Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. [quote name='Akrum'] Ja tylko wprowadzę małe sprostowanie na temat tego zdania: bo żeby było jasno - z tego 1280 zł to praktycznie tak jakby było tylko 280 zł, bo przecież 500 zł pożyczone od Ani, a 500 ode mnie. A to niestety trzeba zwrócić. Czyli 280 - 768 = - 488 zł Z czego ja daje na Maksia 100 zł, więc do oddania dla mnie tylko 400 zł (specjalnie teraz na sobotę wzięłam sobie dodatkowe zlecenie, żebym to 100 zł mogła Maksiowi podarować :)). Dobrze to chyba zrozumiałam? No i jeszcze kolejny miesiąc pobytu w DT trzeba opłacić, to jest kolejne 200 zł, pewnie też na dojazdy do lecznicy Neris wydajesz sporo, to trzeba by też zwrócić, bo leki póki co funduje zwierzuś, prawda? [/QUOTE] Kikou, Neris... mogłybyście uporządkować jakoś finanse Maksia na pierwszej, byśmy wiedziały ile Maksiowi jeszcze potrzeba??
  2. Jak się znalazł taki co chciał psa bez nogi, a z drugą nogą połamaną i w gipsie, to i na łysolka może ktoś się skusi :) Ogłoszenia jest sens robić! Są ludzie, którzy szukają pięknych psów, a są ludzie, którzy chcą pomóc jakiejś biedzie i na tych drugich w tym przypadku musimy liczyć. Mnie niestety w najbliższy weekend nie ma co by Wam pomóc z tymi zdjęciami :( Trafiły mi się kurde chrzciny w Poznaniu i nie ma rady, trzeba jechać :/
  3. ale rozkosznie się bawi :loveu:
  4. [quote name='pudzian321'] [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/2674/dsc06120small.jpg[/IMG][/QUOTE] Przeurocza :loveu:
  5. o rany :( No to fatalnie, bo BDT faktycznie baaaardzo ciężko :( a wygląda na to, że BDT to dla niego jedyna nadzieja. Chyba, że uzbieramy deklaracje na płatne DT. Ja niestety nie mam jak pomóc w temacie kasy :( Kurcze obaj chłopcy (Piątek i Toffik) potrzebują DT :(
  6. [quote name='Neigh']Powoli dochodzę do wniosku, ze mieszkam z aniołem.........Mówię ostatnio kochanie wiesz......w niedzielę u nas będzie nocowała taka dziewczyna, co mi kota przywiezie.......ja jej nie znam. Mój Tz spojrzał na mnie i odopowiedział "acha"[/QUOTE] boski :D :D Mój jest pierwszy do spektakularnych akcji ratunkowych, typu nurkowanie w rowie melioracyjnym w pogoni za kociakiem, ale potem to już liczyć na niego nie ma co :/ Choć wszystko zależy od humoru, a on ma wybitnie zmienny :/ Ciężko nadążyć :mad:
  7. a jaki jest obecny stan finansów Maksia? Te rozliczenia na pierwszej są chyba nieaktualne.
  8. podniosę...
  9. [quote name='Kociabanda2']Zapytam TZta :) Zawsze mi się rudzielec marzył :) i jeszcze z psychiatryka... Brzmi jak w sam raz dla mnie :loveu:[/QUOTE] TZ jest nieugięty... :angryy: Korzystając z dobrego humoru jaśnie pana (za godzinę już pewnie nie byłby tak dobry, więc postanowiłam nie czekać) zapytałam na gg o ten tymczas dla kotka... Odpowiedź brzmi - cytuję:[SIZE=2] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]"nie ma k**** mowy" ............................. :angryy: Jak dla mnie brzmi bardzo jasno :/ [/FONT][/COLOR][/SIZE]
  10. o rany :( Szkoda go :( Fajnie, że choć szczeniorki już mają domy.
  11. [quote name='Neigh']Tyson był znaleziony w czasach "krzyczek" wtedy mało było czasu na kociambrowe wątki......i chyba nim go na dobre zaczęłam ogłaszać, toście sie napatoczyli - wprawdzie po psa, ale upchęłam Wam i i kota. Kiedy - no kurak nie wiem....... musze sie troszkę odkocić....... A'propos nie chce ktoś cuuudnego marchewkowego chłopaka z psychiatryka? Znaczy się rudego kotka małego co na terenie Szpitalu Psychiatrycznego mieszka? Całe rodzeństwo nie żyje, tylko on się bidulek ostał i szuka tymczasu. Ma zapewnioną opiekę finansową. Bym wzięła.........no ale GDZIE?[/QUOTE] Zapytam TZta :) Zawsze mi się rudzielec marzył :) i jeszcze z psychiatryka... Brzmi jak w sam raz dla mnie :loveu:
  12. [quote name='koosiek']Eh, marne perspektywy są przed psiakiem :( Albo go któryś życzliwy przegoni kijem, albo wezwie w końcu hycla i psiak trafi do jakiegoś pseudoschronu...[/QUOTE] no właśnie :( Strasznie się tego boję, że może tak to się skończyć :(
