTRZEBUJE NASZEJ POMOCY!! :( [/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Psina ma na imię Kubuś. Jest średniego wzrostu – sięga poniżej kolan. Ma ok 8 -10 lat - był wzięty, jako młody pies ze schroniska. Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi, ale nie wiemy jak będzie reagował na dzieci, gdyż w domu zawsze byli tylko dorośli. Pies jest energiczny, lubi biegać i jest bardzo towarzyski – taka przylepka kochana :) Nie niszczy mebli, ale lubi poczytać sobie gazetkę jak jakaś znajdzie się w jego zasięgu ;) Nie był kastrowany :( Prawdopodobnie dogadałby się z innym psem/sunią. Na króliki jednak zdarzało mu się zapolować. Nic nie wiemy odnośnie jego stosunku do kotów. [/SIZE] [SIZE=3] [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Czemu Kubuś szuka nowego domu? A no niestety tak to się czasem w żuciu plecie :( Właściciele Kubusia są w średnim wieku i nikt nie przewidział nagłej, strasznej choroby :( Ukochana Pańcia Kuby od ponad roku przebywa w szpitalu (zaawansowane stadium stwardnienia rozsianego – m.in. brak czucia w nogach) i prawdopodobnie nie prędko wróci do domu, a nawet jak będzie już na stałe w domu to mieszka na 3 piętrze bez windy. Natomiast Pan Kubusia, aby zapewnić normalne funkcjonowanie rodziny w tej trudnej sytuacji, pracuje po 12-14 godzin dziennie, a czasem i dłużej... to stwarza poważny problem w zapewnieniu psu odpowiedniej ilości spacerów, regularnym karmieniu, dostatecznej ilości pieszczot i opieki... Kubuś czekając na Pana często nie wytrzymuje między spacerami i zmuszony jest załatwiać się w domu :( Opieka nad nim i ciężko chorą żoną stała się dla właściciela Kubusia zbyt trudna, a wśród rodziny i znajomych nikt nie może przejąć opieki nad psem :( Zapadła trudna i straszna decyzja o oddaniu Kubusia do schroniska :( [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Na szczęście syn Państwa Kubusiowych przed wykonaniem tego wyroku postanowił zwrócić się do nas dogomaniaków o pomoc, jako do ostatniej deski ratunku. On sam i jego żona mają dużego, rozhasanego psa (takiego labradoga normalnie :D ) oraz małe dziecko. Za małe, by zostawić je samo w domu nawet na pięć minut, a spacer z Herosem (baaaardzo wyrośnięty młody labek) i dzieckiem jednocześnie jest naprawdę wielkim wyczynem. Nie mogą podjąć się opieki nad Kubusiem :( dołączą jednak do nas na wątku. ______________________________________________ Z ostatniej chwili: [B]Do Państwa Kubusiowych wprowadza się ktoś z rodziny, by pomóc w opiece nad psem i jego chorą Pańcią. DT nie będzie już konieczne. To jednak rozwiązanie tymczasowe. Nadal więc szukamy nowego DS dla Kuby. [/B] [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][COLOR=red][B]Szukamy dla Kubusia nowego[/B][/COLOR][B][COLOR=red]DS!!![/COLOR][/B] [/SIZE][/CENTER] [IMG]http://images47.fotosik.pl/539/8da73de4cbf33367.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][SIZE=4] [IMG]http://images41.fotosik.pl/506/f308fb5580f3167dmed.jpg[/IMG][/SIZE] [IMG]http://images45.fotosik.pl/512/fb7025a19c8473c9.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/506/94fa98348d067f4amed.jpg[/IMG] [/CENTER]
  8. hop hop! Gdzie ta Marlenka się podziała?
  9. cholera... coś tak czułam, że na to nie ma prostej rady :(
  10. Dzwoniłam właśnie do hoteliku zapytać jak tam bajeczka się miewa. Okazuje się bardzo dobrze. Już jest zaszczepiona. Pięknie się bawi na podwórku z innymi psami i dużo harcuje. Niestety wyszedł z niej także typowy labek :eviltong: Odarła z ocieplenia budę, nakopała dołów i zdominowała towarzyszy w boksie. Łobuzica no :roll: W efekcie została przesadzona do innego boksu - takiego z betonową podłogą i mieszka teraz z inną sunią. Ładnie się dogadują. Renata będzie podobno w hoteliku w weekend, więc liczę na nowe zdjęcia naszej Bajeczki :) Bardzo przydałby się do ogłoszeń.
  11. [quote name='Neigh']Dokładnie zwłaszcza w przypadku kotów dorastających..........Chociaż wtedy wystarczy, ze jeden grzecznie korzysta, to drugi pokrywa jego zapach. Bo to generalnie i tak w skrócie o to chodzi. Ja sie też nie znam na kotach. :-)[/QUOTE] oj... nie zauważyłam postu Natusi :( To chyba przez to skakanie :/ Kuwetę mają wspólną. Zresztą nawet jakby były dwie to jak kurcze upilnować, by każdy robił do swojej? :( Przed chwilą skończyłam rozmawiać z Renatą. To z całą pewnością jest znaczenie, bo Lennox spryskuje kanapę i firanki poziomo z całą gamą gestów typowych dla znaczenia terenu! Na podłogę tylko to ścieka :( W takim przypadku to ja kompletnie nie wiem jak reagować :( U mamy zostawiłam 4 kocurki, ale żaden nigdy nie znaczył w ten sposób (mimo, że niektóre zabrałyśmy z ulicy już znacznie starsze od Lennoxa - chyba miałam niezłego farta, że nigdy na ten problem nie trafiłam). Tysonowi też to nigdy nie przyszło do głowy. U Renaty jest tak, że obaj chłopcy bardzo się teraz interesują tymi zaznaczonymi miejscami i bardzo możliwe (choć tego nie wiemy na pewno), że Fuksik też te miejsca po Lennoxie obsikuje :( Kurde, jak je tego oduczyć zanim im to wejdzie w nawyk???
  12. teraz mój post wskoczył wyżej :P aaa to teraz już kumam :) Więc chodzi o kotki na zaprzyjaźnionym strychu, a liczba tymczasów się zgadza :) Dzięki za wyjaśnienie :D
  13. Dziękuję :) Powiem jej żeby jeszcze z Tobą pogadała. Wiesz Renata wczoraj np. przyłapała Lennoxa na sikaniu pod kanapą i kompletnie nie wiedziała co robić. Ja bym w takiej sytuacji złapała kota i biegiem do kuwety nawet jakby miałby mi oblać całą drogę do łazienki. Nie dałabym mu dokończyć na podłodze. Też nie wiem czy to najlepsza metoda? Renata w każdym razie próbowała krzyczeć, psikać na niego spryskiwaczem do kwiatków, dała mu nawet klapsa w pupę podczas tego sikania, a on nic :D Dokończył swoje i poszedł. Ona natomiast się załamała tą bezradnością :P
  14. Dzięki Aga :) No ja też poradziłam Renacie, by zaczęła od badania moczu, ale zakładam raczej, że to mogą być objawy dojrzewania, a jeśli tak to jak na to reagować u licha?? :( Karcić go jakoś za to chyba trzeba. Miałaś kiedyś taki przypadek? Da się to wyprostować? Wet Renaty w tej kwestii okazał się mało pomocny. Powiedział, że może tak się zdarzyć, że kot nie przestanie znaczyć mimo kastracji... i nic nad to :( Mogę podać Renacie nr do Ciebie? Może jakby ona osobiście Ci to wszystko opisała to byłabyś w stanie jej podpowiedzieć coś więcej niż ja?