  13. Dybuczku kochany, jak sobie radzisz? No i jak maluchy?
  14. [quote name='Neigh']Powiem szczerze, ze nie pamiętam........ale poszukam. [/QUOTE] Szkoda :( [QUOTE]Pamiętam natomiast gdzie go znalazłam. Ganiał po parkingu za dzieciakami z piłką. Myślałam, ze to ich.......Potem dzieciaki sobie poszły, a to ruszyło w pogoń za mną. Tak naprawdę, to ja go nie chciałam wziąć....się uczepił.[/QUOTE] :D :D świetny! :D Wiedział co robi :) To kiedy wpadasz odwiedzić Tysona? :)
  15. [quote name='Neigh']Kcius tiaaaaaa, wyskakujący zza rogu i ładujący się po człowieku jak po drzewie z dodatkowych efektem w posataci pazurów...... Pamiętam jak zachodziłam w głowę, jak to możliwe ze "ONI GO CHCĄ?!" To był POTWÓR w kociej skórze.[/QUOTE] hmmm... Mój "pierworodny" ;) Tygrysek robił tak samo jak był mały. I co? :niewiem: No toć przecie to zwierze nadrzewne :) Cóż w tym dziwnego? Kilka lub raczej kilkanaście razy :roll: zabroniłam i przestał :) No ale Dominik (mój TZ) to faktycznie tego bardzo nie lubił :D Darł się jak obdzierany ze skóry i zwalał Tysona na podłogę, a Tyson hyc spowrotem i tak w kółko :D :D Stąd też mąż ochrzcił go Tysonem (od Mike Tysona) :D
  16. [quote name='Nutusia']O matko moja! Czytając o Taysonie, byłam jakoś (nie wiem czemu) przekonana, że to... pies! :) Czytając opis Kociejbandy wyobrażałam sobie co najmniej pitbulla prawie na głowie księdza, a tu się okazuję, że to... kiciuś! :)))))))))))))[/QUOTE] Kiciuś kiciuś :) Słodziak kochany. Absolutnie dementuję doniesienia Neigh o galopującym ADHD i podłym charakterze! :eviltong: Swoją drogą ciekawam czy Tyson (niegdyś Kibic) miał gdzieś swój wątek? Chętnie bym poczytała archiwum :D A co u kotków szukających aktualnie domów??? Wszystkim udało się znaleźć DT czy ktoś jeszcze czeka?
  17. Wczoraj z sąsiadami tak rozmawialiśmy o zachowaniu psiaka i wydaje nam się, że conajmniej raz jakiś człowiek zrobił mu krzywdę. Jest bardzo nieufny. Boi się każdego gwałtowniejszego ruchu, np. jak się mu podrzuca z daleka jedzonko to zawsze w pierwszej chwili się chłopak przestracha i odskoczy do tyłu. Może też stąd te kłopoty z łapką? Może ktoś go skopał? Z łapką nadal kiepsko. Nosi ją w górze. Tyle, że chyba nauczył się z tym jakoś funkcjonować i często całkiem szybko kica na trzech. Gdyby jednak było to tylko stłuczenie to już by się zagoiło, więc musi to być coś poważniejszego :(
  18. kurcze, no to tragedia :( A może jakieś DT by się trafiło dla niego?
  19. [quote name='kaja555']bidne te psiury, u mnie też koty walczą o miskę i jeden największy goni pozostałe ciężko jest zwierzętom wytłumaczyć, że tak się nie robi[/QUOTE] No w domu to po prostu każdy ma swoją michę i zakaz zaglądania do cudzych, ale w schronie to się tak nie da :( Kciuki mocno zaciśnięte :)
  20. [quote name='Iza i Avanti']Jak długo? Allegro i gratkę ma od samego początku, jak pojawił się w schronie- czyli już prawie 2 lata. Pakiety ogłoszęn po różnych portalach były robione przez różne osoby w różnym czasie. W tej chwili ja utrzymuję pakiet 30 ogłoszeni- będę cały czas odnawiała. Ogłoszenia papierowe były rozwieszane w Wawie i okolicach chyba od samego początku... I nic :-( Jakieś telefony były, ale takie, że nie warto wspominać. Szans parę było, ale ludzie rezygnowali jak go zobaczyli na żywo... I siedzi biedak w Milanówku. Nie jest mu tam źle, ma super opiekę, ale nie ma swojego domku...[/QUOTE] O rany! To strasznie długo :( Biedaczek :(
  21. biedny :( Może trzeba więcej czasu i odżywienia, by mu ta łysina zarastać zaczęła? U weta na pewno przydałoby się to skonsultować.
  22. no oddać go im nie wolno. jasne. skoro nie szukają to nie chcą znaleźć, ale myślę, że nie powinno się tego też tak zostawić. Po to chyba podpisujemy z ludźmi te umowy, by wyciągać jakieś konsekwencje. Wiele pewnie nie da się zrobić, ale przynajmniej postraszyć by nie zaszkodziło.
  23. [quote name='wapiszon']Trzeba było poczekać na lądowanie i strzelić fotkę kociakowi z księdzem pod podwoziem :)[/QUOTE] Oj nie wiem. Ten ksiądz był jakiś lewy. Psa kazał zamknąć, od kotów się opędzał. Lewy jakiś. Jak już se pogadał to w końcu stanął na środku pokoju, pochylił głowę, no i [U]zamkną oczy[/U] mamrocząc cosik pod nosem. I to był jego błąd! :D :D Oj dobrze, że zdążyłam, bo naprawdę mało brakło i byłaby niezła draka :D Ten akuracik ksiądz to chyba zawału by dostał jakby Tysonowi plan się udał :D
×
×
  • Create New...