  15. [quote name='Monika z Katowic'][I][B]"Kundelkowe cudeńko - Topik[/B][/I] [I]TOPIK to kundelkowe cudo o przepięknym, pręgowanym futerku i wspaniałym serduchu! Do tej pory kilkuletni, słodki kundelek Topik nie zaznał szczęścia. Obecnie przebywa w hoteliku dla zwierząt w Przebieczanach, gdzie pod opieką behawiorystki, stał się wesołym, energicznym i aktywnym psem. To przemiły i grzeczny zwierzak. Zna podstawowe komendy, wyjątkowo szybko się uczy. Niczego nie niszczy w domu, zachowuje czystość w pomieszczeniach. Jest zaszczepiony, odrobaczony oraz wykastrowany. Jednak do pełni szczęścia brakuje Mu tego, co najcenniejsze - własnego domu, gdzie doświadczy miłości Ten cudowny pies jest gotowy do adopcji od zaraz (oczywiście po wizycie przedadopcyjnej)! Podaruj Mu dom, a On będzie wiernie kochał Cię zawsze, do końca życia. Kontakt w sprawie adopcji: .........."[/I][/QUOTE] To ja zaproponuję nową wersję ogłoszeń. Dotychczasowa jest bardzo dobra, ale po tak długim czasie chyba warto coś odświeżyć. Moja wersja jest dłuższa, ale trzeba próbować z różnych stron. Może tak się uda? Ponadto proponowałabym zamieścić w ogłoszeniu link do krótkiego filmiku na youtubie. Czy dysponujemy jakimś krótkim (około 1 minuty) filmikiem, na którym byłoby widać jaki to uroczy i pełny radości psiak? Taki jak Topiczek bryka albo się przytula?? Filmik nie musi być wysokiej jakości, ale fajnie by było, gdyby jakiś był :) [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]Topik – przeuroczy, mądry psiak bardzo chciałby mieć swój dom... [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]W swoim kilkuletnim psim życiu Topik nie zaznał zbyt wiele szczęścia. Można wręcz powiedzieć, że zaznał wyłącznie biedy, bólu i poniewierki. Nie wiadomo, jak wiodło mu się wcześniej, zanim w połowie grudnia ubiegłego roku został skatowany prawie na śmierć. Psiak błąkał się po ulicach z roztrzaskaną głową. Rana biegła wzdłuż całej głowy. Ponadto Topik miał uszkodzoną łapę. Czym został zmasakrowany? Może tępą stroną siekiery? Najpierw dostał w głowę, a później w prawą przednią łapę. Jakby tego było mało, Topik był cały skopany, miał złamany ogon, na jego niewielkim psim ciałku nie było miejsca, które nie byłoby zbolałe. Te rany były już brudne, zakażone, pies miał gorączkę, ogólnie był w fatalnym stanie. Na szczęście w porę zajęli się nim dobrzy ludzie i Topik trafił na leczenie, a potem do hoteliku dla psów, gdzie czeka na człowieka, który go pokocha... [/SIZE] [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Dziś Topik jest w pełni zdrowy i radosny. Do szczęścia brakuje mu tylko własnego miejsca na świecie u boku kochającego opiekuna. [/SIZE] [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]Topik to średniej wielkości przeuroczy kundelek o pięknym, pręgowanym futerku i wielkim serduchu! Trudno ocenić ile dokładnie ma lat, ale to bardzo radosny i aktywny piesek. Uwielbia brykać, bawić się i przytulać. Na dokładkę jest bardzo mądry. Szybko się uczy. Obecnie przebywa w hoteliku dla zwierząt w Przebieczanach, gdzie pod opieką behawiorystki nauczył się wszystkiego co winien umieć domowy pies oraz kilku komend :) To przemiły i grzeczny zwierzak. Niczego nie niszczy w domu, zachowuje czystość w pomieszczeniach. Jest zaszczepiony, odrobaczony oraz wykastrowany. Innymi słowy – w pełni gotowy do adopcji! [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]Topika można obejrzeć i poznać osobiście po wcześniejszym umówieniu się z nami :) [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Zobacz Topika na spacerku! [/SIZE][SIZE=3][COLOR=red][B][U]filmik[/U][/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE] [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Kontakt:[/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B].... [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Warunkiem wydania psa jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. [/SIZE] [/CENTER] [/CENTER]
  16. tak tu sobie regularnie podglądam sytuację, ale powiem szczerze, że nie zawsze za Wami nadążam dziewczyny. Stronę temu myślałam, że u Ciebie Agnieszko jest obecnie na DT już tylko Gerald. Teraz się głowię kim u diabła jest trójłapek? To nowy tymczas? Myślę, że pomysł z osobnym wątkiem dla Geralda jest jak najbardziej trafiony :) Tylko nie zapomnij podać nam linku :) ___________________ a tak na marginesie... Kociary kochane może Wy coś sensownego poradzicie? Właścicielka mojego tymczasa Lennoxa ma problem i nie do końca wiem co jej doradzić. Lennox tuż przed kastracją (kilka dni) zaczął posikiwać w mieszkaniu poza kuwetą (wcześniej tego nie robił). On i jego przyszywany braciszek byli wykastrowani 27 grudnia. Na kilka dni problem ustał, ale dzień przed nowym rokiem znowu się zaczęło. Pani Renata codziennie sprząta jakieś siusie z podłogi i zasłon :( Jest bardzo zmartwiona tym faktem i nie wie co robić, a ja nie jestem pewna czemu Lennox nagle zaczął posikiwać w mieszkaniu :( Może wcześnie dorósł i zaczął znaczyć, może coś mu dolega, a może chodzi o coś zupełnie innego... nie wiem. Jeśli to znaczenie to ja nie wiem co Pani Renacie doradzić, bo nigdy żaden kot mi nie znaczył tak bez powodu i w tym wieku. Owszem zdarzały się jednorazowe incydenty jak do domu przychodził nowy kot, ale moje koty były zawsze już wtedy dorosłe i kuwetujące od lat. Taki jedno czy kilku razowy wypadek miał zawsze wyraźną przyczynę (nowy kot w domu, albo kamienie w nerkach) i po kilku dniach lub po leczeniu kamieni problem ustępował. Lennox natomiast ma dopiero pół roku i nie mogę się dopatrzeć wyraźnej przyczyny takiego zachowania :( Pani Renata nie ma doświadczenia z kotami, ale przygarniając z ulicy Fuksa i adoptując Lennoxa przeczytała multum materiałów o kotach i bardzo poważnie i z zapałem podchodzi do wychowania i zaspokajania potrzeb swoich kocurków. Teraz jednak ani ona ani ja nie jesteśmy pewne jak interpretować zachowanie Lennoxa i co z tym zrobić. POMOCY! Problem narasta :(
  17. kurcze, a może trzeba zmienić coś w treści ogłoszenia? Jaka jest teraz treść ogłoszeń?
  18. super pomysł z tym wątkiem :D Zapisuję i jeszcze wpadnę :) (muszę foty wyszukać :diabloti:)
  19. najgorzej, że takie osoby same swoim zachowaniem prowokują nerwowe zachowanie psów. W niektórych przypadkach to może być samospełniające się proroctwo. No ale co się dziwić jak niektórzy rodzice straszą swoje małe dzieci psami. Jedna mamuśka od siedmiu boleści przy mnie na widok psa w oddali (który kompletnie zresztą nie zwracał uwagi ani na nią ani na dziecko) powiedziała do swojej kilkuletniej córeczki: "Widzisz pieska? Jak będziesz niegrzeczna to piesek podbiegnie i cię pogryzie"... Jak taki dzieciak potem ma nie histeryzować na widok psa (nawet już jako dorosła osoba)?
  20. [quote name='kam.']hehe i bardzo dobrze :D, no czasem śmieszne akcje są z tymi staruszkami, jak by nasze psy to zabójcy były i od razu do gardła leciały. ja też raz z Marzenowym Czesterem szłam a on przyjazny średni pies jest, jak ze mną chodzi po chodniku to go na smycz nie zapinam tylko on sobie bierze kawałek smyczy w mordkę i tak idziemy, no i sobie szliśmy a tu idzie staruszka strach w oczach i oburzenie jak ja mogę z takim mordercą tak chodzic, kaganiec mu założyc z domu nie wypuszczac, najlepiej uśpic, aż biedna z chodnika musiała zejśc, chociaż Czester nawet się na nią nie spojrzał. cóż począc tacy ludzie są i będą, a nam pozostaje się śmiac :D przynajmniej jest z czego[/QUOTE] Hmm... no ja raz trafiłam na swoim osiedlu dwie takie świruski. Chyba matka z córką tyle, że matka w wieku moherowym, a córka pewnie w okolicach 40tki. Szły przede mną, ale powoli, więc się stopniowo do nich zbliżałam wraz z moim straszliwym brytanem rasy średni kundel. Najlepsze, że mój pies boi się ludzi (wyssał to chyba z mlekiem matki w krzyczkach). Pierwszy rok-półtora, jak u nas był, to sikał pod siebie ze strachu, jak jakiś obcy wyciągnął rękę w jego stronę, a do dziś jeszcze na widok wyciągniętej obcej ręki chowa się za moje nogi i szczeka panicznie... :/ W związku z powyższym on sam z siebie do obcych w ogóle nie podchodzi. Na spacerze zazwyczaj bryka spuszczony ze smyczy (wszystkie zwierzaki kocha, a ludzi omija szerokim łukiem), a na widok przechodniów wskakuje na trawę i przechodzi bokiem najdalej od chodnika jak tylko się da. Idziemy więc sobie zbliżając się do opisanych pań. Fąfel oczywiście już z daleka bierze zapas trawnikiem, by je ominąć, a te dwie coraz bardziej nerwowo oglądają się za siebie na Fąfla. Złapały się pod ręce i przyspieszyły kroku... Patrzę na to i myślę sobie co one kurcze robią?? To chyba nie z powodu mojego Fąfla, bo przecież jest od nich daleko, zresztą ten pies sięga do połowy łydki... ale czego one tak się na niego ciągle oglądają??? :-? Panie tymczasem zacieśniły uchwyt między sobą tak, że już im oczy wyłażą z orbit i zaiwaniają tak szybko jak tylko wiek tej starszej im na to pozwala. W każdym razie utrudniały nam tym bardzo wyminięcie się :roll: Fąfel natomiast widząc ich zachowanie sam jest coraz bardziej przestraszony, bo one ciągle się na niego gapią tymi wybałuszonymi oczyma i co robi?? No jak co? To co zawsze kiedy się kogoś boi - podkula ogon pod siebie i zaczyna poszczekiwać, szeroki łuk ma jednak swoje ograniczenia, bo mój pies już idzie pod samym ogrodzeniem osiedla tak się starał je wyminąć bezkolizyjnie :roll: No to wołam go do siebie, żeby wziąć na smycz, bo widzę już z całą pewnością, że te kobity to jakieś stuknięte histeryczki i zaraz wrzasku narobią przyprawiając mojego psa o zawał serca, a wyminąć się nie dadzą za żadne skarby :-? Fąfel jednak, który ma super odwołanie, boi się niestety do mnie podejść, bo musiałby odrobinkę zbliżyć się do tych bab, posuwa się w moim kierunku bardzo ostrożnie (zrywami - podbiega kilka kroków, przystaje kuląc się i szczekając, po czym znów podbiega w moim kierunku) z ogonem pod sobą i poszczekując. Na to parka nierozłączek zamiast się oddalić w swoją stronę nagle się odwraca w naszym kierunku i podnosi wrzask: "Niech go pani zabierze!!! :placz: On nas zaraz pogryzie!! :placz:"... Taaa :razz: :D Co na to mój pies? Z wrzaskiem spiernicza za moje nogi i zza nóg rozdziera ryja najgłośniej jak tylko potrafi :D :D :D One tulą się w siebie drąc ryje w panice (a stoją jakieś 10-12 metrów przed nami), on drze ryja za moimi nogami - w oknach coraz więcej ciekawskich drapie się po głowach, bo przecież dzieli nas od tych kobiet kilka-kilkanaście metrów, a pies nie wychodzi zza moich nóg :D No i ja po środku nieco zszokowana zastanawiam się czy mogę już się śmiać czy powinnam może jeszcze chwilę wytrzymać zanim parsknę :evil_lol: Żal mi tylko Fąfla było, bo się biedak przestraszył wariatek.
×
×
  • Create New...